Skocz do zawartości
Nerwica.com

ESCITALOPRAM(Aciprex, ApoExcitaxin ORO, Betesda, Depralin, Depralin ODT, Elicea, Elicea Q-Tab, Escipram, Escitalopram Actavis/ Aurovitas/ Bluefish/ Genoptim, Escitil, Lexapro, Mozarin, Mozarin Swift, Nexpram, Oroes, Pralex, Pramatis, Symescital)


Martka

Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?  

419 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      256
    • Nie
      123
    • Zaszkodził
      59


Rekomendowane odpowiedzi

Tak sobie czytam te ostatnie wpisy i myślę że na razie zostanę jednak na tych 2,5 mg - 5 mg ESCI. Teraz czuję się w miarę dobrze ale jak odstawię do zera i np. za miesiąc poczuję się gorzej - to lek od nowa będzie się rozkręcał i jeszcze nie wiadomo z jakim skutkiem. Zresztą nawet teraz mogło by być lepiej. Miewam duże wahania nastroju w ciągu doby. Najgorzej jest rano, szczególnie pierwsze minuty po przebudzeniu, to jest masakra. Niepokój, pobudzenie, złe samopoczucie. Jak się umyję, coś zjem, wypiję kawę - tak po godzinie - już trochę lepiej. Koło południa znaczna poprawa nastroju, natomiast tak po godz 16 ... 17....czuję się świetnie, choroby zupełnie nie ma, pełny luz i relaks. Znakomite samopoczucie utrzymuje się aż do zaśnięcia. A rano otwieram oczy - i znowu to samo - niepokój - zły nastrój - pobudzenie. Na szczęście to nie trwa zbyt długo - godzinę do dwóch godzin ..... ale jednak ostatnio prawie codziennie jest podobnie. Też macie takie wahania w ciągu doby ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wcześniejszy trazodon się nie liczy względem wenlafaksyny bo jest zwyczajnie za słaby, ta zasada jest w imię leków o podobnej sile działania

Czyli np. z wenli na esci można spoko w razie czego? @picziklaki który byś polecał właśnie na fobię społeczną esci czy citalo bo w swojej "karierze" zdaje się że tylko tych dwóch nie próbowałem jeśli o SSRI idzie...

 

-- 03 maja 2018, 10:59 --

 

Też macie takie wahania w ciągu doby ?

To że rano czujesz się gorzej jest akurat normą u nerwicowców, podświadomie boisz się tego, co przyniesie dzień...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marek ja mam to samo. Do południa walczę ze swoimi emocjami. Dopiero po 17 zaczyna być ok. Na esci miałam to samo. Z tym, że w trakcie brania leku to ustępowało. Może to przez te niskie dawki, a może jak wspominałam wcześniej - to wina tej cholernej wiosny :roll: Kocham wiosnę, to ciepło, kwiaty, bzy, ale dla mnie to zawsze był gorszy okres.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość SebaNN
a nie jest tak ze jak sie skacze z leku na lek o podobnym profilu to lek sie znacznie szybciej rozkręca? u mnie tak jest

 

dokładnie , trzeba tylko czekać aż miną ewentualne skutki uboczne do dwóch tygodni czasu , a lek nowy przejmuje funkcje poprzedniego i już po 1-2 tygodniach działa :D

 

-- 03 maja 2018, 09:32 --

 

ale trzeba z dnia na dzień skoczyć z jednego leku na drugi , nic nie odstawiać stopniowo od razu najlepiej na dawkę docelową.

 

No dokladnie!

ja żaluje ze z paro 60mg skoczylem na klomi 75 mg i cierpialem z ubokami zamiast od razu skoczyc na docelową..:-/

Jak przeciez mamy juz w osoczu tą serotoninke i w mózgu to jak skoczymy na lek o podobnym profilu działania to powinien zacząć działa c z kopyta

Tak zrobiłem teraz od razu skok na dawkę docelowa i co? i bez uboków od razu efekty..

a na klomipramienie męczyłem się na 75mg , spadła mi serotonina cierpiałem tylko i powolutku zwiększałem dawke..miesiąc tylko był stracony i mocne uboki

 

-- 03 maja 2018, 13:00 --

 

a nie jest tak ze jak sie skacze z leku na lek o podobnym profilu to lek sie znacznie szybciej rozkręca? u mnie tak jest

 

Ja jak przechodzę z leku na lek, też mam szybsze efekty, ale obok efektów jest też działanie uboczne, które trwa kilka tygodni. Natomiast jak ktoś na jakiś czas rzuci leki (jak ja) to już inny problem. W tedy niestety trzeba na nowo przez to wszystko przechodzić :roll:

 

a wiesz dlaczego na nowo? bo organizm oczyszcza się z czasem z tej serotoniny , i jak znowu poczestujesz go tym to na nowo zaczyna sie przyzwyczajac.. ot cała filozofia:)

 

No własnie może w tym tkwi tajemnica.. skaczemy z dawki docelowej na docelową a nie zaczynamy od najniższej..

