Skocz do zawartości
Nerwica.com

Związki poliamoryczne


Gość MicMic

Poliamoria   

13 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Co sądzisz o związkach poliamorycznych? Przypominam, że poliamoria to nie to samo co poligamia.

    • Jestem na tak.
      1
    • Tak, ale tylko ja, partner nie XD
      3
    • Nie mam zdania
      3
    • Raczej nie
      2
    • To dziwkarstwo i upadek moralności!!11
      1
    • Tak, ale to nie dla mnie.
      3


Rekomendowane odpowiedzi

Gość MicMic

Jak w temacie. Przypominam, że poliamoria zakłada obustronną zgodę obu partnerów i nie jest tym samym, co otwarty związek. 

Sama w sobie na wiele wariantów, ale z założenia polega na związku uczuciowym z więcej niż jednym partnerem, nie tylko na zabawach łóżkowych lub na dywanie. 

Ankieta anonimowa, cobyście czuli się bezpiecznie oddając swój głos!

Edytowane przez MicMic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma odpowiedzi która powinna się znaleźć:

- Nie. 

 

Nie sądzę, żeby to był upadek moralności, nie mam żadnych wątpliwości żeby zaznaczać"raczej nie" , najzyklejsze - nie. 

 

Odpowedź "Tak? Ale nie dla mnie" jest dziwna.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 minut temu, MicMic napisał(a):

Chodzi o relacje romantyczne z wieloma osobami jednocześnie. Niekoniecznie w trybie 2 + 1. Są rozmaite warianty i konfiguracje, 2 + 2 itp itd. Generalnie chodzi o to, żed nie chodzi tylko o seks, tylko np jakby się miało dwóch parnerów jednocześnie i każdego darzy się uczuciem. Twój drugi partner może się znać i lubić z Twoim pierwszy, ale niekoniecznie.

Dlaczego? Po prostu uważasz, że to jest ok, ale czujesz, że byś tak nie chciała.

Nie. Tak jakbyś miała dwóch chłopaków jednocześnie. I oni o tym wiedzą i się zgadzają. Albo Twój parner ma drugą dziewczynę, którą darzy uczuciem. Możecie się spotykać we 3, ale niekoniecznie. Albo Ty masz dodatkowego partnera i Twój parntner też. 

No już nie mogę dodać 😕

No jeśli jesteś pewna, że nie, ale nie jest to upadek moralności i dzwiarstwo, to dla Cb jest właśnie odpowiedź "tak, ale to nie dal mnie"

No to przecież to jest to samo co otwarty związek. Z tym że w poligamii nie musi być miłości może być sam seks. 

@Doktor Indor na ten temat to cały elaborat z marszu napisze 🤭

Czekam na jego wypowiedz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, MicMic napisał(a):

No różnie bywa podobno. Ogólnie wystarczy żeby tolerował, nie musi lubić :D

Ciężko tolerować kogoś gdy się kogoś nie lubi zwłaszcza, że sypią z Twój ukochana? 

 

Nie umiem jeszcze tego ogarnąć. Nie przestudiowałem tematu :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To może inaczej - w ogóle nie interesuje mnie w jakich konfiguracjach związkowo - erotycznych żyją inne osoby, do czasu aż wszyscy są dorośli, świadomi i robią to z własnej nieprzymuszonej woli. 

 

Ja absolutnie nie mam zamiaru być ani w otwartym ani w poliamorycznym związku, nie wyobrażam sobie teho ani nie mam zamiaru próbować, osoba którą się interesuję związkowo też nie może mieć takich ciągot - nic nam z tego nie wypali. 

 

Ja sobie nie wyobrażam mieć partnera z dziećmi - a co dopiero dzielić się nim z inną partnerką......🤯.

 

Nie znam osobiście nikogo w takim związku..- więc ciężko mi powiedzieć coś więcej na ten temat. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Dalila_ napisał(a):

A wdowiec z dziećmi? Chyba spoko ale tak jakby bierzesz sobie na głowę dwie teściowe ;D

Nie chodzi o matkę dzieci partnera, ale o dzieci. Jeszcze dorosłe - pół biedy, ale małe, którymi trzeba się zajmować ? Nope. 

To ja mam być najważniejsza dla swojego partnera w związku a on ma być najważniejszy dla mnie. Nie interesuje mnie dzielenie czasu na dzieci, byłe partnerki, inne partnerki itd. Itp. 

 

 

Mam też wrażenie (może się mylę bo jak pisałam,nie mam w tej kwestii w ogóle doświadczenia) że na taki poliamoryczny czy otwarty związek często zgadza się osoba tylko dlatego, żeby nie stracić partnera/partnerki. Jedna strona kwitnie a druga cierpi katusze pod płaszczykiem akceptacji i zrozumienia....

Edytowane przez linka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, linka napisał(a):

Nie ma odpowiedzi która powinna się znaleźć:

- Nie. 

Nie sądzę, żeby to był upadek moralności, nie mam żadnych wątpliwości żeby zaznaczać"raczej nie" , najzyklejsze - nie. 

Odpowiedź "Tak? Ale nie dla mnie" jest dziwna.....

Otóż to. Nie zagłosuję, bo nie ma odpowiedzi "Nie". "Raczej nie" - to nie to samo co "nie". A tym bardziej "Tak. Ale nie dla mnie". Poza tym -    @MicMickonsultowałeś założenie ankiety z Ekipą? Bo ja sobie nie przypominam. Odwołuję się do Regulaminu Forum - jest tam wyraźny zapis: 7. Użytkownik nie może umieszczać na Forum komentarzy: [...]  "zawierających ankiety w dziale "dyskusje" oraz "zaburzenia". Utworzenie ankiety w podanych działach wymaga zgody któregoś z członków Ekipy, uzyskanej poprzez wysłanie prośby w prywatnej wiadomości. W przypadku braku zgody ankieta zostanie usunięta". Skonsultuję z innymi co z tym zrobić - może przenieść do off top, w socjologii nie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, linka napisał(a):

To ja mam być najważniejsza dla swojego partnera w związku a on ma być najważniejszy dla mnie. Nie interesuje mnie dzielenie czasu na dzieci, byłe partnerki, inne partnerki itd. Itp. 

