Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wytłumaczcie mi strach przed śmiercią


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

3 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

a się nie zgadzam że większość ludzi rodzi dzieci żeby im miał kto podać szklankę wody. Dziś można zapłacić za opiekunkę lub dom opieki

A ja uwazam ze właśnie  po to. Może nie dosłownie ale żeby mieć rodzine / kogos wokół siebie / kogos do kochania / zeby ktos odwiedził na starość ;) dziecko opiekujące sie jest lepsze niz dps i samotnośc.

nie oceniam tych dążeń, ale trudno zaprzeczyć ze to jest właśnie egoizm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Żaba Monika napisał(a):

Jestem realistka, i tak wiem, ze szybko zostane zapomniana i nie przeszkadza mi to. Nawet gdybym miala 10 dzieci to moje pra pra wnuki i tak juz by o mnie nic nie wiedzialy. Taka kolej rzeczy, moje zycie jest malo warte w skali swiata, jego wartosc sama ustalam tu i teraz.

Dokładnie. Tez mało wiem o pradziadkach a już trudno mówić o wiezi. To se tyle pozostawili ze tak do końca nie kojarzę ich imion 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

O właśnie właśnie to. Jak dla kogoś geny dodają coś żadnemu życiu wartości to wtedy się decydują i nie widzą tu egoizmu itp 

Może marnemu miało byc 

Chyba z ich perspektywy to życie i oni nie są tak marni skoro usilnie próbują sie zreplikowac;p

2 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

danie szansy na istnienie i zadowolenie z tego nie jest altruistyczne hmm no nie wiem

Ale nie kazdy widzi taka potrzebę dawania istnienia i uszczęśliwiania kogos kogo jeszcze de facto nie ma. Dalej uwazam ze to jest uszczęśliwianie siebie a nie kogos kto nie istnieje.

 

dzieci miały być argumentem na ‚pozostawienie Czegos po sobie’ a teraz przeszliśmy na dyskusje czy warto i po co mieć dzieci.

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

A ja uwazam ze właśnie  po to. Może nie dosłownie ale żeby mieć rodzine / kogos wokół siebie / kogos do kochania / zeby ktos odwiedził na starość ;) dziecko opiekujące sie jest lepsze niz dps i samotnośc.

nie oceniam tych dążeń, ale trudno zaprzeczyć ze to jest właśnie egoizm

Nie wiem kto w ten sposób myśli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

To jest altruizm wobec świata. Wyobraź sobie, że nagle wszyscy decydują, że nie będą mieć dzieci. Jak wtedy wyglądałby taki schyłkowy świat? Zbiorowa depresja i samobójstwo. W imię czego? Żeby dać więcej miejsca na Ziemi wiewiórkom i bakteriom?

A ty znowu chcesz sie ścigać 😀 tak nikogo nie przekonasz 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Elciaa napisał(a):

Nie wiem kto w ten sposób myśli.

Wszystkie osoby z którymi rozmawiałam o motywacji do ‚posiadania’* dzieci.  


*swoja droga to strasznie bekowe posiada sie rzeczy a nie dzieci ale rodzice bardzo chetnie używają tego czasownika w kontekscie dzieci 😀

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość brum.brum
13 minut temu, shadow_no napisał(a):

Teraz zamieszam.

Dopuszczacie do siebie myśl że skoro liczba ludności się zmienia, to znaczy że inkarnujace się duszę mogą pochodzić z innych cywilizacji? Xd 

Rzeczywiście zamieszałeś :D Teraz będzie rozkminka, ciekawe pytanie.
 

Odpowiadając napiszę, że tak- dopuszczam do świadomości taką myśl i wcale nie wydaje mi się to abstrakcyjne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, shadow_no napisał(a):

Teraz zamieszam.

Dopuszczacie do siebie myśl że skoro liczba ludności się zmienia, to znaczy że inkarnujace się duszę mogą pochodzić z innych cywilizacji? Xd 

Dopuszczamy 😀 i ze byliśmy  / będziemy Chińczykami 

Nie wiem tylko jak pieprz to zniesie 😀

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Teraz zamieszam.

Dopuszczacie do siebie myśl że skoro liczba ludności się zmienia, to znaczy że inkarnujace się duszę mogą pochodzić z innych cywilizacji? Xd 

Moze pochodza z wymarlych gatunkow zwierzat. Od tych osobnikow, ktore na to zasluzyly swoimi uczynkami, ma sie rozumiec :D

Swoja droga reinkarnacja ciekawa koncepcja, nigdy nie potrafilam tego zrozumiec. Jesli nie ma naszego ciala, ani naszych mysli, to co sie w nas reinkarnuje i skad wiemy, ze to my?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Krejzi1 napisał(a):

Dopuszczamy 😀 i ze byliśmy  / będziemy Chińczykami 

Nie wiem tylko jak pieprz to zniesie 😀

Mogę się tylko pośmiać. Dusze są, że tak powiem jednorazowe 😄 A liczba ludności to ciekawy argument za tym. No chyba że chcecie powiedzieć, że liczba istot żywych jest od powstania świata stała i tylko proporcje gatunków się zmieniają. To znaczy, że sporo dusz awansowało ze zwierzątek na ludzi. A jeśli dusze wędrują tylko pomiędzy ludźmi, których jest ogółem coraz więcej,to co decyduje o tym, że Iksiński przy poczęciu otrzymał duszę z recyklingu a Igrekowski nową? I skąd się ona wzięła?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Z kim o co?

