Skocz do zawartości
Nerwica.com

oddech


emoalek

Rekomendowane odpowiedzi

Czesc, jestem na wakacjach i mnie bardzo denerwuje ze nie potrafie odpoczac! Mam taki hiperfokus na oddech ze ciagle go czuje, kontroluje, czasami mam wrazenie ze jest niewlasciwy, ze pobieram za malo powietrza, ze sie udusze. Dodatkowo pojawil sie u mnie nowy tik, ruszam tak podniebieniem co wplywa tez na oddech i na moje otoczenie bo rodzina slyszy ten tik i zwracaja mi ciagle uwage, a ja nie potrafie nad tym zapanowac. Mam fale leku o to ze to jakis problem z sercem albo plucami a jestem za granica i nie mam kontaktu do lekarza ani nic. Skupienie na oddechu i tiki najczesciej pojawiaja sie wieczorem i znikaja przy spaniu a rano budze sie z lekiem ze znowu bedzie to samo. Dodam ze z OCD zmagam sie od paru dobrych lat i zazywam fevarin na to, ostatnio zdiagnozowano u mnie rowniez ADHD. Czy macie jakies porady albo slowa wsparcia, czy przezywaliscie kiedys tez taki problem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To co napiszę nie pomoże Ci, ale nakreślę swoje doświadczenie.

 

Gdy odczuwam niepokój lub mam atak paniki, to od razu zaczynam kontrolować oddech. Wtedy zwykle jest on szybki i płytki, a ja czuję, że nie mogę odddychać. Mimo że oddycham, to mój lęk prowadzi mnie do takiego miejsca, gdzie czuję, że się duszę. Oddycham. Trochę inaczej, ale oddycham. Jest to lęk, niepokój, a może atak paniki. Nasz organizm oddycha sam z siebie. Jest to odruch bezwarunkowy. Oddychasz i nie musisz kontrolować. Oeganizm robi to za Ciebie. Pewnie to i tak nie pomoże, bo lęk nie jest w stanie sobei przyswoić tej wiedzy i jej zaakceptować. Lęk jest po to, żeby straszyć i wymyślać wszelakie choroby lub stany "zagrażające życiu". Jest mi slabo, oddech dziwny, pisk w uszach i okropne myśli że COŚ SIĘ ZE MNĄ dzieje. No tak, dzieje się. Lęk. I nie jest to błaha sprawa. CIężko to ogarnąć i dojść samemu do względnego spokoju. W takich stanach potrzebne są leki. Fevarin, co to za lek? Muszę sprawdzić. Ok, wiem.

Czyli jest to SSRI, który działą przy ciężkich depresjach i leczy OCD. Od kiedy bierzesz? Domyślam się, że długo, ale napisz. Powinnaś się skonsultować z lekarzem jak najszybciej, bo to nie jest normalne, że tak się czujesz. Jeszcze to ADHD. Powinny być jakieś inne leki oprócz tych na niepokój, no ale ja nie jestem lekarzem. Tak sobie gdybam.

MOją radą jest jedynie to, abyś skontaktował się z lekarzem, umówił na wizytę i przegadał sprawę. No, innego wyjścia nie ma, jeżeli oczekujesz jakiejś zmiany.

 

Pozdro.

Otwórz się na swój najgłębszy lęk; po tym lęk straci moc, a lęk przed wolnością skurczy się i zniknie. Jesteś wolny.

