Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szalony indycznik


Doktor Indor

Rekomendowane odpowiedzi

3 godziny temu, MicMic napisał(a):

@Dalila_ odpowiem, ale czasem mam wrażenie, że to, co napisze nie ma żadnego znaczenia. 

Z moją mamą mogę teoretycznie pogadać o swoich problemach, uzyskać wsparcie itp. Ale mam w sobie zawsze lęk, że to ją psychicznie złamie. A czasem wręcz czuję, że sama nie ma zasobów wewnętrznych, żeby mnie słuchać. No i też ona zupełnie inaczej myśli, nie do końca logicznie, co mnie czasem doprowadza do szału. Nie mogę z nią specjalnie pogadać o pierdołach, o czymkolwiek pozytywnym w moim życiu. Ja wyczuwam, że ją to męczy, że jak najszybciej chce się wycofać do swojego wewnętrznego świata, do swojego smutku, do swoich problemów. I zawsze tak było, nie miałem tego świadomości. Moja mama była obecna gdy coś się "paliło". Gdy tylko sytuacja się uspokajała czułem, że zostaje sam. I do tej pory mam tak w trudnych sytuacjach, że nie jestem w stanie zająć się niczym wtedy. Jakaś część mnie podtrzymuje ten smutek, bo to był jedyny sposób żeby być zauważonym i nie zostać samemu. Dlatego w moim życiu dominują te uczucia - smutek i złość - bo to był jedyny sposób by ktoś się mną zainteresował. No i oczywiście lęk, który się pojawia jak tylko się czymś 'swoim' chcę zająć. Narasta we mnie, robi się olbrzymi. Bo właśnie taka sytuacja, kojarzy mi się z byciem zostawionym. Dlatego w stresie i trudnych życiowych sytuacjach jestem jak sparaliżowany. Czasem wręcz wykonanie ruchu, albo pomyślenie o czymś innym niż własny smutek i beznadzieja, wzbudza lęk. Lęk przed zostaniem samemu - a dla dziecka to jest jak rozpad osobowości. I w skrajnych sytuacjach tak to odczuwam. Jakby mojego 'ja' już nie było, rozlatywało się. Jakby cała rzeczywistość się rozpadała, a świat był jedynie strumieniem bezkształtnych, pozbawionych sensu i znaczenia wrażeń zmysłowych. 

Ma znaczenie wszystko. Masz duży wgląd w siebie. Myślę że wiele osób ma podobnie, że rodzic jest chłodny lub nieobecny. Na pewno to krzywdzące dla dziecka. Ciekawe czy można te zapamiętane przez nasze ja schematy zachowań w ogóle kiedykolwiek naprawić?🤔 terapeuci pewnie powiedzą że można ale mają w tym interes

1 godzinę temu, MicMic napisał(a):

Mało która rodzina w tym kraju nie nadaje się na terapie xd

xD rel

(Użyłam tego słowa i od razu 10 lat młodziej)

3 godziny temu, Verinia napisał(a):

Jeszcze z rodziny dosyć dogaduje się z kuzynka. Będzie na Świętach. Ona zmieniła poglądy na liberalne. Cała nasza rodzina jest prawicowa i katolicka. Jest jej trudno bo ciągle się z nimi kłóci. Ale mieszka w innym mieście więc ma w sumie wywalone. Podziwiam ją. Ja udaje w domu że jestem wierząca bo by mnie wywalili z domu. Także nie mam tak różowo. Muszę ciągle zakładać maskę. Ale przy stole świątecznym zawsze zadaje trudne pytanie dotyczące wiary gdy temat schodzi na Boga. Ale zawsze tak jest xd

Aż tak że by wywalili? Kurczę. Ale u mnie z czasem im częściej dawałam do zrozumienia co myślę, jakos udało się, nawet u babci która jest kato-talibem :P że odpuścili ganiac mnie do kościoła 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

No przecież sam @Doktor Indor to napisał, w temacie, w którym też się wypowiedziałaś.

 

Chore. Twoja rodzina nadaje się na terapię, bo jest patologiczna - z tego co piszesz.

No, mic dobrze napisał, każda rodzina ma coś z patologii 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, Kiusiu napisał(a):

Dlaczego aż tak? Skąd się to wzięło?

Nie wiem. Ale tak jest. Może z ogólnej niechęci do ludzi. Może z nieumiejętności przyjmowania silnych emocji (a taki drący japę gówniak to same emocje, i to bynajmniej nie pozytywne). Poza tym dzieci zwyczajnie mnie brzydzą i zawsze tak było.

 

13 godzin temu, Kiusiu napisał(a):

W sumie jest to zrozumiałe - gdy kobieta zdradza partnera z innym mężczyzną, to jest ryzyko, że ów partner będzie wychowywał cudze dziecko, a gdy kobieta zdradza partnera z kobietami, to takiego ryzyka nie ma.

