Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jaką macie samoocenę w skali 1 do 10?


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

No geny dużą rolę odgrywają. Sam wiem po sobie, bo też odziedziczyłem negatywnych rzeczy, chociażby skłonności do uzależnień. Ale to nie wymówka żeby każde niepowodzenie na to zwalać, albo żeby odpuścić pracę nad sobą. Wręcz świadomość i akceptacja swoich ułomności to może być przewaga

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, shadow_no napisał(a):

No geny dużą rolę odgrywają. Sam wiem po sobie, bo też odziedziczyłem negatywnych rzeczy, chociażby skłonności do uzależnień. Ale to nie wymówka żeby każde niepowodzenie na to zwalać, albo żeby odpuścić pracę nad sobą. Wręcz świadomość i akceptacja swoich ułomności to może być przewaga

No tak ludzie nawet z nałogu wychodzą ale trzeba mieć silną wolę. Ja się wczoraj zorientowałam że nie mam nie-alkoholikow w rodzinie. Nie wszyscy mają aż ciągi żeby nazwać pijakami, ale za to codziennie piwo albo drink musi być, A to w dzisiejszej definicji już jest alkoholizm 

Ach ci mężczyźni....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

No tak ludzie nawet z nałogu wychodzą ale trzeba mieć silną wolę. Ja się wczoraj zorientowałam że nie mam nie-alkoholikow w rodzinie. Nie wszyscy mają aż ciągi żeby nazwać pijakami, ale za to codziennie piwo albo drink musi być, A to w dzisiejszej definicji już jest alkoholizm 

Ach ci mężczyźni....

Kobiety też chlają, tylko chyha bardziej się z tym kryją. I kulturka większa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Czasami droga wolna. Ale ogólnie Polacy to strasznie chleją właściwie w ogóle Europejczycy co nie? Kultura picia i picia

Ale trend się odwraca mimo wszystko. Młode pokolenie mniej żłopie 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciężko tak o jakąś jedną ogólną samoocene. W większości rzeczy które mnie obchodzą jestem dla siebie 9/10, ale zależnie od tego po której stronie osi x na sinusoidzie jesteśmy potrafię przywiązywać większą wagę do rzeczy w których sse pałke. Co nie znaczy że coś się wtedy zmienia w tamtych dobrych, dalej jestem super, ale pod niską samoocene z definicji pewnie by to już mogło podpadać

 

Szczerze mówiąc to zwykle nawet mnie irytuje gdy inni nie widzą tego że jestem super. Ciężkie uczucie do przetrawienia, to jest zupełnie dla mnie niezrozumiałe

 

A w temacie picia to nie wiem czy abstynencja jest na plus. Odkąd przestałem pić straciłem większość znajomych, generalnie wcale nie polecam xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hmm

myślę,że tak jakieś 5/6...

jak zawieje

Wszyscy ludzie, których dane nam było spotkać w życiu, którzy nas zafascynowali, to tak naprawdę odszczepione fragmenty nas samych - to obrazy wypartych przez nas treści psychicznych zwracane nam przez naszych bliźnich. ~ Carl Jung

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 13.07.2026 o 21:31, Dalila_ napisał(a):

Ale ogólnie Polacy to strasznie chleją właściwie w ogóle Europejczycy co nie?

Niedalej jak wczoraj oglądałem materiał, z którego wynikało, że raczej jesteśmy przykładem na tle innych Europejczyków jeśli chodzi o alko.

 

A wracając do tematu to 2/10, chyba że kolega z pracy mi coś miłego powiedział, to wtedy nawet 3/10. W najlepszych czasach dorosłego życia może 6 miałem, ale nie trwało to długo.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obecnie coraz mniej pije się alkoholu, zwłaszcza wśród najmłodszego pokolenia. Z jednej strony niektórzy przedstawią to jako sukces, ale ma to też swoją drugą stronę. Spadek spożycia alkoholu wynika również z tego, że coraz bardziej się izolujemy i nie spotykamy się z sobą. A alkohol od zawsze pełnił rolę w kontaktach społecznych. Ja już sporo czasu temu przestałem całkowicie pić, bo źle to na mnie wpływało. Przez to też zrezygnowałem ze spotkań z jedynymi znajomymi jakich miałem, bo z kolei oni nie wyobrażali spotkania się bez alkoholu. A moja samoocena szoruje po dnie. Ostatnio humor poprawiła mi jedna masażystka, która myślała, że mam 10 lat mniej niż w rzeczywistości 😄 A jedyny komplement jaki dostałem w normalnych warunkach to było w podstawówce xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×