Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Kuba-001

Antydepresanty mogą również zatakować układ immunologiczny

Rekomendowane odpowiedzi

http://www.bio-medicine.org/biology-news/Commonly-used-antidepressants-may-also-affect-human-immune-system-2424-1/

 

Artykuł jest po angilesku świerzy i z bardzo dobrego żródła mówi o tym że leki antydepresyjne szczególnie SSRI czyli Prozac, Zoloft, Paxil i inne atakują nasz układ immunologiczny i u ludzi z depresja którzy nie są odporni na infekcje może rozwinąć się choroba autoimunologiczna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mogą ale nie muszą. Pisze w tym artykule, że to wymaga dalszego badania i poznania. Piszą, że ssri mogą też podnieść odporność u osób chorych na depresję cierpiących na częste infekcje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zobaczymy co pokażą kolejne badania.Jak dla mnie takie leki maja za duzo nie wiadomych pod względem działania na nasz organizm i zażywanie ich moim zdaniem to igranie z ogniem.

 

Z mózgiem igrać nie wolno bo za mało o nim wiemy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po raz kolejny będziesz starał nam się udowodnić, że wszyscy którzy biorą antydepresanty zachorują zaraz na śmiertelne choroby?? Nie no litości.......daruj sobie to, bo pomijając antydepresanty to zażywamy masę leków o których efektach ubocznych długofalowych mało wiemy.

Wiemy natomiast że czasem to jedyny ratunek dla ludzi którzy są w stanie wykończenia psychicznego i fizycznego na skutek nerwicy lub depresji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Osobiscie nigdy nie uzywalem zadnego leku psychotropowego, pomimo, ze bylem w bardzo kiepskim stanie. Moje zdanie o lekach jest nastepujace, uwazam, ze leki to ostateczna ostatecznosc, wprawdzie moga uratowac przed zwariowaniem, lub samobojstwem kogos, kto stoi na krawedzi, ale sadze, ze nie sa w stanie wyleczyc z depresji, czy nerwicy, one tylko TLUMIA leki i smutek. Kiedy juz przestaniesz brac wszystko wroci na nowo, albo tez staniesz sie emocjonalnym warzywem, wprawdzie pozornie zdrowym, ale nie bedzie to juz normalne, luzne i proste zycie, bo nad toba wciaz bedzie wisiala wizja nawrotu choroby. Leki nie lecza, a zaledwie 'konserwuja'. To nie jest rozwiazanie.

To, ze moga szkodzic na zdrowie jeszcze bardziej mnie do nich zniecheca.

 

To moje prywatne zdanie, nie musicie sie z nim zgadzac, wiec prosze o spokoj :) :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Powiedz to wszystkim tym ludziom którym leki przywróciły normalne życie i zastanów się jak wyglądałoby ich funkcjonowanie gdyby nie leki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kuba001 co u Ciebie słychac,jak sie czujesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Być może coś w tym jest, że leki antydepresyjne mogą powodować spadki odporności.

Wiem, że niektóre z nich powodują spadek białych krwinek w obrazie krwi, a białe k. są właśnie odpowiedzialne za odpornośc organizmu czyli obronę przed czynnikami, które mogłyby spowodować choroby mniej lub bardziej poważne.

 

Oczywiście zgadzam się z tym, że w pewnych przypadkach leki te są niezbędne gdyż ratują ludziom życie, pomagają powrócić do psychicznej równowagi, a z drugiej strony posiadają wiele skutków ubocznych ( jak wyszystkie chemiczne leki :roll: )

 

to jest tylko takie moje spostrzeżenie

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co dzisiaj nie ma skutków ubocznych :) Nawet wpływ głupich telefonów komórkowych na mózg nie jest dokładnie zbadany a jednak ciągle gotujemy sobie nimi mózgi, nie trzymamy ich metr od głowy.

 

Leki jak wszystko mają swoje dobre i złe strony, skoro ktoś je bierze to znaczy że mu pomagają - przecież inaczej by ich nie brał. Pomijając tych co biorą jak narkotyki, bo to inna kategoria. Widocznie dla tych ludzi (do których też się zaliczam) pozytywne działanie tych leków ma większe znaczenie od efektów ubocznych.

 

A że to jest po części wygodne - brać leki zamiast porządnie iść na terapię i w końcu ich nie potrzebować - to temat na osobnego posta...

 

Ogólnie to nie popadajmy w paranoję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam wręcz odwrotne zdanie na ten temat. Leki starszej generacji- trójpierścieniowe, zamiast osłabiać, wzmacniają system immunologiczny. Zawsze byłam chorowita, jako dziecko i osoba dorosła. Średnio jedno zachorowanie w miesiącu- przeziębienia, anginy, zapalenia oskrzeli, grypa czy chociażby zwykły katar, męczyły mnie nawet latem. Podczas kuracji Anafranilem i nawet po niej, nie zachorowałam na dosłownie nic. To już dwa i pół roku bez chociażby zwykłej opryszczki, kaszlu czy nieżytu nosa. Spotkałam się z takimi samymi opiniami jak moja również na innych forach.

 

Nie zachęcam nikogo do brania antydepresantów na odporność, ale moim zdaniem niepotrzebne jest wzbudzanie lęku w ludziach przed ich stosowaniem.

Jeśli mamy zapalenie płuc, to nie leczymy się syropkiem na kaszel, tylko idziemy do lekarza i dostajemy antybiotyk. Na ogół nie ląduje on w koszu na śmieci.

Depresja i nerwica to choroby jak każde inne i na szczęście można je skutecznie leczyć i normalnie żyć. Czego każdemu życzę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z Tobą Anno R.!

Ja mam dokladnie to samo zdanie... moja odporność jest o 180 stopnie lepsza niż kiedyś. Dokladnia tak jak Ty byłam niesamowicie chorowitym dzieciaczkiem, zdechlaczkiem normalnie... raz w miesiącu po 2 tygodnie nie chodziłam do szkoly - zazwyczaj pierwszy antybiotyk nie pomagał...podobnie w liceum i na studiach... zawsze chora...

a teraz? Od kiedy jestem na efectinie nie byłam chora! No powiedzmy dwa razy drapało mnie w gardle, ale organizm sam zwalczył i po kilku godzinach przeszło... normalnie juz bym wyladowała na antybiotyku... W grudniu i styczniu szalała grypa, wszytskich z rodziny wzięło, kupę znajomych a ja? nic... wszytskich obiegałam.... jak pielegniarka...

Mówiłam dr o tym "fenomenie" a on się zaczął śmiać i powiedział, że to normalne - organizm zestresowany znerwicowany ma strasznie obnizoną odporność... antydepresant elimunuje stres czyli odporność jest o wiele wyższa!

 

pozdrowionka:)

Katarzynka35

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę anafranil i odporność sie poprawiła. Nie choruje. Od siedmiu lat na nic, nie mam nawet kataru. Naprawde jest lepiej. Leki przeciedepresyjne pomagają naprawde. Bierzcie i bądzie zdrowi :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×