Jest coraz gorzej

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jest coraz gorzej

przez milka 17 cze 2009, 20:40
Nie wiem co się dzieje ze mną. Leczę się od kilku ładnych lat, są chwile kiedy jest dobrze, ale są też i takie kiedy myślę, że to już koniec. Miewam okropne zawoty głowy, ciemno lub mroczki przed oczami, czasem jakiś dziwny ucisk na oczy, zaburzenia widzenia, podwójne widzenie, lęki, kołatania serca, zaparcia, biegunki, wzdęcia, bóle kręgosłupa, bóle pleców, brzucha, żołądka, drżenia wewnętrzne, pocę się, czuję, że umieram, choć nigdy nie zemdłałam. Biorę XANAX SR (o przedłużonym działaniu), CITAL, na noc CIRCADIN i SELOFEN, bo oczywiście pomimo uczucia totalnego zmęczenia nie udaje mi się zasnąć, a w dzień nie mogę funkcjonować, bo zwyczajnie się pokładam, albo uciekam gnana paniką. Do tego mam jeszcze problemy z nadciśnieniem. Byłam dość długo na L-4, ale w końcu mnie "uzdrowili" a ja wcale nie czuję się lepiej. Zero zrozumienia dla tak poważnej choroby. Czasem myślę, że już nie dam rady. Nie chcę się bać, nie zniosę dłużej tego wszystkiego, nie chcę tak żyć. Chcę być wolna, zdrowa, normalna, spokojna.....
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

Re: Jest coraz gorzej

przez (DK)Peter 17 cze 2009, 21:23
Może nie jestem najlepszym przykładem dla Ciebie bo sam mam poważne problemy ze sobą :( ale jak twierdzisz są też chwile które są piękne dla których warto żyć . Nie jestem wstanie pomóc konkretnie a same słowa w stylu weż idź do lekarza itp guzik tak naprawdę dają :( czasami po prostu potrzeba nam wysłuchania przez innego człowieka który wystarczy że słucha bardzo dużo daje .
Nie chcę się bać, nie zniosę dłużej tego wszystkiego, nie chcę tak żyć. Chcę być wolna, zdrowa, normalna, spokojna..... wiesz tak naprawdę chciałbym tego samego , przestać się bać :( rozumiem Cię nawet nie wiesz jak bardzo :( strach to coś czego się nie da normalnie opisać , mnie w każdym razie wykańcza :(
Mam nadzieję że u Ciebie wszystko dobrze się skończy , podjełaś jakieś kroki by się z tego wydostać i to słuszna decyzja :) Głowa do góry wierze w Ciebie że dasz radę :)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
15 cze 2009, 17:38

Re: Jest coraz gorzej

Avatar użytkownika
przez KasiaMi11 17 cze 2009, 21:33
Milka kochana tak bardzo chciałabym Cię pocieszyć,ale sama jestem w wielkim dole.Ale wiesz nie możemy się poddawać,nie wolno.Patrzę na mojego malego synka i łzy same lecą mi po policzkach-dla niego muszę z tym walczyć.Chcialabym tak samo jak Ty być wolna,zdrowa,spokojna.A tymczasem u mnie nasilenie tego gówna sięgnęlo zenitu.Byłam u psychiatry i psychologa.Ten pierwszy zlecił mi seroxat,a ten drugi będzie w poniedzialek grzebał w mojej duszy.Leku oczywiście nie wzięłam,boję się.Bardzo się boję.Może w końcu Pan Bóg ulituje się nad nami.

Jakie serce taki lęk...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 13:13
Lokalizacja
Lublin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jest coraz gorzej

przez milka 18 cze 2009, 08:32
Nie wiem czy to kiedykolwiek minie, już parę razy wydawało mi się, że wychodzę z tego, że może mi się udać pokonać to paskudztwo...a potem wszystko wracało, spadało na mnie niczym lawina pełna nowych objawów. Boję się, że nie dam rady dłużej się z tym zmagać...To wszystko nie ma sensu
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

Re: Jest coraz gorzej

Avatar użytkownika
przez Donkey 18 cze 2009, 13:18
Ma sens. Wyjdziemy z tego wszyscy!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do