Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy powinnam udać się do psychologa?


ameliaa

Rekomendowane odpowiedzi

Właściwie to nawet nie wiem od czego zacząć ale zaczynam się coraz bardziej martwić o własne zdrowie psychiczne. Nawet pisząc to czuje się głupio bo mam obawy, że ktoś mnie wyśmieje, zlekceważy albo nie wiem co jeszcze, że ktoś się dowie, że to piszę, ponieważ włamuję się do mojego komputera-niestety nieustannie mam takie wrażenie. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że prawdopodobieństwo tego, że ktoś mnie wyśmieje jest duże i w sumie pewnie to normalne jeśli tak się stanie. Otóż mam jakieś dziwne natręctwa (właściwie to nawet nie wiem czy to natręctwa), np. przed wyjściem z domu muszę w lustrze przyjrzeć się dokładnie sobie, tzn zobaczyć dłonie, stopy i zwykle to trwa dość długo. Przechodząc koło szyb wystawowych, jeśli już w nie spojrzę muszę widzieć również obie nogi i obie dłonie. Przed położeniem się do łóżka to samo. Właściwie dzieje się tak od kiedy moja siostra powiedziała, że śniło jej się, że straciłam nogi (już nawet pisząc to czuję lęk i wiem, że to głupie). siedząc to samo. Jeśli tego nie zrobię czuję się źle, mam wrażenie, że sen się sprawdzi-ciężko to wytłumaczyć. Myjąc ręce, wycierając podobnie opuszczając łazienkę znów muszę sprawdzić najpierw obie dłonie w lustrze, później równocześnie ze stopami. Czasem dotyczy to również zębów. Ustawiając głośność w tv zawsze włączam na parzystą liczbę, przeglądając strony w internecie również. Omijam liczbę 6 wtedy. Często mam też jakieś dziwne lęki, właściwie nawet nie wiem czego się boję po prostu czuję się jak wystraszone dziecko i nie wiem co mam robić. Do tego jestem dość nerwowa, zawsze przed wyjściem z domu się stresuję, mam wrażenie, że inni mają mnie za jakąś nienormalną, śmieszną osobę-to jeszcze bardziej mnie stresuję. Kiedy jestem z kimś bliskim nie jest tak źle czuję się lepiej nawet można powiedzieć, że praktycznie nie odczuwam nerwów. Kiedy mam się spotkać z kimś raczej tu mam na myśli osoby, które słabo znam albo randki to niestety mój organizm wariuje: trudności z oddychaniem, pocenie się, plącze mi się język, biegunka itd. Głównie dotyczy to spotkań z płcią przeciwną ale jeśli jestem postrzegana jako kobieta a nie tylko znajoma. Zdarza mi się non stop martwić co ktoś o mnie myśli, czy nie powiedziałam czegoś głupiego, nie ośmieszyłam się, ciągle myślę, że ludzie mnie mają za osobę, z której można się jedynie pośmiać i dlatego chcą się ze mną spotykać (nie dotyczy to wszystkich osób ale raczej znacznej większości). Nawet kiedy sobie przypomnę, że jakiś czas temu zrobiłam coś durnego to mam wrażenie, że to się wyda, że wszyscy będą tego używać przeciwko mnie, rozpowiadać. Jestem osobą mocno nieśmiałą, po spożyciu alkoholu jednak zaczynam funkcjonować normalnie. Czasem mam wrażenie, że tracę kontakt ze światem realnym mam tu na myśli to, że chodzę z głową w chmurach-nie wiem czy to dobre słowo po prostu potrafię sobie tworzyć w głowię inną rzeczywistość. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że to tylko moje fantazjowanie. Mam problemy z koncentracją, ciągle jestem zmęczona. W dodatku zawsze wymyślam sobie choroby. Raz dostałam ataku paniki i bałam się, że umieram, miałam objawy typowe dla ataku serca, jednak po przyjeździe pogotowia okazało się, że nic mi nie jest. Nie wiem nawet czy ktoś to przeczyta ale jeśli tak to czy moje zachowania są normalne? Przeczytałam już wiele wątków ale nadal nie wiem co mam myśleć, czy przypadkiem znów nie wkręcam sobie czegoś, czy powinnam iść do psychologa czy samo minie? Biorę zwykłe tabletki uspokajające ziołowe, raczej nie wiele pomagają ale zawsze łatwiej z nimi. Bardzo proszę o pomoc albo raczej radę, jeżeli ktoś dotrwa do końca mojej wypowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ameliaa, powinnaś isć z tym do psychiatry on na pewno ci pomoże. Tak jak powiedział dzanna, nikt cię tu nie wyśmieje. Miliony osób na świecie mają takie problemy jak ty. To choroba jak każda inna i wymaga leczenia.

