Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wytłumaczcie mi strach przed śmiercią


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

  

54 minuty temu, Żaba Monika napisał(a):

Swoja droga reinkarnacja ciekawa koncepcja, nigdy nie potrafilam tego zrozumiec. Jesli nie ma naszego ciala, ani naszych mysli, to co sie w nas reinkarnuje i skad wiemy, ze to my?

No wychodzi na to, że jedynie duch/dusza/ja. I nie wiemy, że my to my bo wg tej koncepcji ma być właśnie taka zasłona  niewiedzy, aby się uczyć bez pamiętania wcześniejszych doświadczeń. A gdzie trafimy i jakie będziemy mieć życie... Za to niby ma odpowiadać karma i nasze uczynki z wcześniejszych wcieleń.

Ale są też głosy, że np. za pomocą hipnozy regresyjnej można się dogrzebać do tych poprzednich wcieleń. Albo, że właśnie jak ktoś wspomniał - dzieci mają do pewnego wieku taki dar pamiętania kim byli wcześniej.

 

Dla mnie to brzmi równie abstrakcyjnie, jak to co mówi każda religia. Ale jeśli już szukać jakiejś magii to chyba bliżej mi do takiego wyjaśnienia. Chciaż w sumie nic nie trzyma się kupy tak do końca. Najbardziej prawdopodobne jest "nic" później

 

Godzinę temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Mogę się tylko pośmiać. Dusze są, że tak powiem jednorazowe 😄 A liczba ludności to ciekawy argument za tym. No chyba że chcecie powiedzieć, że liczba istot żywych jest od powstania świata stała i tylko proporcje gatunków się zmieniają. To znaczy, że sporo dusz awansowało ze zwierzątek na ludzi.

A skoro są jednorazowe to po co kreowane są nowe? I po co były poprzednie?

 

Jeśli istniałaby reinkarnacja i wędrówka dusz to wg mnie nie mogłoby się odbyć bez krążenia też między zwierzętami i/lub bytami których nie poznaliśmy. A które biorąc pod uwagę skale kosmosu (przestrzeń i czas) trzeba założyć, że nie jesteśmy/nie byliśmy sami.

 

Godzinę temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

A jeśli dusze wędrują tylko pomiędzy ludźmi, których jest ogółem coraz więcej,to co decyduje o tym, że Iksiński przy poczęciu otrzymał duszę z recyklingu a Igrekowski nową? I skąd się ona wzięła?

Jest taki koncept, że będąc "gdzieś" sami możemy decydować gdzie się będziemy inkarnować w zależności od naszego poziomu rozwoju

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Krejzi1 napisał(a):

nie ma w tym fakcie ani w tych potomkach nic wyjątkowego tylko jednostkowo dla danej osoby jego dziecko jest wyjątkowe / przejęło jakieś świetne w swoim

mniemaniu geny i talenty itd 

 

więc jednostkowo nic specjalnego po nas nie ‚zostaje ‚ jedyne co zostaje to ciągłość gatunku

Ale niektorzy zaliczyli wpadki i niechciane ciążę,bo intynkt był silniejszy.😅(Wiecie jaki).Matki pokochaja często nawet te niechciane swoje dzieci.A czasem oddaja gdzie się da byleby sie pozbyć ciężaru i obowiązków

I dziwne , że na stare lata szukaja swoich pociech doroslych już..Zwlaszcza tatusiowie.

No ale odbieglam od tematu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, shadow_no napisał(a):

No wychodzi na to, że jedynie duch/dusza/ja

No wlasnie tego nie rozumiem, czym jest ta dusza, jesli nie posiada naszych mysli i nie pamieta naszych doswiadcznien i przezyc? Co niby z nas zostaje i w jakim stopniu to jest nami? Rownie dobrze moglibysmy sie utozsamiac z paznokciem, ktory po nas pozostal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, shadow_no napisał(a):

, aby się uczyć bez pamiętania wcześniejszych doświadczeń. A gdzie trafimy i jakie będziemy mieć życie... Za to niby ma odpowiadać karma i nasze uczynki z wcześniejszych wcieleń.

Nawet czytalam ze każda dusza,przed zejsciem na ten świat, już wiedziała jakie będzie miala życie i sama je wybrała.Przychdzimy tu , żeby doświadczać...ja sie z tym zgadzam.

1 minutę temu, Żaba Monika napisał(a):

No wlasnie tego nie rozumiem, czym jest ta dusza, jesli nie posiada naszych mysli i nie pamieta naszych doswiadcznien i przezyc? Co niby z nas zostaje i w jakim stopniu to jest nami? Rownie dobrze moglibysmy sie utozsamiac z paznokciem, ktory po nas pozostal.

