Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy socjopatia to ewolucyjna przewaga, a nie zaburzenie psychiczne?


Patryssia Noctis

Rekomendowane odpowiedzi

Istnieje teoria, że cechy socjopatyczne/psychopatyczne (brak empatii, manipulacja, odwaga, skupienie na sobie) nie są błędem ewolucji, tylko skuteczną strategią reprodukcyjną i społeczną w warunkach konkurencji 🙂 

 

Argumenty "za":

 

  • wyższe szanse na short - term mating i więcej potomstwa
  • sukces w hierarchicznych, konkurencyjnych środowiskach
  • w czasach kapitalizmu, social mediów, szybkich zysków - cechy te wydają się jeszcze bardziej adaptacyjne

 

No ale z drugiej strony - koszty: więzienia, zniszczone relacje, własne ryzyko (wypadki, zemsta), problemy prawne.

 

Jakie zalety mogą mieć socjopaci/psychopaci?

 

1. Chłód emocjonalny i odporność na stres

 

Socjopacji/psychopaci rzadziej odczuwają lęk, poczucie winy czy wyrzuty sumienia. Dzięki temu są wyjątkowo spokojni pod presją - idealni w sytuacjach kryzysowych (chirurgia, wojsko, służbym negocjacje, handel wysokiego ryzyka). Nie "zamraża" ich strach, ani empatia.

 

2. Odwaga i podejmowanie ryzyka

 

Wysoka tolerancja na ryzyko + niski lęk = szybsze decyzje, większa asertywność i łatwiejsze wychodzenie ze strefy komfortu. W biznesie, sprzedaży, startupach czy polityce tio często przewaga konkurencyjna.


3. Powierzchowny urok i umiejętności maniupulacyjne

 

Często są charyzmatyczni, elokwentni i potrafią robić świetne pierwsze wrażenie. To pomaga w budowaniu sieci kontaktów, sprzedaży, leadershipie i randkowaniu.

 

4. Skupienie na celu i brak prokrastynacji

 

Mniej emocjonalnych rozproszeń -> lepsza koncentracja na zadaniu, egocentryzm pomaga w dążeniu do osobistego sukcesu bez rozpraszania się problemami innych.

 

5. Sukces zawodowy w określonych branżach

 

Zawody w najwyższym odstekiem osbó o cechach psychopatycznych (wg Kevina Duttona i innych zadań):

 

liderzy biznesu

prawnicy

chirurdzy

sprzedawcy

politycy

media/dziennikarze

policjanci/wojskowi

 

W  tych rolach cechy jak bewzględność, manipulacja wrażeniem i brak wahania są nagradzane.

 

6. Ewolucyjna przewaga

 

Psychologia ewolucyjna widzi w tym strategię oszusta. W środowisku konkurencyjnym osoby z takimi cechami mogą mieć więcej partnerów seksualnychm szybciej zdobywać zasoby i status.

 

Umiarkowane cechy mogą być przewagą. Pełna socjopatia zwykle kończy się problemami prawnymi, niestabilnymi relacjami, uzależnieniami i wcześniejszą śmiercią. Ryzyko konfliktów, problemów zdrowotnych, społęczne potępienie.  Wiele zalet to tak naprawdę brak wad dla typowych neuotypowych osób.

 

Zaciekawił mnie mocno aspekt relacyjny takiego socjopaty. Socjopata nie ma wewnętrznego hamulca w postaci lęku odrzucenia, wstydu czy nadmiernej empatii. Dzięki temu jest ekstremalnie bezpośredni, śmiały i pewny siebie w uwodzeniu 🙂  Bombarduje uwagą, komplementami, seksem, wspólnymi przygodami. Dominuje i jest pewy. Z socjopatą jest jak w fimie. Spontaniczne wyjazdy, seks w nietypwych miejscach, ciągła nowość i adrenalina. Seksualna swoboda... wysoka otwartość na eksperymenty, brak zahamowań, silne libido i umiejętność skupienia się wyłącznie na przyjemności. W efekcie partner/ka czuje się żywy jak nigdy wcześniej. 