 

Jim Morrison_Easy-Resize.com (1).jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brzmi jak ocd i hipochondria. Nie mam za bardzo na to porad, chyba pomaga zajęcie czymś myśli, może zaangazuj mózg w jakieś sudoku książki krzyżówki. A jak to stimowanie od adhd to znajdź inne rozładowanie stimow może kup te sensoryczne gumowe do zaciskania coś, powinny być na straganach tam gdzie jesteś 

Nie wiem jak nazwać ta zabawkę, jak ktoś wie niech napisze. To dla dorosłych jest 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Brzmi jak ocd i hipochondria. Nie mam za bardzo na to porad, chyba pomaga zajęcie czymś myśli, może zaangazuj mózg w jakieś sudoku książki krzyżówki. A jak to stimowanie od adhd to znajdź inne rozładowanie stimow może kup te sensoryczne gumowe do zaciskania coś, powinny być na straganach tam gdzie jesteś 

Nie wiem jak nazwać ta zabawkę, jak ktoś wie niech napisze. To dla dorosłych jest 

 

Z całym szacunkie, ale czy Ty na OCD polecasz sudoku i piłeczkę do zaciskania?

Błagam.

Otwórz się na swój najgłębszy lęk; po tym lęk straci moc, a lęk przed wolnością skurczy się i zniknie. Jesteś wolny.

 

Jim Morrison_Easy-Resize.com (1).jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Verinia napisał(a):

 

Z całym szacunkie, ale czy Ty na OCD polecasz sudoku i piłeczkę do zaciskania?

Błagam.

A jak chcesz żeby zajął myśli inaczej? Metoda oddechowa nie pomoże to co polecasz? Poleć cos

A rzeczy do zaciskania są do odstresowania A także zastępcze za stimy. Sądzę że też podziała na obniżenie stresu takie coś. A metoda oddechowa zresztą to jest dla osoby która ma atak paniki a nie natrętne myśli chyba 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

A jak chcesz żeby zajął myśli inaczej? Metoda oddechowa nie pomoże to co polecasz? Poleć cos

A rzeczy do zaciskania są do odstresowania A także zastępcze za stimy. Sądzę że też podziała na obniżenie stresu takie coś. A metoda oddechowa zresztą to jest dla osoby która ma atak paniki a nie natrętne myśli chyba 

przeczytałaś kometarz wyżej Twojego? Tam znajduje się móə komentarz i więc jak chcesz wiedzieć, to możesz przeczytać, jakie mam zdanie na ten temat.

Otwórz się na swój najgłębszy lęk; po tym lęk straci moc, a lęk przed wolnością skurczy się i zniknie. Jesteś wolny.

 

Jim Morrison_Easy-Resize.com (1).jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Verinia napisał(a):

przeczytałaś kometarz wyżej Twojego? Tam znajduje się móə komentarz i więc jak chcesz wiedzieć, to możesz przeczytać, jakie mam zdanie na ten temat.

To może wytłumacz mi i czytającym dlaczego sudoku i piłeczki nie pomogą. Zwykle błagam to argument nieco za ubogi 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

53 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

To może wytłumacz mi i czytającym dlaczego sudoku i piłeczki nie pomogą. Zwykle błagam to argument nieco za ubogi 

Ale co tu jest do tłumaczenia. Masz problemy, lęk i kompulsje a Ty radzisz robić sudoku? Nie wiem jak mam Ci wytłumaczyć, że to nie pomoże. Nie ma opcji. 

To tak jakbyś namawiała samobójcę do wyjścia do klubu.

Otwórz się na swój najgłębszy lęk; po tym lęk straci moc, a lęk przed wolnością skurczy się i zniknie. Jesteś wolny.

 

Jim Morrison_Easy-Resize.com (1).jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

To może wytłumacz mi i czytającym dlaczego sudoku i piłeczki nie pomogą. Zwykle błagam to argument nieco za ubogi 

A ja się zgodzę z Tobą. W takich chwilach najważniejsze jest odwracanie myśli. Śmiesznie to brzmi ale tak, piłeczka antystresowa pomaga na stres i lęki. Ważne, by w jakikolwiek sposób zmienić tok myślenia, niby głupie dziesięć głębokich oddechów, o których mówią terapeucie też pomaga. Nie wszystko trzeba zagłuszać lekami. Bo po co się truć, skoro najpierw można spróbować opanować się samemu? Jeśli to nie pomoże, a pomóc możne, wtedy można myśleć o lekach.

