Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez ksieżniczka 06 mar 2007, 17:39
płytki oddech jest od nerwicy też tak mam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
26 lut 2007, 20:47

Avatar użytkownika
przez kijek 06 mar 2007, 18:02
próbowałaś nauczyć się oddychać przeponą? przy płytkim oddychaniu ile wykonujesz oddechów na minutę? 20-25? nauka oddechu "głębokiego" zajęła mi 3 miesiące. od 4 lat nie zapowietrzam się jak kiedyś. ilość oddechów spadła do 8-12 na minutę. i zniknęła większość "gwiazdek" sprzed oczu. połóż się na podłodze na plechach. połóż na brzuch książkę i podczas oddychaniu staraj się ją podnieść do góry. ale nie rękoma ;) .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
05 mar 2007, 17:25

przez Maki 06 mar 2007, 23:52
a ja mam wrazenie ze mam cos z przepona oddycham jak karp nie moge nawet czasm ziewnac to jest dla mnie najgorszy objaw nerwicy
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
01 mar 2007, 00:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Niteczka 08 mar 2007, 18:54
Witam,
Ja także mam kłopoty z tym płytkim oddechem, też słyszałam żeby oddychac w woreczek lekarz mi tak poradził, ale ja osobiście jeszcze tego nie probowałam i staram sie wymyslic mój własny sposób na poradzenie sobie z tym problemem i tak doszłam do tego, że jak tylko to mi sie przydarza to zaczynam cos robic zeby zająć mysli i koncentruje sie na zajeciu np sprzatam, ide na aerobik, zakupy czy cokolwiek, w ogóle wysiłek fizyczny mi pomaga ;) jak zaczynam o tym myslec to jest jeszcze gorzej, mysli potęguja to.
Pozdrawaim i ciesze sie, że sama nie jestem ;)
I am alone at a crossroads
I'm not at home in my own home
And I've tried and tried to say what's on my mind
I'm so tired of pretending...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
03 sty 2007, 19:39
Lokalizacja
Głogów

Ucisk w dole szyjnym...

przez edurbi 09 mar 2007, 11:50
Witam,
mam pytanie, czy jednym z objawow nerwicy jest taki ucisk (skorcz) w dole szyjnym?? Jak wdycham powietrze i probuje je zatrzymac to w w dolku czuje jak bym miala jakas deske. Niewiem jak dokladnie mam to opisac. Robilam sobie badania laryngologiczne i gastrologoczne i wszystko niby ok. Jednak objawy nadal sie utrzymuja i do tego ogolnie dusznosci. Masakra. Boje sie...
"Jesli sie skupisz na tym co zle,zabraknie miejsca na to co dobre"
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
02 mar 2007, 09:30
Lokalizacja
slask

Avatar użytkownika
przez Atkaa 09 mar 2007, 13:10
Neta napisał(a):, czy kawa wzmaga objawy nerwicowe????

Nie jest to udowodnione naukowo aczkolwiek biorąc pod uwagę zawartą w niej kofeinę, która podobno pobudza :P, może działać także negatywnie pobudzająco. Ja tam w każdym razie kawę uwielbiam i nie umiem z niej zrezygnować, chociaz juz dawno na mnie nie działa :roll: Jedyne co powoduje, to nieznaczny ból brzucha ale to już inna bajka :D

Podobnie jak i wam, mnie też dokucza płytki oddech. To najuciążliwszy ze wszystkich objawów jakie mi się przytrafiły. Czasami łapię powietrze jak karp przed wigilią, męczące to jest. A jak już uda mi się cudem wziąć głęboki oddech to czuje sie tak komfortowo, że zapominam o dalszym oddychaniu :mrgreen: Nabawiłam sie tego min przez nadużywanie pozycji siedzącej, zgarbionej (płuca mają wtedy mniej powierzchni czynnej). Bieganie jest najlepszą metodą dotleniania i ćwiczenia płuc ale ja zbyt leniwa jestem :? Jesli macie jakies propozycje farmaceutyczne, to chętnie skorzystam, bo oddychanie przeponą mi nie wychodzi ;)
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez kijek 10 mar 2007, 08:04
Atkaa napisał(a): Jesli macie jakies propozycje farmaceutyczne, to chętnie skorzystam, bo oddychanie przeponą mi nie wychodzi ;)


