| Autor |
|
|
Ciśnieniowiec
|
Re: Kocham Cię  16 Lut 2010, 04:50 |
|
Od: 07 Sty 2009, 22:34 Posty: 92 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
A ja nie powiedziałem nigdy nikomu z rodziny, że go kocham i nigdy też tego nie usłyszałem. Natomiast jeżeli byłem w związku i faktycznie czułem, że kocham to mówiłem o tym, chociaż zajęło mi sporo czasu nauczenie się tego. A tak przy okazji to nawet nie pamiętam kiedy ostatni raz użyłem lub usłyszałem ten zwrot
|
|
|
|
 |
|
Manka
|
Re: Kocham Cię  16 Lut 2010, 09:43 |
|
Od: 15 Lut 2010, 12:35 Posty: 88 Miejscowość: Rzeszów Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
Hmm no u mnie w rodzinie tez ciezko o słowo KOCHAM CIE ... hmm jak sobie tak pomysle to nie pamietam takich sytuacji ... przykre.Teraz gdy jestem w zwiazku to owszem mowie mysle ze dosc czesto hmm ... ale sama dosc długo nie słyszałam juz tego słowa.I musze sie zgodzic z wovacuum ze takie słowo potrafi pozytywnie nakrecic i namalowac od tak usmiech na twarzy  a kto to docenia temu napewno sie nie znudzi !!!
______ Aby zadać pytanie, trzeba już znać przynajmniej część odpowiedzi ...
|
|
|
|
 |
|
człowiek nerwica
|
Re: Kocham Cię  17 Lut 2010, 00:29 |
|
| Moderator |
|
Od: 12 Wrz 2006, 14:58 Posty: 3689 Miejscowość: Dolny Śląsk* Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
Jak dobrze,że te głupie hamerykańskie święto się skończyło(Walentynki). Miłości nie ma!.Ludzie sobie gadają "Kocham Cię",a potem się rozstają.. Słowa "Kocham Cię" nie znaczą kompletnie nic.
______ "Widziałem Bolka tańczącego o świcie, w promieniach zachodzącego słońca..." Sebcio
Jego zszargana psychika mogłaby być bodźcem do nieetycznego postępowania. - o mnie 
Jestem tu po to,aby leczyć moje chore myśli...
|
|
|
|
 |
|
BladeM
|
Re: Kocham Cię  17 Lut 2010, 14:49 |
|
Od: 17 Sty 2010, 19:30 Posty: 236 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
Jesli chodzi o powiedzenie "Kocham cie" musimy zaczac najpierw od siebie. To ze innym to mowimy i okazujemy, to jedna strona ale o wiele wazniejsze jest powiedziec to sobie.
Szczegolnie dla tych twierdzacych ze nie ma milosci, bardzo proste jesli nie masz w sobie milosci do siebie, to jak mozesz wierzyc w milosc i kochac.
zytujac zdanie z Biblij choc nie jestem zbyt wierzaca....."kochaj blizniego swego jak siebie samego" jest warte zastanowienia sie choc krotko co sie za tym zdanie ukrywa. Wniosek jest prosty aby kogos umiec kochac, z jego wadami , slabosciami musimy najpierw siebie pokochac dokladnie z tym samym , naszymi wadami i slabosciami. Akceptujac i kochajac siebie, mamy niesamowite zasoby milosci w sobie aby okazac to tez innym.
Aczkolwiek niesamowicie wazne jest "zdazyc" powiedziec bliskim ze ich kochamy i nie wychodzic z zalozenia ze oni poprostu o tym wiedza. Zrozumialam to jak 3 lata temu zmarl moj tata i nie zdazylam mu przez cale moje zycie powiedzie poprostu ze go kocham. Nie umialam, nie nauczylam sie..dzis jest za puzno aby jemu to powiedziec, ale zrozumialam ze nie mozna wychodzic z zalozenia ze ktos powinnien to wiedziec, niesamowicie wazne jest nie tylko dla tych kturym to mowimy, ale wazniejsze dla nas samych ze to powiedzielismy, ukazalismy.
______ Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
|
|
|
|
 |
|
Manka
|
Re: Kocham Cię  22 Lut 2010, 10:36 |
|
Od: 15 Lut 2010, 12:35 Posty: 88 Miejscowość: Rzeszów Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
Witajcie , wiecie co ? Mam do was pytanie moze z nieco odminnej beczki ale sadze ze zwiazane z tym tematem.Mam na mysli przyklad partnerstwa ... na początku partner czesto mowil mi ze mnie kocha potrafil nawet napisac to w srodku nocy jak spałam ... doszłam do takiego wniosku czytajac ostatnio archiwum wiadomosci  Oczywiscie chodzi mi juz o taki dojrzały zwiazek , zadne z nas nie jest juz dzieckiem . Po jakims czasie zauwazylam ze coraz rzadziej moj partner takiego słowa uzywa ... nie mam na mysli ze przestal mnie kochac bo czuje i wiem ze nadal mnie kocha ... ale w dziwny sposób jego uzywanie słowa "KOCHAM" zaczeło zanikac ... tak ze słysze je rzadko ... chociaz nic szczegolnego ku temu nie mam. Ponad to wiem ze choruje na nerwice lękową ... czy to moze miec jakis zwiazek z tym faktem ? Czy to naturalne u wszystkich ??? Jak sadzicie :) 
