Skocz do zawartości
Nerwica.com

ESCITALOPRAM(Aciprex, ApoExcitaxin ORO, Betesda, Depralin, Depralin ODT, Elicea, Elicea Q-Tab, Escipram, Escitalopram Actavis/ Aurovitas/ Bluefish/ Genoptim, Escitil, Lexapro, Mozarin, Mozarin Swift, Nexpram, Oroes, Pralex, Pramatis, Symescital)


Martka

Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?  

419 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      256
    • Nie
      123
    • Zaszkodził
      59


Rekomendowane odpowiedzi

14 godzin temu, estera1 napisał:

Joker jak ty funkcjonujesz po takich miksach tzn. Tyle leków? 

Chciałaś chyba zapytać jak ja wegetuje a nie funkcjonuje, nie nadaje się do niczego, znowu wróciły myśli samobójcze i to całe gówno w głowie, nie mam już pomysłów na siebie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, joker27 napisał:

Chciałaś chyba zapytać jak ja wegetuje a nie funkcjonuje, nie nadaje się do niczego, znowu wróciły myśli samobójcze i to całe gówno w głowie, nie mam już pomysłów na siebie 

A chodzisz do psychoterapeuty?Tu powinien zadziałać ktoś żywy, że tak się wyrażę bo same leki często nie wystarczają.Sama jestem na etapie szukania dobrego psychiatry, bo czuję że jest mi właśnie ktoś taki potrzebny.Na co dzień nie mam komu o wszystkim powiedzieć o swoich lekach i bólu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, nika7779 napisał:

A chodzisz do psychoterapeuty?Tu powinien zadziałać ktoś żywy, że tak się wyrażę bo same leki często nie wystarczają.Sama jestem na etapie szukania dobrego psychiatry, bo czuję że jest mi właśnie ktoś taki potrzebny.Na co dzień nie mam komu o wszystkim powiedzieć o swoich lekach i bólu

Nie chodzę bo mnie trochę nie stać, ale mam zamiar 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam

jestem tu nowy od ponad miesiąca czyli od 12 listopada biorę elicea przez tydzień 5mg później 10mg, po zwiększeniu dawki

mój stan się pogorszył dostałem lęków , budzę się w nocy i nie mogę zasnąć, mam dziwne mrowienie w nogach, lędźwiach i brzuchu, stwierdziłem że to po leku, wcześniej nie miałem takich objawów (miałem tylko drżenie rąk i nóg niepokój itp)

po rozmowie z psychiatrą zmniejszyłem lek do 5mg po dwóch dniach odstawiłem ale znów było gorzej więc dalej biorę 5mg i w sumie to nie czuje poprawy poza drobnymi czasami jest lepiej ale myślę że dlatego że czasem na noc biorę afobam 0,25

nie wiem co robić , już nawet zapisałem się do psychologa , taki stan utrzymuję się już prawie 6 tygodni, czy to przejdzie czy zmienić lek dzięki za popowiedzi

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, andrew75 napisał:

witam

jestem tu nowy od ponad miesiąca czyli od 12 listopada biorę elicea przez tydzień 5mg później 10mg, po zwiększeniu dawki

mój stan się pogorszył dostałem lęków , budzę się w nocy i nie mogę zasnąć, mam dziwne mrowienie w nogach, lędźwiach i brzuchu, stwierdziłem że to po leku, wcześniej nie miałem takich objawów (miałem tylko drżenie rąk i nóg niepokój itp)

po rozmowie z psychiatrą zmniejszyłem lek do 5mg po dwóch dniach odstawiłem ale znów było gorzej więc dalej biorę 5mg i w sumie to nie czuje poprawy poza drobnymi czasami jest lepiej ale myślę że dlatego że czasem na noc biorę afobam 0,25

nie wiem co robić , już nawet zapisałem się do psychologa , taki stan utrzymuję się już prawie 6 tygodni, czy to przejdzie czy zmienić lek dzięki za popowiedzi

 

Biorę Esci od 26.10. Od razu 10 mg.

Pierwszy miesiąc miałam takie uboki o których piszesz. Nasilenie lęków. Niepokój. Napięcie. Bezsenność. Wybudzanie się. Mrowienia. Drżenie mięśni.