 

Nie rozumiem dlaczego wciskają na wszystkie choroby psychiczne leki. 

Terapia też dużo daje i pomaga właśnie w opanowaniu i odwracaniu uwagi od takich chwil.

Sudoku jest ok, książka jest ok, piłeczka też, leki niekoniecznie. To tylko trucie się. 

Jeśli ja mam lęki to staram się wprowadzić formę 10 oddechów. Przeważnie działa, oraz forma wyobrażania sobie miłych rzeczy.

 

Wiecie co, w szpitalu poprosiłam o lekarza dyżurnego, bo miałam silne myśli samobójcze, a psychiatra do mnie przyszła i powiedziała mi tak: "Proszę odwracać uwagę. Niech pani pomyśli o czymś miłym. Na przykład o kotkach i pieskach."

 

Moja pierwszą reakcją była chęć wyproszenia jej, bo przecież głupoty gada, jak to, ja chcę założyć worek na głowę i się udusić, a ona mi gada o kotkach i pieskach. Ale im dłużej o tym myślałam to na swój karykaturalny sposób mogłoby pomóc.

 

Raz miałam napad psychotyczny, płakałam, trzęsłam się, krzyczałam, by "wziąć JĄ ode mnie" i wiecie co, przyszła lekarka i mi mówi "Jaki kolor ma Agatka pidżamy" "Czy pani pielęgniarka ma okulary?" "Jaki ma kolor kitla?" 

A ja myślę, pojebało was, no co wy, ale odpowiadałam na pytania i wiecie co? Powoli się uspokoiłam. Bez leków. 

Można?

Można.

Niebo deszczem spływa i płacze.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Verinia napisał(a):

Ale co tu jest do tłumaczenia. Masz problemy, lęk i kompulsje a Ty radzisz robić sudoku? Nie wiem jak mam Ci wytłumaczyć, że to nie pomoże. Nie ma opcji. 

To tak jakbyś namawiała samobójcę do wyjścia do klubu.

Nie zgadzam sięę. Lęk i atak paniki to nie to samo co natrętne myśli. A już w ogóle stimy. Stimowanie robisz odruchowo i nie myślisz o tym, tak jak pewnie te tiki co ma. Wtedy trzeba przejść na inny rodzaj rozładowania napięcia, mi polecali używać spinnera taka zabawka modna była nie tak dawno co się kręci. Natomiast natrętne myśli to świadomie myślisz o czymś żeby coś zrobić dlatego najlepsze jest zajęcie się czymś innym żeby mózg przestał myśleć o natręctwie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Nie zgadzam sięę. Lęk i atak paniki to nie to samo co natrętne myśli. A już w ogóle stimy. Stimowanie robisz odruchowo i nie myślisz o tym, tak jak pewnie te tiki co ma. Wtedy trzeba przejść na inny rodzaj rozładowania napięcia, mi polecali używać spinnera taka zabawka modna była nie tak dawno co się kręci. Natomiast natrętne myśli to świadomie myślisz o czymś żeby coś zrobić dlatego najlepsze jest zajęcie się czymś innym żeby mózg przestał myśleć o natręctwie

 Kontrola oddechu łączy się z natrętnymi myślami. No bo patrz. Skoro zwracasz uwagę na oddech, to myślisz o tym. Gdybyś nie myślał o oddychaniu, to byś nie miał z tym problemu. Oddychasz, i to jest naturalne. Zawsze. Gdy pojawiają się natręty dotyczące oddechu, to panikujesz, że nie oddychasz. NIe jest to koniecznie wtedy atak paniki, ale może do tego doprowadzić. Miałam tak. Chociaż nie było to zbyt często, ale miałam. U mnie netręty dotyczyły czegoś innego, ale także wywoływały lęk. Natręty = lęk. Natręty karmią się lękiem. Gdyby nie lęk, to nie byłoby natrętów. Wieeeeele lat się z tym bujałam, ale jakoś pokonałam. Ciężko było to zmienić zwłaszcza, że mam jeszcze inne problemy, a lęk daje popalić. DO tgego była fobia społeczna. Jest mnóstwó tematów do których dokleić się może lęk.

