jak zdiagnozowac to mi dolega? proszę o diagnoze.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

jak zdiagnozowac to mi dolega? proszę o diagnoze.

Avatar użytkownika
przez niespokojna 16 cze 2009, 22:13
ktos mi powiedzial, a pewnie masz nerwice lekową!
od tak, bezproblemowo tak jakbym dostala kataru.
ale mi jest z tym zle i chce wiedziec czy to sie rzeczywiscie tak nazywa.
znajomi spotykajac mnie naulicy mowia ze zmienila mi sie twarz, ze jest na niej duzo zmartwien i problemów i ciaglych trosk.
głównie co mis ie dzieje to to ze mam czasami w nocy szczekoscik, bole w klatce piersiowe, czesto placze, nie widze sensu w zyciu, czasami kłuje mnie w sercu...
moj chlopak twierzdi ze jestem hipohondryczka i nic sobie z tego nie robi. ma dobra prace i zero porblemów.
a ja gdy zbliza sie wieczor, zaczyna sie koszmar, mam mnóstwo negatywnych mysli tzn, ze ktos moze umrzec, ze cos zlego moze sie stac, ze moze byc tak w zyciu ze nie bede miala gdzie mieszkac, ze moja szkola moze mi nie dac tego co chcialam zeby mi dala, ze wszystko jest psrzedajne a ja niechce sie sprzedawac haniebnie....jesty mi z tym bardzo zle i czesto płynal slone łzy.... co mi dolega?
Ostatnio edytowano 16 cze 2009, 22:19 przez linka, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Proszę nie powielać tego samego postu.
start 10 luty/ 1x rexetin - rano / 1x depakine chrono 300 - wieczorem. Nie jest zle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
11 cze 2009, 20:14

Re: jak zdiagnozowac to mi dolega? proszę o diagnoze.

Avatar użytkownika
przez linka 16 cze 2009, 22:20
niespokojna, żeby zdiagnozować nerwicę należy udać się do lekarza ogólnego - zrobić badania krwi, poodwiedzać lekarzy specjalistó (neurolog, okulista, laryngolog itd.) i dopiero jeśli okaże się, że fizycznie nic ci nie dolega, należy udać się po diagnozę do psychiatry...a nie szukać odpowiedzi na tak poważne pytanie na forum... :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: jak zdiagnozowac to mi dolega? proszę o diagnoze.

Avatar użytkownika
przez niespokojna 16 cze 2009, 23:04
no więc tak, zeby zbadac bole w klatce piersiowej i bezdech poszlam do pulmonologa, zrobil mi rentgena płuc, spirometrie i nic to nie wykazalo.
potem wizyta u laryngologa, poszlam na zabieg i wyprostowalam przegrode nosową, neurolog - tez bylam, panstwowo, przypisal mi tabletki i masci.
robilam tez wszystkie badania krwi, moczu...
co teraz czy teraz smialo moge udac sie do psychologa?
czy najpierw psycholog? pozniej psychiatra jesli bedzie taka potrzeba?
podobno psycholog rozwiazuje sytuacje, a psychiatra leczy gdy sytuacji nie da sie rozwiazac terapia?
bo jak tam dalej pojdzie to sibie cos zrobie...samobojstwo mnie wogole nieprzeraza, mysle ze jak strace dobitnie sens zycia to to zrobie. narazie powstrzymujemnie od tego fakt ze mam tate, sioste, brata, chloapaka...
start 10 luty/ 1x rexetin - rano / 1x depakine chrono 300 - wieczorem. Nie jest zle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
11 cze 2009, 20:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: jak zdiagnozowac to mi dolega? proszę o diagnoze.

przez fobia 17 cze 2009, 00:17
niespokojna na prawde wybierz sie do psychiatry i psychologa. Jezeli wyniki sa w normie to faktycznie moze byc nerwica lekowa. Wiele z tego co piszesz przypomina mi objawy mojej nerwicy na poczatku leczenia :szczekoscisk, bole w klatce , placzliwosc itd. do tego dochodzily jeszcze zawroty glowy, napady paniki i wiele wiele innych.
Mysle,ze odpowiednio dobrane leki i psychoterapia pomoga Ci!
Tylko marwia mnie te Twoje mysli samobijcze- ja takich nie miewalam! Dobrze, ze masz rodzine, masz dla kogo zyc. Porozmawiaj z nimi i z chlopakiem ze potrzebujesz ich wsparcia!
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: jak zdiagnozowac to mi dolega? proszę o diagnoze.

przez tynka92 17 cze 2009, 14:23
Ja myślę, że możesz mieć także zaburzenia depresyjne lub początki nerwicy natręctw. Wskazuje na to twoje zadręczanie się myślami o czyjejś śmierci, samobójstwie itd. Radzę Ci pójść do psychiatry, bo to naprawde pomaga :smile: Póki co, staraj się dostrzegać wszystko co może cieszyć i spróbuj świadomie odsuwać od siebie te dręczące myśli - wiem, to bardzo trudne, ale postaraj się. Nie wszystko zrobi za nas psychiatra. Trzeba też samemu nad sobą popracować. :smile:
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], SCF i 34 gości

Przeskocz do