Po miesiącu minęły.

Teraz czuję się już dużo lepiej. Może nie jest idealnie, ale lęki minęły.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To w cale nie jest dużo leków jakie bierze @joker  politerapia to sensowne podejście oparte na dowodach klinicznych

A ze nie pomaga to trzeba dlubac dalej w doborze dawki i leków, psychoterapia to też nie jakiś złoty środek, jednemu pomaga, drugiemu nie 

@andrew75

Taka dawka to bardziej placebo, na 10mg powinieneś poczekać czy zacznie działać i ewentualnie ratować się benzo 

Oczywiście możesz próbować zmienić jak nie masz siły na ssri, masz choćby mirtazapine i pregabaline które działaja zupełnie inaczej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

50 minut temu, DeathOfTheMotorneuron napisał:

To w cale nie jest dużo leków jakie bierze @joker  politerapia to sensowne podejście oparte na dowodach klinicznych

A ze nie pomaga to trzeba dlubac dalej w doborze dawki i leków, psychoterapia to też nie jakiś złoty środek, jednemu pomaga, drugiemu nie 

@andrew75

Taka dawka to bardziej placebo, na 10mg powinieneś poczekać czy zacznie działać i ewentualnie ratować się benzo 

Oczywiście możesz próbować zmienić jak nie masz siły na ssri, masz choćby mirtazapine i pregabaline które działaja zupełnie inaczej

byłem u lekarza rodzinnego i też kazał mi brać 5mg może ta dawka mi wystarczy dwa lata temu też leczyłem się na nerwicę ale wtedy objawy były silniejsze więć może teraz nie potrzeba takiej dawki chodziłem do psychologa i później było dobrze, muszę znów sobie wszystko poukładać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Leczyłbym się raczej u psychiatry, taka dawka nie osiąga nasycenia, które jest potrzebne do 80% inhibicji sert a dopiero wtedy możemy mówić o efekcie ssri 

Ssri to nie są benzodiazepiny, które działają tak samo tylko z różną siłą 

Z tego później w statystykach bierze się tak niska skuteczność tych środków 

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 10.12.2018 o 11:12, Kalebx3 Gorliwy napisał:

 

 

2 godziny temu, DeathOfTheMotorneuron napisał:

Leczyłbym się raczej u psychiatry, taka dawka nie osiąga nasycenia, które jest potrzebne do 80% inhibicji sert a dopiero wtedy możemy mówić o efekcie ssri 

Ssri to nie są benzodiazepiny, które działają tak samo tylko z różną siłą 

Z tego później w statystykach bierze się tak niska skuteczność tych środków 

Dokładnie!! Też ostatnio czytałem kilka opinii że z SSRI wcale nie jest tak że jeśli np 10 mg escitaloptamu w ogóle nie pomaga NIE ZNACZY to że 20 też nie pomoże..może być tak że 20 mg nic nie da a 30 mg będzie działać super. To jest błędne myślenie...Po za tym nie można się też sugerować informacjami iż ssraje zaczynają działać po 2 tygodniach-w internecie wiele opinii że np po 2 ale miesiącach albo nawet 3ch i to escitalopram który ma być najszybciej działającym ssrjem...Sam kiedyś stosowałem taką strategię i żaden SSRI na mnie nie działał...bo co z tego że brałem pół roku ale np tylko połowę dawki...teraz zmieniam taktykę-będę się faszerował do totalnego maksimum-lepsze to niż życie w bagnie...

Edytowane przez tizziano

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do tego najwyższa dawka wg podręcznika nie koniecznie jest odpowiednia, w wielu badaniach remisje uzyskuje się dzięki wyższej dawce ale to trzeba do tego mieć kumatego psychiatre, który nie boi się działać poza protokołem. Bo zwiększanie dawki też musi być z głową, nie jest też tak że coraz wyższa dawka będzie działać coraz mocniej, celem jest odpowiednie osiągnięcie inhibicji sert i jest to minium 80%, u jednego wystarczy mniejsza dawka, u innego wyższa niż zalecana. Ale na pewno nie da się tego dokonać 5mg escitalopramu

