Nocne poty...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nocne poty...

przez hogis 22 lut 2010, 00:50
Witam,

Od dłuższego czasu prawie każdej nocy budzę się całkowicie zlany potem. Jestem tak mokry, że trzeba zmieniać pościel, nawet przy dużym wysiłku nie pocę się aż tak. Zauważyłem, że problem ten pojawia się tylko w noce poprzedzające pójście na uczelnię. Kiedy nigdzie się nie wybieram następnego dnia (weekend, wakacje) bez problemu przesypiam całą noc (pomijając fakt, że potrzebuję co najmniej godzinę żeby jakoś zmusić się do zaśnięcia). Problem pojawia się nawet gdy nie mam żadnych powodów do obaw następnego dnia na uczelni i wcale nie czuję się poddenerwowany. W sumie przez lata studiowania (kiepsko idzie, już studiuje dłużej niż powinienem) strasznie się "nastresowałem". Już wcześniej byłem dość nerwowy w ważnych momentach, ale teraz zamieram ze strachu podczas sprawdzania listy obecności bo muszę powiedzieć "jestem"...podobnie z witaniem się z sąsiadami na klatce schodowej, z większością się już nie witam, bo to za duży "wysiłek" :/

Powinienem iść z tym do lekarza (psycholog czy psychiatra? Do psychologa już chodziłem z innymi problemami wcześniej, ale to pomaga na bardzo krótki okres czasu), czy poczekać aż samo przejdzie? Albo może zrobić coś jeszcze innego?

Z góry dzięki za odpowiedzi.

PS
Mam nadzieję, że napisałem w dobrym dziale.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
22 lut 2010, 00:44

Re: Nocne poty...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 lut 2010, 01:27
hogis

Myślę,że powinieneś dokończyć terapię. Jak długo chodziłeś do psychologa?
Nie będę domniemywała co moze Tobie dolegać, ale to napwno na tle nerwowym.
Nocne pocenie przed sytuacjami stressowymi to jeden z objawów nerwicy czy zaburzeń nerwicowych, lękowych.
Żeby się upewnić co do swoich objawów somatycznych udaj się moze do lekarza rodzinnego, niech Cię skieruje na podstawowe badania np. morfologię.
Leki na uspokojenie mogą tylko przytłumić Twoje objawy, natomiast nie zniwelują przyczyny.
Pomyśl proszę o terapii. Za jej sprawą możesz odszukać przyczynę swoich dolegliwości, a co za tym idzie-rozpocząć pracę nad sobą.
Życzę Tobie powodzenia.
Monika.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Nocne poty...

przez magdalenabmw 22 lut 2010, 12:11
http://mediweb.pl/symptoms/wyswietl_s.php?id=5

Najpierw zrób podstawowe badania- prześwietlenie płuc, morfologia z OB, badanie TSH tarczyca, mocz. Wymień pościel na bawełnę 100%.
Potem spróbuj ziołowych tabletek na uspokojenie i spróbuj sie relaksować. Jeśli badania wyjdą okej to znaczy że to wina stresu. Jak tabletki ziołowe nie pomogą to wybierz się do psychologa lub psychiatry- przepisze coś lekkiego na uspokojenie w zw ze stresem.
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nocne poty....

przez Hermann 27 paź 2011, 14:58
Poty nocne i nie tylko
Witam wszystkich.Jestem nowy mam 45 lat .Od kilkunastu miesiecy nie moge sobie poradzić z problemem którym są nocne poty. Budze sie kilka razy w czasie nocy i jestem dosłownie jakbym wylazł z wanny.Nieraz przebudzę sie i czuje jak po piersi czy po plecach płynie struzka zimnego potu.Odwiedziłem endokrynologa, androloga, urologa, nie wspominając o próbach leczenia sie w przychodni rejonowej i NIC.Naczytałem sie o braku potasu i magnezu, o ziarnicy , gruzlicy cukrzycy i wyeliminowałem te choroby.Byłem u zielarza i NIC. Robiłem badania na Candida i NIC.NADAL SIE POCE. Czy jest ktoś kto mógłby mi pomóc?Pozdrawiam.
Ostatnio edytowano 27 paź 2011, 16:55 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
27 paź 2011, 14:34

Nocne poty...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 paź 2011, 16:57
Hermann, Może te objawy masz na tle nerwowym? I może warto byłoby odwiedzić psychiatrę lub/i terapeutę.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nocne poty...