Ewolucyjnie pewnie ma znaczenie. U mnie nie miało, bo się zabezpieczam na tyle, żeby zredukować to ryzyko do zera. Zresztą z kobietami, które nie są tak niechętne pomysłowi posiadania dziecka jak ja i nie deklarują w razie czego aborcji, nie chodzę do łóżka (a i tak zawsze mam schizę, że w razie czego hormony zaleją jej mózg i magicznie zmieni zdanie, a ja przecież nie będę miał nic do gadania, bo tak działa ten kraj).

 

9 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Ciekawe czy można te zapamiętane przez nasze ja schematy zachowań w ogóle kiedykolwiek naprawić?🤔

Z mojego doświadczenia: nie. To zawsze w nas jest.

 

13 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Ciaza to jeden plus. Jeszcze jest to że inny mężczyzna może się okazać lepszy ;)

Nie ma tego ryzyka gdy jesteś najlepszą z dostępnych opcji :D I ryzyko też maleje gdy jednak oprócz prymitywnego podejścia, jak w sklepie, „ten lepszy, ten gorszy, o ten fajny, a ten nie” masz do czynienia z kimś bardziej skomplikowanym, kto potrafi stworzyć jakąś realną więź.

 

12 godzin temu, Verinia napisał(a):

Ja udaje w domu że jestem wierząca bo by mnie wywalili z domu.

Nie umiałbym tak. Wolałbym zerwać kontakt z rodziną (i tak zerwałem).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

53 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

Nie wiem. Ale tak jest. Może z ogólnej niechęci do ludzi. Może z nieumiejętności przyjmowania silnych emocji (a taki drący japę gówniak to same emocje, i to bynajmniej nie pozytywne). Poza tym dzieci zwyczajnie mnie brzydzą i zawsze tak było.

Każde dziecko czy tylko takie małe. Takie fajne 5 latki co z Tobą chcą porobić coś też? Może brzydki Cię myśl że Ty będziesz musiał swoim dzieckiem się zajmować A nie samo istnienie dzieci 

 

53 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

Ewolucyjnie pewnie ma znaczenie. U mnie nie miało, bo się zabezpieczam na tyle, żeby zredukować to ryzyko do zera. Zresztą z kobietami, które nie są tak niechętne pomysłowi posiadania dziecka jak ja i nie deklarują w razie czego aborcji, nie chodzę do łóżka (a i tak zawsze mam schizę, że w razie czego hormony zaleją jej mózg i magicznie zmieni zdanie, a ja przecież nie będę miał nic do gadania, bo tak działa ten kraj).

 

Tabletka po wystarczy. Aborcja to już jest przegięcie. Już lepiej być tym chujowym ojcem w takim przypadku niż postąpić tak hm zdziecinniale. Wiem że w tylu krajach to jest legal i wgl ale jednak ja myśląc o tym czuje że trzeba być niedpjrzalym jakoś. Nie wyobrażam sobie żeby dojrzały człowiek mógł tak bardzo nie poczuwac się do odpowiedzialności i dotyczy to właściwie całego życia i czynow. Przyjmujesz cęgi bo wiesz cos zjebales/odjebales i tyle

 

53 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

Nie ma tego ryzyka gdy jesteś najlepszą z dostępnych opcji :D I ryzyko też maleje gdy jednak oprócz prymitywnego podejścia, jak w sklepie, „ten lepszy, ten gorszy, o ten fajny, a ten nie” masz do czynienia z kimś bardziej skomplikowanym, kto potrafi stworzyć jakąś realną więź.

Myślałam że mówimy tu o potrzebach seksualnych a nie jakiś rrealnych wieziach. Ciężko być najlepszym z najlepszych a i żeby mieć pewność do tego to musisz porównywać i poszukiwać :D inaczej nie da się tego stwierdzić! 

Jakichś*

Co do tego *

Widzę że zanik funkcji mózgu postępuje, już nawet gubie słowa, przekrecam wyrazenia 

Nie że kogoś obrażam i nazywam dziecinnym, to moje odczucia. Indorze i inni macie prawo być entuzjastami aborcji, i abortowac i abortowac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I jeszcze rodzice, którzy stoją obok i w ogóle nie reagują, bo dziecko może drzeć się i jest dobrze. Nieważne, że pozostali ludzie zmuszeni nie z własnej woli najczęściej muszą takich koncertów słuchać, a jeszcze jak dodamy do tego nadwrażliwość na dźwięki lub migreny, światłowstręt i tak można wymieniać to robi się ciekawie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Każde dziecko czy tylko takie małe.

