Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jak poznać kogoś....


Kamil1996

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich

Mam 30 lat, od kilku lat choruję na CHAD

Leczę się regularnie ale czasem jak czuje się bardzo dobrze pomijam wieczorną tabletkę i niestety skutki tego szybko są widoczne:(

Każdy kto choruje na tą chorobę wie o czym mówię

Wtedy lekarz, L-4 na kilka tygodni a czasem oddział :(

Mieszkam sam, jakis sobie radzę, pracuję, mam swoje zainteresowania ale....właśnie to ale!

Ciągle jestem sam a lata lecą

Poznając jakąś dziewczynę np. w klubie boję sie powiedzieć o swojej chorobie bo jak sie dowie że choruję to nie będzie się chciała ze mną spotykać, jak ukryję swoją chorobę to odejdzie gdy to kiedys wyjdzie /wystarczy nawrót choroby choćby z powodu nie regularnego braku leków jak to czasem u mnie bywa/

I co wtedy lepsze? Mówić czy ukrywać? Ani to ani to :(

Więc mam proste pytanie: jak taki człowiek jak ja może poznać partnerkę aby ułożyć sobie życie i nie byc do końca życia sam?...Mam wyższe wykształcenie, pracuję....ale ciągle sam bez szans na zmianę

Może tu jest ktoś taki jak ja i ma dosyć samotności?...We dwójkę  byłoby raźniej, można sie nawzajem wspierać

Myślę co dalej ze mną będzie...

Pozdrawiam wszystkich

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć. Nie wiem, gdzie poznać kogoś, ale jeśli chodzi o mówienie partnerowi/ partnerce o chorobie, to dopiero na pewnym etapie, jak już Cię pozna i zaufa. Wtedy dojdzie do wniosku, że ok, może i chorujesz, ale przez ostatnie parę miesięcy było fajnie, więc ta choroba chyba nie jest taka straszna. Jak powiesz za wcześnie, to ucieknie. Zataisz, będzie wściekła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mogę powiedzieć, że po powiedzeniu o swojej chorobie pewien facet zniknął bez słowa. Wcześniej chodziliśmy do różnych miejsc i nawet przywoził mi do mieszkania leki na grypę 🤓wydawał się zainteresowany i dobrze się razem dogadywaliśmy. Jednak tak jak mówię: wieść o mojej chorobie go odepchnęła i zapadł się kompletnie pod ziemię. 

 

Druga sytuacja, to mój były kiedyś mi powiedział, że "odkochał się, bo jestem chora". 

 

 

Jeszcze innym gość z którym byłam na kilku spotkaniach po wieści o moim ChAD powiedział, że na pewno jestem wykluczona społecznie 😃 i że jestem wyrzutkiem. Ten gość i tak okazał się palantem, bo jego teksty złośliwe zdarzały się coraz częściej.

 

Ludzie nie rozumieją tej choroby. Ludzie nie chcą być z chorymi psychicznie. Dla nich to są osoby przegrane lub niebezpieczne. Mogą wykorzystać Twoje słabości, jeśli je poznają. Mogą Cię nazywać szalonym przy każdej możliwej kłótni. 

 

Jeśli sama wiadomość o chorobie ich odpycha, no to trudno. Trzeba to przełknąć.

 

Nie jestem ekspertem od znajdywania partnerów, bo już mi to bokiem wychodzi. Jestem jeszcze na etapie wychodzenia z pewnej, długoletniej relacji, która tylko pogłębiała moje problemy. Na ten moment nawet nie myślę o zakochaniu się. Nie chcę tego, ale czuję, że powinnam kogoś mieć. Rodzina na pewno by się ucieszyła. Pytanie tylko, czy ja tego chcę.