 

-- 03 maja 2018, 13:03 --

 

Dzięki za odpowiedzi wam :)

 

Ty się lepiej pochwal jak Ci idzie schodzenie z tej wenli??

 

-- 03 maja 2018, 13:07 --

 

Marek ja mam to samo. Do południa walczę ze swoimi emocjami. Dopiero po 17 zaczyna być ok. Na esci miałam to samo. Z tym, że w trakcie brania leku to ustępowało. Może to przez te niskie dawki, a może jak wspominałam wcześniej - to wina tej cholernej wiosny :roll: Kocham wiosnę, to ciepło, kwiaty, bzy, ale dla mnie to zawsze był gorszy okres.

 

ja miałem identycznie na klomipraminie.. tez walczyłem do południa.. i też zwalałem ciągle wine na wiosnę.. ale to jednak lek! bo na sercie rano czuje się wyspany wypoczety i pełen humoru.

Na klomipraminie to się działo dopiero po południu..a do tego czasu od rana jakiś podłu humor, brak energi, niepokoje i lęki i przez to taka wewnętrzna złość i frustacja :-/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość weltschmerz
Tak sobie czytam te ostatnie wpisy i myślę że na razie zostanę jednak na tych 2,5 mg - 5 mg ESCI. Teraz czuję się w miarę dobrze ale jak odstawię do zera i np. za miesiąc poczuję się gorzej - to lek od nowa będzie się rozkręcał i jeszcze nie wiadomo z jakim skutkiem. Zresztą nawet teraz mogło by być lepiej. Miewam duże wahania nastroju w ciągu doby. Najgorzej jest rano, szczególnie pierwsze minuty po przebudzeniu, to jest masakra. Niepokój, pobudzenie, złe samopoczucie. Jak się umyję, coś zjem, wypiję kawę - tak po godzinie - już trochę lepiej. Koło południa znaczna poprawa nastroju, natomiast tak po godz 16 ... 17....czuję się świetnie, choroby zupełnie nie ma, pełny luz i relaks. Znakomite samopoczucie utrzymuje się aż do zaśnięcia. A rano otwieram oczy - i znowu to samo - niepokój - zły nastrój - pobudzenie. Na szczęście to nie trwa zbyt długo - godzinę do dwóch godzin ..... ale jednak ostatnio prawie codziennie jest podobnie. Też macie takie wahania w ciągu doby ?

Dlaczego tak latasz z tymi dawkami? 2,5mg? Jak Ci się udaje pokroić te i tak drobne tabletki na tak małe ćwiartki? :D

Tak, też mam wahania. Do tego budzę się z przyspieszonym rytmem serca. Tylko bierz poprawkę na to, że biorę 10 mg i do tego piję sporo alkoholu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MAREK XYZ ,

mam dokladnie tak jak Ty, jota w jotę, odkad po kilku latach wenla w dawce 75 mg przestala dzialac . Teraz zwiekszam wenle do 150, jest lepiej, ale poranki nadal kiepskie, dokladnie jak to opisujesz, a nie mialam tak od kilku dobrych lat .

Jesli zwiększenie wenli nie pomoze , to mysle o zmiane wlasnie na esci. Z tego co piszecie moglabym chyba wejsc od razu na dawke docelową tj 20 mg, ale jeste mega wrazliwa na leki, np. wczoraj ok 13stej wzielam pierwszyraz od jakis 8 lat cloranxen i trzyma mnie błogostan po nim jeszcze do dzis, wczoraj to juz w ogóle byla bajka, jakis euforyczno mily nastrói, radosc z byle czego, usmiech i błogi spokój... Co za potencjal ma ten lek i to w minimalnej dawce..

