Skocz do zawartości
Nerwica.com

FLUOKSETYNA(Andepin, Bioxetin, Fluoksetyna EGIS, Fluoxetin Polpharma, Fluoxetine Aurovitas/ Vitabalans, Fluxemed, Seronil)


shadow_no

Czy fluoksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

251 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy fluoksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      160
    • Nie
      71
    • Zaszkodziła
      40


Rekomendowane odpowiedzi

To podobnie jak ja. Fluoksetyna była ostatnim lekiem dopuszczonym w Polsce, którego nie brałam. Poza miernymi efektami sertraliny, o których pisałam, nigdy nie udało mi się uzyskać mitycznej "pełnej poprawy".

Jednak zdecydowałam się na zmianę lekarza. W sobotę idę do nowej Pani Doktor. Dlaczego? Dlatego, że mój aktualny lekarz nie podjął absolutnie żadnej decyzji dotyczącej mojego leczenia z własnej inicjatywy. Brintellix zrobił ze mnie zombie, zasugerowałam fluoksetynę - przepisał. Utrzymywał mi się jadłowstręt I mdłości na 40 mg - zmniejszył dawkę do 20 mg. Zaczęło wszystko wracać, minimalna poprawa jaką uzyskałam zaczęła się cofać, wyżebrałam podniesienie dawki - podniósł o 10 mg I kazał brać w środku dnia (20 mg rano i 10 mg w południe). Generalnie nie przepisał mi żadnego leku z własnej inicjatywy. Wszystko wynukałam. A dlaczego? A dlatego, że jestem po raku i biorę leki, które wchodzą w interakcje z wieloma lekami psychiatrycznymi i nie jestem prostym jednoznacznym przypadkiem. 

Mam nadzieję, że nowa Pani Doktor będzie miała większe jaja...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@BadLady1311to powodzenia, trzymam kciuki, mam nadzieję że wenlafaksyna ci posłuży, u mnie był to pierwszy lek który naprawdę zaskoczył, teraz biorę go z piąty raz w karierze i nigdy mnie nie zawiódł. Ale czasem jeden lęk to za mało, przykładowo mi kilka razy fajnie pomógł zestaw antydepresant plus neuroleptyk (amisulpryd, sulpiryd, arypiprazol).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 18.12.2025 o 16:19, BadLady1311 napisał(a):

Ha! Po dość zdecydowanej wiadomości z mojej strony Pan Doktor się wziął do roboty.

Od jutra mam zwiększyć Bioxetin 20x2 i do tego Spamilan 5 mg 3x1 docelowo 3x2. 

Co Wy na to? Co mi o tym Spamilanie powiecie?

Ja brałem jakiś czas. Jest dobry na lęk. Szczególnie bramy razem z ssri. Ja odczułem efekty po ok 4 tygodniach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Muszę powiedzieć że fluoksetyna to po fluwoksaminie najlepszy dla mnie SSRI, kiedy brałem ją wcześniej solo zwiększała mi lęk dlatego nie mogłem brać jej na dłuższą metę. Teraz stosuję ją razem z wenlafaksyną i sulpirydem, z lękiem nie ma żadnego problemu za to jest zwiększony napęd i poprawiony nastrój, więcej się chce, dobrze mi w pracy idzie (a jak nie idzie to mam to w dupie).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to klops. Jestem drugi dzień na 40 mg fluoksetyny (wcześniej 4 dni po 30 mg) i jest lipa. Nasilenie lęku. Mdłości. Totalny jadłowstręt. O ile fizyczne objawy mogę znieść, to najgorsze jest nasilenie lęku. Dzwoniłam do lekarza dyżurnego ze szpitala psychiatrycznego najbliżej mnie. Babka kazała nie czekać do poniedziałku, tylko od razu dzisiaj od południa zwiększyć Spamilan do 3x10 mg. 

Poradźcie mi moi mili, jak przetrwać to szarpnięcie spowodowane zwiększeniem dawki. Jak wiecznie się będę trzymać bezpiecznych dawek, które nie dają ani skutków ubocznych, ani poprawy, to nigdy się nie wyleczę. Co mam robić? Ratować się lorafenem? modlitwą? kontaktować się w poniedziałek z lekarzem prowadzącym?

Ciężko mi jest bardzo. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, BadLady1311 napisał(a):

No to klops. Jestem drugi dzień na 40 mg fluoksetyny (wcześniej 4 dni po 30 mg) i jest lipa. Nasilenie lęku. Mdłości. Totalny jadłowstręt. O ile fizyczne objawy mogę znieść, to najgorsze jest nasilenie lęku. Dzwoniłam do lekarza dyżurnego ze szpitala psychiatrycznego najbliżej mnie. Babka kazała nie czekać do poniedziałku, tylko od razu dzisiaj od południa zwiększyć Spamilan do 3x10 mg. 