 

No ale dobra. Sudoku czy jakieś piłki nie pomogą. NIe mają takiej mocy. To strata czasu. Oczywiście, nie twierdzę, żeby nic nie robić, ale będąc w takim stanie, naprawdę okropnym stanie jakim jest lęk, nie da się pomóc sobie poprzez rozwiązywanie sudoku. Jak ktoś ma mały lęk, to zajmie mu to głowę na 30 minut, może krócej, ale jakie to ma przynieść większe korzyści? Tutaj leki i terapia. Albo szukanie lepszych sposobów, np. ksiązka na tematy zaburzeń lękowych i tam szukać czegoś, co może pomóc. Nie siedzimy w głowie tej osoby. Nie wiemy jaka jest to skala problemu, ale polecam przede wszystkim specjalistę odwiedzić. 

Otwórz się na swój najgłębszy lęk; po tym lęk straci moc, a lęk przed wolnością skurczy się i zniknie. Jesteś wolny.

 

Jim Morrison_Easy-Resize.com (1).jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Cynthia napisał(a):

Sudoku jest ok, książka jest ok, piłeczka też, leki niekoniecznie. To tylko trucie się. 

Jeśli ja mam lęki to staram się wprowadzić formę 10 oddechów. Przeważnie działa, oraz forma wyobrażania sobie miłych rzeczy.

 

Na lęk polecasz książę? A leki to trucie się?

 

Mi nigdy oddychanie na lęk nie pomagały. No ale niech wam będzie.

 

Od siebie dorzucę jeszcze: wyjdź na spacer.

Otwórz się na swój najgłębszy lęk; po tym lęk straci moc, a lęk przed wolnością skurczy się i zniknie. Jesteś wolny.

 

Jim Morrison_Easy-Resize.com (1).jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Verinia napisał(a):

 Kontrola oddechu łączy się z natrętnymi myślami. No bo patrz. Skoro zwracasz uwagę na oddech, to myślisz o tym. Gdybyś nie myślał o oddychaniu, to byś nie miał z tym problemu. Oddychasz, i to jest naturalne. Zawsze. Gdy pojawiają się natręty dotyczące oddechu, to panikujesz, że nie oddychasz. NIe jest to koniecznie wtedy atak paniki, ale może do tego doprowadzić. Miałam tak. Chociaż nie było to zbyt często, ale miałam. U mnie netręty dotyczyły czegoś innego, ale także wywoływały lęk. Natręty = lęk. Natręty karmią się lękiem. Gdyby nie lęk, to nie byłoby natrętów. Wieeeeele lat się z tym bujałam, ale jakoś pokonałam. Ciężko było to zmienić zwłaszcza, że mam jeszcze inne problemy, a lęk daje popalić. DO tgego była fobia społeczna. Jest mnóstwó tematów do których dokleić się może lęk.

 

No ale dobra. Sudoku czy jakieś piłki nie pomogą. NIe mają takiej mocy. To strata czasu. Oczywiście, nie twierdzę, żeby nic nie robić, ale będąc w takim stanie, naprawdę okropnym stanie jakim jest lęk, nie da się pomóc sobie poprzez rozwiązywanie sudoku. Jak ktoś ma mały lęk, to zajmie mu to głowę na 30 minut, może krócej, ale jakie to ma przynieść większe korzyści? Tutaj leki i terapia. Albo szukanie lepszych sposobów, np. ksiązka na tematy zaburzeń lękowych i tam szukać czegoś, co może pomóc. Nie siedzimy w głowie tej osoby. Nie wiemy jaka jest to skala problemu, ale polecam przede wszystkim specjalistę odwiedzić. 

