Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

witam

od lat mam ataki paniki i chcem podzielic sie z wami z moimi doswiadczeniami

ten okropny stan ja nazywm go umieraniem chyba wielu z was doznalo takich doswiadczen lek przed ludzmi strach przed soba przed wykonywaniem normalnych zyciowych spraw chcialbym pomoc wam ktorzy macie z tym problem

biore od 6 miesiecy steraline i musze wam powiedziec ze jakbym narodzil sie na nowo zupelnie inne zycie przypominam ze ten le nie uzaleznia przedtem nie bralem zadnych lekow psychotropowych musze dodac ze tylko dluga terapia tym lekiem daje efekty wiem ze w polsce jest dostepny pod inna nazwa dowiedziaqlem sie takze z te choroby sa calkowicie wyleczalne odpiszcie odpowiem na kazde pytanie

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Leki to nie rozwiązanie tylko chwilowe uspokojenie nerwicy, po to żeby w trakcie psychoterapi można było w życiu codziennym funkcjonować.

 

I nerwica nie zawsze jest w 100% wyleczalna. Czasami leczenie przynosi efekty do pewnego momentu w którym trzeba nauczyć się żyć z lękami i panować nad nimi. Poprostu okiełznać to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Leki to nie rozwiązanie tylko chwilowe uspokojenie nerwicy, po to żeby w trakcie psychoterapi można było w życiu codziennym funkcjonować.

 

I nerwica nie zawsze jest w 100% wyleczalna. Czasami leczenie przynosi efekty do pewnego momentu w którym trzeba nauczyć się żyć z lękami i panować nad nimi. Poprostu okiełznać to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mylisz sie a wiec moja mama ma nerwice roznego rodzaju fobie od 20 roku zycia ciagala sie po wielu szpitalach od roku bierze steraline i prawie jest wyleczona co ona przezyla to az starach pisac padaczki wyjsc z domu nie mogla zwsze czula jakas oecnosc w poblizu

normalnie koszmar mowie Tobie jesli masz swego lekarza zglos sie do niego niech Ci przepisze ta terapie i pogadamy juz po miesiacu zauwazysz zmiany

po czesci zgadam sie samo zaparcie i metody relaksu takze pomagaja uprawiam takze taki rodzaj terapii ale w powiazaniu z tym lekiem to bomba zdecydowalem sie napisac na tym forum aby pomoc ludziom takim jak ja albo moja mama

sam mieszkam za granica od 15 lat i aby zrozumiec t chorobe i znalezc odowiedni lek uwiez mi przejechalem wzdluz i w szerz cala europe i wydalem mnostostwo pieniedzy na to

uwiez warto sprobowac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tomariola, nie podniecalabym sie tak, bo nie ma powodu, nie na każdego zadziała sertralina jak i nie na każdego zadziała fluoksetyna czy inny SSRI czy SNRI.

Żeby powiedzieć ze lek nie uzależnia nalezałoby go odstawić najpierw - po czym po pierwsze stwierdzić brak skutków ubocznych odstawienia zarówno tych fizycznych jak i psychicznych, poza tym należałoby stwierdzić, że nie odczuliśmy z powodu odstawienia żadnego nawrotu choroby.

Co wiąże się z kolejną sprawą, nie jesteś zdrowy...zaufaj mi, jest tu masa osób które w trakcie brania antydepresantów czuło się super a po ich odstawieniu choroba powracała.........jak odstawisz leki i będziesz kilka lat żył zdrowy to będziesz mógł tak stwierdzić - teraz - wybacz ale jeszcze nie wyzdrowialeś.

Radziłabym też zastanowić się nad psychoterapią bo same leki w niczym tu nie pomogą - a napewno nie rozwiążą naszych problemów - czyli tego co leży u podstaw przyczyn naszej choroby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

hej...a gdzie mozna poczytac cos o tym leku?? bo wpisuje w gogle i nic takiego nie ma !!!! pozdrawiam :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Innymi słowy autor tematu ma IDEALNIE DOBRANY LEK.