Poradźcie mi moi mili, jak przetrwać to szarpnięcie spowodowane zwiększeniem dawki. Jak wiecznie się będę trzymać bezpiecznych dawek, które nie dają ani skutków ubocznych, ani poprawy, to nigdy się nie wyleczę. Co mam robić? Ratować się lorafenem? modlitwą? kontaktować się w poniedziałek z lekarzem prowadzącym?

Ciężko mi jest bardzo. 

Nie zrozum mnie źle bo nie chce być nie miły ale czego ty się spodziewałaś zwiększając dawkę? Wszyscy wiemy że te leki potrzebują kilku tygodni żeby zacząć działać a zawsze pierwsze tygodnie są ciężkie. Spamilan też nie zacznie działać od razu tylko po kilku tygodniach. Myślałaś że weźmiesz 40 mg fluo i od razu będzie dobrze? Bierz 40 mg fluo 3x10 mg spamilanu przez kilka tygodni nastaw się na pogorszenie nastroju i wzmożony lęk i miej nadzieję że ta kombinacja po kilku tygodniach zadziała bo na to nie masz żadnej gwarancji. Ja też brałem 50 mg seryraliny przez 8 tygodni nie zadziałało lekarz zwiększył dawkę do 100 nie zadziałało. Ok lekarz powiedział zmieniamy leki a ja byłem 4 miesiące w dupę. Dostałem paroksetyne i zadziałało. Nikt nie powiedział że będzie łatwo 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz 100% racji, tylko ja jestem już okropnie umordowana... Od sierpnia 2024 do maja 2025 walka z rakiem złośliwym. Dwie operacje, z czego druga 9h. Potem pół roku chemii. Na deser zakrzepica żył głębokich w lewej łydce. To wszystko przeszłam jakimś cudem w całkiem dobrej formie psychicznej.

Psycha klękła z opóźnieniem gdzieś w lipcu sierpniu. Sierpień - październik katowałam Brintellix który pogorszył wszystko, co się dało pogorszyć. Potem zmiana lekarza i leku na bioxetin. Wyprowadził mnie z dramatycznego stanu po Brintellixie, ale dał poprawę taką na 3-. Aktywizacja owszem tak, ale lęków nie ruszył, szczególnie porannego ataku paniki, który towarzyszy mi Od pół roku dzień w dzień i rujnuje mi życie.

Co bardzo dziwne na Brintellixie były takie 2 tygodnie totalnej absolutnej poprawy. Nawet lęk poranny zanikł, ale wtedy Doktorka podciągnęła mi dawkę z 15 mg na 20 i czar prysł. Zaczął się horror. Powrót na 15 mg nic nie dał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, BadLady1311 napisał(a):

Masz 100% racji, tylko ja jestem już okropnie umordowana... Od sierpnia 2024 do maja 2025 walka z rakiem złośliwym. Dwie operacje, z czego druga 9h. Potem pół roku chemii. Na deser zakrzepica żył głębokich w lewej łydce. To wszystko przeszłam jakimś cudem w całkiem dobrej formie psychicznej.

Psycha klękła z opóźnieniem gdzieś w lipcu sierpniu. Sierpień - październik katowałam Brintellix który pogorszył wszystko, co się dało pogorszyć. Potem zmiana lekarza i leku na bioxetin. Wyprowadził mnie z dramatycznego stanu po Brintellixie, ale dał poprawę taką na 3-. Aktywizacja owszem tak, ale lęków nie ruszył, szczególnie porannego ataku paniki, który towarzyszy mi Od pół roku dzień w dzień i rujnuje mi życie.

Co bardzo dziwne na Brintellixie były takie 2 tygodnie totalnej absolutnej poprawy. Nawet lęk poranny zanikł, ale wtedy Doktorka podciągnęła mi dawkę z 15 mg na 20 i czar prysł. Zaczął się horror. Powrót na 15 mg nic nie dał.

Kochana ja doskonale to rozumiem. Też byłem zmordowany i miałem dość życia. Nieudana próba escitalopramu 2 miechy w dupę duloxetyna 2 miechy w dupę sertralina 4 miechy w dupę sulpiryd moklobemid nagrania i mogę tak wymieniać. Fluo jest dobra na depresję wiem. To był ostatni lek który brałem teraz nic nie biorę i odstawiając fluo pozbyłem się resztki lęku bonu mnie fluo go lekko nasiliło. Mi pomogła paroksetyna i niejedna osoba ci napisze że ona na lęki jak zadziała to żaden inny ssri nie ma tak silnego działania na lęk pod warunkiem że zaskoczy. Ja na twoim miejscu poprosiłbym o paroksetyne i przemordowalbym te 6 tygodni no na 40 mg fluo też nie będzie rózowo a fluo na lęk jest dużo słabszym lekiem

Paroksetyna spamilan pregabalina i może coś na sen. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałam 3 podejścia do paroksetyny. Niestety. Mój uszkodzony układ pokarmowy odmawia współpracy z tym lekiem. 