ale koleżanka leniwa ;) po prostu podczas oddechu "wciśnij" powietrze do przepony. tak żeby brzuszek się powiększył. ruszaj brzuchem i oddychaj. 4 sekundy wdech, 4 sekundy wstrzymaj, 8 sekund wydech. dodatkowo fajnym sposobem jest: oddech (myślisz sobie wtedy: robię wdech i uspokajam ciało), wydech (myślisz sobie wtedy: robię wydech z uśmiechem). polecam książkę "Każdy krok niesie pokój" Thich Nhat Hanh. powyższy sposób jest jego autorstwa.

pozwolę sobie na wklejkę:
Thich Nhat Hanh - światowej sławy mistrz zen, był jednym z przywódców wietnamskiego ruchu pokoju. Autor wielu książek i członek buddyjskiej delegacji pokojowej w Paryżu.

fragment książki: http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=99
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
05 mar 2007, 17:25

przez misiaczek 22 mar 2007, 13:22
Witajcie ;) Ja mam takie same objawy jak wy płytki oddech i również zauważyłam że nasila się po wypiciu kawy. próbowalam wielu rodzaji kaw sypanych i rozpuszczalnych i po wszystkich mam duszności a co najciekawsze te duszności występują od początku jesieni aż do lata. Latem mogłabym pić nawet po 4 kawy dziennie i nigdy mi nic nie było. Byłam u lekarza rodzinnego i zapytałam jaki związek ma kawa z dusznościami i odpowiedział mi że ma.Chciałam się was zapytać czy duszności macie wtedy jak się wkurzycie czy nawet jak jesteście spokojni. Mnie jak złapią duszności to trzymają nawe przez tydzień a potem kilka dni przewy i znowu. WKURZA NIE TO. Wczoraj byłam pierwszy raz u psychologa ale czy to pomoże. Napiszcie czy wam psycholog pomógł? Jak poszłam w zeszłym tygodniu po raz pierwszy do psychiatry to ona mi poewiedziała że jest mi potrzebna psychoterapia . ALE CZY PSYCHOTERAPIA POMOżE ??????????????????? :roll:
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
04 sty 2007, 11:04
Lokalizacja
CZęSTOCHOWA

Re: Nie moge oddychac!

Avatar użytkownika
przez Andhariel 24 mar 2007, 14:55
Habibi30 napisał(a):Witam...

Wiem, ze watek "oddychania" byl nieraz poruszany na tym forum, ale moj przypadek jest troche inny i jestem ciekawa czy ktos mial tez takie objawy, bo ja juz nie daje rady...
Nie moge wziasc glebokiego oddech, to trwa nieprzerwanie. To nie atak paniki czy cos w tym rodzaju. Po prostu mam wrazenie, ze moj oddech jest za plytki i jak uda mi sie oddetchnac, to czuje ulge. Nie moge tez ziewac. Otwieram buzie, zeby ziewac, ale sie blokuje i zatykam:(((
Nie hiperwentyluje sie, torebka tu nie pomaga...
To trwa non stop od 2 tygodni a z przerwami od roku. Zaczelo sie po zapaleniu oskrzeli i tak mi zostalo:( Pulmunolog mowi, ze wszystko ok, kardiolog tez. Boli mnie przepona od oddychania jak po silnym kaszlu. Teraz chce zrobic usg jamy brzusznej, bo kumpela mowi, ze mnie boli tam gdzie woreczek...
I tak sie zapisalam do poradni nerwic, bo tak zasugerowal lekarz pierwszego kontaktu - juz chyba z niemocy.
Jak biore magnez to mam mdlosci, ale kardiolog mowi, ze to normalne - niektorzy tak reaguja i zalecil validol. Troche pomaga:) Fakt, ze jak nie skupiam sie na oddechu, to jest OK. Wiec chyba mam nerwice:(


Dokladnie to samo przechodze obecnie:( nic dodac nic ujac
"Go With The Flow"-QOTSA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
12 lip 2006, 17:57
Lokalizacja
woj. Łódzkie

Avatar użytkownika
przez zettow 24 mar 2007, 22:01
Tez tak mam. Musze plytko oddychac, a co jakis czas biere gleboki oddech. Ale to tylko podczas ataku, jak sie skupie na oddechu.
Trzeba przestac o tym myslec. Skupic sie na czyms innym (wiem ze to trudne ale czasem sie udaje).