No kiedyś następuje ten moment, gdy dziecko staje się nastolatkiem, a nastolatek dorosłym, i ten moment jest rozłożony w czasie. Nastolatków nie lubię, ale nie brzydzą mnie (chyba że robią coś obrzydliwego). Generalnie jak dziecko nie wali pod siebie i nie ryczy co chwilę, to zniosę, ale nie jest to moje ulubione towarzystwo. Bo co z takim robić?

 

1 godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Takie fajne 5 latki co z Tobą chcą porobić coś też?

Ale czemu miałyby coś ze mną porobić i czemu ja miałbym chcieć z nimi coś porobić? Wolę porobić coś z kimś z kim faktycznie będę mógł to porobić. Co my mamy robić, bajki oglądać?

 

1 godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Może brzydki Cię myśl że Ty będziesz musiał swoim dzieckiem się zajmować A nie samo istnienie dzieci 

To pierwsze wynika z tego drugiego.

 

1 godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Tabletka po wystarczy.

No w sytuacjach, w których wystarczy, to oczywiście wystarczy, bo jest mniej inwazyjna. Chociaż aborcja farmakologiczna też nie jest podobno specjalnie inwazyjna.

 

1 godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Już lepiej być tym chujowym ojcem w takim przypadku niż postąpić tak hm zdziecinniale.

Dla mnie jest odwrotnie. Świadomy wybór nie jest dziecinny. Jest świadomy. Uwierz mi, że żadnemu dziecku nie życzyłbym takiego ojca, jakim ja bym był.

 

1 godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Wiem że w tylu krajach to jest legal i wgl ale jednak ja myśląc o tym czuje że trzeba być niedpjrzalym jakoś. Nie wyobrażam sobie żeby dojrzały człowiek mógł tak bardzo nie poczuwac się do odpowiedzialności i dotyczy to właściwie całego życia i czynow. Przyjmujesz cęgi bo wiesz cos zjebales/odjebales i tyle

Ale jakiej odpowiedzialności? To posiadanie dziecka ma być karą za nie wiem, nieostrożność, wypadek, bycie oszukanym przez partnerkę? Nie ma takiej potrzeby. Nie widzę ani jednego powodu, dla którego miałbym siebie karać.

 

Tzn. tobie nikt nie każe się skrobać, dopóki nie poszliśmy do łóżka to nie ma to znaczenia :D A ja wybieram kobiety, które jednak w razie czego podejdą do tego tak jak ja.

 

1 godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Myślałam że mówimy tu o potrzebach seksualnych a nie jakiś rrealnych wieziach.

Przy relacjach opartych na seksie to nie ma znaczenia. Ale mało która relacja jest w stu procentach, z obu stron, oparta jedynie na seksie.

 

1 godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Ciężko być najlepszym z najlepszych a i żeby mieć pewność do tego to musisz porównywać i poszukiwać :D inaczej nie da się tego stwierdzić! 

Wystarczy być obiektem czyjejś fascynacji i wycofać się zanim ta fascynacja minie.

 

1 godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Indorze i inni macie prawo być entuzjastami aborcji, i abortowac i abortowac

Dziękuję :D

 

Ja nie jestem entuzjastą aborcji. Mając wybór: ciąża i konieczność aborcji, lub brak ciąży, wiadomo że wybiorę to drugie. Po prostu to jeden z mechanizmów zapobiegania powstaniu życia, które nie powinno powstać. Szklanka wody (zamiast seksu) jest pierwszym, antykoncepcja jest drugim, antykoncepcja „po” jest trzecim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, MicMic napisał(a):

Niepotrzebnie byłem zbyt szczery i przyznałem się, że mam tendencje do przekraczania granic innych. 

Już może nawet nie chodzi o te red flagi- notabene nienawidzę tego chujowego sformułowania, bo teraz wszystko się robi red flagiem - ale o łatwość przekreślania innych i wrzucania do kosza. Nie wiem, czy to tylko babki tak robią, czy faceci też. Masakra. 

Faceci też lol

1 godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

Z innego wątku:

 

Weź rozwiń 🙂 Co dokładnie jest dla nich red flagiem?

 

Takie osoby zwykle same są chodzącymi red flagami :D

Na pewno zdradzanie indyczku xD

2 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

 

Ale czemu miałyby coś ze mną porobić i czemu ja miałbym chcieć z nimi coś porobić? Wolę porobić coś z kimś z kim faktycznie będę mógł to porobić. Co my mamy robić, bajki oglądać?

Nie miales styczności z takim fajnym 5 latkiem. Który robiłby z Tobą to co zawsze robisz, zadawał pytania i pomagał ci w tym. A może jeszcze znienacka przytulił.

 

 

2 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

 

To pierwsze wynika z tego drugiego.

 

No w sytuacjach, w których wystarczy, to oczywiście wystarczy, bo jest mniej inwazyjna. Chociaż aborcja farmakologiczna też nie jest podobno specjalnie inwazyjna.

