Skocz do zawartości
Nerwica.com

Łaknienie na cukier


linka

Rekomendowane odpowiedzi

I jakieś skutki odstawienia u siebie zaobserwowałeś ?

 

SrebrnaSowa, po metformnie nie ma skutków odstawienia ,,, to nie Paroksetyna ani inny zbawienny apteczny narkotyk.

Kiedyś na Discowery był film o długowieczności , chwalono tam bardzo zalety metforminy . Podobnież sama substancja jest "wyizolowana " z natury , ale teraz pewny nie jestem .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Metformina to nie jest remedium na wzmożone łaknienie na słodkości ani problemy naturo dietetyczno-estetycznej. Ten lek stosuje się przy cukrzycy typu 2 (gdy cukier >126mg/dl), w stanach przedcukrzycowych(gdy cukier 100-125mg/dl) u osób w grupie podwyższonego ryzyka cukrzycą t.2 (otyłość, dieta bogata w tłuszcze nasycone i cukry, niska aktywność fizyczna, palenie tytoniu itp.) oraz w PCOS. W badaniach też wykazuje działanie przeciwnowotworowe. Tego leku powinny unikać (albo brać pod ścisłą kontrolą lekarza) osoby z wszelkimi chorobami, które mogą przebiegać z podwyższeniem kwasu mlekowego we krwi (choroby wątroby*, nerek, płuc). Nie bez powodu ten lek był przez kilkadziesiąt lat wycofany/ niedostępny w USA.

 

*Eksperymentalnie bada się jej przydatność w leczeniu raka wątroby(i nie tylko), a także niealkoholowego stłuszczenia wątroby, ale te badania to są na razie w powijakach i rezultaty jakoś mocno nie napawają optymizmem.

 

Jednak od jakiegoś dłuższego czasu nie mogę brać metforminy . Jak i kiedy bym jej nie wziął podrażnia mi ona sluzówkę żołądka i jest lipa , dośc mocny ból zoładka . Dlatego lek odstawiłem.

 

Nic dziwnego, bo metformina najczęściej powoduje zaburzenia w obrębie układu pokarmowego- wzdęcia, nudności, biegunki, skurcze mięśni gładkich pp, bóle brzucha itp. , statystycznie częściej niż jakikolwiek inny lek przeciwcukrzycowy.

 

A taka ciekawostka- berberyna, naturalny alkaloid występujący m.in. w berberysie w badaniach klinicznych wykazywał aktywność hipoglikemizującą (skuteczniej zbijał cukier), obniżał markery cukrzycy(HbA1c) przy tym zwiększając wrażliwość na insulinę na poziomie równym jak metformina oraz glibenklamid- dwa chyba najpopularniejsze leki przeciwcukrzycowe. Odsyłam do badań naukowych- http://examine.com/supplements/Berberine/#effect-matrix

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grejpfrut owszem, obniża cukier , a konkretnie robi to jego główny składnik- naringina. Pytanie tylko po co obniżać cukier jeżeli się nie ma cukrzycy ani stanu przedcukrzycowego? Wahaniom glukozy można zapobiec, podobnie jak zmniejszyć ryzyko cukrzycy, stosując odpowiednią dietę (ograniczyć tłuszcze nasycone i cukry, poza tym patrz: indeks glikemiczny), regularnie ćwicząc itd. Badania niejednokrotnie wykazały, że obniżenie masy ciała do prawidłowej, regularna aktywność fizyczna i dieta jest w stanie lepiej obniżyć cukier, a także cholesterol, trójglicerydy niż wszystkie leki przeciwcukrzycowe i antylipidemiczne razem wzięte.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

poczytam sobie we wskazanym miejscu .

 

______

o tak czytaj Piękna i pięknem swym sie baw ,,,

potem rozłoż stól , nakryj go i ,,, wypierdooool stamtąd słodki świat

dzieciństwa świat,,, ;)

- sorry jebie mnie dziś , ;):yeah:

 

 

Jeśli masz tryskać promieniami to niech Ci jebie ;P

 

:pirate::twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grejpfrut owszem, obniża cukier , a konkretnie robi to jego główny składnik- naringina. Pytanie tylko po co obniżać cukier jeżeli się nie ma cukrzycy ani stanu przedcukrzycowego?