Do tego u mnie wybór jest znacznie ograniczony opioidami, które biorę na ból po nowotworze. Rozstanę się z nimi dopiero po kolejnej operacji (resekcja prawej połowy jelita grubego, lub, o ile Pan Bóg pozwoli tylko protezowanie kiszki).

Naprawdę już nie mam siły, a tu jest dla kogo żyć. Mam wspaniałego wspierającego męża i cudownego 13letniego Syna. Tylko dzięki nim jeszcze jestem na tym świecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Musisz w takim razie zdać się na swojego lekarza. Ma twoja historię medyczna wie co możesz brać a na co uważać. Niestety na co się nie zdecyduje musi upłynąć trochę czasu zanim leki zaczną działać. Ratuj się benzo albo pregabaliną bo następne tygodnie mogą być ciężkie.na forum raczej możemy dodać ci otuchy i udzielić odrobiny wsparcia. Ważne że masz wsparcie w rodzinie to jest najważniejsze 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to zaczęła się ostra jazda bez trzymanki. 3 doby na 40 mg i jest... poranny atak paniki zwalający z nóg, biegunka, odrealnienie. Nic nie pomaga. Ani lorafen, ani pregabalina, ani modlitwa. Mam tylko nadzieję, że mój Doktor nie wyjechał jeszcze na święta, bo chcę z nim skontaktować, czy ciśniemy 40 mg, co by się nie działo, czy zmniejszamy dawkę, czy po prostu zmieniamy lek. Z fluoksetyną walczę od 4 listopada, więc chyba czas na jakieś ostateczne rozstrzygnięcia.

Podpowiedzcie mi z doświadczenia: jak długo może trwać pogorszenie samopoczucia i nasilenie lęku po zmianie dawki z 20 na 40 mg fluoksetyny (stopniowo 3 dni na 30 mg pomiędzy)?

Jak wygląda proces zmiany fluoksetyny na jakiś inny lek, bo wiem, że ona wyjątkowo długo "zalega" w organizmie, więc pewnie jakaś przerwa na wypłukania jest?

 

Napiszcie jakie dobre słowo otuchy, bo uwierzcie mi, marnie ze mną jest..

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, BadLady1311 napisał(a):

No to zaczęła się ostra jazda bez trzymanki. 3 doby na 40 mg i jest... poranny atak paniki zwalający z nóg, biegunka, odrealnienie. Nic nie pomaga. Ani lorafen, ani pregabalina, ani modlitwa. Mam tylko nadzieję, że mój Doktor nie wyjechał jeszcze na święta, bo chcę z nim skontaktować, czy ciśniemy 40 mg, co by się nie działo, czy zmniejszamy dawkę, czy po prostu zmieniamy lek. Z fluoksetyną walczę od 4 listopada, więc chyba czas na jakieś ostateczne rozstrzygnięcia.

Podpowiedzcie mi z doświadczenia: jak długo może trwać pogorszenie samopoczucia i nasilenie lęku po zmianie dawki z 20 na 40 mg fluoksetyny (stopniowo 3 dni na 30 mg pomiędzy)?

Jak wygląda proces zmiany fluoksetyny na jakiś inny lek, bo wiem, że ona wyjątkowo długo "zalega" w organizmie, więc pewnie jakaś przerwa na wypłukania jest?

 

Napiszcie jakie dobre słowo otuchy, bo uwierzcie mi, marnie ze mną jest..

 

Myślę że ok 6 tygodni może być gorzej.  Ja byłem 3 miesiące na 20 mg potem przeszedłem od razu na 40. przez 6 tygodni czułem się jakbym zaczynał od zera. Potem zaskoczyło ale brałem tylko 2 miesiące 40 mg potem wróciłem do 20 bo na 20 czułem się dużo lepiej. Oczywiście  to że u mnie tak było nie znaczy że u ciebie tak bedzie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doktor całe szczęście nie wyjechał. Nakazał wrócić na 20 mg bioxetinu I czekamy miesiąc na wkręcenie spamilanu. Jeśli nie zaskoczy i nic nie drgnie, przechodzimy na starą sprawdzoną asentrę i modlimy się, aby i tym razem wykasowała lęki do zera.