 

Dla mnie jest odwrotnie. Świadomy wybór nie jest dziecinny. Jest świadomy. Uwierz mi, że żadnemu dziecku nie życzyłbym takiego ojca, jakim ja bym był.

No ale czy sam fakt że byś był chujowy, znaczy że całe jego życie by takie było? Twoje takie jest?

 

 

2 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

 

Ale jakiej odpowiedzialności? To posiadanie dziecka ma być karą za nie wiem, nieostrożność, wypadek, bycie oszukanym przez partnerkę? Nie ma takiej potrzeby. Nie widzę ani jednego powodu, dla którego miałbym siebie karać.

Np taki powód że się ciąża okaże w 3 miesiącu i już nie będzie komórki, tylko czlowieczek. Nie wiem czy bym czlowieczka usunela

 

 

 

2 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

Tzn. tobie nikt nie każe się skrobać, dopóki nie poszliśmy do łóżka to nie ma to znaczenia :D A ja wybieram kobiety, które jednak w razie czego podejdą do tego tak jak ja.

Dzięki za info XDD

 

 

2 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

Wystarczy być obiektem czyjejś fascynacji i wycofać się zanim ta fascynacja minie.

Haha dobre :D stosujesz, masz jakieś tipy kiedy się zorientować?

 

 

2 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

J Szklanka wody (zamiast seksu) jest pierwszym, antykoncepcja jest drugim, antykoncepcja „po” jest trzecim.

Tabletka po nie jest aborcja dodam w razie co

Nie trzeba się zastanawiać nad aborcją, jeśli ciążę się wyklucza i się tak seks robi czy zabezpiecza że tylko tak może być. Kropka. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, MicMic napisał(a):

Nie. A czemu pytasz? 

Bo to źle brzmi 😛

 

Godzinę temu, MicMic napisał(a):

Co faceci też? Wysil się bardziej. 

Faceci też wykorzystują i znikają, czy co tam napisales

9 minut temu, MicMic napisał(a):

 

 

ahahahh xD

 

No nie wiem, jak dla mnie to najgłupszy ze sposobów :D Nie wiem czy wiecie, że preejakulat też zawiera plemniki. Nigdy nie trzymaj nieuzbrojonego penisa we wzwodzie blisko waginy!!!

Ale mało ich zawiera. Potwierdzam z okresu szalonej miłości, że nie ciąży było :D ech no cóż seks w kondomie jest milion razy gorszy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, MicMic napisał(a):

No ale właśnie postępując w ten sposób ryzykujesz, że rozjebiesz. Wyskrobiesz? No okej, można. Ale nie wydaje mi się, żeby tak to powinno wyglądać. 

 

Wyobraź sobie teraz taka Dalie z dzidziusiem zrobionym w wieku nastoletnim. Już widzę jak mama i tata by pozwolili usunąć. Już widzę jak ojciec dziecka się nim zajmuje. I pozamiatane, konsekwencje 5 minut gołego, nie pokrytego niczym kutasa w cipie dzidziusiem rozciągają się na całe życie nie tylko matki, ale dziecka, które nie miało w ogóle na nic wpływu. Chuj. Ludzie powinni być domyślnie bezpłodni stwierdzam. 

W wieku nastoletnim to ja używałam hormonów, kondomow i przerywanego w tym samym czasie XD 

No potwierdzam że by ani mamusia ani tatuś się nie nadawali, ale z miłości do kogoś już bym to dziecko mu urodziła jakby tego pragnął. Ale no nie taka to była sytuacja. W okresie lubie i jest fajnie i z przerywanym jest luz a kiedyś ktoś mi powiedział (w typie Mica chyba byl :D) że nie prawda ! Czasem owulacja jest w trakcie okresu ! Tak się zdarza !!

XD 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, MicMic napisał(a):

No ale właśnie postępując w ten sposób ryzykujesz, że rozjebiesz. Wyskrobiesz? No okej, można. Ale nie wydaje mi się, żeby tak to powinno wyglądać. 

 

Wyobraź sobie teraz taka Dalie z dzidziusiem zrobionym w wieku nastoletnim. Już widzę jak mama i tata by pozwolili usunąć. Już widzę jak ojciec dziecka się nim zajmuje. I pozamiatane, konsekwencje 5 minut gołego, nie pokrytego niczym kutasa w cipie dzidziusiem rozciągają się na całe życie nie tylko matki, ale dziecka, które nie miało w ogóle na nic wpływu. Chuj. Ludzie powinni być domyślnie bezpłodni stwierdzam. 

No i Mic wyluzuj, my obie z Little Angel jesteśmy w idealnym wieku rozrodczym, i to już nawet dalej niż pik. Nie byłaby to nastoletnia ciąża choć pewnie indyk zaraz gdy przyfrunie wygulga że to też by była patologiczna ciąża :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 22.12.2025 o 12:58, Verinia napisał(a):

Ale ojciec? On wprowadza ogólny terror w domu.