 

Dobra. Nie będę pisać więcej. Ale można sobie wyobrazić jak takie związki się kończą. Może macie doświadczenia z takimi ludźmi? A może sami widzicie u siebie cechy socjopatyczne? Każdy jest na jakiejś skali psychopatii. Jeden może mieć bardziej nasilone i patologiczne cechy, a drugi mieć nieco inną wrażliwość na bodźce. Niektórym może to pomóć w życiu, innym zabierać. Zależy. Ciekawa jestem, czy wgl interesujecie się taką tematyką? Ja kiedyś oglądałam mnsótwo materiałów na temat tej grupy ludzi i ich cech i doświadczeń. Czytałam książki o psychopatach. Uwielbiałąm tę tematykę. Czasem do niej wracam. Ciągle można dowiedzieć się czegoś nowego. Kiedyś tu na forum byłam osoba z socjopatią. Czytałam ten wątek, choć był bardzo stary. Chciałabym porozmawiać z taką osobą. Fascynują mnie i tyle. Choć wiem, że życie z taką personą może być trudne.

 

Jaki macie stosunek do takich ludzi? Wkurzają was, czy bardziej was ciekawią?

Czy macie jakieś z tych cech?

 

Zapraszam do dyskusji. Maam nadzieję, że przeczytaliście całość. Wiem, że jesteście leniwi, ale trzeba trochę ruszyć z tematami na forum, bo nic się nie dzieje.

 

 

 

_ - 2026-05-19T142959.281.jpeg

W nastroju była zawsze szampańskim albo podłym. Same skrajności, nic pośredniego. Niektórzy mówili, że jest stuknięta. Drętwusy tak mówiły.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

Istnieje teoria, że cechy socjopatyczne/psychopatyczne (brak empatii, manipulacja, odwaga, skupienie na sobie) nie są błędem ewolucji, tylko skuteczną strategią reprodukcyjną i społeczną w warunkach konkurencji 🙂 

 

Ma to jakiś sens. Bo skutecznie są w stanie eliminować konkurencję, dosłownie zabić np.

2 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

Argumenty "za":

 

  • wyższe szanse na short - term mating i więcej potomstwa

Nie wiem co to znaczy, krótkie relacje?

 

2 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

. Chłód emocjonalny i odporność na stres 

To u psychopatow bym powiedziała bardziej. Socjopaci są emocjonalni, przede wszystkim agresywni. Ale ogólnie cecha bardzo pomocna w karierze i wgl prezencji

2 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

 

Powierzchowny urok i umiejętności maniupulacyjne

 

Bardzo przydatne również w prywatnym zyciu

 

Na pewno pasuje mi do adwokata bo przecież oni bronią ze świadomością ze ktoś jest winny najgorszych zbrodni, manipulują przed sądem jakby nie patrzec

2 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

Umiarkowane cechy mogą być przewagą. Pełna socjopatia zwykle kończy się problemami prawnymi, niestabilnymi relacjami, uzależnieniami i wcześniejszą śmiercią. Ryzyko konfliktów, problemów zdrowotnych, społęczne potępienie. 

 

Cóż znam parę osób z więzień w tym recydywy i czy oni są socjopatami wszyscy? Pogubieni może bardziej w pewnym okresie życia. Ciekawi mnie to rozróżnienie pełnej i niepełnej socjopatii

2 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

Wiele zalet to tak naprawdę brak wad dla typowych neuotypowych osób.

A dlaczego nie dla neuroatypowych? :D

 

2 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

Zaciekawił mnie mocno aspekt relacyjny takiego socjopaty. Socjopata nie ma wewnętrznego hamulca w postaci lęku odrzucenia, wstydu czy nadmiernej empatii. Dzięki temu jest ekstremalnie bezpośredni, śmiały i pewny siebie w uwodzeniu 🙂 

Tu się zgodze

2 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

Bombarduje uwagą, komplementami, seksem, wspólnymi przygodami. Dominuje i jest pewy. Z socjopatą jest jak w fimie. Spontaniczne wyjazdy, seks w nietypwych miejscach, ciągła nowość i adrenalina. Seksualna swoboda... wysoka otwartość na eksperymenty, brak zahamowań, silne libido i umiejętność skupienia się wyłącznie na przyjemności. W efekcie partner/ka czuje się żywy jak nigdy wcześniej. 

 

To mi bardziej pasuje do bordera, osoby w manii.

2 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

 Ale można sobie wyobrazić jak takie związki się kończą.

Z podkreśleniem na k o ń c z ą;)

2 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

 

Może macie doświadczenia z takimi ludźmi?

Nie wiem czy znam socjopate. Patologii dużo widziałam i byłam uczestnikiem ale to nie to samo 

2 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

A może sami widzicie u siebie cechy socjopatyczne?

