Muszę sie w końcu wygadać...czy to nerwica?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Muszę sie w końcu wygadać...czy to nerwica?

przez brunecia87 03 lis 2009, 12:23
Witam wszystkich nerwusków i dziękuję,że istnieją takie fora jak to...Chciałabym zaciągnąć Waszej opinii czy moje objawy to nerwica.A więc u mnie zaczęło się kilka miesięcy temu od bólu lewej ręki,bólu w okolicach serca i strasznego walenia serducha towarzyszył temu lęk przed śmiercią i zawałem.Przestraszyłam się nie na żarty-pognałam do lekarza kardiologa miałam założony holter,robione ekg-wszystko wyszło dobrze.Lekarka przepisała mi tylko magnez z witaminą B6,mój stan się polepszył chyba dlatego,że wiedziałam,że serducho jest jednak zdrowe-na chwilę miałam spokój.I znowu się zaczęło-najczęściej ataki(teraz już wiem,że to ataki)odczuwałam w nocy,często zasypiałam dopiero nad ranem,już ze zmęczenia.Na drugi dzień zawsze czułam się dobrze-zero objawów.I nadszedł najgorszy z ataków jakieś 4 tygodnie temu.Położyłam się spać,obudziło mnie straszne uderzenie gorąca,zrobiło mi się słabo,powiedziałam narzeczonemu,żeby otworzył okno-zaraz juz trzęłam się z zimna,ręce i nogi zalane zimnym potem,oczywiście zaczęłam odczuwać ból lewej ręki,kłócie w okolicy serca-myślałam,że umrę,że to zawał,byłam cała roztrzęsiona.Zasnęłam ok godziny 5 nad ranem(do pracy miałam na 6-oczywiście nie poszłam).Rano obudziłam się całkiem zdrowa,ale byłam dziwnie pobudzona i buum-kolejny atak.Dowlokłam się jakoś do przychodni,ale byłam tak osłabiona,że było ciężko.Ekg,ciśnienie w normie tydzień l4 i skierowanie do neurologa.U neurologa prześwietlenie kręgosłupa szyjnego(ze względu na bóle lewej ręki)wyszło,że mam zwężenie kręgów od 2 do 7 i dyskopatię,mam skierowanie na rehabilitacje itd;ale ataki dalej mi dokuczają,najczęsciej miałam je gdy sama się schizowałam,myślałam o śmierci nigdy nie miałam ataków,gdy byłam czymś zajęta a tu kolejny zonk ostatnie 2 ataki wczoraj i przed wczoraj w pracy na nocnej zmianie,byłam jakaś niespokojna(zawsze od tego się zaczyna)nagle poczułam jakby całe gardło mi spuchło,nie wiem czy tylko tak mi się wydawało czy to była prawda,problemy z nabraniem powietrza,brak śliny,poleciałam zwymiotować,ale nie mogłam wypiłam chyba 4 herbaty,posiedziałam,pózniej położyliśmy się spać i rano,gdy szłam do domu czułam się dobrze.Jakiś czas temu zaczęłam szukać na internecie i wszystkie to objawy wskazuja na nerwicę,dziwi mnie tylko czemu żaden lekarz tego nie zauważył :?
Teraz znowu zażywam magnez z witaminą b6 zastanawiam się też nad zakupieniem jakiegoś ziołowego leku na uspokojenie,może to pomoże na te stany lękowe?Od jakiegoś czasu zauważyłam także,że strasznie pocą mi się ręce(robią mi się az potówki-nigdy nie miałam takiego problemu).Zaczęłam szukać przyczyny moich problemów i rzeczywiście w tym roku miałam dużo strasów,uważam ten rok za totalną porażkę.Wróciłam zza granicy,tam nie miałam problemów miałam pracę,pieniądze,których było aż w namiarze,ale była tęsknota za rodziną,postanowiłam wrócić w lutym.Mieszkam w Bielsku-Białej a,że to miasto przemysłowe-głownie fabryki aut,miałam problem ze znalezieniem pracy,której naprawdę nie było.Gdy wkońcu ją znalazłam,nie mogłam się zaaklimatyzować i zwolniłam się po 3 dniach tylko dlatego,że mi sie nie podobało :cry: Pózniej szukałam pracy z 4 miesiące byłam coraz bardziej zdesperowana,oszczędności topniały a tu jeszcze kredyt na karku,opłaty za mieszkanie itd.Teraz znalazłam świetną pracę w kontroli jakości,ale ataki mam cały czas,wiem,że nie moge sobie pozwolić na częste l4 panicznie boje się tego,że mnie zwolnia.Czy te moje przeżycia mogą mieć związek z początkiem nerwicy?Jestem młoda a czuje się jakbym miała z 60 lat,nie moge już normalnie funkcjonować.Kiedyś byłam wieczna optymistką,teraz wszystko się zmieniło.....
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
19 wrz 2007, 23:20
Lokalizacja
bielsko-biała

Re: Muszę sie w końcu wygadać...czy to nerwica?

przez Koturre 03 lis 2009, 12:40
brunecia87 napisał(a): Teraz znalazłam świetną pracę w kontroli jakości,ale ataki mam cały czas,wiem,że nie moge sobie pozwolić na częste l4 panicznie boje się tego,że mnie zwolnia.Czy te moje przeżycia mogą mieć związek z początkiem nerwicy?Jestem młoda a czuje się jakbym miała z 60 lat,nie moge już normalnie funkcjonować.Kiedyś byłam wieczna optymistką,teraz wszystko się zmieniło.....