Oczywiscie wiem ze uzaleznia , choc ja osobiscie nigdy ni bralam go długo, przed laty na wejsciu do fluo przez jakies trzy tygodnie po 5mg dziennie, tez fenomenalnie sie czulam , a bez niego nie wytrzymywalam uboków typu akatyzja itp. Po trzch tygodnich odstawilam, fluo juz działała i było ok, zadnego braku benzo nie czulam, jednak... Jesli cos dziala tak dobrze, a jednoczesnie powoduje z czasem tolerancje to trzeba byc czujnym i dmuchac na zimne;).

Dlatego nie wezme cloranxenu , chyba ze bede musiala i to tylko od czasu do czasu..

Mimo wszystko bardzo dobrze robi mi swiadomosc ze jest jakies SOS jesli juz nie dam rady . I w zasadzie ta swiadomosc mi wystarcza, tzn..wystarcza mi ze mam cloranxen w torebce, nie musze go lykac, wystarczy ze go mam przy sobie :)

 

-- 03 maja 2018, 21:40 --

 

Aha, nie dodalam, ze wziełam 5 mg cloranxenu, czyli najmniejszą dostępną dawkę ( wiadomo, że mozna jeszcze dzielic, ale mam na mysli konkretnie tabletkę)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego tak latasz z tymi dawkami? 2,5mg? Jak Ci się udaje pokroić te i tak drobne tabletki na tak małe ćwiartki? :D

Tak, też mam wahania. Do tego budzę się z przyspieszonym rytmem serca. Tylko bierz poprawkę na to, że biorę 10 mg i do tego piję sporo alkoholu.

 

Co do krojenia - to w aptece kupiłem taką maszynkę do dzielenia tabletek ( za parę złotych ) i łatwo można ciąć nawet małe tabsy. Wczoraj wziąłem na noc 7,5 mg mianseryny i dzisiaj od samego rana mam lepsze samopoczucie, większy spokój. Być może włączę na stałe plus 5 mg ESCI. Ta liczba 7,5 mg wynika stąd że dzielę tabletkę 30mg na cztery części.

 

Miałem odstawiać prochy a ja dokładam ......ech ...... co za życie.......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do krojenia - to w aptece kupiłem taką maszynkę do dzielenia tabletek ( za parę złotych ) i łatwo można ciąć nawet małe tabsy. Wczoraj wziąłem na noc 7,5 mg mianseryny i dzisiaj od samego rana mam lepsze samopoczucie, większy spokój. Być może włączę na stałe plus 5 mg ESCI. Ta liczba 7,5 mg wynika stąd że dzielę tabletkę 30mg na cztery części.

 

Miałem odstawiać prochy a ja dokładam ......ech ...... co za życie.......

 

Maszynka do krojenia tabletek :?::?::?: Ja pierwszy raz o tym słyszę :shock: Jesteś mistrzem Marek :lol:

Co do tych leków. Dobra rada. Zwiększ te Esci dopóki nie minie wiosna, a odpuść sobie mianse. Samo Esci naprawdę wystarczy. Po prostu dawka na tę chwilę jest za mała, bo z nimi skakałeś. Potem poczujesz się lepiej i znowu zejdziesz do 5 mg. Ja też mam miansec w domu (w razie czego), ale unikam go jak ognia. Po pierwsze uzależnia, po drugie jest przeznaczony dla osób, które nie mogą spać w nocy (jak się uzależnisz to dopiero później możesz mieć problemy ze spaniem, a po co Ci to?), i ja przytyłam swego czasu po nim 5 kg w dwa tygodnie. Potem po odstawieniu jeszcze walczyłam z ogromnym apetytem (naprawdę ogromnym). Dla chudzielca 5 kg to nie dużo ( ja wtedy ważyłam 47 kg). Ale już teraz kiedy ważę normalnie, to te 5 kg robi różnice. Dodatkowo biorąc mianse do esci zamulasz się jeszcze bardziej. I w cale nie czujesz się lepiej, to po prostu zamulające działanie miansy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pablopavo

Czyli np. z wenli na esci można spoko w razie czego? @picziklaki który byś polecał właśnie na fobię społeczną esci czy citalo bo w swojej "karierze" zdaje się że tylko tych dwóch nie próbowałem jeśli o SSRI idzie...

 

ja też w swojej ,,karierze'' nie próbowałem tych leków więc nie jestem w stanie ci odpowiedzieć ale z teoretycznego punktu widzenia escitalopram lepszy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość weltschmerz
Co do krojenia - to w aptece kupiłem taką maszynkę do dzielenia tabletek ( za parę złotych ) i łatwo można ciąć nawet małe tabsy. Wczoraj wziąłem na noc 7,5 mg mianseryny i dzisiaj od samego rana mam lepsze samopoczucie, większy spokój. Być może włączę na stałe plus 5 mg ESCI. Ta liczba 7,5 mg wynika stąd że dzielę tabletkę 30mg na cztery części.