Na końcu napisalam

2 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

Niektórym może to pomóć w życiu, innym zabierać

No właśnie. Komu pomaga a komu zabiera. Ja to np moje relacje się albo kończą moim odcieciem ghostingiem albo inni w końcu ich wrażliwość i potrzeba atencji czy dbania o relacje itd i powoduje napięcia brak mojego zaangażowania albo izolacja

 

2 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

Ciekawa jestem, czy wgl interesujecie się taką tematyką?

 

Mam parę książek o psychopatach. Interesuje się ta tematyka, psychiką ale też niewyjaśnione śledztwa lubię, jakieś zbrodnie, wywiady z przesłuchań 😁 

2 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

Chciałabym porozmawiać z taką osobą. Fascynują mnie i tyle. Choć wiem, że życie z taką personą może być trudne.

Fascynują- dobre słowo. Ciemna dusza bardzo fascynuje to jak to wszystko może robić, jego pobudki, brak zahamowan

2 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

Jaki macie stosunek do takich ludzi?

Wkurzają was, czy bardziej was ciekawią?

Ciekawią. Chyba że np chleja albo stosują przemoc domowa to wkurwiaja

2 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

Czy macie jakieś z tych cech?

Muszę jakieś mieć. Na pewno mam relacje popieprzone, generalnie w dużej mierze bardzo płytkie, jakby na wyższy level przez jakaś blokadę mogła przejść jedna osoba lub bardzo niewiele. I w ogóle odbijam się jak piłka jestem nie ma mnie jestem nie ma. To powoduje napięcia. Zwykle w końcu urywają mi się wszystkie prawie kontakty. No i też co do tego czy moje relacje są takie czyste to bym nie powiedziała. Zawsze czerpie coś z relacji, tak jakby liczył się dla mnie spędzony czas np czy cos a nie ta osoba i to mnie wkurwia xd Czasem też się zastanawiam czy nie jestem socjopatą ale mam empatię więc nie mogę być. Kiedyś pisałaś jakie masz cechy z socjopaty w którymś wątku, i ja też, i wyszło nam dość dużo. Tylko nie pamiętam gdzie to było 

1 godzinę temu, Kris0x0000 napisał(a):

Chirurg - psychopata brzmi dobrze, nie powiem że nie 🤣

 XD ma wprawe. Aleś się rozpisal na temat..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

To u psychopatow bym powiedziała bardziej. Socjopaci są emocjonalni, przede wszystkim agresywni. Ale ogólnie cecha bardzo pomocna w karierze i wgl prezencji

Tak..zgadzam się. Socjopatom ciężko ukryć agresję i impulsywność. Psychopaci są bardziej wyrachowani 

W nastroju była zawsze szampańskim albo podłym. Same skrajności, nic pośredniego. Niektórzy mówili, że jest stuknięta. Drętwusy tak mówiły.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Cóż znam parę osób z więzień w tym recydywy i czy oni są socjopatami wszyscy? Pogubieni może bardziej w pewnym okresie życia. Ciekawi mnie to rozróżnienie pełnej i niepełnej socjopatii

Nie każdy więzień ma te cechy. Wielu więźniów złamało prawo z innych powodów.

6 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

 

To mi bardziej pasuje do bordera, osoby w manii.

To by też mogło pasować do narcyza 🐱

W nastroju była zawsze szampańskim albo podłym. Same skrajności, nic pośredniego. Niektórzy mówili, że jest stuknięta. Drętwusy tak mówiły.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Muszę jakieś mieć. Na pewno mam relacje popieprzone, generalnie w dużej mierze bardzo płytkie, jakby na wyższy level przez jakaś blokadę mogła przejść jedna osoba lub bardzo niewiele. I w ogóle odbijam się jak piłka jestem nie ma mnie jestem nie ma. To powoduje napięcia. Zwykle w końcu urywają mi się wszystkie prawie kontakty. No i też co do tego czy moje relacje są takie czyste to bym nie powiedziała. Zawsze czerpie coś z relacji, tak jakby liczył się dla mnie spędzony czas np czy cos a nie ta osoba i to mnie wkurwia xd Czasem też się zastanawiam czy nie jestem socjopatą ale mam empatię więc nie mogę być. Kiedyś pisałaś jakie masz cechy z socjopaty w którymś wątku, i ja też, i wyszło nam dość dużo. Tylko nie pamiętam gdzie to było 

Fajnie, że się tym podzieliłas. Widzę, że masz pojęcie na ten temat i świadomość własnych zachowań. 

 

Moje relacje były dziwne. Mówię... Były, bo na ten moment nie ma żadnych.

 

Mam coś,.co przyciąga, ale niekoniecznie coś, co zatrzymuje. Co jest popieprzone i tego nie rozumiem.