 

Popieram, obniżanie cukru bez wskazań klinicznych jest bezzasadne. Jednak tu - od paru dni - toczy się dyskusja o metforminie w kontekście zwiększania przez nią wrażliwości tkanek na insulinę, nie zaś obniżania stężenia cukru we krwi per se.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

włókna grejfruta stosowałem w celu obniżenia cholesterolu wywalonego zresztą w górę po fajnej paroksetynie ,,, albowiem nie słyszano o niczym lepszym z naturalnych co by tak skutecznie obnizało cholestrol jak włókna grejfruta . Mam poziom 250 ponad .

Inna sprawa to niski cholesterol nie idzie w parze z " dobrym słonecznym nastrojem " .

Przetestowałem wszystko z "naturalnych" na obniżenie cholesterolu dostępne na polskim rynku ,,, nie idzie to raczej dobrze takie obniżąnie z efektem antydepresyjnym . Nie mówię tego bo się tak naczytałem , sam zaobserwowałem na sobie .

Wszechobecny strach przed cholesterolen sieją firmy farmaceutyczne , zaniżając normy ,,,żeby na głupach kasę robić . Daję sie jeszcze na ten lekki bajer nabierać .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość liptint

nie jem chleba ani przetworzonej żywność. Może to dziwnie zabrzmi ale obecnie żywię się sobą czyli wszelkie złogi są spalane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie jem chleba ani przetworzonej żywność.

To się chwali. :smile:

 

Może to dziwnie zabrzmi ale obecnie żywię się sobą czyli wszelkie złogi są spalane.

Lepiej nie stresuj organizmu, bo doprowadzisz do jego skrajnego wycieńczenia. Grejpfruty pomagają w przemianie materii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ej a czemu robią mi się czasami takie bolące ranki po wewnętrznej stronie warg? wygląda to tak, że jest zaczerwienienie i taka biała skórka jakby na czubku, wczoraj mi się tak zrobiło i skojarzyłem, że zjadłem wcześniej czekoladę, więc może to od cukru?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ej a czemu robią mi się czasami takie bolące ranki po wewnętrznej stronie warg? wygląda to tak, że jest zaczerwienienie i taka biała skórka jakby na czubku, wczoraj mi się tak zrobiło i skojarzyłem, że zjadłem wcześniej czekoladę, więc może to od cukru?

https://pl.wikipedia.org/wiki/Afta

:?:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Robiłam badania pod kątem cukrzycy, tarczycy, nie mam żadnych problemów hormonalnych, a wciąż mam tak, że po zjedzeniu normalnego posiłku, muszę koniecznie zaraz zjeść coś słodkiego. Czasem mając czegoś za mało, np. 2 batony, wafelki, boję się to zjeść, bo wiem że będzie mi mało i dostanę szału. Mam daleko sklep, czasem mam zapasy czasem nie, poproszę Ojca by mi kupił a dla Niego zjeść jedną czekoladę czy 2 batony/Wafelki, czy trochę ciastek w ciągu dnia jest w normie. W szpitalu z produktów, które były słodkie był tylko dżem, serek homogenizowany, ryż że śmietaną i rodzynkami czy naleśniki, poza tym owoce i to było okej. Dla niektórych też jest ok, nawet nie jedząc nic słodkiego, nie słodząc herbaty a dla mnie nie. Jestem uzależniona od czekolady, ciastek, ciast, pączków, drożdżówek muszę zjeść powyżej pół kilograma czegoś by się dobrze czuć. Nie mogę tego niczym innym zastąpić i nie wiem jak sobie z tym radzić. Żadne wskazówki lekarzy czy dietetyków nie pomagają. Jak wszystko zjem, to potrafię w Nocy płakać, gdy spać nie mogę, że nie mam słodyczy i od razu muszę rano iść do sklepu. Czy ktoś ma podobnie i jak sobie z tym radzić. Chciałam założyć nowy temat, ale widzę, że ten jest podobny. 