 

Miałem odstawiać prochy a ja dokładam ......ech ...... co za życie.......

 

Maszynka do krojenia tabletek :?::?::?: Ja pierwszy raz o tym słyszę :shock: Jesteś mistrzem Marek :lol:

Co do tych leków. Dobra rada. Zwiększ te Esci dopóki nie minie wiosna, a odpuść sobie mianse. Samo Esci naprawdę wystarczy. Po prostu dawka na tę chwilę jest za mała, bo z nimi skakałeś. Potem poczujesz się lepiej i znowu zejdziesz do 5 mg. Ja też mam miansec w domu (w razie czego), ale unikam go jak ognia. Po pierwsze uzależnia, po drugie jest przeznaczony dla osób, które nie mogą spać w nocy (jak się uzależnisz to dopiero później możesz mieć problemy ze spaniem, a po co Ci to?), i ja przytyłam swego czasu po nim 5 kg w dwa tygodnie. Potem po odstawieniu jeszcze walczyłam z ogromnym apetytem (naprawdę ogromnym). Dla chudzielca 5 kg to nie dużo ( ja wtedy ważyłam 47 kg). Ale już teraz kiedy ważę normalnie, to te 5 kg robi różnice. Dodatkowo biorąc mianse do esci zamulasz się jeszcze bardziej. I w cale nie czujesz się lepiej, to po prostu zamulające działanie miansy.

Według mojej psychiatry escitalopram ma działanie lekko pobudzające, co u mnie się potwierdziło, ale tylko w pierwszych 2-3 tygodniach. Teraz nie odczuwam różnicy, jedynie serce szybciej chodzi z rana. Ale jeżeli esci lekko pobudza, to jego działanie może się znosić z mianseryną, tak na prostą logikę. Czyli miansa tym bardziej bez sensu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odstawiłem escitalopram. Niestety nie było przewagi korzyści nad skutkami ubocznymi. Teraz już wiem, że leki "wyłącznie" serotoninowe -escitalopram i paroksetyna nie są dla mnie.

 

Przede wszystkim nie poradził sobie z lękami i musiałem brać dodatkowo pregabalinę. Brałem dawkę esci10 mg i 15 mg, być może to jeszcze było za mało, ale nie chciałem więcej podnosić.

Może i brałbym go dalej, ale strasznie mnie wykastrował i spłycił emocje - może nie tak bardzo jak paroksetyna, ale jednak taki brak emocji mi przeszkadza.

Plusem na pewno było to, że miałem więcej energii i mniejszą chwiejność emocjonalną, co pojawiło się po odstawieniu (coś za coś).

 

Czyli paro i esci więcej niet :)

Co dalej? Na razie jestem na pregabalinie, plus miansa na sen, ale na pewno wrócę do jakiegoś antydepresanta. Tylko jakiego...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość SebaNN
Odstawiłem escitalopram. Niestety nie było przewagi korzyści nad skutkami ubocznymi. Teraz już wiem, że leki "wyłącznie" serotoninowe -escitalopram i paroksetyna nie są dla mnie.

 

Przede wszystkim nie poradził sobie z lękami i musiałem brać dodatkowo pregabalinę. Brałem dawkę esci10 mg i 15 mg, być może to jeszcze było za mało, ale nie chciałem więcej podnosić.

Może i brałbym go dalej, ale strasznie mnie wykastrował i spłycił emocje - może nie tak bardzo jak paroksetyna, ale jednak taki brak emocji mi przeszkadza.

Plusem na pewno było to, że miałem więcej energii i mniejszą chwiejność emocjonalną, co pojawiło się po odstawieniu (coś za coś).

 

Czyli paro i esci więcej niet :)

Co dalej? Na razie jestem na pregabalinie, plus miansa na sen, ale na pewno wrócę do jakiegoś antydepresanta. Tylko jakiego...

 

 

ja bralem 60mg paro wiec wiem o czym mówisz.. esci i paro to tylko profil serotoninowy = zamulenie i splaszczenie kompletne emocji uczuc...

poszukaj czegoś co ma jeszcze dopamine i nordrenaline jak TLPD czy Sertralina, lub wenla .