 

Inna osoba może mieć podobne uczucie "ozdrowienia" po innym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę sertaraline od kilku dni a konkretnie od 10 i mam pytanko czy ktoś z Was miał problemy z przełykaniem jako działanie nieporządane?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

linka 656 uwierz mi jest czym sie podniecac bo i mam nawet wiekszy poped ale pomijajac

to po czesci zgadzam sie z Toba nie kazdy lek dziala tak samo na inna osobe i odwrotie

ale nie rzucam slow na wiatr bo znam ludzi co brali ten lek od wielu lat i teraz zaprzestali i od wielu lat juz nie biora i sa zdrowi jesli chodzi o psychoterapie zgazam sie z toba calkowicie jest potrzebna nawet niezbedna na poczatku ja potrafie juz panowac nad swymi emocjami a ze jestem chory to sie zgadzam i wcale nie zaprzeczam ale ze wyzdrowieje tez jestem pewny nawet jesli mial bym go brac do konca zycia bo nie widze na rynku lekarstwa mniej inwazyjnego i mniej szkodliwego od sertaliny

mam odpowiedzialna prace i uwierz mi ten lek uratowal mi zycie jesli nie mialas terapii

na bazie tego leku polecam juz po miesiacu bedziesz mi dziekowac

pozdrowienia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak chcecie poczytac o lekach z tej grupy to tu jest link:

http://leki-informacje.pl/indeks,show,3,327,sertraline.html

ale lek to lek.

ja wolę sama próbować sobie radzić, lub terapią. nie chce brać zadnych leków już. brałam leki też nie uzależniające ale jednak przy odstawianiu zanim organizm się przyzwyczaił do funkcjonowamnia bez leku troche to trwało i nie było to miłe uczucie....

dlatego nie wierze że jakiś lek zupełnie nie ma wpływu ujemnego tylko same pozytywy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bo nie widze na rynku lekarstwa mniej inwazyjnego i mniej szkodliwego od sertaliny

na bazie tego leku polecam juz po miesiacu bedziesz mi dziekowac

pozdrowienia

 

moim zdaniem przesadzasz. tzn super, ze tobie pomogło, ale tak naprawdę jest wiele leków "nieinwazyjnych" i "nieuzależniających", ale nie jesteśmy nigdy w stanie stwierdzić tego na 100% - przecież wiedza medyczna jest ciągle poszerzana, nigdy nie wiadomo, co się może okazać za kilka lat.....

dlatego żadnego leku nie można traktować jako super, odpowiedniego dla wszystkich i nieszkodliwego :mrgreen:

Ja brałam sertalinę (fluoksetynę również, tak na marginesie) i żadnego większego efektu nie zaobserwowałam. może chwilami czułam sie lepiej, ale w rezultacie i tak lekarz mi zmienił lek, bo z powrotem się "załamałam" :roll:

Brałam 4 miesiące i nie czuję wdzięczności :mrgreen::mrgreen:

 

polecasz ten lek wszystkim, ja bym tego nie robiła, bo przecież może komuś zaszkodzić (całe szczęście, że lek jest na receptę :mrgreen: ). Moim zdaniem zbyt ochopne wnioski, z twojej strony....

 

Ale gratuluję poprawy :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pewnie tego niemozna wiedziec czy w przyszlosci nie bedzie mial jakis skutkow ubocznych

poza tym slna wola i determinacja nie zastpi zadnego leku tym bardziej ze choroba jest zwiazana z psychika ludzka

ten lek dziala dopiero jak jest brany systematycznie tz codzienie o tej samej porze dlugo

terminowo i pod nadzorem lekarza czy pochopne wnioski niewiem ja podchodze do tego jak zwyciezca kiedys balem sie gor teraz jezdze na nartach kiedy kierowalem dlugo samochodem mialem ataki teraz nie wczesniej nie moglem pic nawet drobiny alkocholu teraz moge mam super nastawienie d swiata czego chciec wiecej wiec ciesz sie soim zyciem i probuje pomoc innym bo ja musialem borykac sie sam z tym problemem jak czlowiek w tunelu bez swiatla

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słuchajcie co do leków zawsze będą jakieś sprzeczki i obojętnie jakie by one nie były, czy to steralina czy inne dziadostwo, jest tylko wielkie alleeee że leki to leki :( ja co prawda nienawidzę po prostu tych psychotropów, biorę jeden lek ale mam nadzieję że już niedługo uda mi się go przestać brać, może dlatego że jestem zły sam na siebie że sobie sam nie radzę, nie wiem.

