Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
lodzia_zo

Jak pokonać depresję, lęk i nerwicę - moja droga do wolności

Rekomendowane odpowiedzi

Użytkownik został zbanowany z powodu spamowania. Temat ląduje do kosza.

 

Witam wszystkich nerwusków bardzo serdecznie!!!

 

Wczoraj przeczytałam cos, co dało mi wiele do myslenia.

Po przeczytaniu właściwie prawie krzykłam: "EUREKA!"

 

Kupiłam wczoraj ksiazke na allegro pod tytułem " Jak pokonać depresję, lęk i nerwicę - moja droga do wolności"

 

Autorka jest kobieta, taka jak my która wiele w zyciu przeszła, a potem przez pare długich lat nie mogła wyjść z ciezkiej depresji, nerwicy, agorafobii i mnóstwa lęków. Leczyła sie u psychiatrów, psychologów i nic.

 

Ale, znalazła na to sposób i co ciekawe, całkowicie zrezygnowała z pomocy medycyny konwencjonalnej.

Osiągnęła dno i się z niego "wygrzebała".

Z pomocą całkowicie naturalnych metod i co równie ważne prawie nic nie kosztujacych odzyskała w swoim zyciu harmonię i radość.

 

Jestem tak zafascynowana tymi metodami,że od dziś zaczne je stosować. Już sama myśl, że mogę sobie sama pomóc wyzwala we mnie przypływ ogromnej chęci życia i nowej energii. A w sumie podobnie jak autorka jestem juz na granicy wytrzymałości zarówno fizycznej jak i psychicznej.

Podobnie jak Wy nerwuski mam straszne bariery nawet przed pójściem do kolejnego psychiatry, czy terapeuty.

 

Książka jest w wersji elektoronicznej, dlatego otrzymałam ją po wpłacie pieniażków na konto sprzedajacej w niespełna 2 godzinki.

 

I od razu przeczytałam :)

 

Nie proście mnie o udostepnienie, przesłanie Wam książki, bo kupując ją wspieracie jej autorkę, w jej kolejnym życiowym celu, jakim jest wydanie tej ksiażki.

 

link do aukcji:

 

[spam]

 

 

Pozdrawiam Was serdecznie i zycze miłej lektury!

Uszy do góry!

 

 

 

lodzia_zo

 

 

 

P.S. Piszcie w tym temacie, czy też po przeczytaniu tej ksiażki odnieśliście podobne wrażenia.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisz czy się wyleczyłaś to kupię tę książkę ;)

Poza tym mogłabyś troszkę nakreślić jakie metody stosuje autorka, czy w ogóle opłaca się to kupić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem tak, mnie osobiście książka dała ogromna wiarę i nadzieje na wyzdrowienie. Moze troszke się utożsamiłam z autorką?

 

Wiadomo,że nie mam czarodziejskiej różdżki i nie wyzdrowieje w ciagu 3 sekund. Na to potzeba troszke czasu.

A co do metod, to powiem, że są całkowicie naturalne i pozbawione jakichkolwiek skutków ubocznych.

A co najważniejsze w moim przypadku, nie polegaja na kolejnych wizytach u psychiatrów i terapeutów.

Dla mnie każda wizyta u terapeuty lub lekarza, była jak najcięższy egzamin i jak do tej pory nie zaowocowała niczym, prócz totalnej zamułki od leków i jeszcze większym splątaniem. Nie wspomne o tym jak sie źle po tych wszystkich prochach czuję i ile mam skutków ubocznych.

 

15zł to chyba nie wiele....

 

Ja uwazam, ze naprawdę warto spróbować i zastosowac sie do "jej metod". W końcu kiedyś była jedną z nas i z tego wyszła. Skoro ona mogła, to dlaczego nie mozemy my?

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niech zgadnę. Czy metody przez nią opisane, opierają się na afirmacjach, autosugestiach itp? A kluczem do wyzdrowienia jest po prostu samoakceptacja !?

