Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy facet ze spektrum autyzmu ma szansę na związek?


Rekomendowane odpowiedzi

17 godzin temu, Kiusiu napisał(a):

Mizantropia i rozczarowanie ludzkością na wielu poziomach narastały u mnie latami jako reakcja na to, co się działo. Chciałbym umieć podejść do tego wszystkiego z dystansem i stoickim spokojem, ale moja emocjonalna nadwrażliwość mi na to nie pozwala. O ile same założenia filozofii stoickiej uznaję za słuszne i warte stosowania, o tyle nie umiem stosować ich w praktyce. Mój układ nerwowy mi na to nie pozwala.

Większość z nas na pewnym etapie się rozczarowało ludzkością albo pewne sytuacje obnażyły prawdę, maski opapły i zobaczyło się świat bez filtrów. Nie można się zamknąć zupełnie na ludzi bo wbrew pozorom człowiek to istota stadna. Aby wpuścić kogoś do swojego życia i poczuć pewnie wiele trzeba. Myślę, że niektórzy myślą, że nie stwarzam takiego wrażenia  ale wewnętrznie czuję nieraz spore opory. Kiedyś nie wychodziłam z domu bo miałam taką fobię społeczną. Nauczyłam się walczyć z tym. Czasem jednak mocno wracają w mnie jakieś złe doświadczenia. Widzę, że nadal mam do końca nie przepracowane sprawy. Jednak staram się mocno balansować. To wszystko sprawia wiele trudności dla mnie ale dziś wizyta u psychoterapeuty i trzeba powiedzieć coś co znów zaobserwowało się u siebie. Kropla drąży skałe... 

Edytowane przez Melodiaa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, shadow_no napisał(a):

Czyli innymi słowy uważasz, że przez braki/problemy z dzieciństwa każdy miałby być skazany na samotność bo nie ma obycia? Nie zgadzam się z tym.

Raz, że nad swoim postępowaniem i charakterem pracujemy całe życie. A dwa, że tak jak w nauce czegokolwiek nowego, ważniejsza od teorii jest praktyka. Wybitnym mówcą i mistrzem podrywu się pewnie nie zostanie. Natomiast praca nad sobą po prostu wymaga praktyki, treningu, ćwiczeń. Nie można myśleć w taki sposób, że przez jakieś zdarzenia z przeszłości jest się już skreślonym. Tak jak "w pełni zdrowy" człowiek na przestrzeni swojego życia ewoluuje i zmienia sposób bycia tak samo (a nawet tym bardziej) człowiek, który ma problemy podobne do naszych, ma możliwości by się rozwijać i nadrabiać swoje braki. 

Chyba mówił z czego się to bierze A nie zw definitywnie nie jest to do zmiany. Myślę że dużo jest do zmiany tak jak się zmienia np zaburzenia osobowości ale to trzeba pracą. I jeden uzyska duza zmianę A inny niewielką bo ma np inne braki albo słaby tlamszony charakter itp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

 

Inni natomiast cały czas udowadniają że brak im obeznania co wypada a co nie. A jeśli wiedzą a mimo to zachowują się w taki sposób to sami się w ten sposób przedstawiają wszystkim wokół

"Ten sposob" to moje bardzo łagodne okresienie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Inni natomiast cały czas udowadniają że brak im obeznania co wypada a co nie.

Wydaje mi się, że jeśli ktoś prosi o niekontaktowanie się z nim, to wypada uszanować jego prośbę i nie wypada mu się narzucać. Ale co ja tam wiem.

 

Ciągnął tego nie będę, bo – jak zostało mi już raz powiedziane pięknymi słowami i pokazane czynami – mi na tym forum wolno mniej niż innym.

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 godzin temu, Kiusiu napisał(a):

Zdobywanie jest strasznie stresujące i niewdzięczne. Tzn. próba rozpoczęcia próby zdobywania.