Zatem rozjasnione. Moja rada nie dotyczyła lęku że nie oddychasz, tylko ogólnych natręctw typu przymus robienia czegoś, mycia rak albo wstawiania i siadania i tego typu. Na lęk zajęcie głowy raczej nie pomoże bo wtedy się skupiasz na strachu, zależy od nasilenia. A do tego lęk paniczny to też jest inny od gad

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Cynthia napisał(a):

Proszę odwracać uwagę. Niech pani pomyśli o czymś miłym. Na przykład o kotkach i pieskach."

o kur&$&$ :D Rozbawiło mnie to.

 

Kolega napisze za chwilę, że źle się czuje i ma smutne myśli. Napisze mu wtedy, żeby włączył śmieszne filmy o kotach! Dzięki za radę ❤️ 

1 minutę temu, Dalila_ napisał(a):

Zatem rozjasnione. Moja rada nie dotyczyła lęku że nie oddychasz, tylko ogólnych natręctw typu przymus robienia czegoś, mycia rak albo wstawiania i siadania i tego typu. Na lęk zajęcie głowy raczej nie pomoże bo wtedy się skupiasz na strachu, zależy od nasilenia. A do tego lęk paniczny to też jest inny od gad

jeśli chodzio o naręty, to przeważnie kojarzą mi się te myślowe, bo kompulsji nigdy nie miałam, więc się nie odniosę.

Otwórz się na swój najgłębszy lęk; po tym lęk straci moc, a lęk przed wolnością skurczy się i zniknie. Jesteś wolny.

 

Jim Morrison_Easy-Resize.com (1).jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Verinia napisał(a):

o kur&$&$ :D Rozbawiło mnie to.

 

Kolega napisze za chwilę, że źle się czuje i ma smutne myśli. Napisze mu wtedy, żeby włączył śmieszne filmy o kotach! Dzięki za radę ❤️ 

Jesteś aż śmieszna w swojej ignorancji.

 

2 minuty temu, Verinia napisał(a):

A leki to trucie się?

A nie?

Niebo deszczem spływa i płacze.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam wrażenie (ale się nie znam), że kompulsje to już wyższy level zaburzeń OCD, bo jak masz natręty, to tylko natręty, a jak dochodzą kompulsje, to masz w pakiecie i natręty myślowe + kompulsje

Teraz, Cynthia napisał(a):

A nie?

sorry. Myślałam, że leki mają za zadanie pomagać, a nie niszczyć. A że uboki, to... każdy lek ma uboki. Czy ten na cukrzycę, czy na cokolwiek innego.

Otwórz się na swój najgłębszy lęk; po tym lęk straci moc, a lęk przed wolnością skurczy się i zniknie. Jesteś wolny.

 

Jim Morrison_Easy-Resize.com (1).jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Cynthia napisał(a):

Jesteś aż śmieszna w swojej ignorancji.

ale Ty miła wyszłaś ze szpitala ❤️ słodziak

Otwórz się na swój najgłębszy lęk; po tym lęk straci moc, a lęk przed wolnością skurczy się i zniknie. Jesteś wolny.

 

Jim Morrison_Easy-Resize.com (1).jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Veriniano to mi na odwrót słuchałam opowieści o natrectwach w działaniu że tak powiem i to jest pierwsze skojarzenie. Tak natręctwa mogą być myślowe tylko też. I tu chyba chodzi autorce o takie. Jak zwykle niedokładnie czytam, przelatuje tekst, widzę 'natectwo' i krótka ścieżka skojarzenia stąd dużo głupot pisze często Xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kuźwa, ktoś ma problemy psychiczne, a Ty polecasz piłkę, zamiast odesłać chociaż na konsultację z psychologiem? ja jestem ignorantem? Sama się borykasz z psychiką, więc powinnaś wiedzieć, że samo wypełnianie krzyżówek wiele nie zdziała.

Otwórz się na swój najgłębszy lęk; po tym lęk straci moc, a lęk przed wolnością skurczy się i zniknie. Jesteś wolny.