Ale ważne że tomariola, napisałeś, że zechciałeś się z nami tym podzielić, być może ktoś za twoją radą uda się do psychiatry po to i mu pomoże to wyjść z tego g..ówna.

Bo jak już się z tym nie wytrzymuje to by się nawet cudze odchody zjadło (dodam że jeszcze nie jadłem :) ) żeby to tylko mineło.

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie że Ci sie polepsza. Ale idealizujesz działanie leku. Jak to carlos, napisał masz: "idealnie dobrany lek". To czy rzeczywiście działa tak jak tu piszesz wyjdzie po jego odstawieniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tomariola-jesteś na forum dla nerwicowców ludzie którzy tu zaglądają z moich obserwacji chorują od dłuższego czasu i sie poddali chociaż ostro piszą nie dam się i inne bzdury. Źle zrobiłeś że chciałeś sie tym podzielić bo ich odpowiedzi tylko mogą zdołować cie i przestaniesz wierzyć w to co napisałeś a wiemy że nasza psychika może zdziałać cuda i ten lek przestanie działać na ciebie. Ja napisałam jak mi pomogła książka "Oswoić lęk" i też odpisywali że dużo osób ją czytało i że im nie pomogła wcale się nie dziwie bo z takim nastawieniem cud też nawet im nie pomoże. Pewnie za to co napisałam dostanie mi się ale juz mam dosyć czytania o tym jak mi źle znowu miałem schiza i innych rzeczy takie forum powinno być po to żeby sobie pomagać a nie pomagacie ludziom opisując każdy kolejny swój lęk bo to przeraża czytającego i sie załamuje że jeśli jeszcze tego nie miał to może kiedyś tak mu się stanie ludzie tutaj oczekują wsparcia a to co w tym poście odpisaliście tomariola nie nazwałabym wsparciem jeśli nie wierzycie w ten lek nie wyrażajcie swojego zdania przecież i tak o tym czy ktoś będzie brać ten lek zadecyduje tylko jego lekarz. Najważniejsza oczywiście jest praca nad soba i swoja psychiką a przynajmniej jedna osoba która odpisała w tym poście pisała mi że rozmowa z psychologiem jej nie pomogła a niby dlaczego bo tak naprawde widocznie nie chce sobie pomóc i nie potrafi sie otworzyć. Victorek jakby twój psychoterapeuta przeczytał każdy twój post chyba by juz zrozumiał jaki masz problem bo ja go widze no ale w sumie to ty powinneś go poznać a nie psycholog. No a teraz możecie się na mnie wyrzyć ulży wam jak akurat macie zły dzień :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

krzycha 83 jesli chodz o mnie to mi to nie grozi jesli bym mial sie zalamywac po kazdej zlej opini o mnie to lepiej nie wychodzic z lozka a ja chcem walczyc robic na przekor isc z podniesiona glowa rozwazac nie obrazac sie albo zalamywac przede wszystkim spontanicznie podchodzic do zycia ja nie chce pisac o moich porazkach ja chcem isc do przodu ie patrzac wstecz ludzie to mozliwe nauczmy zwracac uwage na szczegoly

cieszmy siew glupimi rzeczami jeszcze ra powtarzam terapia z psychoterapelta jest nieunikniona nie myslcie sobie ze dacie rade sami to choroba sie broni i mowi wam podswiadomosci ze dasz sobie rade krzycha 83 ma racje trudno zrobic co kolwiek nie wierzac w to a zwlaszca jesli chodzi o zdrowie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spokojnie:) ja nie wyżywam się na nikim za to że mam zły dzień :)