 

Edytowane przez You know nothing, Jon Snow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Próbowałam się przejść też by sobie cukier obrzydzić, ale tak to nie działa i jest to głupie. Może pomaga na 2 dni i na nowo to powraca, a łzy płyną mi same, mózg potrafi tłumaczyć sobie brak cukru, zapale papierosy i jakoś przetrwam, ale i tak mam pie*dolca na punkcie słodyczy. Mimo spożywania innych posiłków, na sól też czasem mam zwiększone zapotrzebowanie, ale musi być i tak do tego koniecznie cukier. Owoce mi w sumie przestały smakować, warzywa bardziej. Kiedyś jadłam codziennie banany, jabłka, dużo pomarańczy, mandarynek, lubiłam bardzo grejpfruty, nie mówiąc o poziomkach czereśniach, wiśniach teraz bym zjadłam może te czereśnie wiśnie, mandarynki, poziomki, ale i tak zaraz potrzebuje czekolady. Soki owocowe mi w ogóle przestały smakować, poza jabłkowym może. 

Albo mam takie przyzwyczajenia, muszę zjeść rano pączka, potem oczywiście coś czekoladowego, zaraz do tego żelki, najlepiej chipsy, paluszki i tak bym jadła non stop. Ptasiego mleczka lepiej mi nie pokazywać, żadnych słodyczy typu Kinder, bo bym tak jadła bez końca. 

A waga w ogóle się nie zmienia. 

Niektórzy uważają, że mam ciągle zachcianki jak kobieta w ciąży, ale to też jest objaw chorobowy tylko oni gdy mi zrobili badania i to powtórzyli a i ja prywatnie robiłam, nic nie wykryli. Miałam chyba tylko niedobory żelaza, myśleli o anemii ale to się wyrównało a moje zapotrzebowania i tak są nienaturalne. 

Niektórzy uważają, że mam ciągle zachcianki jak kobieta w ciąży, ale to też jest objaw chorobowy tylko oni gdy mi zrobili badania i to powtórzyli a i ja prywatnie robiłam, nic nie wykryli. Miałam chyba tylko niedobory żelaza, myśleli o anemii ale to się wyrównało a moje zapotrzebowania i tak są nienaturalne. 

Nie mówiąc, że w mój organizm bardzo ktoś zaingerował, ale to uczucie i tak towarzyszy mi od lat a waga była w normie i jakoś żyłam bez cukru, teraz bez cukru żyć jest to męka dla mnie. Niczym nie mogę tego zastąpić poza ewentualnie papierosami albo nie jedząc nic by mi zapotrzebowanie na cukier nie wzrastał. A jeść coś i tak muszę. 

Edytowane przez You know nothing, Jon Snow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@You know nothing, Jon Snow Twoje objawy bardzo mocno przypominają uzależnienie – nie takie z przymrużeniem oka, jak „lubię słodycze”, tylko faktycznie kompulsywne jedzenie cukru, połączone z napięciem, lękiem, rozdrażnieniem i próbą regulowania emocji przez jedzenie. Skoro badania somatyczne nie wykazały nieprawidłowości, to warto byłoby przyjrzeć się temu w kontekście zaburzeń odżywiania – szczególnie kompulsywnego objadania się – oraz mechanizmów uzależnienia psychicznego. To nie znaczy, że coś z Tobą „nie tak” – przeciwnie, dużo osób tak ma i to nie jest kwestia słabej woli. Cukier działa silnie na układ nagrody w mózgu – wpływa na dopaminę, daje szybkie uczucie ulgi, poprawia nastrój… i niestety – może właśnie przez to być „narkotykiem”. Do tego dochodzi nawyk, emocje, napięcie. A jeśli słodycze są jedynym źródłem ukojenia – to organizm będzie się tego domagał coraz bardziej. Napisałaś też o papierosach – one również działają uspokajająco i stymulująco, więc Twój organizm może próbować w różny sposób „ratować się” przed napięciem. To wszystko razem może wskazywać, że potrzebujesz wsparcia nie tylko dietetyka, ale raczej psychoterapeuty, który pomoże Ci zrozumieć, co się naprawdę kryje za tym głodem słodyczy. Bo często to nie cukier jest problemem – tylko to, co on zastępuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×