Współczuję.

Tacy ludzie jak on zwykle mają jakieś zaburzenia osobowości. Pytanie tylko, czy wrodzone, czy spowodowane jakimiś traumatycznymi przeżyciami z dzieciństwa. Czy on sam był traktowany w domu tak, jak teraz traktuje tych, wobec których czuje się władny uważać się za panisko. Miał robione jakieś testy osobowości, ma coś zdiagnozowane? Był u psychiatry i psychologa klinicznego? Jeśli nie, to przydałoby się go tam zaciągnąć. Czy on w ogóle wie, jak reszta rodziny czuje się przez niego? Czy kiedyś powiedziałaś/powiedziałyście mu, jak się czujecie przez niego i co o nim myślicie? Czy jego to w ogóle nie obchodzi?

Tak czy inaczej, szczerość to zawsze dobre rozwiązanie.

Ciekawe, jak by zareagował, gdybyś powiedziała mu prosto w twarz, że uważasz go za wstrętnego, że brzydzisz się nim i że wstydzisz się go.

W dniu 22.12.2025 o 12:58, Verinia napisał(a):

Ma dobre serce. Ale jest kontrolujący strasznie. Rządzi. Tak mu się wydaje. Kiedyś pił i byłą przemoc fizyczna i psychiczna na mnie.

To się tak jakby wyklucza. Czy on był na odwyku, na terapii, w szpitalu psychiatrycznym? Skoro został alkoholikiem, to znaczy, że ma poważne problemy ze sobą - to, że wprowadził w domu atmosferę takiego terroru, też o tym świadczy.

W dniu 22.12.2025 o 12:58, Verinia napisał(a):

Wszyscy się ode mnei odwrócili, ale chociaż byłam sobą. Byłam w zgodzie ze sobą.

To ważne, by być w zgodzie ze sobą.

21 godzin temu, Verinia napisał(a):

Po prostu to mnie przerasta. Nikt o tym nie wie i nie może wiedzieć.

To ludzka i zwyczajna rzecz, że czasem sytuacja kogoś przerasta, więc dlaczego nikt miałby o tym nie wiedzieć?

14 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Może z nieumiejętności przyjmowania silnych emocji (a taki drący japę gówniak to same emocje, i to bynajmniej nie pozytywne).

A czy meltdown u dorosłego, czyli gwałtowna reakcja emocjonalna charakterystyczna dla autystów, jak krzyczenie, rzucanie przedmiotami, wycie itd., też jest czymś, czego nie potrafisz przyjmować?

Zbuntowana nastolatka też potrafi drzeć japę na swoich rodziców. Zresztą, stare dziady i stare baby nieraz też się drą na innych.

14 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Poza tym dzieci zwyczajnie mnie brzydzą i zawsze tak było.

Czy aby na pewno zawsze? Dzieci to my sami, tylko trochę wcześniej - czyli mówisz, że jak miałeś pięć lat, to brzydziłeś się sam siebie oraz swoich rówieśników i dzieci młodszych od siebie?

13 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Takie fajne 5 latki co z Tobą chcą porobić coś też?

Skoro o tym mowa, to mam czteroletniego siostrzeńca, z którym lubię układać puzzle, czytać mu książeczki, bawić się z nim w odgadywanie zagadek itd. Ogólnie, jest pocieszny, choć zdarza mu się dąsać, obrażać i ogólnie reagować na różne rzeczy w sposób... cóż, dziecinny. Zawsze miałem z nim dobry kontakt. Odkąd się urodził, nazywam go swoim najukochańszym.

Moim zdaniem, dzieciaki w wieku przedszkolnym są świetne - są ciekawe świata i żądne wiedzy, zadają mnóstwo pytań, mają otwarte i chłonne umysły, mają naturalną skłonność i chęć do rozwijania się. A przy tym są autentyczne, spontaniczne, ekspresyjne, wolne od uprzedzeń i potrafią się cieszyć jak nikt inny. Dlatego nie potrafię ich nie uwielbiać.

12 godzin temu, Verinia napisał(a):

Najgorszy to ten ich hałas bezsensowny i Krzyki.

To samo można powiedzieć o kibicach, piromanach i podobnych osobnikach. Które przy tym zresztą są niedojrzałe emocjonalnie, tyle że mają o wiele bardziej zaśmiecone umysły niż dzieci.

Małe dzieci przynajmniej przez większość czasu śpią. Zatem kłopot z nimi mały.

11 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Bo co z takim robić?

Czytać mu bajki albo książki o zwierzętach, głaskać po głowie, pokazywać samolociki i inne gadżety i zabawki itd.

10 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Co dokładnie jest dla nich red flagiem?

- polecam posłuchać tego odcinka.