 

Pisałam kiedyś że zdiagnozowano mi zanik uczuć wyższych, ale nic więcej nie wiem.

 

Psychopatycznych cech raczej nie mam..bardziej cechuje się impulsywnością i wrogością w pewnych momentach, choć potrafię zapanować. Ale nie zawsze właśnie. 

Inni widzą to jaki kłótliwość. Tak było zresztą w szpitalu i tu na forum też.

 

Temat mnie jera od wielu lat. Pamiętam jak byłam nastolatką i weszłam na jakieś forum gdzie pisała osoba o tych cechach i bardzo chciałam mieć taką osobą. Wtedy byłam bardzo zamknięta w sobie i nieśmiała. Napisałam do niej nawet wiadomość, że bardzo chciałabym robić co ona i tak się czuć. A ona na to, że powinnam być sobą, bo to najważniejsze.

 

Jakieś cechy się we mnie ukształtowały na przestrzeni lat, które pozwalają mi niekiedy nie czuć. Ale są sytuacje,.gdy czuje bardzo mocno.

Empatię mam i jej nie mam. Czasem aż dziwię się, czemu coś mnie nie rusza, a wielu ludzi to bardzo przeżywa. Są tez sytuacje, że wchodzę na poziom głębi i coś mnie wzrusza na przykład. 

 

Czy są to cechy socjopatii? Może tak, może nie. Pewnie coś tam mamy.

 

Widzę, że tworzysz dystans wokół siebie,.mimo że potrafisz rozmawiać z każdym. Masz ten magnetyzm, co sprawia, że twoja dusza jest często mroczna 😜 ale jest to mega ciekawe 🤓

 

 

W nastroju była zawsze szampańskim albo podłym. Same skrajności, nic pośredniego. Niektórzy mówili, że jest stuknięta. Drętwusy tak mówiły.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

Mam coś,.co przyciąga, ale niekoniecznie coś, co zatrzymuje. Co jest popieprzone i tego nie rozumiem.

Ja ostatecznie też nie zatrzymuje ale nie wiem na ile to wychodzi ode mnie w sumie a na ile to ja zawodze kogos

3 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

Pisałam kiedyś że zdiagnozowano mi zanik uczuć wyższych, ale nic więcej nie wiem.

No właśnie to jest dopiero ciekawe. To chyba jest cechą socjopatow/psychopatow/narcyzow. Ale też może u osoby co wiele przeszła albo jakaś traumę to może ta cecha się uaktywnia nie wiem 🤔

3 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

 

Psychopatycznych cech raczej nie mam..bardziej cechuje się impulsywnością i wrogością w pewnych momentach, choć potrafię zapanować. Ale nie zawsze właśnie. 

Inni widzą to jaki kłótliwość. Tak było zresztą w szpitalu i tu na forum też.

To pasuje mi do borderline. Ale i bez osoby mogą mieć duży problem z tym bo są cholerykami. I dra się i wkurwiają ciągle. Impulsywnosc swoja strasznie wkurwia po fakcie xd ja nie znoszę jak usuwam rozmowy albo numery albo ze znajomych. Potem żałuję i chce cofnąć. Nie wiem czemu tak robię i się śmieje że robie jak jakiś border xd 

3 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

A ona na to, że powinnam być sobą, bo to najważniejsze.

No i powiedziała mądrze...

3 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

 

Jakieś cechy się we mnie ukształtowały na przestrzeni lat, które pozwalają mi niekiedy nie czuć. Ale są sytuacje,.gdy czuje bardzo mocno.

Empatię mam i jej nie mam. Czasem aż dziwię się, czemu coś mnie nie rusza, a wielu ludzi to bardzo przeżywa. Są tez sytuacje, że wchodzę na poziom głębi i coś mnie wzrusza na przykład. 

Mi kiedyś ktoś zarzucał że moja empatia jest wybiórcza chyba indor xd Ja tego jakoś nie dostrzegam. Ale jak wg mnie np coś jest jakaś pierdola to nie mam jakoś współczucia raczej mówię typowe 'weź się w garść' a jest to niby umniejszanie czyimś emocja  

3 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

Widzę, że tworzysz dystans wokół siebie,.mimo że potrafisz rozmawiać z każdym. Masz ten magnetyzm, co sprawia, że twoja dusza jest często mroczna 😜 ale jest to mega ciekawe 🤓