P. S.
Te wszystkie jogi i relaksacje w ktorych sam wplywasz na oddech sa dobre dla normalnych ludzi :P
Do takich cwiczen trzeba byc gotowym, bo moga przyniesc wiecej szkod niz korzysci.
U mnie chyba sie od tego zaczelo. Cwiczylem intensywnie glebokie oddychanie i chyba przecholowalem. Potem juz nie moglem przestac o tym myslec. Caly czas myslalem: wdech wydech, balem sie ze jak tego nie zrobie to przestane oddychac. Masakra. Nie moglem normalnie zyc.

Teraz juz jest lepiej, ale tez czasem mam dusznosci.
Use Your Imagination
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
19 mar 2007, 00:28
Lokalizacja
Bielawa/Wroclaw

przez mareks 18 kwi 2007, 10:24
Ja tez mam problem z oddechem, ale najbardziej denerwuje mnie jak biore glebszy oddech i czuje bol w klatce. Czy ktos czul sie podobnie ?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 kwi 2007, 12:37

Avatar użytkownika
przez NnNn 30 maja 2007, 22:03
przeczytalem calosc :cry: placze bo znow wrocil plytki oddech z zawrotami glowy :cry: oddech jest najgorszy z wszystkich objawow somatycznych :cry: wyprowadza mnie z rownowagi :cry: meczy ,gnebi, dlawi ,dusi, odbiera radosc zycia , zaprzata glowe :( To najgorszy z objawow gorszego nie moze byc nic nie mozna zrobic na niczym sie skupic jak ja tego nienawidze :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!:
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

przez Maki 30 maja 2007, 22:48
Bibi nie uzywalam jeszcze worka bo jak to zrobic skoro mnie sie wydaje ze trace oddech i jak wezme taki worek lub torbke to tak jakbym zabierala sobie dodatkowo tlen czy moze jedno z drugim nie ma nic wspolnego??
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
01 mar 2007, 00:30

Avatar użytkownika
przez LDR 30 maja 2007, 23:13
Przy trudnościach z odychaniem apsolutnie NIE WOLNO oddychać głęboko i/lub szybko! Powoduje to jeszcze większe oczucie braku tlenu, a w efekcie prowadzi do hiperwentylacji, która przy niedoborze elektrolitów może spowodować wykręcanie ciała (podobne do ataku tężyczki). Niektórzy też odczuwają taką jakby kule w gardle.

Jak rozpoznać astmatyczny skrucz oskrzeli z dużnościami nerwicowymi?

W moim przypadku i przypadku mojego brata... nauczyliśmy się na sobie. Przy skurczu ostrzeli towarzyszy "świszczenie" przy oddychaniu. Jeśli nie słychać tego na pierwszy rzut oka to przystawić trzeba jedną dłoń od ust do ucha (tak że przy uchu są palce, nadgarstek przy ustach) tworząc "tunel" i wtedy przy głębszym wolniejszym oddechu słychać czy świszczy czy nie.

Jeśli świszczy to pomagają preparaty rozkuczowe typu Atrovent czy Ventolin. Jeśli duszność jest i nic nie świszczy i jest nerwicowa to, żaden ale to apsolutnie żaden lek rozkurczający nic tutaj nie pomoże. Czasem miałem takie duszności nerwicowe po kilka dni. Bardzo nieprzyjemne. Trzeba odwarcać swoją uwagę, ale to bardzo trudne.
почтение, тeрпимость... :) PS. Czy na świecie innych ludzi jest mało, że akurat to mnie spotkało?
To moje życie:
Obrazek
Avatar użytkownika
LDR
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 13:42
Lokalizacja
Okolice Wawy

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 29 gości

Przeskocz do