Boli mnie że piszesz że poddaliśmy się a piszemy bzdury, że nie, ja też odnoszę to do siebie a tak nie jest, czy branie steraliny to już jest zwyciestwo? to jest coś na wzór mega walki chorobą? czy czytanie książki oswoić lęk? owszem to jest walka i przynajmniej nie bezczynne siedzenia, i bardzo dobrze, pogratulować wam zapału, ale dalczego ja mam być krytykowany za to że piszę o swoich objawach, za to że wkoło piszę mam taką a taką schizę? przecież nie zamknąłem się w domu, nie siedze bezczynnie? chcąc nie chcąc łykam procha każdego dnia, chodze do pracy, mecze się ale żyję, staram się w miarę normalnie czy to nie jest walka? czy w tej książce nie ma słowa o tym?

Każdy może obierać swoją drogę do zdrowia, mnie moja pasuje bo ostatnio jest lepiej, nie do końca ale jednak, wierzę i się nie poddaję, a forum jest dla ludzi którzy wchodzą tutaj podłamani czasem na maksa,, z ciężkimi zaburzeniami, i wierzcie oni chcą usłyszec o objawach, tak samo jak o np steralinie czy książce oswoić lęk. Ileż ludzi tutaj tyle bedzie wypowiedzi, człowiek i nerwica to nie schemat to są czasem baardzo zawiłe ścieżki do wyzdrowienia, mówię czasem.

Cieszę się że są ludzie którzy nad soba się tylko nie użalają ale stanowią twardy opór dla lęku, tak trzymać i zdrowieć! :)

a tak to Krzycha chętnie posłucham o sowim problemie bo terapeuta mi chyba tego nie uświadomił?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chodzilo mi o to ze jak ktoś kto ma np zawroty głowy przyspieszone bice serca i nie wiem spocone ręke wpisze to w google i wyjdzie mu nerwica jak zacznie szperac wkońcu trafi na to forum i poczyta sobie jeszcze o tym ze spac nie można i jeszcze gorszych rzeczach czy myślicie ze to mu pomoże zacznie się zastanawiac kurka czy ja tez tak bede mieć i od jutra jego podświadomośc zafunduje mu jedna z tych rzeczy o których przeczytał bynajmniej ja tak miałam ale naszczęscie jestem podobnież silna psychicznie i odrzucam takie mysli od siebie to co napisałam wcześniej to był taki malutki apel żebyście tak może nie "wyolbrzymiali" swoje objawy chociaż wiem ze są okropne ale używali innych słów bo naprawde siedząc tu można się nieźle poddołować a z victorkiem moge umówić się :D na skypa bo twoja osoba mnie bardzo intryguje i ciekawi. A przeczytanie ksiązki nie nazwałabym walką z chorobą ja z nią nie walcze wysuwam wnioski z niej i z psychoterapii i duzo lepiej się czuje jestem szczęśliwa że poznaje siebie dzięki psychologowi zrozumiałam co tak naprawde mam w głowie mimo ze ona nic mi nie podpowiadała odradzam się na nowo oczywiście w przenośni bo wiem co mnie dręczy i jak moge sobie pomóc przez 25 lat nie zdawałam sobie sprawy z tego że żyłam w ciągłym lęku ciągle sie czegoś bałam i teraz wiem że to przecież normalne że jak przez tak długi czas pozwalasz lękowi przychodzic do siebie a teraz jak mam spokój cisze i nie mam się czego bać to organizm jest do niego tak przyzwyczajony że lęk przychodzi sam nie proszony nie zdawałam sobie sprawy że za wszystkie złe rzeczy które działy się wokól mnie obwiniałam siebie bo tak we mnie wpojił to mój ojczym ze teraz robie to nieświadomie więc wcale się nie dziwie że mam problem ze sobą Ale teraz to już wiem i będe robic wszystko zeby się zmienic a psychoterapia jeszcze potrwa troche bo chce wiedziec o sobie jaknajwięcej chce wyciągnąc z siebie wszystko az do suchej nitki :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak trzymac krzycha83 wiecie co wydaje mi sie ze osiaga sie dopiero dobry wynik jak potrafisz zdefiniowac a moze lepiej zapanowac nad efektem bezwarunkowym choroby to znaczy nie nad naszymi emocjami chociaz to wazne bo napewno odzialywuja na nasze nastroje ale to co jest w glebi ta choroba ktora atakuje bez wzgledu jaki mamy nastroj w danym czasie i to ze kazdy system jest dobry aby byl skuteczny to sie zgadzam calkowicie uwazam ze ta choroba jest bardziej inteligentna niz nam sie wydaje jest w naszej podswiadomosci i jest jej dobrze w naszym organizmie nie przeczuwacie czasami ze jak zaczynamy robic cos zeby ja zwalczyc raptownie polepsza sie ale to tylko zluda bo pozniej jest totalne zalamanie do czego nawiazuje uwarzam ze w tym wypadku wytrwalosc i trzymanie sie odpowiednich zasad jest konieczne najgorsze sa wachania w naszej podswiadomosci tz co dobre a co zle i wtedy trzeba uwazac aby obrac odpowiednia droge

