Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
midzi11

mały szantażysta

Rekomendowane odpowiedzi

...bo mnie normalnie szlag juz trafia :? moj były mnie ciągle szantażuje ze jak do niego nie wroce to on sie zabije.wiem ze pewnie tego nie zrobi ale jednak jakies ziarno niepewnosci we mnie zasiał.nie wiem juz co mam robic.nie spotykam sie z nim.odpisuje mu ze niech w koncu to zrobi a nie straszy.moze powinnam wogole zerwac z nim kontakt?pewnie tak...potrzebuje tylko kilku pokrzepiających komentarzy.dzięx

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Olej go, najlepiej wogóle się z nim nie kontaktuj. Jak facet ma tak słabą psychę i skłonności samobójcze, to prędzej czy później i tak to zrobi choć ja myślę, że on tylko udaje. Swoją drogą to ja nie rozumiem jak można wogóle nie mieć honoru i tak się poniżać jak ten facet. Tacy jak on tylko potwierdzają to, że w dzisiejszych czasach statystyczny facet zaczyna być mniej męski jak statystyczna kobieta, niedługo osobnicy mojej płci w spódnicach będą chodzić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak jak mój poprzednik uważam, że nie powinnaś się z nim kontaktować. a prawda jest taka, że gdyby naprawde chciał popełnić samobójstwo to już by to zrobił. jeżeli pisze, że chce się zabić to znaczy, że chce wzbudzić w Tobie poczucie winy i żebyś okaazała skruchę.

nie martw się. będzie dobrze;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Olej go, najlepiej wogóle się z nim nie kontaktuj. Jak facet ma tak słabą psychę i skłonności samobójcze, to prędzej czy później i tak to zrobi choć ja myślę, że on tylko udaje. Swoją drogą to ja nie rozumiem jak można wogóle nie mieć honoru i tak się poniżać jak ten facet. Tacy jak on tylko potwierdzają to, że w dzisiejszych czasach statystyczny facet zaczyna być mniej męski jak statystyczna kobieta, niedługo osobnicy mojej płci w spódnicach będą chodzić...

 

hehe cardarxx widac ze przeklety amor (milosc to choroba:P )za toba nie przepada...roznie bywa ;)

 

jak to wspomniala izu to typowa zagrywka ala gra na emocjach wiec nie ma sie czym przejmowac:)

zreszta nieskuteczna w koncu kobiecie podoba sie w tym swoim wybranku poza wygladem etc etc hmmm...przede wszystkim charakter tak zgaduje :P :P ..nie ma nic gorszego niz zaczac sie rozklejac czyli innymi slowy potwierdzic tylko to ze kobieta dobrze zrobila mowiac i wanna runaway and never be with you again :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Olej go, najlepiej wogóle się z nim nie kontaktuj. Jak facet ma tak słabą psychę i skłonności samobójcze, to prędzej czy później i tak to zrobi choć ja myślę, że on tylko udaje. Swoją drogą to ja nie rozumiem jak można wogóle nie mieć honoru i tak się poniżać jak ten facet. Tacy jak on tylko potwierdzają to, że w dzisiejszych czasach statystyczny facet zaczyna być mniej męski jak statystyczna kobieta, niedługo osobnicy mojej płci w spódnicach będą chodzić...

 

hehe cardarxx widac ze przeklety amor (milosc to choroba:P )za toba nie przepada...roznie bywa ;)

 

 

