Skocz do zawartości
Nerwica.com

Witam i od razu zadaję kilka pytań


Larog

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

 

zawsze byłem osobą ambitną, na poziom inteligencji też narzekać nie mogę. Jestem raczej typem perfekcjonisty, który stara się robić wszystko jak najlepiej i wciąż dąży do 'ideałów' :) na nerwicę natręctw cierpię w sumie od dzieciństwa. Nigdy nie był to jakiś wielki problem, zazwyczaj polegało to na ciągłym sprawdzaniu czy umyłem ręce, czy wycieraczka jest na swoim miejscu i czy gaz jest wyłączony. Był też okres kiedy wszystkich przepraszałem - dawało mi to poczucie bezpieczeństwa że ze wszystkimi jestem w zgodzie. Gdy poszedłem do liceum zaczęła się jazda - pod koniec 1 klasy stwierdziłem że powinienem trochę schudnąć - tak też zrobiłem. Przez kolejny rok na przemian miałem kilkumiesięczne okresy obżarstwa a potem odchudzania się. W całym okresie schudłem około 25 kilogramów (obecnie mam około 65kg na 181cm) - pod koniec drugiej klasy poszedłem z rodzicami do psychologa. Pani stwierdziła że cierpię na anoreksję (tak, facet z anoreksją :) ), która wynika z ciężkiej sytuacji rodzinnej w domu gdy miałem ok. 8-10 lat. Powiedziałem jej że wierzę, że w końcu uda mi się osiągnąć 'sylwetkę idealną' i że nie chcę podejmować żadnej terapii. Przestałem więc chodzić, przez trzecią klasę liceum odchudzałem się dalej (61 kg pod koniec). Uczyłem się wtedy bardzo dużo - maturę zdałem z super wynikiem i dostałem się na wymarzoną uczelnię. Teraz przestałem się przejmować tym co jem i jak jem i w sumie jest ok - nie myślę już tyle o jedzeniu i łatwiej mi się skupić. Pojawił się jednak kolejny problem (jak zawsze :) ).

 

Otóż zauważyłem że po jedzeniu, szczególnie bogatym w węglowodany robię się inny - ogólnie rzecz biorąc spokojniejszy, mniej mi się chce. Nie byłoby z tym problemu gdyby nie fakt że gdy zjadam uboższy posiłek, lub o większej zawartości białka to jestem całkiem innym człowiekiem, szczególnie jeszcze gdy wypijam coś z kofeiną. Mam wtedy dużo energii i jestem, że tak napiszę, 'naeuforyzowany'. Ponadto robię się bardziej ambitny i zależy mi na wielu rzeczach - z drugiej jednak strony ciężej mi się skupić, w głowie lata mi masa myśli. Gdy jeszcze założę do tego słuchawki ze swoją ulubioną muzyką (psychedelic trance) to mój własny świat totalnie mnie pochłania. Zauważyłem, że tak naprawdę cała ta moja anoreksja prowadziła właśnie do tego by ten stan utrzymać jak najdłużej, wręcz cały czas. Na początku być może chodziło o odchudzanie się, lecz w sumie przez całą trzecią klasę liceum jadłem naprawdę niewiele (i oczywiście piłem ogromne ilości kawy i energy drinków) właśnie by podtrzymać ten stan naergetyzowania i ambicji.

 

Teraz gdy przestałem się tak przejmować jedzeniem, oprócz diety i miejsca zamieszkania nie zmieniło się zbyt wiele. A jednak problem jest w tym że tak naprawdę nie wiem kim jestem - czy tym spokojnym (i najedzonym :P) chłopakiem sprzed liceum, czy tym strasznie ambitnym (choć trochę nierozgarniętym) uczniem trzeciej klasy. Co gorsza, te stany zmieniają mi się nawet kilka razy w ciągu dnia, co prowadzi do pewnej 'niestałości' zachowania i opinii, co utrudnia mi dosyć życie zawodowe i prywatne.

 

Wiem, że na pewno ma to związek z poziomami serotoniny i dopaminy, które zmieniają się pod wpływem spożytego posiłku, szczególnie gdy jest on bogaty w tryptofan lub tyrozynę. Nie potrafię jednak tego uregulować - po prostu zwyczajnie nie wiem który z tych stanów jest mi dany naturalnie. Zastanawiam się nad pójściem znów do psychologa ale czasu jak zawsze brakuje.

 

Napiszcie mi proszę co o tym sądzicie, bo przy mojej skłonności do popadania w skrajności ciężko jest tak żyć ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmm tu się nie ma co bawić w stawianie diagnozy - wydaje mi się, ze powinieneś skonsultować to z psychologiem :smile:

Chodzenie na terapie nie robi z człowieka "świra" tylko pomaga, może warto poznać odpowiedź na pytania które tu zadałeś? a obawiam sie, ze na forum nikt się tego nie podejmie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodziło mi jedynie o sprawdzenie czy może ktoś tutaj ma podobną sytuację, ew. ktoś kto ma o tym pojęcie z fizjologicznego punktu widzenia (hormony) mógłby mi ten mechanizm wytłumaczyć :) Możliwe że po prostu sobie coś sam wkręcam, a dość często tak robie niestety :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×