Z zalewem Azjatów czy innych nacji w czasie gdy już dawno nas nie będzie. Nawiązuje do jakiejś dyskusji na ten temat na Kafe brutalnie przerwanej 😀 motywowałaś mnie tym ze musimy pozostać biali bo w czasie w którym nas nie będzie i nikt o nas nie będzie pamietac większości ludzkości może niebyc biała 😀

 

za iles tam lat (nie pamietam) wszyscy bedziemy Azjatami. I co z tego?:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Żaba Monika napisał(a):

Moze pochodza z wymarlych gatunkow zwierzat. Od tych osobnikow, ktore na to zasluzyly swoimi uczynkami, ma sie rozumiec :D

Swoja droga reinkarnacja ciekawa koncepcja, nigdy nie potrafilam tego zrozumiec. Jesli nie ma naszego ciala, ani naszych mysli, to co sie w nas reinkarnuje i skad wiemy, ze to my?

Z tych dziwnych świadectw małych dzieci które twierdzą ze były kims innym w latach 60 i rodzice sprawdzają fakty i okazuje sie to prawda 😀

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Krejzi1 napisał(a):

Z zalewem Azjatów czy innych nacji w czasie gdy już dawno nas nie będzie. Nawiązuje do jakiejś dyskusji na ten temat na Kafe brutalnie przerwanej 😀 motywowałaś mnie tym ze musimy pozostać biali bo w czasie w którym nas nie będzie i nikt o nas nie będzie pamietac większości ludzkości może niebyc biała 😀

 

za iles tam lat (nie pamietam) wszyscy bedziemy Azjatami. I co z tego?:D

Konkretnie trzeba walczyć demograficznie z tymi, którzy przynoszą dziadostwo a nie rozwój i wolność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  

54 minuty temu, Żaba Monika napisał(a):

Swoja droga reinkarnacja ciekawa koncepcja, nigdy nie potrafilam tego zrozumiec. Jesli nie ma naszego ciala, ani naszych mysli, to co sie w nas reinkarnuje i skad wiemy, ze to my?

No wychodzi na to, że jedynie duch/dusza/ja. I nie wiemy, że my to my bo wg tej koncepcji ma być właśnie taka zasłona  niewiedzy, aby się uczyć bez pamiętania wcześniejszych doświadczeń. A gdzie trafimy i jakie będziemy mieć życie... Za to niby ma odpowiadać karma i nasze uczynki z wcześniejszych wcieleń.

Ale są też głosy, że np. za pomocą hipnozy regresyjnej można się dogrzebać do tych poprzednich wcieleń. Albo, że właśnie jak ktoś wspomniał - dzieci mają do pewnego wieku taki dar pamiętania kim byli wcześniej.

 

Dla mnie to brzmi równie abstrakcyjnie, jak to co mówi każda religia. Ale jeśli już szukać jakiejś magii to chyba bliżej mi do takiego wyjaśnienia. Chciaż w sumie nic nie trzyma się kupy tak do końca. Najbardziej prawdopodobne jest "nic" później

 

Godzinę temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Mogę się tylko pośmiać. Dusze są, że tak powiem jednorazowe 😄 A liczba ludności to ciekawy argument za tym. No chyba że chcecie powiedzieć, że liczba istot żywych jest od powstania świata stała i tylko proporcje gatunków się zmieniają. To znaczy, że sporo dusz awansowało ze zwierzątek na ludzi.

A skoro są jednorazowe to po co kreowane są nowe? I po co były poprzednie?

 

Jeśli istniałaby reinkarnacja i wędrówka dusz to wg mnie nie mogłoby się odbyć bez krążenia też między zwierzętami i/lub bytami których nie poznaliśmy. A które biorąc pod uwagę skale kosmosu (przestrzeń i czas) trzeba założyć, że nie jesteśmy/nie byliśmy sami.

 

Godzinę temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

A jeśli dusze wędrują tylko pomiędzy ludźmi, których jest ogółem coraz więcej,to co decyduje o tym, że Iksiński przy poczęciu otrzymał duszę z recyklingu a Igrekowski nową? I skąd się ona wzięła?

Jest taki koncept, że będąc "gdzieś" sami możemy decydować gdzie się będziemy inkarnować w zależności od naszego poziomu rozwoju

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×