Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzień ale czy dobry?


atabe

Rekomendowane odpowiedzi

Nie mam już pomysłów na to, co zrobić ze swoim życiem...kilka tygodni temu stwierdzono u mnie depresję...(nawet nie wiem co mam napisać)...byłam na kilku wizytach u psychologa, ale czuję, że one mi nic nie dają-staczam się coraz bardziej, od pewnego czasu prócz poczucia bezsensu wszystkiego wokół mnie pojawiły się lęki-panicznie boję się zostać w domu sama-wpadam w taką panikę, ze cały czas płacze-nie potrafie się uspokoić...to jest nie do zniesienia, nie potrafie sobie z tym poradzić. Na samą myśl, że mam zostać sama w domu przez kilka godzin sprawia, że zaczęłam mieć myśli samobójcze, wolałabym bowiem żeby mnie wcale nie było- nie musiałabym wtedy przeżywać tych strasznych chwil...Nie wiem czy ktoś jest w stanie mi pomóc-jak dotąd czuję, że nikt tak naprawde nie potrafi zrozumieć przez co ja przechodze...mój narzeczony mówi bym zmieniła pracę (ta którą mam mi nie odpowiada pod wieloma względami) i pomyślała nad zmianą studiów...bo stwierdzam, że te które wybrałam są pomyłka-ja jednak męcze się na nich już 4 lata i nie wiem czy warto je teraz odpuszczać...? naprawde nie wiem co mam robić...najgorsze prócz lęków jest poczucie, że nie ma nic co bym chciała robić- żadnej pracy, ani studiów...nie wyobrażam sobie dalszego "życia" ...każdy dzień mnie przeraża... bardzo prosze o jakiekolwiek wskazówki...o pomoc...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj,

No cóż, widzę że masz podobną sytuację jak ja ładnych parę lat temu. Pisałam już w innym temacie, że największy błąd jaki mogłam zrobić to nie zabrać się od razu za leczenie. Nie przychodzi to szybko i łatwo, ale trzeba jak najszybciej zacząć. Teraz jestem w dużo lepszym stanie, ale to trwało latami, a właśnie dlatego że unikałam leczenia. W moim przypadku pomogły trzy rzeczy naraz:

- psychiatra i leki dopóki nie poczułam, że chcę je rzucić

- terapia u psychologa, która trwa już 3 lata

- i ważna zmiana w życiu, która była nie do uniknięcia, ale gdyby nie trwająca terapia nie przeszłabym jej

 

Co radzić....sama musisz wiedzieć czy jesteś w stanie pociągnąć te studia, ale jeśli to czwarty rok, to ja bym sie na Twoim miejscu starała je skończyć. Po pierwsze wiem z doświadczenia, że Twój obecny stan może być przeszkodą w podjęciu kolejnych. Możesz to odczuć jako porażkę, a to bynajmniej Ci nie pomoże. Z drugiej strony skończenie ich może dostarczyć satysfakcji, a to ważne.

Zmiana pracy nieraz też wychodzi na dobre. Napisałaś, że masz narzeczonego....czy czujesz w nim oparcie i czy wszystko jest jak należy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×