Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Sebula

jesli ktos chce pomoc i wysluchac niech przeczyta......

Rekomendowane odpowiedzi

Moja historia i zmarnowane zycie........

 

 

A wiec tak, postaram sie w skrocie opisac moj problem bez rozwijania sie za bardzo.

 

 

Bylem normalnym szczesliwym chlopakiem wiedzacym czego chce,pewnym sie ale nie grubianski, zawsze pomocnym i towarzyskim,mialem swoje cele i marzenia jak pewnie kazdy z nas.

Otoz chodzilem do Technikum Mechanicznego, gralem ostro w kosza , bardzo kochalem ten sport bylem w tym dobry, byla to jedna z najwazniejszych rzeczy w moim zyciu, milame powodzenie u kobiet, czesto slyszalem komplemety na swoj temat od znajomych ze dobrze wygladam( jestem wysoki i dobrze zbudowany) jestem inteligentny, do tego uczylem sie dwoch jezykow obcych prywatnie(oplacalem wszystko sam z zarobionych pieniedzy przez wakacje za granica )

 

A wiec jak wczesniej wspominajac gralem w kosza rowniez mialem zajecia na silowni, pewnego razu podcas konczenia treningu z partnerem ,bylo to wyciskanie na lamanej laweczce ,ciezar byl dosc duzo okolo 110kg,podczas ostaniego powtorzenia wstrzymalem oddech tzn hmm, jak to opisac poniewaz podczas takowych cwiczenien sie tez oddycha , ja wsztymalem oddech bo ciezar byl duzy , i nagle poczulem jakby mi cos peklo w prawej skroni , ( taki trzask lub cos takiego szybko sie wtedy zerwalem i bylem w szoku i przestarszony, ludzie bedacy tam mi powiedzilei ze moglo mi peknac naczynko ,ale nie zemdlalem nie mialem tez widocznego krwotoku.

Pozniej po tym wydarzeniu mialem zawroty glowy, czasmi mdlosci i ogolnie jakos dziwnie sie czulem, poszedlem do neurologa wekonano mi badanie EEG ,ktore niczego nie wykazalo, lekarz przepisal tylko jedno opakowanie Piracetamu ( lek na koncentracje i lepsze dokrwienie mozgu, powiedzil mi sam ze go przyjmowal na studiach dla lepszej nauki)

 

Mimo tego wszystkiego, tez "uraz " jesli mozna to tak nazwac nie dawal mi zadnego spokoju, zaczelem wertowac literature , bo czulem ze cos jest nie tak , przeczytalem w Claudi akurat byl taki artykul o bolach glowy.

 

Postanowilem, isc prywatnie do lekarza neurologa jescze raz tym razem do profesora neurologii , tez mi wykonal badania takie jak : Tomografia komputerowa, doplerowskie badanie przeplywu krwi w mozgu czy jakos tak , wszystkie badanie nic nie wykazaly , wszystko bylo w normie, z tego wzgledu ze bylem niespokojny ,lekarz prepisal mi cos na uspokojenie.

 

Ja po tym calym zajsciu z tym " urazem " , nie moglem o niczym innym myslec, skoncetrowac sie na niczym, przestalem wychodzic z domu, uczyc sie tak jak wczesniej , mialem nastepujace objawy pozniej : problemy z koncetracja i zaczelo sie dziwne ze mna dziac , tzn zaczalem sie strasznie pocic idac gdzies , nawet w zimie gdzie jest -10, to bylo okropne ,zaczalem sie bac ludzi ,pojawily sie problemy ze snem, nie moglem spac przez jakies 2 miesiace ,albo jak spalem to sen byl bardzo plytki stalem sie mniej towarzyski itd.

 

Chce jescze dodac inna sprawe ktora zdazyla sie w bardzo waskim odstepie czasu od tego wydzrzenia tj zdawalem na prawko i oblalem , byly to testy i jazda i oblame wszystko zreszta moj instruktor troche sie ze mnie nasmiewal itd ( taki debil nic dodac nic ujac)

 

Od tych dwoch zdazen w moim zyciu nie potrafie sie w ogole pozbierac , juz nie jestem soba i nie wiem co mi jest , zaczlem ganiac po lekarzach z tymi objawami,zmienialem nonstop lekarza rodzinnego,poniej mialem taka sytuacje ze mialem przygodni stossunek z dziewczyna co zreszta nie nalezal do udanych poniez mojej libido drastycznie spadlo, to sobie wkrecilem jak mi ta dziewczyna powiedziala ze czesto oddaje krew , bo cos tam widzialem jakis bloczek z tego oddania ze mogla mnie zarzaic hivem lub innych swinstwem ,mimo tego ze uzylem prezerwatywy.