Właśnie ponoć to jest świadomość nasza ktora nie umiera,po śmierci staje się energią 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Żaba Monika napisał(a):

No wlasnie tego nie rozumiem, czym jest ta dusza, jesli nie posiada naszych mysli i nie pamieta naszych doswiadcznien i przezyc? Co niby z nas zostaje i w jakim stopniu to jest nami? Rownie dobrze moglibysmy sie utozsamiac z paznokciem, ktory po nas pozostal.

Ja to rozumiem tak, że ten tutejszy "mózg" (rozumiany jako samoświadomość) to fragment naszego większego "organizmu" (rozumianego jako ten wspomniany duch/dusza/ja). I tu posługujemy się tym mózgiem który jest mocno odizolowany od całej reszty. Ale docelowo to się zbierze do kupy

 

Tylko porkeślam, że to nie jest teoria z którą ja się jakoś specjalnie utożsamiam. Po prostu rozkminiam różne możliwości i tak to rozumiem jeśli założyć, że tak mogłoby być o_O

4 minuty temu, Lucy32 napisał(a):

Nawet czytalam ze każda dusza,przed zejsciem na ten świat, już wiedziała jakie będzie miala życie i sama je wybrała.Przychdzimy tu , żeby doświadczać...ja sie z tym zgadzam.

O to to

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mialam duzo różnych sytuacji,jak moja mama umierala to w tę noc mialam wrażenie,ze przyszla,bo spadła ramka,jakis tam zwykly obraz,ale sie obudzilam i poczulam taki niepokój, że coś się złego stało, że wlasnie z nią,taki smutek mnie naszedl.I  godz później siostra zadzwonila,powiedziala że mama zmarła i podala godzine kiedy się to stało,jak ja zapytalam o to.Pozniej mialam duzo dziwnych sytuacji,gdy wiedzialam , że mi mama pomogla.Mozecie sie śmiać, urojeń nie mam.Ale wiedzialam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kuzwa jak mialam 17 lat to bylam z moją psiapsiolka u staaarej cyganki😅😅Powiedziala mi , że bede bogata i szczęśliwa....No dobra koniec żartów.Kazda tak mówi.Ale tak w polowie miała rację.

Tylko na chwilę zamilkla patrzac w karty...i powiedziala z powaga, że jest coś czego nie moze mi powiedzieć.

Do dzis sie zastanawiam,co bylo zlego w tych kartach.Depresja i jej nastepstwo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, Lucy32 napisał(a):

Ale niektorzy zaliczyli wpadki i niechciane ciążę,bo intynkt był silniejszy.😅(Wiecie jaki).Matki pokochaja często nawet te niechciane swoje dzieci.A czasem oddaja gdzie się da byleby sie pozbyć ciężaru i obowiązków

I dziwne , że na stare lata szukaja swoich pociech doroslych już..Zwlaszcza tatusiowie.

No ale odbieglam od tematu.

Ja wiem ze mogą pokochać.  Hormony tez nie są po nic;) ale generalnie chodzi mi w tych ‚rozważaniach’ o świadoma decyzje nie wpadkę bo to trochę coś innego 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Lucy32 napisał(a):

Nawet czytalam ze każda dusza,przed zejsciem na ten świat, już wiedziała jakie będzie miala życie i sama je wybrała.Przychdzimy tu , żeby doświadczać...ja sie z tym zgadzam.

Właśnie ponoć to jest świadomość nasza ktora nie umiera,po śmierci staje się energią 

Tylko czym jest ta swiadomosci co to znaczy, ze pozostaje po nas energia? 

Wedlug definicji energia jest miara zdolnosci ukladu fizycznego do wykonywania pracy lub przeplywu ciepla. 

Jak to sie ma do nas? To nie jest nic osobistego. Rownie dobrze mozemy powiedziec, ze pozostwimy po sobie powietrze, ktorym oddychalismy, ale czy to my? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Żaba Monika napisał(a):

Tylko czym jest ta swiadomosci co to znaczy, ze pozostaje po nas energia? 

Wedlug definicji energia jest miara zdolnosci ukladu fizycznego do wykonywania pracy lub przeplywu ciepla. 

Jak to sie ma do nas? To nie jest nic osobistego. Rownie dobrze mozemy powiedziec, ze pozostwimy po sobie powietrze, ktorym oddychalismy, ale czy to my? 

