Skocz do zawartości
Nerwica.com

Przez NN zawalę rok szkolny


carola

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Tak jak w temacie, przez natręctwa i lęk przed szkołą zawalam zajęcia i w tej chwili jestem na granicy nieklasyfikacji za ten semestr. Czy ktoś z forumowiczów był w podobnej sytuacji? Bardzo mi ciężko, każda wypowiedź się przyda.

Pozdrawiam

http://nieproszony-gosc.blog.onet.pl/ - mój blog o NN w moim życiu. Zapraszam

 

'Kiedy życie daje ci cytryny, nie rób lemoniady! Wścieknij się! "Nie chcę twoich głupich cytryn!"'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zwolnienia lekarskie przedstawione, wychowawca od dawna wszystko wie, nawet dyrektorka. To tylko we mnie tkwi problem - boję się środowiska szkolnego. Teraz czekam na nauczanie indywidualne w domu.

http://nieproszony-gosc.blog.onet.pl/ - mój blog o NN w moim życiu. Zapraszam

 

'Kiedy życie daje ci cytryny, nie rób lemoniady! Wścieknij się! "Nie chcę twoich głupich cytryn!"'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JA swojej nowej klasy nie cierpiałam, dlatego pasowało mi że nie muszę się z nimi spotykać na codzień. Jednak panicznie bałam się powrotu do szkoły w klasie maturalnej. Moja psychoterapeutka nie pozostawiła mi właściwie wyboru. Powiedziała że dla mojego dobra nie wypisz e mi już zaświadczenia dla dyrekcji i dziś wiem że dobrze zrobiła. Był to jeden z najbardziej strsujących okresów w życiu ale gdyby nie ten powrót do "normalności", dziś nie studiowałabym w wielkim mieście, czego wcześniej sobie nie wyobrażałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osobiście nie wyobrażam sobie tego, że miałabym nie zaliczyć roku szkolnego. To według mojego systemu wartości coś nie do zaakceptowania. Mój głupi system wartości, wykształcony przez NN, to szkoła i nic więcej. Nie udało mi się jak na razie tego zmienić. W dodatku mam tak silne natrętne myśli i jednocześnie tak wielką niechęć do nich, że gdy tylko któraś się pojawia, zaczynam płakać i chcę ją wyrzucić ze swojej głowy. Psychiatra twierdzi, że nie może być tak źle...

http://nieproszony-gosc.blog.onet.pl/ - mój blog o NN w moim życiu. Zapraszam

 

'Kiedy życie daje ci cytryny, nie rób lemoniady! Wścieknij się! "Nie chcę twoich głupich cytryn!"'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedno co cholernie utrudnia osobom chorym robienie szkół jest to, że do dzisiaj nie ma kompletów podręczników, które by umożliwiały naukę na takim poziomie jak notatki z lekcji.

Nie rozumiem czemu. Boją się, że nauczyciele będą przestarzali jak każdy będzie mógł się uczyć z książki, czy co?

INFJ 1w9

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×