Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy związek osób o odmiennych poglądach przetrwa?


Rekomendowane odpowiedzi

Światopogląd jest jednak ważny. Nie wiem też jak bardzo ludzie potrafią byc apolityczni w związku a tak naprawdę mieć jakieś poglądy ukrywane a może raczej tlamszone chowane. Myślę że prędzej nawet niż później to może pare poróżnić. A już na pewno rodziców. Wyobrażacie siebie konsensus w sprawie komunii chrztu itp? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Światopogląd jest jednak ważny. Nie wiem też jak bardzo ludzie potrafią byc apolityczni w związku a tak naprawdę mieć jakieś poglądy ukrywane a może raczej tlamszone chowane. Myślę że prędzej nawet niż później to może pare poróżnić. A już na pewno rodziców. Wyobrażacie siebie konsensus w sprawie komunii chrztu itp? 

Na moje oko w związku jak jest na tyle akceptacji i wolności to można poróżnić się o wszystko ale nie na zawsze. Dziecko jest wspólne więc zawsze miałam na uwadze tatusiowe geny z wzajemnością.  Wszystko zależy od ludzi i układu pomiędzy nimi a największy sprawdzian jest właśnie gdy wchodzi twarde życie. Podobno przeciwieństwa się przyciągają...

Jak pokonasz sam siebie to już nic nie stanie Ci na drodze...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi się wydaje że "to zależy" 😉.

To zależy od tego o jakie różnice chodzi o od tego jakim tych dwoje jest osobami.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To wszystko zależy od tego na ile te osoby są skłonne (i czy w ogóle) szanować zdanie i poglądy partnera. Sam mam w rodzinie przypadek związany z 

39 minut temu, Dalila_ napisał(a):

konsensus w sprawie komunii chrztu itp? 

I ja bym do niego podszedł zupełnie inaczej.

 

Mimo, że sam nie jestem wierzący to np. jeśli mojej partnerce by zależało na tym aby ochrzcić dziecko to nie miałbym z tym problemu. Ja bym na tym nie stracił i nie ucierpiał gdybym się zgodził. A czemu miałbym przeszkadzać w tej kwestii jej.

 

Kwestie ideowe i światopoglądowe tu już jest trochę gorzej. Bo jednak jeśli ktoś miałby poglądy zupełnie inne niż ja to po prostu takiej osoby bym zbytnio nie polubił. Spotykałem się (na krótko) z kobietami "nie z mojej bajki" i nie dało się z tego nic zbudować na dłużej

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie przetrwa, a jeśli tak, to całe wspólne życie będzie męką, bo jedno i drugie będzie chciało po swojemu, więc co chwilę występowałyby kompromisy. Po co tak sobie psuć życie? O wiele milej się żyje, kiedy dwie osoby dążą do tego samego i mają podobne zdanie we wszystkim. 

Klik i robisz, co chcesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczerze, to nie. Kobieta o poglądach lewicowych musiałaby się albo dostosować do moich i je przyjąć, albo to po prostu nie miałoby najmniejszego sensu...

 

Przykład: nie da się pogodzić poglądów lewicy: wilkommenskultur - przyjmujemy każdego jak leci, z moimi poglądami: dbamy o to by zachować naszą tożsamość narodową i kulturę, więc przyjmujemy bardzo selektywnie i rygorystycznie, obywatelstwo musi być trudne do zdobycia itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, eRCe napisał(a):

Przykład: nie da się pogodzić poglądów lewicy: wilkommenskultur - przyjmujemy każdego jak leci, z moimi poglądami: dbamy o to by zachować naszą tożsamość narodową i kulturę, więc przyjmujemy bardzo selektywnie i rygorystycznie, obywatelstwo musi być trudne do zdobycia itp.

A co jeśli kobieta jest liberalna ale docenia tożsamość narodową :P Dlatego zawsze mówię, że mój sposób na życie nie był brany politycznie :P 

 

Edytowane przez Melodiaa

Jak pokonasz sam siebie to już nic nie stanie Ci na drodze...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Melodiaa napisał(a):

A co jeśli kobieta jest liberalna ale docenia tożsamość narodową :P Dlatego zawsze mówię, że mój sposób na życie nie był brany politycznie :P 

 

 

Jak docenia tożsamość narodową i nie jest wroga chrześcijańskim wartościom, to jest w zasadzie kamień milowy, z taką osobą można już rozmawiać o przyszłości. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, eRCe napisał(a):

 

Jak docenia tożsamość narodową i nie jest wroga chrześcijańskim wartościom, to jest w zasadzie kamień milowy, z taką osobą można już rozmawiać o przyszłości. 

Z pewnością szanuje, nie potępiam, nie tępię. Uznaje, że można się pięknie różnić :P I z pewnością jestem ostrożna co do tego co leci do naszego kraju...

Czasem jak słucham lewicowe aktywistki skrajne 🤮

 

Edytowane przez Melodiaa

Jak pokonasz sam siebie to już nic nie stanie Ci na drodze...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdyby mój mąż chciał ochrzcić dziecko, to ja nie mam problemu z jednorazowym pójściem do kościoła, ale jako niekatoliczka nie ogarnęłabym spowiedzi, komunii itd. To samo z pierwszą komunią. Jeśli ksiądz wymagałby obecności obojga rodziców co niedziela na mszy, to byłby problem.

Edytowane przez sailorka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No mi też się wydaje to trudne. To znaczy na początku wszystko można pod dywan zamieść ale potem jeśli dojdą kłótnie o inne sprawy to taki różny światopogląd może być ta czara goryczy co przeleje puchar... Wydaje mi się że to może funkcjonować kiedy para jest bardziej apolityczna albo/I nie interesuje się specjalnie polityka co się dzieje co kto powiedział itp bo to wywołuje silne emocje.  

I wtedy takie kłótnie o politykę strasznie wkur*iaja

Myślisz sobie co ta osoba ma w głowie i jesteś poirytowany :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Dalila_ napisał(a):

No mi też się wydaje to trudne. To znaczy na początku wszystko można pod dywan zamieść ale potem jeśli dojdą kłótnie o inne sprawy to taki różny światopogląd może być ta czara goryczy co przeleje puchar...

Wydaje sie, że wczesniej czy później przeleje jesli ludzie nie ustalą już na na początku pewnych rzeczy. Ludzie potrafą się poróżnić w tematach w których przynajmniej teoretycznie mają wspólny punkt widzenia, a co dopiero mówić o tych gdzie od poczatku widac,  że ich patrzenie na swiat jest różne.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×