Niektóre dziewczyny w każdym zachowaniu nieznajomego chłopaka/mężczyzny dopatrują się przejawów narcyzmu lub innych rzeczy, które uznają za dyskwalifikujące i skreślające na samym starcie.

10 godzin temu, MicMic napisał(a):

bo teraz wszystko się robi red flagiem

Też oglądałeś ten odcinek, który podałem? ;)

8 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Nie miales styczności z takim fajnym 5 latkiem. Który robiłby z Tobą to co zawsze robisz

Skoro o tym mowa, to nawet do trzylatka może się to odnosić.

https://www.youtube.com/shorts/bxL-Re6oYro - polecam - puenta rozwala. Zresztą polecam i inne shorty tej autorki.

W innym odcinku ten trzylatek powiedział do mamy, że ma ząbki jak agama kołnierzasta. W innym tłumaczył jej, dlaczego chce jechać do Japonii, w jeszcze innym, dlaczego nie chce być nieśmiertelny. A w jeszcze innym dał się poznać jako miłośnik i obrońca przyrody. Ogólnie, cudowne dziecko świetnej matki.

Godzinę temu, little angel napisał(a):

nawet mnie rozbawiłeś :D 

Mnie też. :D

18 minut temu, little angel napisał(a):

w wieku nastoletnim lepiej nie mieć seksów w głowie

Teraz brzmisz jak jakiś emerytowany rolnik z Polski B narzekający na współczesną młodzież i przeganiający widłami parę nastolatków tarzających się w jego zbożu/sianie. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, MicMic napisał(a):

Dla mnie każda ciąża jest patologiczna. Nie mamy prawa decydować za kogoś, czy ma się pojawić na świecie. 

No ta, rozumne i praktyczne podejście. Miczku lepiej byś realista. Życie jest chujowe ale ludzie i tak się rozmnażaja, i muszą to robić myśląc o swoim interesie. Do tego niektórym się udaje nie mieć chujowego zycia

6 minut temu, Kiusiu napisał(a):

 

Miał robione jakieś testy osobowości, ma coś zdiagnozowane? Był u psychiatry i psychologa klinicznego?

Kiusiu, tak prosto świat nie działa. Ja mam z problemem alkoholowym i nigdy żadnego leczenia nie podejmie, bo nie ma on problemu. Zaś darcie japy u mnie też jest, ale ja jape dre z wicewersa xd

 

6 minut temu, Kiusiu napisał(a):

A czy meltdown u dorosłego, czyli gwałtowna reakcja emocjonalna charakterystyczna dla autystów, jak krzyczenie, rzucanie przedmiotami, wycie itd., też jest czymś, czego nie potrafisz przyjmować?

 

O. Czyli jednak me straszne zachowania są normalne ;) rzucanie i agresją na rzeczach

6 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Małe dzieci przynajmniej przez większość czasu śpią. Zatem kłopot z nimi mały.

Niestety kłopot jest i tak bo dzieci śpią i się wybudzaja na jedzenie, kupę robią dużo razy dziennie i też płacz, potem nie mogą już zasypiać łatwo bo im się zmysły nasilają jakby, i potem zęby idą. No ale potem już dają radę przesypiac tą noc. Ale.... i tak kilka najbliższych lat jakieś 3 jesteś uwiązany do dziecka, nie możesz zostawić go nawet z kimś na dłużej. Właściwie matki są uwiazane, nie tatusiowie ;)

 

6 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Czytać mu bajki albo książki o zwierzętach, głaskać po głowie, pokazywać samolociki i inne gadżety i zabawki itd.

 

Tak ale indor mówił chyba o co robić żeby jemu było przyjemnie z tym dzieckiem przebywać. No to ja myślałam właśnie o zajmowaniu się swoim hobby nie wiem grzebać w motorze albo rury skręcać i 5 latek już jest na Maxa tym zafascynowany i będzie oglądał i słuchał jak Boga Ciebie. Ale no właśnie to już większe dzieci. Te małe to jednak kłopot. A takie już całkiem duże, mozna grać w galę, inny sport, kino, wiele można. Oczywiście oby dziecko nie było rozwydrzone. Nie wyobrażam sobie rozpuścić własne dziecko

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

41 minut temu, MicMic napisał(a):

Aha aha, bo ludzie tak perspektywistycznie planują swoje działania. 

W pewnym momencie stwierdzają, że nie bardzo mają sens życia, albo wszyscy inni mają dzieci, więc głupio też nie mieć, no to robią. 

A dalej jakoś to będzie. 

Jak ktoś ma dziecko to dlatego że chce albo wpadnie. W chce są też ci co nie chcą ale mogą już nigdy nie splodzic to plodza

Sens życia? Jak całe dzieciństwo i młodość mieli sens to myślę że mają i bez dzieci xd

33 minuty temu, Grouchy napisał(a):

Ja nie chcę mieć dzieci bo świat to nie jest dobre miejsce aby walały się po nim moje geny. Umrę i niech świat o mnie zapomni. Ja też tęsknił nie będę.