 

[*EDIT*]

 

tak trzymac krzycha83 wiecie co wydaje mi sie ze osiaga sie dopiero dobry wynik jak potrafisz zdefiniowac a moze lepiej zapanowac nad efektem bezwarunkowym choroby to znaczy nie nad naszymi emocjami chociaz to wazne bo napewno odzialywuja na nasze nastroje ale to co jest w glebi ta choroba ktora atakuje bez wzgledu jaki mamy nastroj w danym czasie i to ze kazdy system jest dobry aby byl skuteczny to sie zgadzam calkowicie uwazam ze ta choroba jest bardziej inteligentna niz nam sie wydaje jest w naszej podswiadomosci i jest jej dobrze w naszym organizmie nie przeczuwacie czasami ze jak zaczynamy robic cos zeby ja zwalczyc raptownie polepsza sie ale to tylko zluda bo pozniej jest totalne zalamanie do czego nawiazuje uwarzam ze w tym wypadku wytrwalosc i trzymanie sie odpowiednich zasad jest konieczne najgorsze sa wachania w naszej podswiadomosci tz co dobre a co zle i wtedy trzeba uwazac aby obrac odpowiednia droge

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli Krzycha pisałaś o takich moich problemach, to wiem od czego to mam te konflikty itd. tylko rozwiązuje je sumiennie a i tak wariuję, ja co do takich książek o świadomości podchodzę z lękiem ale to raczej przez dd bowiem jak przeczytałem trochę niektórych z nich to zawsze kończy się to dla mnie atakiem,a to dlatego że od razy głowa mi analizuje co to świadomość, co to rozum i zaczynam świrować i trudno ten natłok myśli mi zatrzymać, dd się nasila i amen. Każdy z nas tutaj cierpi tak samo ale zarazem bardzo często inaczej. Zresztą już parę razy usłyszałem że terapia i to gadanie to nie dla mnie na razie póki lęki są takie.

Dzisiaj zresztą fatalnie ze mną, to nie moge nawet rozmawiać, czasem wkurza tylko po prostu mnie akurat to że ktoś pisze tak jak tomariola, co wy piszecie takie bzdury zażyjcie steraliny i będzie już super. Fajnie że chce się z nami podzielić tylko poco takim sceptycznym tonem, kiedy jeszcze nie dawno sama cierpiała.

Krzycha masz rację co do tego że i my tu na forum wkręcamy sobie często różne rzeczy ale nie ma niczego idealnego, a zarówno też wielu to czytanie tutaj dużo daje, a na skyp moge się umówić :) skoro taka ciekawska jesteś :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Być może ale to na szczęście moje użalanie i nie chcesz to nie czytaj tego :) proste i klarowne :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ojjj ja tak naprawde nie wiem czy ty się użalasz i dlatego mnie ciekawisz mi się wydaje że robisz to bo jest ci źle i jak tak sobie coś napiszesz to ci się lepiej robi na duszy:) ja wyczuwam w twoich postach troche goryczy gniewu mimo że po tym co piszesz można wywnioskować że jeteś miły chyba że się myle. A co do książek to ja też tak miałam że zaczynałam się źle czuć po paru stronach ale powiedziałam sobie to tylko nerwica i nic mi się nie stanie i teraz juz tego nie odczuwam wiem że każdy inaczej na wszystko reaguje ale gdybyś tak spróbował przez głuższy czas jakiegoś sposobu bo mi sie wydaje że szybko sie poddajesz pisałes gdzieś ze chyba juz wszystkiego próbowałeś i nic może dlatego ze przy pierwszym lęku odpuszczałeś i wyrzucasz tą metodę do śmieci :D