 

NATRĘTNE CZYNNOŚCI

Jeśli ci coś jeszcz poradzić to do czynności, a spróbuj ich nie wykonać. Przez to że je wykonujesz wierzysz, bardziej nasilasz te natręctwa. Dlatego nie słuchaj tego nie wykonuj tych czynności. To z początku może być męczące i przerażające wiem :( ale dopóki będziesz kontynuować te czynności to nie wyjdziesz z tego. :( Im dłużej będziesz powstrzymywać się przed wykonywanie tych czynności tym mniej twój umysł będzie ich potrzebować aż w końcu będziesz już funkcjonował normalnie :D

 

SPOKÓJ

Wiesz to taka metoda wielu ludzi to uspokaja. Ja czasem robi sobie codziennie taką chwile wyciszenia. Na chwile kłade się na łóżku i się wyciszam. Wsłuchuję się w cisze, daje przejść wszelkim nie potrzebnym myślom aż w końcu umysł będzie czysty :) potem zostaje chwile w tej ciszy umysłu. Wierz mi to bardzo przyjemne :D warto spróbować to zawsze mnie uspokaja.

 

SKUPIENIE

Do skupienia to chyba wiem jak ci pomóc. Też przez lata tak myślałem że nie mogę się skupić i przez wiele lat miałem problemy z nauką. Jak czytałem to jak przez mgłe nic nie mogłem wychwycić jak słuchałem nauczyciela to też czułem, że nie jestem skupiony. Wtedy zrozumiałem że było to przez to że ciągle sam myślałem że nie skupiam się, że nie rozumiem sam to myślałem i mówiłem sobie :( Dopiero jak zacząłem to ignorować i przeztać to sobie powtarzać zacząłem się skupiać :) Ignorowałem wszystkie myśli jakie przychodziły podczas lekcji, oglądania TV czy czytania i odziwo byłem skupiony. Kiedy chce się skupić trzeba tylko ignorować myśli :) Czasem potrafią być namolne ale ignorowanie pomoże :D

 

SPOTKANIA Z ZNAJOMYMI

To co ci jęszcze radze to nie powstrzymuj się na siłe przed niczym. Im człowiek mocniej się ogranicza tym bardziej się stresuje przez co też tworzą się natręctwa :( Dlatego rób co chcesz(jeśli to jest moralne) i mów co chcesz. Przez to sama poczujesz się sobą i ludzie szybciej cię zaakceptują bo jesteś sobą. Jeśli zrobisz coś nie tak, to się nie przejmuj :). Teraz nabierzesz doświadzenia i sam będziesz wiedział żeby tego nie robić bo sam już nie będziesz chciał. Lepiej jest robić tak niż na siłe sobie wszystkiego zabraniać i sobie umysł psuć X_x

 

Życzę poprawy wiem, że ci się uda :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi w pokonaniu natręctw ruchowych pomógł wstyd przed tym, że ktoś to zauważy - moje dziwaczne czynności, które musiałam wykonywać. Dzięki temu zdarzają mi się one sporadycznie, jedynie gdy jestem sama. Niestety pozostają natręctwa myślowe, z nimi nie potrafię sobie za bardzo poradzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rikuhod- dziękuje za rady. Myślę, że bardzo się przydadzą. Dobrze przeczytać co a ten temat sądzą ludzie, którzy wiedzą o co chodzi:)

 

-- 01 kwi 2013, 16:00 --

 

Właśnie też zauważyłam, że znacznie łatwiej pomijać te śmieszne czynności przy ludziach albo wykonywać ich skróconą wersję. Ale nie ze wszystkimi się tak da, ja mam np tak, że nawet jeśli już jakiś zrezygnuje dziwnie nagle pojawiają się w ich miejsce inne. A korzystasz z pomocy psychologa czy sama sobie próbujesz z tym radzić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć Ameliaa,

 

Masz klasyczne objawy nerwicy - nerwicy natręctw, które akurat u Ciebie objawiają się w ten sposób.