Witaj,

Na 99% jest to nerwica - pisałaś, że pracujesz w kontroli jakości, czyli jakby nie było jakiś większy zakład produkcyjny. Pisałaś również, że ostatni atak miał miejsce 2 dni temu - więc chodzi o tą pracę. Zależy w jakim przychodzisz systemie do pracy. Przy systemie 3 zmianowym to już nie za ciekawie ale jeszcze od biedy da radę, zaś system 4 brygadowy (inaczej zwany systemem pracy w ruchu ciągłym) to kompletny syf i przy nerwicy to długo tam nie wytrzymasz. Z własnego doświadczenia polecam Ci olać ciepłym moczem taką pracę. L4 się nie masz co bać, bylebyś miała ciągłość zwolnienia:). Rozumiem, że masz lepiej niż koledzy czy koleżanki z linii produkcyjnej ale - sztuczne oświetlenie musi być tam na hali, wątpię by była prawidłowo wentylowana, hałas maszyn produkcyjnych i przede wszystkim to, że CZŁOWIEK NIE JEST STWORZONY DO PRACY W NOCY. Praca w nocy oczywiście jest, ale jest to kosztem zdrowia. Zaś przy nerwicy nie ma nic gorszego jak praca w nocy - o czym obyś się nie przekonała.

Pozdrawiam.
Koturre
Offline

Re: Muszę sie w końcu wygadać...czy to nerwica?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 03 lis 2009, 12:46
Brunecia87-hmm no te wszystkie objawy jakie masz przypominają objawy nerwicowe.Również czasem mam te klucie w okolicy serca,i w ogóle czasem serce mi wariuje.No a poza tym sama widzisz,że kiedy cos Ci sie dzieje masz lęk.No i te uderzenia gorąca...
Radze pojść z tym do psychologa,lepiej zacząć z tym walczyc na samym początku choroby niż tkwić w takim stanie.A tak poza tym witam serdecznie na forum:),i zapraszam na nasz czat:).
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Muszę sie w końcu wygadać...czy to nerwica?

przez brunecia87 03 lis 2009, 14:09
Dziękuje Wam za szybką odpowiedz,jesteście wspaniali.
Niestety ja pracuje w systemie 4 brygadowym i tak jakby rzeczywiście od kiedy tam pracuje,moje ataki są częstsze i coraz gorsze :cry: Pracę mam świetną i nie chciałabym jej zmieniać-jednak zdrowie jest ważniejsze w 100%.Na razie rzeczywiście udam sie do psychologa im szybciej tym lepiej.A może macie jakieś sprawdzone leki na uspokojenie,najlepiej ziołowe no i bez recepty
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
19 wrz 2007, 23:20
Lokalizacja
bielsko-biała

Re: Muszę sie w końcu wygadać...czy to nerwica?

przez villemo 03 lis 2009, 18:36
Witaj :)

przeczytałam cały Twój post i także uważam że w dużej mierze Twoje obajwy wskazuja na nerwicę..Jednak aby wykluczyć inne rzeczy myślę że powinnaś jeszcze zrobiś badanie na tarczycę albo na poziom hormonów.Chyba że niedawno robiłaś takie badania.
Nerwica właściwie pojawia się najczęsciej nie w momencie problemów, które nas dotykają a później..kiedy wydaje się że już wszystko jest ok.Przynajmniej tak było u mnie.Wydaje mi się że te stresy,nerwy nawet z przed kilku miesięcy czy lat gromadzą się w nas i nawet o tym nie wiemy..Myślimy że pozbyliśmy się problemu i koniec.A tu jednak po jakims czasie gdy wszystko się skumuluje - nagle wybucha :( organizm kapituluje.
Ja choruję na nerwicę lękową, z tym że moje objawy potrafią zniknąć na rok czy nawet na kilka lat, po czym zdarza się nagle atak paniki i nerwica znowu łapie mnie w swoje szpony :(
dlatego przez cały czas szukam jakiegoś sposobu na to aby nauczyć się taki atak paniki odeprzeć i pozbyć sie tego cholerstwa albo chociaż sprawić żebym umiała szybko wyjść z "dołka".
Co się tyczy Twojej pracy, myślę że nocne zmiany mogą powodować większy stres..Chociaż ja pracuję na jedną zmianę 8-16 ,też lubię swoją prace a jednak zdarza się że nie mogę wytrzymać w fimie, albo boję sie w ogóle tam pojechać..

Leki jakie biore/brałam jeszcze nigdy nie były lekami silnymi przepisanymi przez psychologa.
Piję melisę, w razie potrzeby biorę ziołowy VALIDOL lub łykam Persen czy Labofarm.
Nie są to silne leki, jednak czasem wydaje mi się że sama świadomość że je wzięłam poprawia mi nastój :)
pomijam oczywiście momenty w których jest naprawdę źle, wtedy muszę już sama zawalczyć ze sobą o to aby pokonac panikę i np. nie wezwaC POGOTOWIA..

POZDRAWIAM CIEPLUTKO.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
02 lis 2009, 21:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 19 gości

Przeskocz do