 

[*EDIT*]

 

ojjj ja tak naprawde nie wiem czy ty się użalasz i dlatego mnie ciekawisz mi się wydaje że robisz to bo jest ci źle i jak tak sobie coś napiszesz to ci się lepiej robi na duszy:) ja wyczuwam w twoich postach troche goryczy gniewu mimo że po tym co piszesz można wywnioskować że jeteś miły chyba że się myle. A co do książek to ja też tak miałam że zaczynałam się źle czuć po paru stronach ale powiedziałam sobie to tylko nerwica i nic mi się nie stanie i teraz juz tego nie odczuwam wiem że każdy inaczej na wszystko reaguje ale gdybyś tak spróbował przez głuższy czas jakiegoś sposobu bo mi sie wydaje że szybko sie poddajesz pisałes gdzieś ze chyba juz wszystkiego próbowałeś i nic może dlatego ze przy pierwszym lęku odpuszczałeś i wyrzucasz tą metodę do śmieci :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba każdy tutaj piszę z takiego powodu żeby lepiej się na duszy zrobiło :) Wiesz co tak w sumie to jest mi obojętne jak kto to nazwie, czy to użalanie, czy meczenie się czy obojętnie co, bo wiem co czuję i każdy kto na forum ma czy miał nerwicę, wie co to znaczy bać się żyć, co to są ataki i nie bedzie się dziwił temu co tutaj piszemy. Prawda że często sami nakręcamy tą spirale lęku, często czytając tutaj posty czy mówiąc o swoich jazdach, ale co zrobić, zawsze coś ma swoje plusy i minusy, wielu to pomaga, i ja będe użalał się :) co w tym złego, kto nie chce nie musi ani czytac tego ani mi odpisywać na moje żale. Wielu odpisało nieraz i mi pomogło często uświadamiając pewne rzeczy i było lepiej a mnie akurat o to chodzi, i dlatego sam czesto odpisuje :)

Posłuchaj to fakt że próbowałem wielu rzeczy i myślę że nie rezygnowałem tak szybko, naprawdę chcę wyzdrowieć chodziłem na terapię do paru specjalistów i dosyć długo w końcu jeden powiedział żebym lepiej zabrał się za leki, a ja nie chcę łykać tego, po prostu nie, łykam jeden żebym mógł spać, możliwe że sam skazuję się na to co mam, ale wiem jedno bo miałem kiedyś już wątki z nerwicą, wtedy miałem po prostu to słabsze i poradziłem sobie, długo mnie co prawda męczyła ale przeszło, jakoś wyszedłem, wiem że to jest schorzenie które da się wyleczyć w samej głowie,. że to my musimy być dla siebie lekarstwem i ja tego szukam, tego chcę, tak jak kiedyś i wiem że mnie puści. Teraz jest po prostu to mocne bo depersonalizacja i derealizacja dochodzi ale to w końcu puści....i staram się o to.

Wiesz nie wiem jak mam ci Krzycha to wytłumaczyć, ale z tymi książkami to jest tak że nie moge powstrzymać myśli, wiem że to też jest tylko lęk ale ja nawet na zdjęcia krajobrazów, innych planet nie moge oglądać bo bardzo później to jazdy daje i tak samo czytać o świadomości itp. Wiem że i to jest to przewalczenia ale jeszcze nie wygrałem na tyle.

Czy jestem miły, nie wiem sam, nie mnie to oceniać :)

Pozdrwaiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×