 

dwonilem po roznych tam infoliniach z hiv etc i sie pytalem czy moglo dojsc do zakaznie , dzwonilem tak po kilka razy bo nie moglem sie uspokoic , gosciu juz znal moj glos na wylot ze to ja dzwonie.

W kocu postanowilem sie zbadac zrobilem wszystkie testy na choroby weneryczne i hiv , wszyustko ujemne !!!( robilem je dwa razy ze wzgledu na okienko seroologiczne , 1szy po 3 miesiacach drugi po 9 wszystko negatywne )

 

caly czas dokuczalo mi to starszne pocenie sie i poczucie leku i nie moznosc koncetracji zamykalme sie sam w sobie , i ucikalem do lozka spac. Wiedzialem ze cos ze mna jest nie tak,ale nie wiedzialem co dokladnie.

 

Zaczela sie zblizac matura , i podjecie decyzji co dalej , mialem wczesniej bardzo duze plany zyciowe,chcialem isc na Awf ( rehabilitacja ruchowa)

 

Mialem bardzo duze problemy decyzyjne , ktorych wczesniej nie mialem i inne objawy , drzenie miesni , bole w klatce piersiowej i te cholerne pocenie)

 

dodam ze wszytko zucilem doslownie wszystko , sport ktory kochalem , przsta;lem sie uczyc, do matury nawet nie otworzylem zadnej ksiazki co bylo nie dopomyslenia wczesniej i mnie to przerazalo , moje wynki bardzo spadly, ale mature zdalem jakos.

 

Bylem wtedy w bardzo zlym stanie, nie potrafilem podjac zadnej decyzji, porostu nic, z tego wzgladu ze moj ojciec mi powiedzial ze i tak nie zamierza mi pomagac finansowo jak pojde na studia , poprostu mnie spakowal i kazal jechac do matki , moja mamam mieszka z moim mlodszym bratem w Anglii od 14 lat.

Bylem zalamany i mialem ogromne poczucie rozterki i ogromnego poczucia winnyu ze nie poszedlem na studia , co bardzo chacialem , nie bylem w stanie nic zrobic , moj stan psychiczny byl bardzo zly, czulem sie gorszy od innych)

 

Byl to wtedy rok 2000 od tamtej pory mieszkam w anglii.

Moj stan sie nie poprawiaj moja zawiazla mnie do polski na prywatna wizyte u psychaitry 9 wizyta trwala 2 godziny) , diagnoza : zaburzenia depresyjno lekowe mieszane) dostalem skierowanie na do Komorowa kolo wawy ( Klinika leczenia nerwic i depresji) do tego dostalem leki Zoloft , owa terapie odbylem trawlo to 3 miesiace , przyznam ze fajnie tam bylo , lecz mi tam lek zmienili na anfranil 150mg/doba.

Leki te bralem dlugo 2 lata okolo , duzo po nich przytylem)

Bylo jakis czas dobrze, ale i tak nie bylem soba jak wczesniej.

dostalem sie na sie na studia tutaj w anglii lecz je zawiesilem ze wzgledu na sly stan psychiczny , nie wiem juz sam nie moge sie w sobie pozbierac i zle mysle o sobie.

Czesto sobie cos wkrecam i szukam w necie chorob, ze cos mi jest, ostanio uroilem sobie ze mam moze problemy z hormonami, piojechalem na tydzien do polski na wizyte u edokrynologa, rowniez caly czas myslem ze to od tamtego urazu cos nie tak ze mna i postanowilem isc jescze raz do lekarza neurologa , przed wizyta wykonalem sobie badanie MRI( Rezonans magnetyczny )

 

wynik tego badania :

- zmian ogniskowych w strukturach mozgu i mozdzku nie stwierdzono.