Ostatecznie tak w końcu się dystansuje zwykle. Potrafię gadke nawijac to prawda, dlatego mogę się wydawać taka towarzyska i wgl. I stąd chyba ludzie próbują się zaprzyjaźniac. A co do duszy :D to ja bym powiedziała że pierwsze wrażenie to właśnie dobra taka osoba ojoj a później się okazuje że jednak dużo mniej dobrych rzeczy potrafię i jednak już nie jestem taka nieskazitelna i fantastyczna i jest zdziwko i jednak papa xdd Dzięki za miłe słowa:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Ja ostatecznie też nie zatrzymuje ale nie wiem na ile to wychodzi ode mnie w sumie a na ile to ja zawodze kogos

No właśnie. Często mam tak, że wraz z rozwojem relacji to ja rezgunuję. Ale czy to jakiś błąd, czy mój naturalny radar, to nie wiem 😄 

 

5 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

No właśnie to jest dopiero ciekawe. To chyba jest cechą socjopatow/psychopatow/narcyzow. Ale też może u osoby co wiele przeszła albo jakaś traumę to może ta cecha się uaktywnia nie wiem 🤔

 

No, może to być też przecież od ChADu, przebytych psychozach, szpitalach - to są traumy. No i leki też z pewnością blokują większość emocji. No ale co, zanik uczuć wyższych to jakaś cecha tej socjopatii itd., więc coś mam z nimi wspólnego.

 

5 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

To pasuje mi do borderline. Ale i bez osoby mogą mieć duży problem z tym bo są cholerykami. I dra się i wkurwiają ciągle. Impulsywnosc swoja strasznie wkurwia po fakcie xd ja nie znoszę jak usuwam rozmowy albo numery albo ze znajomych. Potem żałuję i chce cofnąć. Nie wiem czemu tak robię i się śmieje że robie jak jakiś border xd 

 

Border też by mógł pasować. Jednak nigdy nie miałam działań autodestrukcyjnych, tzn. akurat mówię o cięciu się i myślach s. Mam inne cechy, które pasują do bordera. Kiedyś miałam podejrzenie, pisałam o tym dawniej. No ale... zgaduj zgadula. Nie wiem. No a badań nie mam. Jak się zdecyduje, to zrobię płatne, żeby cokolwiek wiedzieć o sobie więcej. Bo leakrze, psychologowie, których znam olali moje prośby o badania psych. Mówią, że niepotrzebne mi są etykiety, albo im się nie chciało rozkminiać ponownie mojej choroby. 

 

5 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Mi kiedyś ktoś zarzucał że moja empatia jest wybiórcza chyba indor xd Ja tego jakoś nie dostrzegam. Ale jak wg mnie np coś jest jakaś pierdola to nie mam jakoś współczucia raczej mówię typowe 'weź się w garść' a jest to niby umniejszanie czyimś emocja  

Ja jestem pewna, że moja empatia jest wybiórcza. Większość ludzi jest mi obojętna. Ich problemy, cierpienia - nie obchodzą mnie. Jestem człowiekiem, który z osoby mega przyjaznej, wrażliwej i dobrej zamienił się w kogoś, kto bywa złośliwy, arogancki i obojętny. Może to też przez związek z osobą, którą mojs terapeutka nazywała psychopatą. Kolejna terapeutka też tak o nim mówiła, więc coś może być na rzeczy. Długo nie widzialam nic złego w tej relacji, obraczałam winą siebie. Po uwolnieniu się zmieniłam się w głaz. Może to właśnie to przez to nie mam szczególnej wrażliwości dla drugiego. Jestem ciekawa, czy to się zmieni. NIe przeszkadza mi to jakoś bardzo, ale miło by było czerpać więcej satysfakcji z kontaktów z ludźmi i jakoś czuć to. 

 

No mnie wielu ludzi doprowadza do czego w rodzaju pogardy. Jako nastolatka czułam się gorsza, a teraz zmieniło się to na - co Ty tam wiesz? xDD No, mówię szczerze. To nie brzmi dobrze, wiem, ale tak się role odwróciły. Nie wiem, czy na razie chcę coś zmieniać. Po prostu płynę, nie analizuję całej swojej psychiki i zachowania, tak jak kiedyś. Wtedy każdy kontakt z drugim człowiekiem kończyć się wiecznym rozkminianiem, czy wypadłam dobrze... To było trudne.