Zato super wysoka dawka może zwiększyć inhibicje o nieznaczne procenty albo wcale, ssri maja swoje okno terapeutyczne, ani za mało, ani że dużo 

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 godzin temu, DeathOfTheMotorneuron napisał:

Do tego najwyższa dawka wg podręcznika nie koniecznie jest odpowiednia, w wielu badaniach remisje uzyskuje się dzięki wyższej dawce ale to trzeba do tego mieć kumatego psychiatre, który nie boi się działać poza protokołem. Bo zwiększanie dawki też musi być z głową, nie jest też tak że coraz wyższa dawka będzie działać coraz mocniej, celem jest odpowiednie osiągnięcie inhibicji sert i jest to minium 80%, u jednego wystarczy mniejsza dawka, u innego wyższa niż zalecana. Ale na pewno nie da się tego dokonać 5mg escitalopramu

Zato super wysoka dawka może zwiększyć inhibicje o nieznaczne procenty albo wcale, ssri maja swoje okno terapeutyczne, ani za mało, ani że dużo 

czyli sugerujecie zwiększenie dawki do 10mg i czekać na efekty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, andrew75 napisał:

czyli sugerujecie zwiększenie dawki do 10mg i czekać na efekty

Tak. SSRI zaczynają działać najwcześniej po pięciu tygodniach od rozpoczęcia zażywania. Dwa tygodnie to mit i kłamstwo. I w ulotce nawet pisze, że w pierwszym okresie zażywania objawy mogą przybrać na sile. Trzeba ten okres przetrwać, żeby poczuć się lepiej. U mnie tak było. Jeśli po kilku tygodniach na pełnej dawce nie będzie żadnej poprawy wtedy dopiero ewentualnie rozważać zmianę leku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej wszystkim,  leczylam się dwukrotnie Effectinem ER (za pierwszym razem fobia spoleczna,  agorafobia i lek napadowy) przez 1,5 roku,  potem 10 lat remisji,  potem depresja z lękiem,  znow Effectin,  tym razem 150,  po dwoch layach leczenia 6 msc remisji.  Teraz wrocil lek syt.,  chciałabym spróbować czegos innego niz Effectin (za drugim razem uboki koszmar i slabsze dzialanie antylekowe,  za to cudowny napęd), mysle o escitalopramie.  Czy ktos z was poszedl na esci po wenli?  Jak ocenia w porównaniu dzialanie antylekowe?  Czy esci za mocno nie uspokaja?  Czesc z was pisze,  że nic sie nie chce robic. Z gory dzięki za info. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja pamiętam w tamtym roku przeszedłem z duloxetyny na escitalopram. Duloxetyna w teorii ma podobny profil działania co wenlafaksyna czyli Effectin, bo tak samo jest SNRI. No i pamiętam, że po przejściu na esci trochę wyluzowałem, nie nakręcał tak jak duloksetyna. Ale niestety wraz z tym wyluzowanie siadł trochę nastrój.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odp.  No,  właśnie myślę.  Wenla nakrecila mnie strasznie,  pracowalam nawet po nocach,  bylam jak na amfie. Z drugiej strony to bylo juz 150, a nie 75 jak w puerwszym leczeniu i czasem ti pobudzenie bylo meczace,  nie umialam odpoczywać,  pracoholizm, lęki też tlumila za drugim razem tak sobie,  tzz. znikly napady paniki,  ale nie sam lek przed lękiem,  antycypacyjny zostal. Za pierwszym leczeniem wszystkie lęki znikly.  I teraz trzeci raz wlazic w to samo... i to na jaką dawkę?  Bardzo zalezy mi na wytlumieniu lękow,  nie mam depresji,  lęki mnie tylko dobijają,  ich powrót.  Nie chce tez przytyc,  uprawiam sport,  dlatego nie zaryzykuje paroks. Esci mi się z opisu ludzi b. podoba... a może jeszxze cos innego w mojej sytuacji? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze przeciwlękowo działa podobno paroksetyna, tylko ona potrafi zamulać. Możesz też spróbować rozważyć sertralinę. Ona nie działa na noradrenalinę jak wenla (przynajmniej nie tak mocno), więc powinna mniej pobudzać. A rozważałaś np. psychoterapię poznawczo-behawioralną na lęki ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×