- przysdka mozgowa jest niepowiekszona

- ukald komorowy nieposzerzony,nieprzemieszczony

- (poszerzenie przestrzeni podpajeczej nad platami czolowymi,ciemieniowymi oraz biegunami przednimi platow skroniowych)

ostani punkt wykazuje jakies zmiany bylem przerazony jak to otzrymalem , szybko wizyta u neurologa , lekarz stwierdzil ze nic mi nie jest a ze cos tam jest poszezone itd nic nie wskazuje (opowiedzilaem moj swoja historie ), powiedzial mi ze nic mi nie jest zapial Piracetam 1 opkaowanie i lek przeciwdepresyjny coaxil i kazal zrobic powtornie badanie za rok i sie do niego zglosic .

 

Natomiast u edokrnologa wykonalem wszystkie badania hormonalne i wszystko ok , lekko powiekszony tylko cholesterol, podczas owej wizyty mialem ze soba wtedy ten wynik badania i powiedzialem o tym ze mialemtez uraz ze cos od tamtej pory ze mna nie jest tak, ow pan doktor ,fajny gosciu starszy dziadek juz pprofesor romer dodam , zapisal mi takie leki : Fluoksetyna 20mgraz na dobe i Zolafren 5mg/doba.

Nie wiedzialem co to sa za leki , wrocilem do domu ,( zatrzymalem sie u swojego brata ciotecznego w wawie ), jego dziewczyna konczy farmacje , i mi powiedziala co on ci u diabla zapisal ten zolafren do jest na schizofrenie i psychoze , wiec zadzwonilem do tego lekarza zaraz on , mi tak odpowiedzial, : "prosze pana ja dysponuje gama lekow do wyboru i prosze mi zaufac i je juz dziasiaj wziasc , jezeli byl by pan chory psychicznie to bym pana skierowal do psychiatry "

 

Ok tak zrobilem bralem je pozniej, mi sie zaczely one konczyc , a moj brat byl wtedy w pl i do niego poszedl za moja prsba j anie moglem przyjechac, dostalem nastepne recepty na te same leki tym razem na 4 miechy.

 

Ale znowu mi sie one koncza powoli , nie mowie ze mi one nbie pomagaja , czuje sie dosc dobrze po nich zniknely mi tez fazy ze cos mi jest czuje sie normalnie.

Ale juz nie biore ich od 2 tygodni i moj stan zaczyna sie pogarszac, nie wiem czy to dlatego ze juz je przestalem brac tak z dnia na dzien

hmmmmm

 

Sam juz nie wiem co mam o tym myslec, boje sie ze mam jakas chorobe psychiczna, bardzo sie boje ze moze to byc schizofrenia.

Mam na przykad cos jeszce takiego ze jesli chodzi o objawy ze mam duze poczucie winy jak mi sie zdazy masturbacja , jestem sam i czasmi tego potrzebuje, to mozniej czuje sie ze popelnilem wielki grzech i musze sie wyspowiadac itd i jest mi zle z tym, poz tym ze mam problemy z nastrojem , ale bardzo sie boje ze mam ta schizofrenie.

Tak mi sie wlasnie wydaje ale nie mam zadnych takich ze cos tam slysze jakies glosy i cos widxe , nie mam takich rzeczy , tylko czuje sie przygnebiony i nie moge sie odnalezc)

 

Od tych moich wydazren z tym urazem i tym prawkiem , nie jestem juz soba jaki bylem wczesniej , czuje sie jak wrak czlowieka, sam bez dziewczyny, bez przyszlosci ......... czuje ze zmarnowalem sobie zycie , denerwije mnie to ponbiewaz nie bralem nigdy zadnych narkotykow itp , alkochol tez zadko pijam, a tu czuje sie jak inwalida........

 

Nie wiem mysle ze powinienem powiedziec o tym swojemu GP tutaj w angli ze taki lek mi ten lekarz zapisal i moze kontynuowac jego branie, ale to mnie przeraza bardzo po nim przytylem 128kg wazylem , dobrze ze mam 193 cm wzrostu to tak bardzo tego nie widac.