Może jakbym się zakochał to bym przełamywał ten stres i bariery, bo ludzie z miłości autentycznie wychodzą z siebie, ale nie spotkałem takiej osoby więc mam spokój psychiczny w tej materii.

Edytowane przez Grouchy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

33 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

Wydaje mi się, że jeśli ktoś prosi o niekontaktowanie się z nim, to wypada uszanować jego prośbę i nie wypada mu się narzucać. Ale co ja tam wiem.

 

Ciągnął tego nie będę, bo – jak zostało mi już raz powiedziane pięknymi słowami i pokazane czynami – mi na tym forum wolno mniej niż innym.

Tak też uczyniłam i nie skontaktowalam się z Tobą. Tak jak powiedziałam kiedyś do Mica doprecyzuj czy niekontaktowanie obejmuje uczestniczenie w dyskusjach na ogólnym. Wasze prośby były/są nieprecyzyjne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

37 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Ciągnął tego nie będę, bo – jak zostało mi już raz powiedziane pięknymi słowami i pokazane czynami – mi na tym forum wolno mniej niż innym.

A dlaczego ci wolno mniej niż innym jestem przekonana miałeś wytłumaczone. To tylko konsekwencje które każdego dopadają równo. Jeśli widzisz niesprawiedliwosc to warto zwrócić uwagę opinii ogółu, bo jak na razie puste słowa bez dowodów nic mi i innym pewnie też, nie powiedzą 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Dalila_ napisał(a):

To tylko konsekwencje które każdego dopadają równo.

1. Gówno prawda.

 

5 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Jeśli widzisz niesprawiedliwosc to warto zwrócić uwagę opinii ogółu

Nie będę udostępniał privów.

 

10 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Tak też uczyniłam i nie skontaktowalam się z Tobą.

Cieszy mnie to. I na tym zakończymy jałową dyskusję w tym wątku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Doktor Indor napisał(a):

1. Gówno prawda.

 

Nie będę udostępniał privów.

 

Cieszy mnie to. I na tym zakończymy jałową dyskusję w tym wątku.

Gdybyś udostępnił całą rozmowę choćby moderacji to by się absolutnie niczego nie doszukali:D zakanczamy zatem 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@shadow_no

Może nie do końca tak,że nie do zmiany to jest. Jednak jakby to ująć wiele z efektów tej pracy jest w ocenie innych osób no bo relacje są co najmniej dwustronne, chyba,że większe grupy. I też wiele czynników takich bardzo skomplikowanych jak rózne podobieństwo i jakiś konsensus w relacji. Gdyż na płytkim poziomie no to daje się radę funkcjonować takie powierzchowne wyjścia do sklepu itp.  A te głębsze to wymagają czasu, a ta druga strona może go nie mieć.

Przy czym wiadomo czasem no też się tak trafia iż no jedna strona jest zainteresowana, nawet nie romantycznie, a znów druga niezbyt.  Cały ten problem polega też jak dla mnie na ograniczonej puli ludzi prób jaką można zrobić.

I dochodzi jeszcze ten najgorszy czynnik. Zarówno ta strona "lepsza" czyli bardziej uspołeczniona osoba jak i ta" gorsza" mniej kontaktowa z trudnościami, zdają sobie sprawę najczęściej z tego i mogą wzajemnie zrezygnować. Na zasadzie braku podobieństwa i teraz " ten gorszy" ma potwierdzenie,że znowu zawiódł jeśli ktoś dajmy na to go zghostował na przykład.