 

Pozdrawiam 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

;) Sprycuchy z Was.

 

Nie, nie sa to te metody.

 

Takie metody to ja przerabiałam wczesniej i nie poskutkowały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli ziółka i wypoczywanie gdzieś na odludziu?

Był już gdzieś jakiś temat o jakimś opacie, czy jakimś bracie z klasztoru co leczy ziołami :?

Ja lubię w siebie pakować różne tabsy :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żadne ziółka i odludzie. Nie dowiesz się jak nie przeczytasz ;)

Każdy lubi co innego, jedni pija piwo, inni pala fajki, a jeszcze inni łykaja prochy.

Tu za cenę 4 piw lub 2 paczek fajek masz odpowiedź.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież to nie chodzi o to abyś podała jakieś szczegóły tylko ogólnie napisała na czym ta metoda polega np. metoda polega na pewnej medytacji, albo na specjalnej diecie. Troszkę mnie dziwi twoja tajemniczość :? 15 zł to żadna cena za zdrowie, problem polega na tym, że człowiek próbuję różnych metod i w sumie to wychodzi drogo np : wizyta u psychiatry 90 zł, tabletki 60zł, witaminy...., książki itd

 

[*EDIT*]

 

kusi mnie żeby tę książkę kupić, ale nie chcę się kolejny raz nabrać........kupić? nie kupić? kupić? nie kupić? .....jeszcze się jakiej nerwicy nabawię :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam ponownie,

 

To nie jest jedna metoda tylko kilka, które stosuje sie równolegle. Wszystko jest oparte na emocjach i na oddziaływaniu na nie za pomocą ciała. Zadnego psycho gadania i oddziaływania na nasze splątane główki. Tylko rzeczowe rady i opisy.

Do tego autorka opisuje troche swoja historię życia. Jest jedną z tzw. DDA i chyba głównie to, doprowadziło ją do strasznej depresji lękowej, nerwicy i agorafobii.

Ale z tego wyszła, właśnie dzieki metodom opisanym przez siebie w tej ksiazce i to przynajmniej mnie daje ogromną wiarę i nadzieje, ze też może w końcu "stanę na nogi".

 

Pozdro

 

lodzia_zo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiarę może Ci daje, ale co działa na jednych może nie działać na drugich...

skąd wiesz czy to kogoś wyleczyło...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem tak, tego nie wiem, bo nie znam tej Pani osobiscie. Znam natomiast siebie. Na mnie żadne prochy nie działają, a jak działają to bardzo krótko, a potem zupełnie odwrotnie niz powinny.Przerobiłam juz chyba z 20 róznych specyfików. Psychoterapeuci też na mnie za bardzo nie działają (trudno mnie przerobić), a bywało i tak, ze trafiałam do takich, którzy mineli sie z powołaniem. Nie wspomne ile pieniędzy wydałam na lekarzy, lekarstwa i leki. W zasadzie pozostało mi juz chyba popełnienie Seppuku, zeby zakończyc juz te ziemskie męki. Aż trafiłam na cos takiego. Bez prochów, bez psychoterapełtów i mieszania w głowie. Ja podjełam decyzje i z przyjemnością poddam sie sprawdzonej przez te Pania terapii. A najważniejsze jest to, że prawie nic nie bedzie mnie ona kosztować. Zyczcie mi powodzenia.

 

Pozdro

 

lodzia_zo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Życzę Ci powodzenia, a w między czasie kupię tego e-booka, bo jestem ciekawy co tam nabazgrała :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziekuje Ci bardzo LSDisland, a ja jak tylko poczuje jakąś poprawę, to na pewno Wam o tym napiszę :smile:

 

[*EDIT*]

 

No hejka ludziki!