przez Hermann 27 paź 2011, 18:17
Macam tak.Może masz i racje. Myślałem że ktoś miał podobne objawy to by mnie może nakierunkowało. Psychiatra na NFZ w 2012.Problem tkwi w tym, że ja po tych wizytach przestałem wierzyc w lekarzy. Moge prywatnie ale jak trafie na durnia to będzie mnie doił i przepisywał psychotropy.Poczekam moze jeszcze ktoś sie odezwie.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
27 paź 2011, 14:34

Nocne poty...

przez Noopii 27 paź 2011, 18:39
Wiesz często w nocy budzę się spocony,serce mi wali wiem,że to na tle nerwicowym.Chodze na terapie,doraźnie leki biorę.
Noopii
Offline

Nocne poty...

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 27 paź 2011, 18:50
Hermann, Wszystkie podstawowe badania miałeś zlecone? Mam na myśli morfologię z rozmazem, ob, hormony itp?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Nocne poty...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 paź 2011, 19:13
Hermann napisał(a):Macam tak.Może masz i racje. Myślałem że ktoś miał podobne objawy to by mnie może nakierunkowało. Psychiatra na NFZ w 2012.Problem tkwi w tym, że ja po tych wizytach przestałem wierzyc w lekarzy. Moge prywatnie ale jak trafie na durnia to będzie mnie doił i przepisywał psychotropy.Poczekam moze jeszcze ktoś sie odezwie.

Wcale się nie dziwię, ale jeśli wykonałeś podstawowe badania typu morfologia z rozmazem, OB, cukier, prześwietlenie rtg, badanie moczu, usg gruczołów dokrewnych np. tarczycy i poziom hormonów i badania wykluczyły inne choroby to warto byłoby zainteresować się tematem dotyczącym Twoich trudności natury psychicznej, mam na myśli sytuacje stresowe dla Ciebie, zaburzenia lękowe etc.
Pisałeś, że leczyłeś się ziołami. Kto Ci je przepisywał i jak często je piłeś. Bo widzisz.....ja np. zioła piję od 2,5 roku pod kontrolą. Efekty są, ale przyszły po długim czasie.
Jeśli psychiatra przepisze same leki, też należałoby rozważyć tą kwestię z uwagi na możliwość terapii, jest mniej inwazyjna.
Od kiedy masz te objawy?
Może też zmiana diety na zdrowszą byłaby tu wskazana?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nocne poty...

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 28 paź 2011, 09:40
W pierwszej chwili pomyślałem, że to parodia Nocnych Darków. :P
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Nocne poty...

przez Hermann 28 paź 2011, 18:33
Wszystkie badania Ok, hormonny - testosteron, estradiol, prolaktyna, PSA, TSH t3, t4, morfologia cukier, glukoza wszystko OK.Zioła - szałwia, jakiś Bellergot, mieszanka robiona przez zielarza - wszystko o kant du.py potłuc.POCE SIE. Dieta normalnego żonatego faceta , dzieciatego - żona gotuje.Nie chlam, nie pale, kawa raz dziennie, ograniczone węglowodany, trzy razy w tygodniu siłownia, jednym słowem normalne , uregulowane życie i POCE SIE.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
27 paź 2011, 14:34

Nocne poty...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 paź 2011, 22:40
Hermann, Pocisz się cały czas? Czy tylko w określonych sytuacjach?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nocne poty...

przez Hermann 28 paź 2011, 23:31
Ide spac zazwyczaj ok 23. O 1 z minutami sie budze - sucho, zasypiam. o 3 z minutami sie budze - macam - sucho , zasypiam, O 4 z minutami budze sie i PŁYWAM. Spie na golasa więc przerzucam kołdre na drugą stronę zmieniam poduszki i zasypiam budząc sie juz co jakiś czas do rana czując jak po plecach, piersiach płynie strużka zimnego potu.Głowa też cała mokra. Myslałem o niedoborach magnezu i potasu ale kupiłem suplementy więc to też nie to.Może załatwic sobie szpital? Niech mnie przebadają kompleksowo? Nie jestem panikarzem ale coraz trudniej jest z tym żyć.Zaczynam sie krępować bliskich.Codziennie trzeba prać poszwy.Żona sucha a ja nurek.Masakra.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
27 paź 2011, 14:34

Nocne poty...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 paź 2011, 23:57
Hermann, a dlaczego się budzisz w nocy? Nie spisz spokojnie. Stresujesz się czymś?
Z tym szpitalem to nie wiem, ale takie kompleksowe przebadanie się jest dobrym pomysłem.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do