Nie mam zielonego pojęcia jak wyjść z tego, nawet kiedyś sam zagadałem na studiach do gościa i jakoś tam sie zakolegowaliśmy przez 2 lata, ale pojawiła się narzeczona i mnie zghostował. To znaczy to była jedna z nielicznych prób gdzie zagadałem kogoś "na żywo"

A znów podchodzenie do ludzi bez kontekstu "na żywo" po Covidzie jest chyba mniej akceptowane niż kiedyś żeby nie wyjść na creepa czy cringe jak to młodzież mówi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, Chrom92 napisał(a):

@shadow_no

Może nie do końca tak,że nie do zmiany to jest. Jednak jakby to ująć wiele z efektów tej pracy jest w ocenie innych osób no bo relacje są co najmniej dwustronne, chyba,że większe grupy. I też wiele czynników takich bardzo skomplikowanych jak rózne podobieństwo i jakiś konsensus w relacji. Gdyż na płytkim poziomie no to daje się radę funkcjonować takie powierzchowne wyjścia do sklepu itp.  A te głębsze to wymagają czasu, a ta druga strona może go nie mieć.

Przy czym wiadomo czasem no też się tak trafia iż no jedna strona jest zainteresowana, nawet nie romantycznie, a znów druga niezbyt.  Cały ten problem polega też jak dla mnie na ograniczonej puli ludzi prób jaką można zrobić.

I dochodzi jeszcze ten najgorszy czynnik. Zarówno ta strona "lepsza" czyli bardziej uspołeczniona osoba jak i ta" gorsza" mniej kontaktowa z trudnościami, zdają sobie sprawę najczęściej z tego i mogą wzajemnie zrezygnować. Na zasadzie braku podobieństwa i teraz " ten gorszy" ma potwierdzenie,że znowu zawiódł jeśli ktoś dajmy na to go zghostował na przykład.

Nie mam zielonego pojęcia jak wyjść z tego, nawet kiedyś sam zagadałem na studiach do gościa i jakoś tam sie zakolegowaliśmy przez 2 lata, ale pojawiła się narzeczona i mnie zghostował. To znaczy to była jedna z nielicznych prób gdzie zagadałem kogoś "na żywo"

A znów podchodzenie do ludzi bez kontekstu "na żywo" po Covidzie jest chyba mniej akceptowane niż kiedyś żeby nie wyjść na creepa czy cringe jak to młodzież mówi.

Ale ghosting mimo że to paskudny zwyczaj w tych czasach powszechnie się dzieje. Tego nie bierzcie absolutnie do siebie. Mnie też wiele osób zghostowalo nawet ja np kiedy znajomość hm umiera śmiercią naturalną albo ktoś podejmuje próbę ponownego kontaktu a Ty nie czujesz znajomości z różnych powodów to nie odpisujesz mi też się zdarza. No bo to i tak lepsze rozwiązanie niż stawic sprawę jasno bo to zwykle powoduje jeszcze więcej przykrości i bólu tamtej osobie. Także to nie patrzcie na to

A co do kolegi to 2 lata to długi okres ja bym patrzyła na to pozytywnie, brała to jako próbę zakończoną sukcesem, wiadomo że kiedyś się znajomości kończą, akurat czas tamtej wypadł wtedy bo się pokazała narzeczona itp. Ale ogólnie miałeś przyjaciela czy kolegę i to znaczy że następnego też możesz mieć. Jeden będzie 3 lata inny 8 inny rok. Także fajnie że dałeś radę poznać kolegowac się i to jeszcze z zagadania w realu ŁAŁ ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

41 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Gdybyś udostępnił całą rozmowę choćby moderacji to by się absolutnie niczego nie doszukali:D zakanczamy zatem 

Poza tym jednym za co dostałam przecież opierdol* Ale myślałam że mamy wszystko juz obgadane..

Edytowane przez Dalila_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

39 minut temu, Chrom92 napisał(a):

Cały ten problem polega też jak dla mnie na ograniczonej puli ludzi prób jaką można zrobić.

Nieograniczoną pulę ludzi w obecnych czasach traktujesz jako minus a nie plus? Wiesz, że to zależy jak do tego podejdziesz. Możesz podejść do tego, że jest trudniej, bo ta druga osoba łatwiej też może znaleźć kogoś bardziej dopasowanego do niej. A możesz podejść do tego, że sam masz większą próbkę do treningu i podnoszenia swoich social skilli. 