 

Czwarty dzień zmniejszam sobie dawke leków i jest całkiem nie źle. Myślałam,że odstawienie bedzie trudniejsze. Bałam sie tego, bo mam niemiłe doswiadczenia z poprzednimi specyfikami. Poprzednio miałam zawroty głowy, miekkie nogi i takie jakby odrealnienia. Najsmieszniejsze jest to, że teraz mniej mnie "trzepie" przy mniejszych dawkach leków niz przy pełnych. Czyżby kolejne leki na mnie działały z odwrotnym skutkiem?, zamiast uspokajac to potęgowały nerwicę?

Zastosowałam sobie jedna z metod uspokajajacych opisanych przez autorkę. Chyba trzeba sie tego nauczyć, bo za pierwszym razem nie wyszło mi to chyba za bardzo. Ale dzisiaj całkiem całkiem :) Chyba troche działa.

Jak odstawie leki, to zacznę stosowac suplementy diety, które ta Pani poleca :), na pewno nie zaszkodzą, a może pomogą?

Na wszystko potrzeba czasu. Staram sie uzbroic w cierpliwość.

Mam nadzieje, ze wytrwam w tym postanowieniu...

 

[*EDIT*]

 

Nie wiem czemu wyszła edycja posta :?

Chciałam napisac nowy, ale sie edytował poprzedni.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przeczytałam te książkę.Polecam.prosto zwięźle i na temat.Ja osobiście spróbuję.Tym bardziej,że można te propozycje wprowadzić nie rezygnując z psycho i farmakoterapii.Jedyne to co ryzykujemy to to,że nasze serce będzie pracować równiej,skóra nabierze blasku a układ nerwowy odpocznie.Dla zainteresowanych po przeczytaniu tej książki polecam eye q.stworzone dla dzieci z adhd ale nam też nie zaszkodzi tylko cena niewąska.Zaczynam od jutra.Co mi szkodzi i tak dotykam dna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jutro mam dostać tą książkę. Jak ją dostanę to udostępnię wam.

Nie wiem co wy z tego taką tajemnice robicie. Boicie się, że wam policja do domu przyjdzie za złamanie praw autorskich?

Ludzie pogrążeni w chorobie już dość pieniędzy i czasu stracili na walkę z nią.

 

A autorka widocznie nie chce pomóc z głębi serca, tylko czerpać zyski :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dobra, ja mam tę książkę, mnie ona osobiście aż tak nie zachwyciła, może dlatego, że przeczytałam już tak duzo o nerwicy, że nie znalazlam w niej niczego odkrywczego, poza tym znaczna część tej ksiązki to wylewanie żalu do swojego ojca- alkoholika. Autorka pewnie chce by nerwice/depresję traktować jak chorobę, ale alkoholizm to już dla niej pewnie chorobą nie jest. Ja nikogo do zakupu nie zniechęcam.

 

ps.Przepraszam, ale takie jest moje zdanie o tej książce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No cóz kazdy ma prawo do swojego zdania Vitalia. I ja je szanuję. Zapytam tylko z ciekawosci, czy próbowałas kiedyś metod autorki? a jeśli tak, czy nie zrezygnowałas z nich zbyt szybko?

 

 

 

maximusik szczerze Ci życzę powodzenia. Ja już zaczęłam i jak narazie nie jest gorzej niz było, a mam nadzieje, ze bedzie tylko lepiej ;) To dopiero piąty dzień.

 

 

 

LSDisland nie wiedziałam,że otworzyłes bibliotekę publiczną.

To co chcesz zrobic , to zwyczajna kradzież.

Pomyśl o tym,że ktoś poswięcił swój czas by to napisać, a skoro to sprzedaje, to chyba ma w tym jakis cel, czyli zysk.

Lekarze i psychologowie, tez chcą pomagac ludziom, a tez biora pieniadze, parokrotnie wieksze i niestety nie jednorazowo.

Nigdzie na aukcji nie wyczytałam, że autorka

chce pomóc z głębi serca
.