Póki co jest marnie. Kolejny dzień zaczęłam wściekłym atakiem porannej paniki. Dziwnie te ataki są. Budzę się we w miarę normalnym nastroju i kiedy tylko dociera do mnie świadomość zaczyna się jazda: odruch wymiotny, biegunka, dreszcze, spięcie wszystkich mięśni, wrażenie, że tracę rozum, że szaleję... To wygląda trochę jak atak padaczki. Jakby mi ktoś wstrzyknął w żyły potężną dawkę kortyzolu. A potem jak już się nałykam leków, które mam przepisane na te ataki, zaczyna się normalny dzień. Jakby nigdy nic. Powrót do normalności. I tak od lipca dzień w dzień. Nigdy wcześniej tak to nie wyglądało. Miał ktoś z Was coś podobnego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety jak masz silny lęk to paro robi robotę. Przejście na fluo mogło być ciężkie zwłaszcza na początku. Fluo dużo słabiej blokuje serotoninę i nie działa na niektóre receptory na które działa paroksetyna. Za to działa na receptor 5ht2c który powoduje uwalniania dopaminy i noradrenaliny przez co działa na początku dość lękotwórczo. Ja osobiście oraz leki i paro i fluo dobrze wspominam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, hornet2 napisał(a):

to prawda, paro pod tym względem jest w porządku, ale ma minus, kasuje emocje, co nie jest ok...

zgadzam się, ale ja bardziej wolę fluo, paro za bardzo mnie "umniejszało", odbierało osobowość... no wg mnie oczywiście... paro na lęki, fluo na deprechę, ot co!

Długo brałeś fluo? Fajnie podnosi nastrój ale nie powiem jak ktoś ma średni poziom lęku to też pomoże bo działa przeciwlękowo. Ale jak ktoś ma tak silny lęk że np nie chodzi do sklepu no ma ataki paniki albo nie wychodzi z domu to potrzebny jest raczej mocny kaliber. Ale jak ktoś po prostu ma umiarkowany lęk i niepokój to fluo też może pomóc 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak kiedyś brałem fluoksetynę solo (20 i 40 mg) cholernie pogorszyły mi się objawy fobii społecznej ale nie odczuwałem lęku stale. Później już w połączeniu z wenlafaksyną nie było nic takiego za to zmniejszyła się apatia i poprawił napęd, pod tym względem fluo jest naprawdę niezła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@hornet2u mnie lekarz zgadza się na takie kombinacje dwóch antydepresantów bo należę do bardzo doświadczonych użytkowników, 20 lat kariery i wszystko już właściwie brałem. Jak chodzi o zespół serotoninowy to na szczęście nic mi się nie przytrafiło, zresztą on jest raczej rzadko spotykany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, zburzony napisał(a):

Jak kiedyś brałem fluoksetynę solo (20 i 40 mg) cholernie pogorszyły mi się objawy fobii społecznej ale nie odczuwałem lęku stale. Później już w połączeniu z wenlafaksyną nie było nic takiego za to zmniejszyła się apatia i poprawił napęd, pod tym względem fluo jest naprawdę niezła.

Ale apatia i napęd poprawił ci się po fluo czy po wenli? Czy na tym mixie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już jestem wykończona!!! Kiedyś fluo w dawkach 60/80mg na mnie super działało. Naprawdę. Wykasowało mi wszystkie lęki które mam okropne !!!! Wykasowało mi depresję i natrętne myśli! Potrafię uczepić się jakiejś części ciała ze jest chora i mam wszystkie somatyczne objawy tej choroby prze co chce się pozbyć tej części ciała to jest straszne! Tysiąc lekarzy różnych specjalizacji. Fluo to wszystko wyczyściła. Niestety z jakiegoś względu musiałam odstawić na 3 miechy fluo. Wszystko wróciło. Wróciłam do 20mg później do 40mg (jakies 3/4 tyg) i nie było efektu więc uznałam że lek już nie działa. 
 

przerobiłam escitalopram, sertraline, pregabaline nic!!! Obecnie jestem na escitalopram + Welbox i jest tragedia! Do tego kryzys przez ciężkie sytuacje i mam znowu kryzys!!! Przez cały rok się męcze z tymi lekami i dosłownie nic nie ruszyło! Czy ja już jestem lekooporna??? Fluo wsześniej brałam jakieś 5 lat i sam nigdy nie przestał działać tylko po odstawieniu przezemnie. 
 

nie wiem co mam robić. Lekarz proponuje wenlafaksyne lub powrót do fluo ale do dawek 60/80mg jak kiedyś. Nie wiem co mam wybrać bo już jestem na pograniczu wytrzymałości. Niech mi ktoś doradzi proszę 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×