Prądu tez nikt nie widzi,a jest.Cala gama twoich cech,zachowan zostaje jak w procesorze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Lucy32 napisał(a):

Prądu tez nikt nie widzi,a jest.Cala gama twoich cech,zachowan zostaje jak w procesorze

No jest prad, wiele rzeczy jest, ale co jest nami tak narawde? Mozna powiedziec, ze pozostana po nas atomy, komorki, energia, ale jesli juz nie myslimy, nie czujemy, nie pamietamy to czy to znaczy, ze nadal jestesmy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, Lucy32 napisał(a):

Kuzwa jak mialam 17 lat to bylam z moją psiapsiolka u staaarej cyganki😅😅Powiedziala mi , że bede bogata i szczęśliwa....No dobra koniec żartów.Kazda tak mówi.Ale tak w polowie miała rację.

Tylko na chwilę zamilkla patrzac w karty...i powiedziala z powaga, że jest coś czego nie moze mi powiedzieć.

Do dzis sie zastanawiam,co bylo zlego w tych kartach.Depresja i jej nastepstwo?

Było tam ostrzeżenie, przed pewną społecznością internetową. Ale nie mogła tego powiedzieć bo przepowiednia musiała się wypełnić Lucy.

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, shadow_no napisał(a):

Było tam ostrzeżenie, przed pewną społecznością internetową. Ale nie mogła tego powiedzieć bo przepowiednia musiała się wypełnić Lucy.

😅😅

1 minutę temu, shadow_no napisał(a):

Było tam ostrzeżenie, przed pewną społecznością internetową. Ale nie mogła tego powiedzieć bo przepowiednia musiała się wypełnić Lucy.

A ona juz  wtedy widziała,ze beda takie fora😅

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

33 minuty temu, shadow_no napisał(a):

A skoro są jednorazowe to po co kreowane są nowe? I po co były poprzednie?

Jedna dusza nieśmiertelna na jednego człowieka. Po śmierci ciała dusza czeka na jego zmartwychwstanie do wiecznego szczęścia lub potępienia. Czyli dusza jest przetrwalnikiem naszego jestestwa. Skoro wierzę w zmartwychwstanie to i w to, że nie w przypadkowym lub wybranym z iluśtam ciał, które by miała dusza zamieszkiwać na ziemi, tylko w tym jednym konkretnym ściśle przypisanym do jednej duszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Lucy32 napisał(a):

Prądu tez nikt nie widzi,a jest.Cala gama twoich cech,zachowan zostaje jak w procesorze

Kochani, ta dyskusja to jak pijackie rozmowy o 2 w nocy się zaczyna robić 😆

 

Nie wiem co z nas miałoby się odrodzić, to jak pytanie ile mózgu (i ciała) można usunąć by osoba wciąż była sobą.

Do tego argumentuje się że zakładalnie co +-7 lat wszystkie atomy w naszym ciele się wymieniają na nowe wzięte z zewnątrz, ale akurat za tą tezą świadczy tylko gównopraca naukowa z ostrą gigantyczną ekstrapolacją wyników. Neurony choćby są trwalsze i wymieniają się rzadko albo nigdy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

No jest prad, wiele rzeczy jest, ale co jest nami tak narawde? Mozna powiedziec, ze pozostana po nas atomy, komorki, energia, ale jesli juz nie myslimy, nie czujemy, nie pamietamy to czy to znaczy, ze nadal jestesmy?

A gdyby uznać, że materialny mózg jest urządzeniem do ekspresji niematerialnej świadomości/duszy? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, Lucy32 napisał(a):

Ja mialam duzo różnych sytuacji,jak moja mama umierala to w tę noc mialam wrażenie,ze przyszla,bo spadła ramka,jakis tam zwykly obraz,ale sie obudzilam i poczulam taki niepokój, że coś się złego stało, że wlasnie z nią,taki smutek mnie naszedl.I  godz później siostra zadzwonila,powiedziala że mama zmarła i podala godzine kiedy się to stało,jak ja zapytalam o to.Pozniej mialam duzo dziwnych sytuacji,gdy wiedzialam , że mi mama pomogla.Mozecie sie śmiać, urojeń nie mam.Ale wiedzialam.

Ja tez miałam takie sytuacje / znajomi bliscy itd i ja w nie wierze tylko to trzeba by porzadnie zanalizować kazdy taki przypadek bo to ze np.komus sie przyśniło coś i w te sama noc ktos zmarł - to pytanie czy ta osoba chorowała a bliska osoba żyła od jakiegos czasu żyła w niepokoju i takich snów było więcej itd?

ja tez do końca nie neguje takich rzeczy

1 minutę temu, conditioner napisał(a):

Kochani, ta dyskusja to jak pijackie rozmowy o 2 w nocy się zaczyna robić 😆

🤣 no

ale wtedy najlepsze historie o duchach są grane 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×