A może napisała te ksiazke kiedys wcześniej z innymi zamiarami, a teraz los sprawił, że ją "przycisło"... i zamiast dzielic sie swoja wiedzą "za darmo", chce troche zarobić.

 

Tego nie wiesz LSDisland i myślę, ze nie masz prawa, do publicznego udostepniania jej pracy gdziekolwiek.

Z resztą po co by pisała o prawach autorskich na aukcji?

 

http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=611487

 

Cytuję:

 

Publikacja, dystrybucja w internecie oraz kopiowanie i rozpowszechnianie w celach komercyjnych są zabronione...

Jakiekolwiek kopiowanie i wykorzystywanie informacji w celu innym niż prywatny - zabronione.

 

...Wykorzystywanie tekstu w całości lub fragmentach bez zgody ich autora

jest zawsze naruszeniem prawa autorskiego, zgodnie z Ustawą z dnia 4 lutego 1994r.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

umiem czytać, nie musisz mi tu przytaczać cytatów z aukcji...

Co Ty jej tak bronisz? Może to Twoja koleżanka? :lol:

 

Tak samo nie mam prawa ściągać mp3, filmów i gier bla bla bla :?

 

Nie wierzę w to, że Ty nie łamiesz praw autorskich i masz czyściutki komputerek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lodzia_zo, mam wrażenie, że Ty i autorka książki macie coś wspólnego ze sobą, a tematem założonym na forum pozyskałaś nowych kupców na książkę którą promujesz. Taki temat powinien zostać umieszczony w dziale 'Oferty' i tam go właśnie przenoszę, ale nie o tym rzecz.

LSDisland, oczywiście udostępnienie materiału chronionego prawem autorskim jest złamaniem przepisów prawa i nie chciał bym aby na forum coś takiego miało miejsce. Sam rozumiesz.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Tomasz Nowak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam ponownie :D

 

Od zeszłej środy nie biore żadnych leków :D i.... jest dobrze.

Jestem zdziwiona, że nic złego sie nie dzieje. Nie mam zawrotów głowy ect.

Łykam sobie witaminki i suplemenciki i czuje sie silniejsza. Stosuję technikę relaksacyjną.... naprawdę jest mi jakoś lżej.

Najważniejsze, ze nie truję sie chemią i mój organizm wreszcie odpocznie.

Mimo dość silnej agorafobii, zaczynam małymi kroczkami wychodzic z domu...., ba nawet byłam na mini wycieczce rowerowej :)

Co dzień to troche dalej...przeciez zawsze moge zawrócić :smile:

Każdy krok jest dla mnie wielkim sukcesem ;)

 

Mam nadzieję, że bedzie coraz lepiej. W końcu zaczne normalnie zyć.

 

Świat nabiera barw !!!

 

Pozdrawiam wszystkie nerwuski!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam ponownie :D

 

Od zeszłej środy nie biore żadnych leków :D i.... jest dobrze.

Jestem zdziwiona, że nic złego sie nie dzieje. Nie mam zawrotów głowy ect.

Łykam sobie witaminki i suplemenciki i czuje sie silniejsza. Stosuję technikę relaksacyjną.... naprawdę jest mi jakoś lżej.

Najważniejsze, ze nie truję sie chemią i mój organizm wreszcie odpocznie.

Mimo dość silnej agorafobii, zaczynam małymi kroczkami wychodzic z domu...., ba nawet byłam na mini wycieczce rowerowej :)

Co dzień to troche dalej...przeciez zawsze moge zawrócić :smile:

Każdy krok jest dla mnie wielkim sukcesem ;)

 

Mam nadzieję, że bedzie coraz lepiej. W końcu zaczne normalnie zyć.

 

Świat nabiera barw !!!

 

Pozdrawiam wszystkie nerwuski!!!

 

I oczywiście wszystko dzięki tej magicznej książce.... :lol::lol::mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×