A zwierzęta?

 

Czasem czuję takie ukłucie, że ja jestem dla dziewczyny za kotami… Ale wiem że to jakaś moja dziecięca potrzeba, a nie dorosła. Koty się sobą nie zajmą, ja tak. Więc nic nie mówię. Chyba słabo byłoby pokazać że jest się zazdrosnym o kota :D 

 

Godzinę temu, linka napisał(a):

W takim razie odpowiedź : tak, ale tylko ja, partner nie XD - też do zdjęcia, bo to nie poliamoria 😎.

Może być sytuacja, że ktoś akceptuje, ale sam nie ma takiej potrzeby 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

A zwierzęta?

 

Czasem czuję takie ukłucie, że ja jestem dla dziewczyny za kotami… Ale wiem że to jakaś moja dziecięca potrzeba, a nie dorosła. Koty się sobą nie zajmą, ja tak. Więc nic nie mówię. Chyba słabo byłoby pokazać że jest się zazdrosnym o kota :D 

 

Może być sytuacja, że ktoś akceptuje, ale sam nie ma takiej potrzeby 🙂 

A ona jest przed kotami dla Ciebie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, linka napisał(a):

To może inaczej - w ogóle nie interesuje mnie w jakich konfiguracjach związkowo - erotycznych żyją inne osoby, do czasu aż wszyscy są dorośli, świadomi i robią to z własnej nieprzymuszonej woli. 

 

Ja absolutnie nie mam zamiaru być ani w otwartym ani w poliamorycznym związku, nie wyobrażam sobie teho ani nie mam zamiaru próbować, osoba którą się interesuję związkowo też nie może mieć takich ciągot - nic nam z tego nie wypali. 

 

Ja sobie nie wyobrażam mieć partnera z dziećmi - a co dopiero dzielić się nim z inną partnerką......🤯.

 

Nie znam osobiście nikogo w takim związku..- więc ciężko mi powiedzieć coś więcej na ten temat. 

Amen. Z tym, że mi się zdarzyło coś w tym stylu- jeden chłopak chciał, bym była jedną z wielu jego partnerek. Ale odmówiłam- ja tak nie potrafię. Nie umiem się dzielić :P 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość cynthia

Jest mi to obojętne, dopóki nie dotyczy mnie samej. Jestem osobą zazdrosną i nie chcę partnerką/partnerem dzielić się z kimś innym.

Co inni robią mało mnie to obchodzi. Nie popieram, ale i nie krytykuję. Niech inni żyją sobie tak, by byli szczęśliwi.

Ja bym w takiej kombinacji nie była.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, MicMic napisał(a):

To jest poliamoria, dokładnie jak Indor napisał. 

Xd jesteś za kotami? Lol, nie no, nie wierze xd. Ja bym pokazał. Jakbym kurwa by mniej ważny niż kot, to bym powiedział lasce, że jest dla mnie mniej ważna niż mój samochód czy motocykl. Omg

Haha

Nie udawajcie chłopcy że tak nie jest 😜

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Nie udawajcie chłopcy że tak nie jest 😜

Tak zupełnie szczerze, to tak bywało :D Ale nie w tym związku. Za dużo emocjonalnie w niego zainwestowałem.

  

7 godzin temu, MicMic napisał(a):

Xd jesteś za kotami? Lol, nie no, nie wierze xd. Ja bym pokazał. Jakbym kurwa by mniej ważny niż kot, to bym powiedział lasce, że jest dla mnie mniej ważna niż mój samochód czy motocykl. Omg

No ale to są nasze koty :D To mi powie „to sam się nimi zajmuj” i będzie miała rację.

 

Generalnie gdy jestem zraniony, to nie ranię w odpowiedzi jeszcze bardziej. Tzn. robiłem tak, kiedyś, w innych związkach, i w ten sposób związek zmienia się w pole bitwy i walkę, którą przegra ta strona, która bardziej się zaangażowała (lub która nie jest na lekach – ja zwykle byłem). Tu wiem, że mam przestrzeń na to, żeby powiedzieć, co czuję, i nie zostanie to odrzucone (i to działa w obie strony).

 

Nie żeby było idealnie, bo nie jest, oboje często zachowujemy się nie tak jak powinniśmy przez nasze toksyczne wzorce (przy czym ja, mam wrażenie, sto razy częściej – to ja tu jestem tą popieprzoną emocjonalnie stroną). Ale zawsze potem umiemy przeprosić. Bo wiemy, że nie zostanie to potem wykorzystane przeciwko nam.

 

7 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

A ona jest przed kotami dla Ciebie?

Mogę śmiało powiedzieć, że tak. Koty są ważne, a jeden wręcz najważniejszy, ale ona jest jeszcze ważniejsza.

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na pewno nie dla mnie :D 

 

2 godziny temu, MicMic napisał(a):

jak już wkrada się do związku nuda... ale czy to nie objaw, że coś źle się dzieje w pierwotnej relacji?

możliwe, Trudne pytanie. Jakieś przyzwyczajenie może się pojawić. Nuda? Nie wiem, co dokładnie przez to rozumiesz. Pewnego rodzaju "brak fajerwerków"? Mija z czasem etap zauroczenia, tego wyrzutu euforii i szczęścia. MIłość, uczucia do partnera nie powinny zanikać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×