______ Aby zadać pytanie, trzeba już znać przynajmniej część odpowiedzi ...
|
|
|
|
 |
|
Pstryk
|
Re: Kocham Cię  22 Lut 2010, 23:10 |
|
|
|
|
hm dla mnie słowo kocham nie ma znaczenia to tylko słowo - liczą się czyny... to słowo jest nadużywane w obecnych czasach i traci na magii, znaczeniu. zresztą jak się patrzy na te aniołki, które po chwili już by się pozabijały trudno wierzyć.
|
|
|
|
 |
|
Manka
|
Re: Kocham Cię  23 Lut 2010, 10:32 |
|
Od: 15 Lut 2010, 12:35 Posty: 88 Miejscowość: Rzeszów Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
No tak w aktualnych czasach to słowo jest naduzywane ale nie mozna odrazu mówic ze nie ma znaczenia.Mysle ze miłość zależy od charakteru czlowieka i sytuacji ... I Zależnie od sytuacji może uszczęśliwiać, może być powodem tragedii, może dodawać nam sił, może także powodować zupełną zmianę naszych zachowań i przekonań. 
______ Aby zadać pytanie, trzeba już znać przynajmniej część odpowiedzi ...
|
|
|
|
 |
|
wovacuum
|
Re: Kocham Cię  23 Lut 2010, 10:41 |
|
Od: 05 Cze 2009, 18:25 Posty: 3112 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
człowiek nerwica napisał(a): Jak dobrze,że te głupie hamerykańskie święto się skończyło(Walentynki). Miłości nie ma!.Ludzie sobie gadają "Kocham Cię",a potem się rozstają.. Słowa "Kocham Cię" nie znaczą kompletnie nic. Alez Darku milosc istnieje-ja jestem tego zywym przykladem  moze sam jak siè kiedys zakochasz z wzajemnoscià,to zmienisz zdanie,zyczè Ci tego z calego serca  [Dodane po edycji:] Manka napisał(a): No tak w aktualnych czasach to słowo jest naduzywane ale nie mozna odrazu mówic ze nie ma znaczenia.Mysle ze miłość zależy od charakteru czlowieka i sytuacji ... I Zależnie od sytuacji może uszczęśliwiać, może być powodem tragedii, może dodawać nam sił, może także powodować zupełną zmianę naszych zachowań i przekonań.  Manka zgadzam siè z Tobà.kiedys przezylam wielkie roczarowanie,trudno bylo mi siè pozbierac po tym wszystkim,ale nawet wtedy nie wàtpilam ,ze milosci nie ma.Jak to nie ma??jest i bèdzie. To smutne ,ze ludzie nie wierzà w milosc.Ale kochani!!!wszystkim wam zyczè takiej wiary w wielkie uczucia jakà ja mam-naprawdè Ci ktorzy wierzà w to co piszè to dobrze,Ci ktorzy nie wierzà to trudno-ja tam swoje wiem 
______ Swiat siè zmienia,slonce zachodzi,a wodka siè konczy
Andrzej Sapkowski Ostatnie zyczenie
|
|
|
|
 |
|
Manka
|
Re: Kocham Cię  23 Lut 2010, 13:38 |
|
Od: 15 Lut 2010, 12:35 Posty: 88 Miejscowość: Rzeszów Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
Dokładnie wovacuum , miło ze ktoś sie ze mna zgadza  Masz rację , rozczarowanie jest nieodzowną częścią miłości.Choć kojarzy się raczej źle, jako coś, czego chcielibyśmy uniknąć – rozczarowanie jest bardzo ważnym doświadczeniem. Ono oddziela rzeczywistość od fikcji.Ale skoro nie może istnieć miłość bez rozczarowań, to istnieje także druga strona: będąc kochanym trzeba pogodzić się z tym, że inni raz po raz będą rozczarowani moją osobą, moim postępowaniem. Trzeba ponieść ryzyko odrzucenia. Nieraz przychodzi także pogodzić się z tym, że jestem rozczarowany sam sobą, że nie spełniam oczekiwań nie tylko tych, którzy mnie kochają, ale także swoich własnych, wobec siebie. Ale miłość jest i bedzie ...  Równiez przyłaczam sie do tych życzen 
______ Aby zadać pytanie, trzeba już znać przynajmniej część odpowiedzi ...
|
|
|
|
 |
|