Nie wiem co sam o tym myslec bralem duzo lekow wczesniej najdluzej Anafranil, bralem rowniez : Zoloft, Doxepin i Mocloxil, ale one mnie i tak nie wyleczyly

 

 

Prosze o szczere przeczytanie jak komus sie bedzie chcialo wiem ze tego duzo jest , ale nie mam sie z kim tym podzielic

 

mam rowiez prosbe jezeli ktos chcialby nawiazac ze mna jakis kontakt najlepiej jak ktos mieszka w UK : sebastian _liwinski @hotmail.co.uk

GG: 3967878

 

Pozdrawiam

 

Seba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeczytałem. Powiem tyle - schizo na pewno nie masz, może po prostu pod wpływem tych dwóch wydarzeń psychika nie wytrzymała i ujawniła ci się nerwica...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Seba siemano :)

Powtórze to co powiedział scrat nie masz schizo i nie mysl w ten sposób ani nie szukaj informacji na ten temat, tak samo jak nie wyszukuj chorób w sobie na podstawie objawów z neta, najgorsze co mozna zrobić mając lękowe zaburzenia a takowe masz...

Nie dziwię się tobie w ogóle, że czujesz się jak inwalida i nie wiesz co ze sobą zrobić, mam tak samo, tezprzed tym wszystkim lubiłem sport, ćwiczonka fizyczne, a teraz nie mogę po schodach wejść.

Skoro porobiłes tyle badań i zwiedziłeś tylu lekarzy to stary nic tobie fizycznie nie jest, chociaż przy takim samopoczuciu obawy są, oj SĄ Wielkie...

Ale musisz uwierzyc że to co się z tobą dzieje to lęki, to jest to co zostało zdiagnozowane, i nic więcej.

Dodam ci że na poczatku mojej nerwicy zacząłem okropnie sie pocić, nawet jak było zimno ze mnie się lało jak szedłem ulicą, lało się jak siedziałem tak więc to chyba nie przypadek że obydwaj tak mieliśmy a ja też mam nerwicę. Na gg napisze do ciebie i chętnie.

ozdrawiam i trzymaj się! wiedz że jak uporasz się z myślami i lękiem to nie bedziesz się czuł jak inwalida, to nie tak że już tak będzie, to może minąć i przyszłość wyglądać o wiele lepiej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czesc. hmm Przeczytałam cały artykuł. Miałam takie coś jak wmawianie sobie chorób. U mnie zaczęło sie też między innymi od strzelania w głowie . zrobilam sobie wszystkie badania i wszystko było Ok. brałam leki na schizofrenie zolafren też luxete risset. i jeszcze jakies 2 leki. (mam w szafce ale niepamietam ich nazwy) I po 2 latach jestem wyleczona. przytyłam dużo ale postanowiłam sobie któregoś dnia że chce zacząć żyć normalnie i powiedziałam sobie ze jestem zdrowa. Codziennie to sobie powtarzałam. 2 lata brałam te leki i muszę powiedzieć że to były najgorsze lata w moim życiu. Nic nie robiłam ciągle spałam brak chęci do życia. lecz wszystkie lęki urojenia i wmawianie sobie chorób zniknęło. Czuje że nareszcie jestem zdrowa :) Nie wmawiaj sobie niczego to tylko kwestia naszej wyobraźni. Ja zamiast zastanawiać się nad lękami i nad tym co mi jest czytałam wiele książek psychologicznych zmieniłam całkiem swoje nastawienie. Teraz w domu nie moge usiedziec :) tak mi sie chce żyć :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od kiedy juz nie bierzesz tego zolafrenu i czy po zaprzestaniu nie masz juz tych urojen?, ja tez wlasnie to bralem tylko mala dawke 5mg/dobai do tego Fluoksetyne 20mg/doba przez 3 miesiace, ale jak odstawilem to bardzo zle sie czuje teraz, lekarz w uk nie chcial mi tego zapisac ,mowil ze zolafren/zyprexa ma duzo skutkow ubocznych i podobno powoduje cukrzyce ... zapisal mi risperidone 1mg/doba , ten lek mnie scial z nog doslownie , okropne doswiadczenie, odmowilem brania tego leku , zapisal mi citalopram 20mg/doba po 6 tyg brania nastroj mi sie polepszyl ,ale zaczelo mnie wszystko swedziec i wypadaly mi wlosy na glowie .........

Odnosnie tego zolafrenu , tez mialem jak ty ze te glupie mysli mi zniknely ze cos mi jest etc, dobrze sie czulem ,ale pojawily sie objawy uboczne takie jak zwiekszenie masy ciala i zbieranie sie sliny w ustach w duzej dosc ilosci .....

