Witam wszystkich
Mam 30 lat, od kilku lat choruję na CHAD
Leczę się regularnie ale czasem jak czuje się bardzo dobrze pomijam wieczorną tabletkę i niestety skutki tego szybko są widoczne:(
Każdy kto choruje na tą chorobę wie o czym mówię
Wtedy lekarz, L-4 na kilka tygodni a czasem oddział
Mieszkam sam, jakis sobie radzę, pracuję, mam swoje zainteresowania ale....właśnie to ale!
Ciągle jestem sam a lata lecą
Poznając jakąś dziewczynę np. w klubie boję sie powiedzieć o swojej chorobie bo jak sie dowie że choruję to nie będzie się chciała ze mną spotykać, jak ukryję swoją chorobę to odejdzie gdy to kiedys wyjdzie /wystarczy nawrót choroby choćby z powodu nie regularnego braku leków jak to czasem u mnie bywa/
I co wtedy lepsze? Mówić czy ukrywać? Ani to ani to :(
Więc mam proste pytanie: jak taki człowiek jak ja może poznać partnerkę aby ułożyć sobie życie i nie byc do końca życia sam?...Mam wyższe wykształcenie, pracuję....ale ciągle sam bez szans na zmianę
Może tu jest ktoś taki jak ja i ma dosyć samotności?...We dwójkę byłoby raźniej, można sie nawzajem wspierać
Myślę co dalej ze mną będzie...
Pozdrawiam wszystkich