 

42 minuty temu, Chrom92 napisał(a):

A znów podchodzenie do ludzi bez kontekstu "na żywo" po Covidzie jest chyba mniej akceptowane niż kiedyś żeby nie wyjść na creepa czy cringe jak to młodzież mówi.

A co w tym złego, że się wyjdzie na creepa jak i tak to obca osoba. Większości ludzi z którymi nie masz głębszej relacji i tak sam zapomnisz. No już taki argument to brzmi jak wymówka. Tym bardziej że pewnie najtrudniejsze jest samo "zagadanie" a później i tak już samo leci

 

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@shadow_no Ograniczenie rozumiem w ten sposób,że przeniesienie danej znajomości w grunt realny i jej utrzymanie, no wymaga jednak bliskości geograficznej jeśli ma coś być z tego poważniejszego, inaczej grozi temu po prostu rozmycie.

Poza tym kontakty internetowe zdaje sobie sprawę,że mężczyzn jest dużo więcej zatem szanse nie są równe w kontekście randkowo- romantycznym, w założeniu,że mamy na myśli hetero związek.

No i w kontekście poza romantycznym no to łatwiej się spotkać, jeśli uda znajomość online przetworzyć w znajomość offline.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

Ja nie mówię o privie z tobą i naprawdę, nie chcę już ciągnąć tego offtopu (ani tutaj, ani nigdzie indziej). Co miałem w tym temacie do powiedzenia (nie tobie), to już powiedziałem.

To nie zaczepiaj mnie pisząc nie o mnie, ale o mnie. OK?

18 minut temu, Grouchy napisał(a):

@Dalila_ @Doktor Indor wy nadal tę waszą modę na sukces ciągniecie? :P

 

 

Jak widać ktoś nie może pogadać jak człowiek bo na priv jest obrażony a na ogólnym jakże nie chce pisać o tym offtopie xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Chrom92 napisał(a):

@shadow_no Ograniczenie rozumiem w ten sposób,że przeniesienie danej znajomości w grunt realny i jej utrzymanie, no wymaga jednak bliskości geograficznej jeśli ma coś być z tego poważniejszego, inaczej grozi temu po prostu rozmycie.

Rozmycie dobre slowo

11 minut temu, Chrom92 napisał(a):

Poza tym kontakty internetowe zdaje sobie sprawę,że mężczyzn jest dużo więcej zatem szanse nie są równe w kontekście randkowo- romantycznym, w założeniu,że mamy na myśli hetero związek.

Mężczyzn nie jest znacznie więcej, jest niewielka nadwyżka w populacji ogółu to niezauwazalna roznica

11 minut temu, Chrom92 napisał(a):

No i w kontekście poza romantycznym no to łatwiej się spotkać, jeśli uda znajomość online przetworzyć w znajomość offline.

Dlatego ja uważam że selekcja i pisanie poznawanie uje muje to zła strategia na takiego tindera. Od razu trzeba się zgadać i tyle jest jasność i nie marnujesz czasu i zasobów. Bo pół godzinną kawa jest dużo krótsza. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

48 minut temu, Grouchy napisał(a):

@Dalila_ @Doktor Indor wy nadal tę waszą modę na sukces ciągniecie? :P

Nie. Ja z tą osobą nie chcę mieć nic do czynienia.

 

30 minut temu, Dalila_ napisał(a):

To nie zaczepiaj mnie pisząc nie o mnie, ale o mnie. OK?

Nigdzie o tobie nie pisałem ani cię nie zaczepiałem.

 

31 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Jak widać ktoś nie może pogadać jak człowiek bo na priv jest obrażony a na ogólnym jakże nie chce pisać o tym offtopie xD

Daj mi wreszcie święty spokój.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×