 

5 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Ostatecznie tak w końcu się dystansuje zwykle. Potrafię gadke nawijac to prawda, dlatego mogę się wydawać taka towarzyska i wgl. I stąd chyba ludzie próbują się zaprzyjaźniac. A co do duszy :D to ja bym powiedziała że pierwsze wrażenie to właśnie dobra taka osoba ojoj a później się okazuje że jednak dużo mniej dobrych rzeczy potrafię i jednak już nie jestem taka nieskazitelna i fantastyczna i jest zdziwko i jednak papa xdd Dzięki za miłe słowa:)

Myślę, że mamy coś wspólnego :P

 

 

W nastroju była zawsze szampańskim albo podłym. Same skrajności, nic pośredniego. Niektórzy mówili, że jest stuknięta. Drętwusy tak mówiły.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

Kiedyś miałam podejrzenie, pisałam o tym dawniej.

 

Pamietam

 

3 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

kto bywa złośliwy, arogancki i obojętny. Może to też przez związek z osobą, którą mojs terapeutka nazywała psychopatą.

😬 oh shit. To na pewno zmieni, właśnie łatwo sobie wyobrazić że do obrony samej siebie człowiek nabywa takie socjopatyczne cechy typu:

3 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

Po uwolnieniu się zmieniłam się w głaz. Może to właśnie to przez to nie mam szczególnej wrażliwości dla drugiego.

 

3 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

Jestem ciekawa, czy to się zmieni.

 

Gdyby się pojawiła odpowiednia osoba:3 może wtedy...

 

3 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

No mnie wielu ludzi doprowadza do czego w rodzaju pogardy. Jako nastolatka czułam się gorsza, a teraz zmieniło się to na - co Ty tam wiesz? xDD No, mówię szczerze. To nie brzmi dobrze, wiem, ale tak się role odwróciły.

No a może to od zbierania doświadczeń, im bardziej jesteśmy dorośli tym bardziej właśnie cenimy chyba swoje zdanie jakby. Bo właśnie jak ktoś ma 20 lat to jest jak łodyzka na wietrze. Tak zależy wtedy na innych na byciu lubianym itp i też człowiek podatny na wpływy mało asertywny. A jednak człowiek z wiekiem te swoje 'korzenie' jakieś zapuści i stąpa po gruncie twardo bardziej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

No, może to być też przecież od ChADu, przebytych psychozach, szpitalach - to są traumy.

 

No tak współczuję tych stanów :(

3 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

No i leki też z pewnością blokują większość emocji.

 

No właśnie racja. Ale chyba to jakoś człowiek czuje że coś jest od leku a coś charakterem. Nie wiem w sumie bo ja nie miałam takiej blokady uczuć chyba 

3 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

 Jednak nigdy nie miałam działań autodestrukcyjnych, tzn. akurat mówię o cięciu się i myślach s.

Ja mam że kalecze palce właśnie wczoraj żem tak nakaleczyla xD ale jest ok tylko rano pobolalo. Ale nie wiem czy to autodestrukcyjne czy samoregulacja od adhd.

 

Ludzie dawajcie odpowiadajcie. Też mnie wkurza jak jest cisza na forum, od razu mam takie mysli że chce rzucić je xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Gdyby się pojawiła odpowiednia osoba:3 może wtedy...

 

Możliwe. Teraz tylko już wyczyścić jakiekolwiek ślady tamtej osoby w moim życiu. I wtedy pójść zdobyć nowe serce xD

 

W nastroju była zawsze szampańskim albo podłym. Same skrajności, nic pośredniego. Niektórzy mówili, że jest stuknięta. Drętwusy tak mówiły.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

No a może to od zbierania doświadczeń, im bardziej jesteśmy dorośli tym bardziej właśnie cenimy chyba swoje zdanie jakby. Bo właśnie jak ktoś ma 20 lat to jest jak łodyzka na wietrze. Tak zależy wtedy na innych na byciu lubianym itp i też człowiek podatny na wpływy mało asertywny. A jednak człowiek z wiekiem te swoje 'korzenie' jakieś zapuści i stąpa po gruncie twardo bardziej

 

Dobrze kminisz. Może to jest mój 'dorosły charakter'. Tak musiało się stać. Po tych przejściach z durnymi nastkami powstała tarcza obronna i nie tak łatwo już mnie zgładzić :D 

 

 

3 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Ja mam że kalecze palce właśnie wczoraj żem tak nakaleczyla xD ale jest ok tylko rano pobolalo. Ale nie wiem czy to autodestrukcyjne czy samoregulacja od adhd.

 

Ja kaleczę skórki od palców jak nie mam przedłużanych, żelowych szponów. Gdy są moje zwykłe i krótkie, to wyrywam do krwi i obdzieram paznokcie. Masakra. Aż wstyd gdzieś to pokazać. Dlatego muszę robić paznokcie xD Wtedy mają spokój i często kremuje itp.