Zakładam (bo nie wiem), że jesteś dość młoda osobą i istnieje ryzyko, że jeśli będziesz tak w tym tkwić to choroba się pogłębi, a tak jest szansa aby jej od razu "przyłożyć" :D . Lekarz psychiatra i psycholog do pary powinni przywrócić Ci spokój i równowagę.

 

pozdrowienia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za radę Kubisch. Pewnie masz rację jak się "temu" przyłoży to w końcu będę mieć spokój. Wcześniej myślałam, że może przesadzam i jak zwykle sobie coś wmawiam. Tylko tak się zastanawiam czy nie dać sobie trochę czasu i nie spróbować sama bez pomocy, może pod presją uniknięcia wizyty u psychiatry lepiej mi pójdzie. Dzanna Ty piszesz, że chodziłaś co miesiąc a teraz rzadziej, rzeczywiście ci aż tak wizyty pomogły, że już mniej ich potrzebujesz? Czy uważasz, że bez nich dałabyś radę sama ale z pomocą po prostu łatwiej. Wiem, że to trochę desperackie pytania ale wolałam zapytać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki wizytom uświadomiłam sobie, że nie jestem niczemu winna. To są bardziej zwykłe rozmowy, ale bez nich nie zaczęłabym pracy nad sobą, zamartwiałabym się dalej i nie dostałabym leków, które są na receptę. Dzięki lekom, które biorę choroba ustępuje. Nie ma sensu próbować czegoś na własną rękę. Żeby uwolnić się od choroby trzeba współpracy z kimś kto zna się na tym i da nam wskazówki. Jeśli się wstydzisz, to spróbuj w innym mieście. Ja tak zrobiłam, nie chciałam u siebie szukać, bałam się, że ktoś mnie zobaczy. Mój tato znalazł mi psychiatrę dziecięcego (osiemnastki jeszcze nie mam) w najbliższym większym mieście. Strasznie się bałam przed pierwszą wizytą. Całą rozmowę przepłakałam, unikałam wzroku, patrzyłam w podłogę, ale już na następnej wizycie zauważyłam poprawę, mogłam normalnie rozmawiać i zachować kontakt wzrokowy. Musisz się przełamać. To nie jest wcale straszne. Nikt tam Tobie krzywdy nie zrobi. Wiem, że to słowo "psychiatra" kojarzy się z jakimiś psychopatami, których trzeba ubezwłasnowolnić. To są głupie stereotypy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem, że to słowo "psychiatra" kojarzy się z jakimiś psychopatami, których trzeba ubezwłasnowolnić. To są głupie stereotypy.

Popieram. W odpowiedzi do Amelii ważna jesteś ty i Twoje zdrowie, a nie ludzie dookoła. Nie przejmuj się i spróbuj uwierzyć, że wizyta u psychiatry to jak wizyta u każdego innego lekarza. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właściwie to problem tkwi nie w stereotypach. W jakimś stopniu czuję, że to mi niepotrzebne i że się tylko skompromituję, zabiorę komuś czas będąc zdrowa. Z drugiej jednak strony widzę, że nie jest tak jak powinno, pomimo tego, że podobno przesadzam. W każdym razie zabieram się za poszukiwania psychiatry, chyba udało Wam się mnie przekonać, że tak będzie lepiej. Mam nadzieję, że wytrwam w tym postanowieniu :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W jakimś stopniu czuję, że to mi niepotrzebne i że się tylko skompromituję, zabiorę komuś czas będąc zdrowa. :smile:

 