Nigdy nie był dobry ale to co mówisz jest skrajnie empatyczne:O ja aż tak nie mam choć empatii mam naprawdę dużo, płacze za zwierzatkami itp. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, MicMic napisał(a):

No właśnie wydaje się, że sena życia się zmienia w trakcie jego trwania. 

No a dużo osób sensu nigdy nie miało i szukają go w potomku, żeby mieć coś dla siebie. Dużo kobiet tak myśli. I nawet przekazuje te wierzenia dalej swoim córkom. Typu facet, to nigdy nie wiadomo, zostawi, zdradzi etc. A takto, córciu, będziesz miala coś tylko dla siebie. To są autentyczne poglądy kobiet z pokolenia moich rodziców. 

xD tak gdzieś slyszalam tez

3 minuty temu, Chongyun napisał(a):

To raczej niespecjalna miłość do otaczającego świata i rzeczywistości.

No ale nie chcesz by geny twoje musiały taki świat zastac. Dla mnie to empatia, ja jak i większość ludzi właśnie inne potrzeby by zaspokajalo przez takie geny, egoistyczne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  

17 godzin temu, MicMic napisał(a):

Już może nawet nie chodzi o te red flagi- notabene nienawidzę tego chujowego sformułowania, bo teraz wszystko się robi red flagiem - ale o łatwość przekreślania innych i wrzucania do kosza. Nie wiem, czy to tylko babki tak robią, czy faceci też. Masakra.

Pokolenie tinderówek.

 

16 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Nie miales styczności z takim fajnym 5 latkiem. Który robiłby z Tobą to co zawsze robisz, zadawał pytania i pomagał ci w tym.

Nie miałem, bo nie otaczam się dziećmi. Nie interesuje mnie ich towarzystwo i zawracanie głowy. Najlepiej pomoże jak sobie pójdzie do rodziców i nie wróci.

 

Nie mieści ci się w głowie, że ktoś może zwyczajnie nie lubić dzieci?

 

16 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

A może jeszcze znienacka przytulił.

To na pewno nie. Mnie się nie dotyka.

 

16 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

No ale czy sam fakt że byś był chujowy, znaczy że całe jego życie by takie było? Twoje takie jest?

Ale tu nie chodzi o jego życie, bo jego życie mało mnie obchodzi, tylko o moje życie jako ojca. Po co mam sobie psuć życie?

 

16 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Np taki powód że się ciąża okaże w 3 miesiącu i już nie będzie komórki, tylko czlowieczek. Nie wiem czy bym czlowieczka usunela

No to nie usuwaj 🙂 Ja nie miałbym takich rozterek i zadaję się z dziewczynami które też ich nie zdradzają.

 

16 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Haha dobre :D stosujesz, masz jakieś tipy kiedy się zorientować?

Czy „jedna kobieta, jedna dziura, jeden raz” jest wystarczającym tipem? :D

 

16 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Nie trzeba się zastanawiać nad aborcją, jeśli ciążę się wyklucza i się tak seks robi czy zabezpiecza że tylko tak może być. Kropka. 

No i dlatego się nie zastanawiam, ale awaryjnie dopuszczam możliwość.

 

11 godzin temu, Verinia napisał(a):

ALe tabletki PO były u nas kiedyś w Polsce dostępne. Mój ówczesny chłopak namówił mnie bym wzięła i wzięłam.

Pamiętam. Baba w aptece nie chciała mi sprzedać, bo nie jestem kobietą. Oj była awantura.

 

9 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

ech no cóż seks w kondomie jest milion razy gorszy

Jak lizanie cukierka przez papierek.

 

7 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

choć pewnie indyk zaraz gdy przyfrunie wygulga że to też by była patologiczna ciąża :P

Patrz że ja już nic nie muszę gulgać bo wszystko zostało wygulgane :D

 

7 godzin temu, Kiusiu napisał(a):

A czy meltdown u dorosłego, czyli gwałtowna reakcja emocjonalna charakterystyczna dla autystów, jak krzyczenie, rzucanie przedmiotami, wycie itd., też jest czymś, czego nie potrafisz przyjmować?

Zbuntowana nastolatka też potrafi drzeć japę na swoich rodziców. Zresztą, stare dziady i stare baby nieraz też się drą na innych.

Też. Ale nie wyzwala we mnie takiej agresji jak płacz dziecka. Zwyczajnie patrzę jak na wariata.

 

7 godzin temu, Kiusiu napisał(a):

Czy aby na pewno zawsze? Dzieci to my sami, tylko trochę wcześniej - czyli mówisz, że jak miałeś pięć lat, to brzydziłeś się sam siebie oraz swoich rówieśników i dzieci młodszych od siebie?