 

 

3 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Ludzie dawajcie odpowiadajcie. Też mnie wkurza jak jest cisza na forum, od razu mam takie mysli że chce rzucić je xd

Bo ludzie lubią banalne tematy. Dlatego nawet nie czytają dłuższych postów. A jeszcze jak mają coś odpowiedzieć, przekminić jakieś sprawy, to ich mózg boli. xD Ja już nawet nie oczekuję odpowiedzi zbytnio.

W nastroju była zawsze szampańskim albo podłym. Same skrajności, nic pośredniego. Niektórzy mówili, że jest stuknięta. Drętwusy tak mówiły.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

Ja kaleczę skórki od palców jak nie mam przedłużanych, żelowych szponów. Gdy są moje zwykłe i krótkie, to wyrywam do krwi i obdzieram paznokcie. Masakra. Aż wstyd gdzieś to pokazać. Dlatego muszę robić paznokcie xD Wtedy mają spokój i często kremuje itp.

 

Kremowac też kremuje. Ale co z tego jak pokalecze xd No to jakby wychodzi że też masz autodestrukcje tylko pazy na zel to zatrzymują:D

3 godziny temu, Patryssia Noctis napisał(a):

 

Bo ludzie lubią banalne tematy. Dlatego nawet nie czytają dłuższych postów. A jeszcze jak mają coś odpowiedzieć, przekminić jakieś sprawy, to ich mózg boli. xD Ja już nawet nie oczekuję odpowiedzi zbytnio.

No chyba za trudny temat dla nich. Ja dałam ostatnio dwa zwykle to też mało odpisali i też już nikt pewnie nie podejmie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 19.05.2026 o 15:01, Patryssia Noctis napisał(a):

Istnieje teoria, że cechy socjopatyczne/psychopatyczne (brak empatii, manipulacja, odwaga, skupienie na sobie) nie są błędem ewolucji, tylko skuteczną strategią reprodukcyjną i społeczną w warunkach konkurencji 🙂 

 

Argumenty "za":

 

  • wyższe szanse na short - term mating i więcej potomstwa
  • sukces w hierarchicznych, konkurencyjnych środowiskach
  • w czasach kapitalizmu, social mediów, szybkich zysków - cechy te wydają się jeszcze bardziej adaptacyjne

 

No ale z drugiej strony - koszty: więzienia, zniszczone relacje, własne ryzyko (wypadki, zemsta), problemy prawne.

 

Jakie zalety mogą mieć socjopaci/psychopaci?

 

1. Chłód emocjonalny i odporność na stres

 

Socjopacji/psychopaci rzadziej odczuwają lęk, poczucie winy czy wyrzuty sumienia. Dzięki temu są wyjątkowo spokojni pod presją - idealni w sytuacjach kryzysowych (chirurgia, wojsko, służbym negocjacje, handel wysokiego ryzyka). Nie "zamraża" ich strach, ani empatia.

 

2. Odwaga i podejmowanie ryzyka

 

Wysoka tolerancja na ryzyko + niski lęk = szybsze decyzje, większa asertywność i łatwiejsze wychodzenie ze strefy komfortu. W biznesie, sprzedaży, startupach czy polityce tio często przewaga konkurencyjna.


3. Powierzchowny urok i umiejętności maniupulacyjne

 

Często są charyzmatyczni, elokwentni i potrafią robić świetne pierwsze wrażenie. To pomaga w budowaniu sieci kontaktów, sprzedaży, leadershipie i randkowaniu.

 

4. Skupienie na celu i brak prokrastynacji

 

Mniej emocjonalnych rozproszeń -> lepsza koncentracja na zadaniu, egocentryzm pomaga w dążeniu do osobistego sukcesu bez rozpraszania się problemami innych.

 

5. Sukces zawodowy w określonych branżach

 

Zawody w najwyższym odstekiem osbó o cechach psychopatycznych (wg Kevina Duttona i innych zadań):

 

liderzy biznesu

prawnicy

chirurdzy

sprzedawcy

politycy

media/dziennikarze

policjanci/wojskowi

 

W  tych rolach cechy jak bewzględność, manipulacja wrażeniem i brak wahania są nagradzane.

 

6. Ewolucyjna przewaga

 

Psychologia ewolucyjna widzi w tym strategię oszusta. W środowisku konkurencyjnym osoby z takimi cechami mogą mieć więcej partnerów seksualnychm szybciej zdobywać zasoby i status.