 

Cieki wam za wsparcie i ciesze sie ze ci te leki pomogly i jestes juz zdrowa:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytam tego posta i utożsamiam go z własnymi przeżyciami z drobnym wyjątkiem - jaz tego wyszedem, teraz ćwiczę znów na siłowni, mogę biegać, aż chce mi sie życ i pracować fiziycznie. Po powrocie z pracy rwę się do porządkowania podwórka czy sprzątania samochodu po tym jak zrobie sobie kilka serii ćwiczeń lub pobiegam. Sam w to nie wierze ale mi się udało, kończe studia piszę pracę magisterską, pracuję, podróżuję, ŻYJĘ!!! Chcesz recepty? Odstaw leki i zacznij dietę. www.danmed.pl Może się Ci to wydawać nieprawdopodobne i nie wiarygodne, ale pomogło to wielu osobom, najważniejsze, że pomogło też mnie, a pomoże i Tobie i wszystkim wam tutaj, zaufajcie!!! Poszukaj konsultanta w swojej okolicy, tzn w Polsce najlepiej. Pozatym jak jesteś w Anglii poszukaj kogos kto dobrze robi akupunkure pod kątem nerwic, ale kogos z polecenia, równiez daje nieprawdopodobne efekty, sam ją stosuję. Uwierzcie ludzie, jestem już prawie normalnym czowiekiem, kiedyś również ciągnąłem na dno - byłem wrakiem! Macie pytania piszczcie na priva. Pozdro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, mi sie wydaje,ze sobia sam to zrobilem ta chorobe od tego " urazu glowy" i mam przesto urojenia hipochondryczne ........ i nie wiem jak sobie z tym poradzic ... zolafren ktory bralem 3 miesice zniwelowal te mysli ,ale mnie nie wyleczyl , widac musze z tym zyc jakos(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaufaj mi Seba a przyjedziesz do mnie z wielka flacha z wdzięcznosci, to potrwa, musisz być konsekwentny, ale bedzie dobrze, oboecuje. Dawaj znac jak dzie. Mnie tez się wydawało, że to mam od płuc, te moje duszności i tez co chwile latałem po lekarzach, a okazało się, że miałem cholernie zanieczyszczony organizm, i ta dieta, oraz akupunktura i wskazówki dane przez panią doktor sprowadziły mnie znad przepaści. Nikt nie potrafił mi pomóc i każdy mówił z lekarzy psychologów i innych, że mam nerwicę, mieli rację, ale nerwica jest skutkiem czegoś uzewnętrznieniem przyczyn, a przyczynami są twoje narządy wewętrzne, które są zdrowe, ale zanieczyszczone i tu leży przyczyna naszych problemów. Zaufaj mi ja też byłem w opłakanym stanie, myślałem, że moje życie jest spisane na straty, teraz żyję jak normalny człowiek! Powodzenia i odzywaj się jak masz pytania, chętnie pomogę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

arturk,

 

Uwierzcie ludzie, jestem już prawie normalnym czowiekiem,
a My kim :?::mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Straszliwe potwory ze straszliwego Wąchocka :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A Wy? Wy macie problem. Człowiek chce pomóc to wyśmiewaja, doobra śmiejcie się śmiejcie. Kolejny raz dochodze do wniosku, że wy nie chcecie żyć normalnie, siedzicie na tym forum i upajacie się swoim nieszczęściem, a jak komuś się udało, to zaraz fo trzeba pojechac, bo za dobrze ma i już nie jest jednym z nas. Gratuluję podejścia do sytuacji, z takim podejściem marne szanse na ozdrowienie. Pozdro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

arturk, wyluzuj, ja osobiście nie przeczytałam całego Twojego posta, wybacz, mam problemy z koncentracją i czytałabym go pewnie do wieczora :mrgreen:

a mój tekst pochodzi z Madagaskaru, mojej ulubionej bajki i tak mi się skojarzyło, gdy ktoś napisał o potworach, hmmm, wiem że nie w temacie i że znowu jestem niepoważna, ale ta bajka mnie strasznie śmieszy a śmiech to podobno zdrowie, więc nie dąsaj się już kolego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

spoko Korba, ale wiesz ja na prawdę mam dobre intencje, bo wiem jak to jest, męczyłem się przez 3 lata, a Madagaskar zajebista baja, też ją oglądam, dawała mi duzo spokoju w ciężkich momentach, niewiem dlaczego hehe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