 Niby tak i niby nie. Męczy mnie szukanie i poznawanie kogoś od podstaw. Mogę być potem pełna nadziei i oczekiwań, a facet dowiedziawszy się o zaburzeniu ucieknie. Jestem też z charakteru dość trudna i tak samo trudno jest mi kogoś znaleźć. W zasadzie znajdywanie kogoś nie jest łatwa rzeczą, nawet u zdrowych. Chyba najłatwiej ludzie łączą się w pary, gdy są ekstrawertykami i ciągle imprezują, są piękni i młodzi 😁 

Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, trzymają język za zębami. ~Oscar Wilde~

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na apkach randkowych jest taka niezałatana metoda, że swoje psychiczne problemy można sobie dodać w bio albo nawet z dupy od razu o nich pisać, z zerową presją i bez żali oczywiście, najlepiej coś wymyślić w humorystycznym tonie.

Po co sie stresować takimi rzeczami później jeśli można od razu, nawet moze to być dla kogoś ciekawe i nowe, bo pomyśl ile osób ma psyche żeby tak robić i na start sobie pogarszać pozycje 😆 W końcu coś się złowi, a od razu będzie dużo bardziej dopasowane

 

Na żywo to nie wiem, wydaje mi się że jeśli nie szukasz wśród leczących się psychicznie, albo nie trafisz akurat na kogoś obeznanego w temacie, to każdy w końcu ucieknie. Albo od razu gdy im powiesz o chorobie, albo odważniejsi dopiero wtedy gdy Cie zobaczą w tragicznym stanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, conditioner napisał(a):

Na apkach randkowych jest taka niezałatana metoda, że swoje psychiczne problemy można sobie dodać w bio albo nawet z dupy od razu o nich pisać, z zerową presją i bez żali oczywiście, najlepiej coś wymyślić w humorystycznym tonie.

Po co sie stresować takimi rzeczami później jeśli można od razu, nawet moze to być dla kogoś ciekawe i nowe, bo pomyśl ile osób ma psyche żeby tak robić i na start sobie pogarszać pozycje 😆 W końcu coś się złowi, a od razu będzie dużo bardziej dopasowane

 

Na żywo to nie wiem, wydaje mi się że jeśli nie szukasz wśród leczących się psychicznie, albo nie trafisz akurat na kogoś obeznanego w temacie, to każdy w końcu ucieknie. Albo od razu gdy im powiesz o chorobie, albo odważniejsi dopiero wtedy gdy Cie zobaczą w tragicznym stanie

To mi zamiotłeś XD ja tak robię, gadam nawet gorsze rzeczy, jakoś chyba nie mam serca żeby tak komuś potem zabrać ileś lat życia to nie wporządku 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie musisz od razu mówić nowo poznanej osobie w klubie. Ale jak już pójdziecie na randkę i będzie temat rozkmin o życiu i o sobie to wtedy możesz powiedzieć, jeśli druga osoba wzbudza Twoje zaufanie.

Mogą tego nie zaakceptować, tak samo jak i wielu innych rzeczy zresztą, ale przynajmniej będziesz wiedział na czym stoisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 22.09.2026 o 18:37, Kamil1996 napisał(a):

Poznając jakąś dziewczynę np. w klubie boję sie powiedzieć o swojej chorobie bo jak sie dowie że choruję to nie będzie się chciała ze mną spotykać, jak ukryję swoją chorobę to odejdzie gdy to kiedys wyjdzie /wystarczy nawrót choroby choćby z powodu nie regularnego braku leków jak to czasem u mnie bywa/

I co wtedy lepsze? Mówić czy ukrywać? Ani to ani to :(

Mówisz to, bo tak właśnie się zdarzyło? Czy bo myślisz, że tak się zdarzy?

 

Szczerze? Nigdy nie miałem problemów w relacjach z kobietami z powodu "moich psychicznych ułomności". Czasem przez te zaburzenia nawalałem po całości i to wtedy był problem ale mówimy tu już o trochę innym etapie. Żeby tylko kogoś poznać/wejść w związek to choroba nigdy nie była przeszkodą.

Chociaż pare okazji mi uciekło z powodu tego, że przez lęk z jakiejś zrezygnowałem zbyt wcześnie xd

 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×