Zawsze odkąd nie jestem dzieckiem. W wieku 5 lat nie myślałem o takich rzeczach w takich kategoriach.

 

7 godzin temu, Kiusiu napisał(a):

Czytać mu bajki albo książki o zwierzętach, głaskać po głowie, pokazywać samolociki i inne gadżety i zabawki itd.

Ale po co? Co miałoby mi to dać. Ja mam jednak ciekawsze pomysły na spędzanie swojego wolnego czasu.

 

7 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

No to ja myślałam właśnie o zajmowaniu się swoim hobby nie wiem grzebać w motorze albo rury skręcać i 5 latek już jest na Maxa tym zafascynowany i będzie oglądał i słuchał jak Boga Ciebie.

Ale mi do tego nie jest potrzebny 5-latek, który by tylko przeszkadzał. Wolę zajmować się swoim hobby jak mi nikt nie przeszkadza.

 

A ogólnie to albo za rzadko tu bywam albo wy za szybko piszecie XDD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

  

Pokolenie tinderówek.

 

Nie miałem, bo nie otaczam się dziećmi. Nie interesuje mnie ich towarzystwo i zawracanie głowy. Najlepiej pomoże jak sobie pójdzie do rodziców i nie wróci.

 

Nie mieści ci się w głowie, że ktoś może zwyczajnie nie lubić dzieci?

 

To na pewno nie. Mnie się nie dotyka.

 

Ale tu nie chodzi o jego życie, bo jego życie mało mnie obchodzi, tylko o moje życie jako ojca. Po co mam sobie psuć życie?

 

No to nie usuwaj 🙂 Ja nie miałbym takich rozterek i zadaję się z dziewczynami które też ich nie zdradzają.

 

Czy „jedna kobieta, jedna dziura, jeden raz” jest wystarczającym tipem? :D

 

No i dlatego się nie zastanawiam, ale awaryjnie dopuszczam możliwość.

 

Pamiętam. Baba w aptece nie chciała mi sprzedać, bo nie jestem kobietą. Oj była awantura.

 

Jak lizanie cukierka przez papierek.

 

Patrz że ja już nic nie muszę gulgać bo wszystko zostało wygulgane :D

 

Też. Ale nie wyzwala we mnie takiej agresji jak płacz dziecka. Zwyczajnie patrzę jak na wariata.

 

Zawsze odkąd nie jestem dzieckiem. W wieku 5 lat nie myślałem o takich rzeczach w takich kategoriach.

 

Ale po co? Co miałoby mi to dać. Ja mam jednak ciekawsze pomysły na spędzanie swojego wolnego czasu.

 

Ale mi do tego nie jest potrzebny 5-latek, który by tylko przeszkadzał. Wolę zajmować się swoim hobby jak mi nikt nie przeszkadza.

 

A ogólnie to albo za rzadko tu bywam albo wy za szybko piszecie XDD

Gdzie ja mówię że mi się nie mieści w głowie? Ja mam bardzo pojętną główkę ale wiem że nie wszystkie indyki to zauwazyly 

 

Twój wybór że z nami nie piszesz, wracaj do rodzinki czy tam do dziur :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Gdzie ja mówię że mi się nie mieści w głowie? Ja mam bardzo pojętną główkę ale wiem że nie wszystkie indyki to zauwazyly 

No bo to są tylko indyki z małymi móżdżkami, gdzie im do ciebie :c

 

1 godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Twój wybór że z nami nie piszesz, wracaj do rodzinki czy tam do dziur :D

Weź, 5h dziś koczowałem w samochodzie pod kliniką, bo kot miał zabieg. Zdążyłem znieść jajo i to jajo już zdążyło się wykluć, i też znieść swoje jajo.

 

 

jajko-lol.jpg

golab-jajko-facet.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  

14 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Nie ogarniam czemu, może to powoduje coś że wzorem albo teścia zmniejsza, libido? Powiedzcie

PVPS: https://en.wikipedia.org/wiki/Post-vasectomy_pain_syndrome

 

14 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Aha indyk, dobrze laska wymyśliła, Ty masz prawo nie chcieć i ona chcieć. Tylko nie wiem po co ci o tym mówiła, chyba nie wiedziała że nie sypiasz z tymi które się nie wyskrobia :D 

To było wieki temu, wtedy moje podejście nie było jeszcze aż tak radykalne. Tzn. nie chciałem mieć dzieci, ale w ogóle nie dopuszczałem do siebie myśli, że mógłbym je mieć, więc nie myślałem o sondowaniu w ten sposób partnerek.

 

10 minut temu, MicMic napisał(a):

A zapiąć to się powinno ciebie, raz i porządnie. 

W chomąto :D

 

24 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

A ten mem to co, śmiejesz się bo urodziłabym dziecko z gwałtu?

Nie…

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×