arturk, ale dlaczego na siłe chcesz z nas zrobić nienormalnych i z przykrością muszę Cie uświadomić ,że grono z nas żyje normalnie nie jesteś wyjątkowy ;) a do pojechania daleko chociaż Ci się należy za rozgraniczanie nas od normalnych :!:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu nie chodzi tyle o rozgraniczenia normalny-nienormalny, tylko o narzucanie swojego sposobu uzdrowienia innym. Tobie pomogła dieta - super, gratulacje, ale wiedz, że nie każdemu może równie pomóc co Tobie. Oczywiście masz prawo (nawet obowiązek) o tym powiedzieć, ale zrób to raz, w dobrze widocznym miejscu (kroki do wolności) i kto ma ochotę zastosować się do tego - zrobi to, a kto nie, będzie potępiony na wieki :twisted: Nikogo nie przekonasz na siłę.

 

Jeśli starasz się narzucić swój sposób, choćbyś miał najszczersze intencje, to stanie się tak jak w tym temacie, że po prostu zostaniesz skrytykowany. Można by Cię posądzić np. o reklamę tej firmy DAN-MED ... i inne takie ...

 

Proponuje cieszyć się swoim szczęściem, że jesteś już zdrowy i możesz wszystko, czego nie mogłeś wcześniej. Zostaw nam informację, opisz tą dietę, jak Ci pomogła, jak ją stosowałeś i po prostu ciesz się życiem, a nami się nie przejmuj, damy sobie radę ;) Poco masz się tu z nami użerać :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Riddlic, wskaż w moim tekście gdzie nazwałem Ciebie i całą resztę forumowiczów nienormalnymi? Napisałem, ze prowadzę normalne życie i żyję jak normalny człowiek, bo nie ukrywajmy, dusząc się, trzęsąc, pocąc, sapiąc, mdlejąc, aż w końcu nie mogąc ruszyć się z domu nie da się funkcjonować jak normalny człowiek. Mam racje? A duża ilość zagladających na to forum miewa takie właśnie objawy wnioskując po przeczytanych postach, stąd chęć mojej pomocy jest skierowana właśnie do nich. Skoro wy koledzy Lucid i Riddlic jesteście zdrowi i macie gdzies moje rady to ich chociaż nie komentujcie i nie ośmieszajcie zniechęcając i narzucając swoje zdanie innym, bo ja dostaje dużo prywatnych wiadomości z pytaniami i na nie odpisuję chcąc pomóc. Więc skoro siedzicie tu po to żeby się naśmiewac z innych forumowiczów, to wam należałaby się uwaga i ostrzezenie. Riddlic przekręcił, że napisałem że jesteście nienormalni i zaraz posypala się lawina odpowiedzi i juz wszyscy nawet nie doczytując mojego posta pojechali po mnie co ja wypisuje. tak to własnie wygląda. nie jesteś zainteresowany ofertą pomocy, nie przyjmuj jej, ale tez nie krytykuj, bo jest grono osób, którzy pisza do mnie na priva i są nia zainteresowani. Na koniec tylko dodam, że ja równiez nie wierzyłem, że to zadziała, ale byłem w tak opłakanym stanie, że musiałem coś ze sobą zrobić. jak to się mów "tonący brzytwy się chwyta" tylko, że ja chciałem i podjałem walkę i brzytwa mi pomogła, a teraz ja chce pomóc wam i tak to traktujcie nie jako chęc narzucenia swojego zdania, opinii, reklamę firmy bla bla bla.. To tyle na temat, powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przede wszystkim masz depresję. teraz pytanie czy jest to wywołane faktycznie na zasadzie psychoorganicznej przez ten "uraz mozgu" w ktory nie za bardzo Ci wierze, czy moze reakcja lękowa była na tyle silna i zaskakujaca ze nie zostala wyhamowana i pobudzilauklad wegetatywnoendokrynny i na zasadzie czynnosciowej teraz cierpisz.

napisz jeszcze jak uCiebie z cisnieniem i tarczyca.

gdyby to bylo uszkodzenie czy udar mozgu, objawy byly by inne.

sprawdz to co mowie.odnosnie benzodiazepin i neuroleptykow to niekoniecznie jest to najlpesza droga.