 

Jim Morrison_Easy-Resize.com (1).jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Verinia napisał(a):

Mam wrażenie (ale się nie znam), że kompulsje to już wyższy level zaburzeń OCD, bo jak masz natręty, to tylko natręty, a jak dochodzą kompulsje, to masz w pakiecie i natręty myślowe + kompulsje

sorry. Myślałam, że leki mają za zadanie pomagać, a nie niszczyć. A że uboki, to... każdy lek ma uboki. Czy ten na cukrzycę, czy na cokolwiek innego.

No nie. Wyobraź sobie, że leki szczególnie psychiatryczne sieją spustoszenie w organizmie. Np. po klozapolu ma się problemy z sercem i to już nie są "zwykłe uboki" ale realna szansa na pogorszenie stanu zdrowia. Więc tak, leki potrafią pomóc, ale zawsze jakiś ślad w organizmie zostawiają. Dlatego jeśli jest MOŻLIWE to unikać, szczególnie benzo, a ty najlepiej o tym wiesz

Niebo deszczem spływa i płacze.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Dalila_ napisał(a):

@Veriniano to mi na odwrót słuchałam opowieści o natrectwach w działaniu że tak powiem i to jest pierwsze skojarzenie. Tak natręctwa mogą być myślowe tylko też. I tu chyba chodzi autorce o takie. Jak zwykle niedokładnie czytam, przelatuje tekst, widzę 'natectwo' i krótka ścieżka skojarzenia stąd dużo głupot pisze często Xd

Nie no, luz. Natręctwa głównie kojarzą się z czynnościami robionymi wielokrotnie. Mi akurat kojarzą się z myśleniem nawracającym powodującym cierpienie. To się może wydawać błahe,, ale niektórzy nerwicowcy mogą mieć myśli, że "Zaraz wyskoczę z okna", i boją się podejść do okna, bo tak im myśli podpowiadają, że na pewno skoczą. A to nerwica, chopć może wydawać się, że to schizofrenia. Nerwica ma mocne akcje :( 

1 minutę temu, Cynthia napisał(a):

No nie. Wyobraź sobie, że leki szczególnie psychiatryczne sieją spustoszenie w organizmie. Np. po klozapolu ma się problemy z sercem i to już nie są "zwykłe uboki" ale realna szansa na pogorszenie stanu zdrowia. Więc tak, leki potrafią pomóc, ale zawsze jakiś ślad w organizmie zostawiają. Dlatego jeśli jest MOŻLIWE to unikać, szczególnie benzo, a ty najlepiej o tym wiesz

Wredna jesteś. Kończę dyskusję.

Otwórz się na swój najgłębszy lęk; po tym lęk straci moc, a lęk przed wolnością skurczy się i zniknie. Jesteś wolny.

 

Jim Morrison_Easy-Resize.com (1).jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na natręctwa w aktywności inna aktywność pomoże, a na tych myślowych może być problem się skupić, myślę że też się da ale będzie lekko trudniej. Ale na lęk czy stres zawsze inna rzecz do roboty albo praca wychodzi na plus bo się nie mysli. No ale autorka jest na urlopie teraz A szukanie lekarza nowego na cito tam to rozwiązanie czasochłonne, może jakoś dociagniesz do końca urlopu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Verinia napisał(a):

Nie no, luz. Natręctwa głównie kojarzą się z czynnościami robionymi wielokrotnie. Mi akurat kojarzą się z myśleniem nawracającym powodującym cierpienie. To się może wydawać błahe,, ale niektórzy nerwicowcy mogą mieć myśli, że "Zaraz wyskoczę z okna", i boją się podejść do okna, bo tak im myśli podpowiadają, że na pewno skoczą. A to nerwica, chopć może wydawać się, że to schizofrenia. Nerwica ma mocne akcje :( 

Wredna jesteś. Kończę dyskusję.

Mówię prawdę, której nie potrafisz zrozumieć. Ale dobrze, lepiej zakończmy dyskusję bo nie potrafimy zrozumieć swoich punktów widzenia.

Niebo deszczem spływa i płacze.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×