 

Umiarkowane cechy mogą być przewagą. Pełna socjopatia zwykle kończy się problemami prawnymi, niestabilnymi relacjami, uzależnieniami i wcześniejszą śmiercią. Ryzyko konfliktów, problemów zdrowotnych, społęczne potępienie.  Wiele zalet to tak naprawdę brak wad dla typowych neuotypowych osób.

 

Zaciekawił mnie mocno aspekt relacyjny takiego socjopaty. Socjopata nie ma wewnętrznego hamulca w postaci lęku odrzucenia, wstydu czy nadmiernej empatii. Dzięki temu jest ekstremalnie bezpośredni, śmiały i pewny siebie w uwodzeniu 🙂  Bombarduje uwagą, komplementami, seksem, wspólnymi przygodami. Dominuje i jest pewy. Z socjopatą jest jak w fimie. Spontaniczne wyjazdy, seks w nietypwych miejscach, ciągła nowość i adrenalina. Seksualna swoboda... wysoka otwartość na eksperymenty, brak zahamowań, silne libido i umiejętność skupienia się wyłącznie na przyjemności. W efekcie partner/ka czuje się żywy jak nigdy wcześniej. 

 

Dobra. Nie będę pisać więcej. Ale można sobie wyobrazić jak takie związki się kończą. Może macie doświadczenia z takimi ludźmi? A może sami widzicie u siebie cechy socjopatyczne? Każdy jest na jakiejś skali psychopatii. Jeden może mieć bardziej nasilone i patologiczne cechy, a drugi mieć nieco inną wrażliwość na bodźce. Niektórym może to pomóć w życiu, innym zabierać. Zależy. Ciekawa jestem, czy wgl interesujecie się taką tematyką? Ja kiedyś oglądałam mnsótwo materiałów na temat tej grupy ludzi i ich cech i doświadczeń. Czytałam książki o psychopatach. Uwielbiałąm tę tematykę. Czasem do niej wracam. Ciągle można dowiedzieć się czegoś nowego. Kiedyś tu na forum byłam osoba z socjopatią. Czytałam ten wątek, choć był bardzo stary. Chciałabym porozmawiać z taką osobą. Fascynują mnie i tyle. Choć wiem, że życie z taką personą może być trudne.

 

Jaki macie stosunek do takich ludzi? Wkurzają was, czy bardziej was ciekawią?

Czy macie jakieś z tych cech?

 

Zapraszam do dyskusji. Maam nadzieję, że przeczytaliście całość. Wiem, że jesteście leniwi, ale trzeba trochę ruszyć z tematami na forum, bo nic się nie dzieje.

 

 

 

_ - 2026-05-19T142959.281.jpeg

A mnie się ten film nawet podobal i muzyka.Szalona Lisa w Przerwanej lekcji muzyki😅

 Dobrze zagrana rola,Taka podstępna.Idealny obraz narcyzki.

A o sobie nie umiem powiedzieć.Nikogo nie krzywdzę z premedytacją i wyrachowaniem,ale wredna bywam jak kazdy chyba,gdy mnie ktos/coś wkurza od razu o tym mówię.

Mogę byc wtedy złośliwa,albo obojetna.Ale czy to psychopatia?Nie sądzę.✌️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

52 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

No chyba za trudny temat dla nich. Ja dałam ostatnio dwa zwykle to też mało odpisali i też już nikt pewnie nie podejmie

Może mało kto może się utożsamić lub po prostu temat nie jest na tyle interesujący : P

A film z Angeliną też mi się bardzo podobał. Trzeba być odpornym na takich ludzi, potrafią zamącić w głowie, wzbudzić podziw.

Klik i robisz, co chcesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Lucy32 napisał(a):

brak empatii, manipulacja, odwaga, skupienie na sobie) nie są błędem ewolucji, tylko skuteczną strategią reprodukcyjną i społeczną w warunkach konkurencji 🙂 

W dzisiejszych czasach coraz więcej takich ludzi.Kazdy się chroni przed drugim czlowiekiem,bo  nie oczekuje od niego nic dobrego.Wkoncu sam się staje egoistą i socjopatą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pod względem ewolucyjnym pewnie mają przewagę w takim razie, bo przewaga ewolucyjna głównie polega na możliwościach przekazywania genów.

 

Nie interesowałam się za bardzo tym tematem, ale w swoim towarzystwie raczej wolę mieć ludzi empatycznych. Choć jeśli jakiś psychopata byłby inteligentny to rozmowa mogłaby być ciekawa i poznanie ich punktu widzenia, ale raczej trudno byłoby się zaprzyjaźnić na dłuższą metę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×