moim zdaniem to nie ciezary, a inne problemy spowodowaly takie rozchwianie psychiczne.

z tego co piszesz twoj prog lekowy jest nisko polozony i lubisz rozczulac sie nad soba inad sytuacjaw ktorej sie znajdujesz. łatwo popadasz w stany depresyjne.

te objawy o ktorych piszesz z czasem mijaja. tznjest duza szansa na to.

jak juz ktos napisal wczensiej, nie jest to schizofrenia ani choroba umyslowa (procz depresji) a raczej zaburzenia poddajace sie leczeniu,

pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj:)

Sory ze tak zaczne ale rozsmieszyles mnie ta iloscia badan i to az tak powaznych:) mysle ze powinienes odposcic na chwile z tymi lekarzami bo naprawde jeszcze wpadniesz w jakas chorobe psychiczna.Usiadz teraz i dokladnie sie zastanow O czym pomyslales w tym momencie kiedy dzwignales ten ciezar i zabolalo ci w skroni...i nastepne mysli..przypuszczam ze byly to mysli same negatywne,i ''napedzales''sie z kazda chwila bardziej ze to cos powaznego.To wazne poniewaz jesli tak bylo i ''wposciles'' ze tak powiem do mozgu negatywna mysl i rownoczesny strach w momencie owego negatywnego wydarzenia to ta wlasnie mysl tam caly czas tkwi i kazda ''zla'' sytuacja bedzie u Ciebie juz postrzegana w takim wlasnie odczuciu!Musisz z siebie to wyrzucic i zastapic pozytywnym mysleniem:) Potrzeba na to czasu bo w koncu juz ''chwile''tkwia w Tobie te leki ale jestes w stanie to zrobic! Musisz tylko naprawde chciec!

 

pozdrawiam:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Seba, na schizofrenie to nie wyglada. Poniewaz dales bardzo duzo szczegolowych informacji to po Twojej wypowiedzi mozna poznac takie typowe dla hipochondrii. Jednak zaznaczam, ze to jest jedynie zdanie oparte na Twojej wypowiedzi, a wiec musialabym normalnie przeprowadzic dokladny wywiad i dopytac o kilka rzeczy.

Mowisz glownie o leczeniu farmakologicznym. A czy probowales psychoterapii?Na zaburzenia hipochondryczne wskazana jest terapia poznawczo-behawioralna.

pozdrawiam cieplo

 

[Dodane po edycji:]

 

przede wszystkim masz depresję. teraz pytanie czy jest to wywołane faktycznie na zasadzie psychoorganicznej przez ten "uraz mozgu" w ktory nie za bardzo Ci wierze, czy moze reakcja lękowa była na tyle silna i zaskakujaca ze nie zostala wyhamowana i pobudzilauklad wegetatywnoendokrynny i na zasadzie czynnosciowej teraz cierpisz.

nie bylabym taka pewna co do depresji. Nie mozna wszystkiego wrzucac do jednego worka, albo depresja albo nerwica. Jest tyle zaburzen, ze naprawde jest kilka hipotez. Najbardziej prawdopodobna jest hipochondria. Wazne jest dobre rozpoznanie, diagnoza, bo od tego zalezy leczenie. Na forum nie ma szans postawienie diagnozy, mozna spekulowac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyzdrowieć? A da się całkowicie wyzdrowieć z depresji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam!;) Seba, już trochę czasu minęło od Twojej wypowiedzi ale może jeszcze i tą przeczytasz. Po pierwsze mam nadzieję że u Ciebie już lepiej;) a po drugie, nawiązując do Twojego rzekomego "urazu mózgu", chciałabym podzielić się swoim doświadczeniem. Mianowicie pewnego razu podczas wysilku nagle odczułam jakby coś mi w głowie pękło, takie strzykniecie, a potem ból zawroty głowy itd. Też sobie wkręcałam rózne teorie (np pęknięty tętniak w głowie), natomiast okazało się, ze nastąpiło lekkie przesunięcie dysku czyli krążka miedzykręgowego i po czasie i odpowiednim krótkim czasie leczenia wszystko doszlo do normy. Pomijam tutaj inny aspekt jak nerwica która teraz dopiero mnie niszczy a o ktorej pisalam juz niedawno w innym z wątków. Pozdrawiam serdecznie;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×