Skocz do zawartości
Nerwica.com

Bezradność


Nikt1

Rekomendowane odpowiedzi

Witam Wszystkich.

 

CZytając Wasze forum zauważyłem , ze dużo osób ma podobne problemy :(

 

Może zacznę od początku. Mam 22 lata , pracuję , uczę się. Niby wszystko ok, ale ja już nie mogę wytrzymać ze sobą. Patrząc na innych zazdroszczę im szczęścia i w ogóle wydaje mi się , że wszyscy wokół są szczęśliwi tylko ja jestem jakiś inny :( Mam takie dni , że chcę umrzeć - nie ma nikogo dla kogo mógłbym żyć. Jestem sam , rodzice nie żyją , Nigdy nie byłem w poważniejszym związku. Wszystko jakoś się od razu kończyło . Może przed obawą , że bd taki sam jak mój ojciec jak żył... był alkoholikiem , znęcał się nad rodziną , żyliśmy w ciągłym strachu co mu odwali . Nie jestem brzydki , łatwo nawiązuję znajomości a jednak się czegoś boję coś mnie powstrzymuje , chyba świadomość , że jestem nikim i nigdy mnie nikt nie pokocha. Czuję się beznadziejnie , popadłem w nadużywanie alkoholu. Wydaję bez sensu zarobione pieniądze np na nowy telefon , którego w ogóle nie potrzebuję. Jak już coś kupię to później żałuję. Często łapię doły , zakładam maski zeby mało kto to widział . Nie mam żadnej nadziei , że kiedyś bd szczęśliwy. Pogrążam się w tym coraz bardziej , często po prostu chce mi się płakać choć jestem facetem i inni uważają mnie za "twardego" , właśnie ktoś mi tak ostatnio powiedział po tym jak mu powiedziałem o pewnej sytuacji w moim życiu , ale powiedział mi też , że nawet najtwardszy twardziel może w koncu nie wytrzymać. I wtedy jest potrzebna pomoc. Chyba właśnie znajduję się w takim momencie , ale nie mam dość odwagi aby poprosić o pomoc. Po prostu chciałbym umrzeć i skończyć to wszystko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mogłabym metodą ctrl+v przekleić to co napisałeś i się pod tym podpisać :)

 

Wydaję bez sensu zarobione pieniądze np na nowy telefon , którego w ogóle nie potrzebuję. Jak już coś kupię to później żałuję.

 

Tak jest, jeśli nic Cię nie cieszy, to mimowolnie zaczynasz szukać przyjemniejszych momentow chociażby rozwalając pieniądze na lewo i na prawo.

 

Brzmisz na inteligentnego faceta, który jest poprostu mocno samotny (mówię o bliższych znajomościach, bo kolegów, którzy tak naprawde nie wiedzą co dzieje się w Twojej głowie można mieć masę) i stara się to zagłuszyć na różne sposoby.

 

Mam nadzieję, że zarejestrowanie się tutaj i wyrzucenie z siebie paru rzeczy chociaż trochę Ci pomoże, bo anonimowo zawsze jest łatwiej wszystko z siebie wyrzucić :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tahela, Tak , chyba zdecyduję się na psychologa.

 

Candy14, Faktycznie , czytałem właśnie o DDA i niestety chyba jestem taką osobą ehhh będzie pod górkę :(

 

 

zetisdead, Chyba masz rację z tym wydawaniem kasy.

 

Tak , mam kolegów , koleżanki a nawet jest jakiś tam przyjaciel , ale ... nimi nie zapełnię pustki. Po pracy dosłownie nie chce mi się wracać do pustego domu. A kiedy już w nim jestem to myśli typu , o nie , znowu to samo , ciągła monotonia i samotność . W pracy zazwyczaj jest ok i współpracownicy uważają mnie za bardzo wygadaną (nieraz za bardzo) osobę , ale i tak paradoksalnie myślę , że ktoś kto jest akurat przy mnie po prostu się nudzi... Ehh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikt1, najpierw pod górkę, ale jak będziesz na szczycie, to wystarczy jeden kroczek i będzie niezła jazda z górki. ;) Poznasz lepiej siebie przy okazji, czyli to czego większość "normalnych" nigdy nie doświadczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jaa145, Ale ja mam plany ,które chce realizować, ale zazwyczaj na planowaniu się kończy , nie mam motywacji a zmiana tylko dla siebie jest od razu zwalczana przez negatywne myśli typu: i tak jesteś/będziesz nikim , więc nic nie ma sensu. Na tę chwilę wydaje mi się , że nigdy nie bd miał dla kogo się zmienić.

 

Candy14, uczestniczyłaś w takich terapiach? Jak one wyglądają? Tylko wiesz... nie chciałbym mówić przy innych osobach co mam w środku bo to... poniżające? Przecież dzisiaj w świecie dominuje siła , pewność siebie i wyolbrzymianie własnych cech...

 

Marsal2, mam nadzieję , że masz rację. Lubię nowe rzeczy i ciekawi mnie ta terapia , ciekawi mnie chwila , w której będę tylko szczęśliwie patrzeć w przyszłość bez nadmiernego analizowania swoich błędów...

 

Wiecie , mam porównanie z moimi rówieśnikami , którzy nie są DDA i mieli szczęśliwe dzieciństwo , zupełnie inni ludzie , ich świat jest obrócony o 180 stopni w stosunku mojego :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, uczestniczyłaś w takich terapiach? Jak one wyglądają? Tylko wiesz... nie chciałbym mówić przy innych osobach co mam w środku bo to... poniżające? Przecież dzisiaj w świecie dominuje siła , pewność siebie i wyolbrzymianie własnych cech...

 

Moj mezczyzna chodzil i mnostwo znajomych :) Jak wejdziesz w ten krag ludzi to zobaczysz jak Ci sie zmieni myslenie i przestaniesz sie krepowac. Mowienie o sobie i wywalanie tego co Cie boli bedzie tak normalne jak oddychanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×