Ja czystych serotoninowców unikam teraz jak ognia, bo to nie było zycie to była wegatacja jak teraz patrze na to na innym leku i z perspektywy czasu..

Po prostu taki robot bez uczuć pasji niczego..:-/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odstawiłem escitalopram. Niestety nie było przewagi korzyści nad skutkami ubocznymi. Teraz już wiem, że leki "wyłącznie" serotoninowe -escitalopram i paroksetyna nie są dla mnie.

 

Przede wszystkim nie poradził sobie z lękami i musiałem brać dodatkowo pregabalinę. Brałem dawkę esci10 mg i 15 mg, być może to jeszcze było za mało, ale nie chciałem więcej podnosić.

Może i brałbym go dalej, ale strasznie mnie wykastrował i spłycił emocje - może nie tak bardzo jak paroksetyna, ale jednak taki brak emocji mi przeszkadza.

Plusem na pewno było to, że miałem więcej energii i mniejszą chwiejność emocjonalną, co pojawiło się po odstawieniu (coś za coś).

 

Czyli paro i esci więcej niet :)

Co dalej? Na razie jestem na pregabalinie, plus miansa na sen, ale na pewno wrócę do jakiegoś antydepresanta. Tylko jakiego...

 

 

ja bralem 60mg paro wiec wiem o czym mówisz.. esci i paro to tylko profil serotoninowy = zamulenie i splaszczenie kompletne emocji uczuc...

poszukaj czegoś co ma jeszcze dopamine i nordrenaline jak TLPD czy Sertralina, lub wenla .

Ja czystych serotoninowców unikam teraz jak ognia, bo to nie było zycie to była wegatacja jak teraz patrze na to na innym leku i z perspektywy czasu..

Po prostu taki robot bez uczuć pasji niczego..:-/

z kolei ja nie mogę nic co mocno działa na noradrenaline, jak np klomi, więc teraz w szpitalu przechodzę na esci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość SebaNN
Odstawiłem escitalopram. Niestety nie było przewagi korzyści nad skutkami ubocznymi. Teraz już wiem, że leki "wyłącznie" serotoninowe -escitalopram i paroksetyna nie są dla mnie.

 

Przede wszystkim nie poradził sobie z lękami i musiałem brać dodatkowo pregabalinę. Brałem dawkę esci10 mg i 15 mg, być może to jeszcze było za mało, ale nie chciałem więcej podnosić.

Może i brałbym go dalej, ale strasznie mnie wykastrował i spłycił emocje - może nie tak bardzo jak paroksetyna, ale jednak taki brak emocji mi przeszkadza.

Plusem na pewno było to, że miałem więcej energii i mniejszą chwiejność emocjonalną, co pojawiło się po odstawieniu (coś za coś).

 

Czyli paro i esci więcej niet :)

Co dalej? Na razie jestem na pregabalinie, plus miansa na sen, ale na pewno wrócę do jakiegoś antydepresanta. Tylko jakiego...

 

 

ja bralem 60mg paro wiec wiem o czym mówisz.. esci i paro to tylko profil serotoninowy = zamulenie i splaszczenie kompletne emocji uczuc...

poszukaj czegoś co ma jeszcze dopamine i nordrenaline jak TLPD czy Sertralina, lub wenla .

Ja czystych serotoninowców unikam teraz jak ognia, bo to nie było zycie to była wegatacja jak teraz patrze na to na innym leku i z perspektywy czasu..

Po prostu taki robot bez uczuć pasji niczego..:-/

z kolei ja nie mogę nic co mocno działa na noradrenaline, jak np klomi, więc teraz w szpitalu przechodzę na esci.

 

 

nie oponowales za sertralina i dopaminowym działaniem? jak paro 40mg nie działa na Ciebie to z esci może być ciezko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

joker27 :) Trzymam kciuki aby ESCI wreszcie ci pomogło. Jesteś w szpitalu ?

 

ozesek :) Gdy wezmę na noc mianserynę - faktycznie mam lekkie przymulenie rano ale wstaje mi się lepiej i czuję spokój.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość SebaNN
SebaNN

paro przestało działać a działało trzy lata, to znaczy że jak paro już nie działa na serotonine tak, to już nic nie będzie? No chyba nie o to chodzi

 

Marek

Tak, jestem w szpitalu już trzy tygodnie

 

nie koniecznie, esci może zatrybić , nie spróbujesz sie nie dowiesz, tylko tyle , że esci ma podobne działanie bardzo do paro bo oba są lekami o działaniu czysto serotonicznym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×