Przeczytałem Twojego pierwszego posta jeszcze raz i po pierwsze nikt tu do niczego Cie nie zmusi ani nie postawi diagnozy i nie wypisze recepty. Zrobi to tylko lekarz. Po drugie, z tego posta wynika w mojej ocenie - osoby z forum, która co nieco wie na ten temat z własnego doświadczenia, że idąc do psychiatry z tym co napisałaś w pierwszym poście na pewno nie skompromitujesz się i nie zabierzesz nikomu czasu. Uważam że zdecydowanie powinnaś pójść, chyba, że chcesz żyć tak jak dotychczas a z czasem może i gorzej -- jakkolwiek możemy Cię przekonywać, coś sugerować, ale decyzja i tak należy do Ciebie :D

pozdrowionka :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten strach przed kompromitacją niestety jest już chyba wpisany w mój życiorys:P Prawda jest taka, że macie rację a ja najzwyczajniej boję się rozmawiać twarzą w twarz z obcą osobą o swoich problemach. Być może też myśl, że to psychiatra, a byłam raczej nastawiona na psychologa robi swoje- zwłaszcza, że osoby z mojego otoczenia raczej psychiatrę postrzegają jako osobę, jak to słusznie Dzanna napisała mającą do czynienia z psychopatami-więc od razu nasuwa mi się myśl może jest ok i histeryzuję jak zwykle. Jednak biorąc pod uwagę Wasze rady (a co jak co wiecie więcej na ten temat niż osoby, które zarzucają mi, że przesadzam) i moje poczucie albo świadomość, że coś jednak jest nie tak i "jak sobie pościelę tak się wyśpię" to wybieram psychiatrę. Oczywiście sama na ten pomysł bym nie wpadła więc jest to Wasza zasługa :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problemy z nieśmiałością są trudne :( sam wiem, że komuś kto nie ma śmiałości zbliżenie się do innych jest bardzo ciężkie, chcemy się do innych zbliżyć, lecz gdy mamy okazje, to jednak przez brak odwagi te chęci odchodzą.

 

Proponowałbym ci tak jak w moim poprzednim poście robić to co ty chcesz i zachowywać się tak jak ty chcesz. Często jest tak że coś chcemy ale nie mamy odwagi, albo nie wiemy czy to jest właściwe (wątpliwości ciągle przychodzą :( ). Dlatego lepiej jeśli chce się coś powiedzieć nie krępować się, mówić o tym, jak chce się coś zrobić, robić to, nie powstrzymywać się na siłe przed niczym (o ile nie łamie się zasad moralnych). To jest trudne ale trzeba się przełamać :(

 

Tak naprawde to wspominamy wpadki tylko te co stały się przypadkowo XD a nie to co robiliśmy świadomie :mrgreen: Człowiek zawsze rozczula się bardziej od nieświadomych błędów, niż od świadomych (to dziwne ale tak jest x_x).

 

Im mniej się ograniczasz tym czystszy masz umysł i lepszy nastrój :). Przez to stopniowo też będzierz tracić swoją nieśmiałość i będzie cię coraz bardziej ciągnąc do kontaktu z innymi :D to na pewno pomoże.

 

To świetnie że chcesz iść do psychiatry on z nas wszystkich pomoże na pewno:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A no właśnie a jak już się uda z kimś obcym rozmawiać to i tak zaraz najchętniej bym skończyła rozmowę z obawy przed krępującą ciszą. Więc w moim wypadku z tym zachowaniem się jak chcę, nie jest tak łatwo. Oczywiście, jeśli w grę wchodzą % bariery znikają, oj wtedy mogę sobie pozwolić na oczyszczenie umysłu :D Z tymi błędami świadomymi masz rację mniej męczą, ale może to dlatego, że wkręcamy sobie, że w jakimś stopniu były już przemyślane więc nie jest tak źle:p Zauważyłam, że zawsze zaznaczasz-o ile nie łamie się zasad moralnych. Ktoś kiedyś zastosował w pełni twoje rady i pozwolił sobie na za dużo? :smile: Wiem głupie pytanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×