Ale jaki sens ma uganianie się za osobą, która ma nas gdzieś i co gorsza nas zostawiła? W ten sposób tylko powiększamy niechęć tej drugiej osoby do nas. Przyjemnie by Ci było jakby za Tobą uganiał się jakiś leszcz, którego byś nie chciała?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cadarxx tylko ze ja go zostawiłam bo przez tego goscia wylądowałam w psychiatryku...litości we mnie nie wzbudza zadnej absolutnie natomiast jest mi go w jakis sposob żal...tak,tak dobrze czytacie-żal.facet mnie błaga od kilku miesięcy,widze ze sie zmienił itd.tylko co z tego jak ja nie potrafie wykrzesać juz z siebie żadnych uczuc :? chciałabym zeby sie wkims zakochał znalazł inna dziewczyne nie wiem cokolwiek byle bym nie miała swiadomosci ze go ranie odwracając sie od niego.no ale nie mam wyjscia musze chyba skonczyc definitywnie tą znajomosc.i co...radzicie kompletnie go olac??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no i moj "luby" nie daje znaku zycia od wczoraj nie pisze nie dzwoni opis na gg ten sam od 2 dni...znam te jego sztuczki-chce zebym myslała ze cos sobie zrobił.jak mozna tak kogos szantazowac emecjonalnie :-| jak mozna tak nie szanowac czyjis uczuc.wykonczył mnie psychicznie i jeszcze ma szczelnosc robic takie numery :evil: nie ma prawa mnie o nic prosic a co dopiero grozic samobojstwem.powinien po tym wszystkim co mi zrobił pozwolic mi odejsc.co za toksyczny człowiek!wszystko sobie poukładalam pomału i tylko on mi mąci w zyciu i zabiera energie.przez niego sie smuce złoszcze a teraz martwie.myślałam o tym zeby zgłosić to na policje bo ten człowiek autentycznie mnie prześladuje.to juz trwa ponad pol roku :? niech to wszystko kury zadziobią :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo on widzi, że Ciebie to rusza mimo, iż starasz się to ukryć. Musisz być twarda, nie przejmować się tym jego gadaniem. Przecież to jest jego życie, to on decyduje co z nim zrobi. Jak się zabije, to będzie to jego wina a nie Twoja, bo przecież odeszłaś od niego z jego winy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cięzko jest kiedy pisze mi teksty w stylu:"kocham cie nawet nie mam sie jak z toba pożegnac...."ale coz...jestem twarda choć boli.ja jestem chyba strasznie głupia nie wiem juz jak to nazwac.zal mi czlowieka ktory zniszczył mi zycie...ehhh głupie serce :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

midzi11, wiesz byłam w podobnej sytuacji - dałam exowi robić się w balona blisko rok. Jedynym sposobem było totalne zerwanie znajomości - zmieniłam nawet nr tel i wręcz bezczelnie go unikałam. Było to wredna ale skuteczne - dla mnie, ponieważ nie było mi łatwo zakończyć tej 'chorej zależności', która nas łączyła [cholernie bałam się, co się ze mną podzieje] ale też dla niego samego - jeszcze parę miesięcy szalał aż w końcu się uspokoił, ruszył dupsko z miejsca [zaczął własny interes], zaczął dbać o siebie i ostatnio na nk widziałam jego nowe fotki z jakąś fajną laseczką ;) Mi też udało się ułożyć sobie życie. Cokolwiek on zrobi po Twoim odejściu nie będzie to Twoją winą - w końcu to on jest egoistą i szantażystą. Texty które Ci wypisuje są ewidentną grą na Twoich emocjach - zna Cię na tyle, że wie jak do Ciebie dotrzeć do tego nie szanuje Cię i nie bardzo liczy się z Tobą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no coz,narazie utrzymuje z nim kontakt czasami gadamy na gg ale chyba i z tego bede musiala zrezygnowac.i najlepsze jest to ze robie to dla niego,zeby nie robił sobie nadzieji.dzięki kochani za rady

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Powolutku zmniejszaj częstotliwość tych rozmów - nie odpowiadaj zawsze na jego wołania. Ty owszem masz dobre intencje, ale on odbiera to inaczej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no wlasnie!!on odbiera to inaczej dlatego sie z nim nie spotykam.a w planie mam wlasnie ukrocic te gadki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mój ex chwytał za takie sztuczki i wybiegi, że można mu pogratulować wszystkiego - wyobraźni, pomysłowości, desperacji i nawet chamstwa... Na gg musiałam go nawet zablokować - nic co mówiłam do niego nie docierało - moje postępowanie było bardzo radykalne i konsekwentne - on długo nie wierzył, że stać mnie na coś takiego, ponieważ wcześniej, przed definitywnym rozstaniem, parę razy już próbowałam odejść ale zawsze udawało mu się mnie przekonać - to łzami, to groźbami, to grą psychologiczną... sama go tak wyszkoliłam... Czasami zastanawiam się, czy on kiedykolwiek doceni mój trud i to, co przeszłam, gdy on szarżował, świrował... bo Nasz związek ewidentnie był toksyczny - dla Nas obu a miłość była chora. Nie omieszkał mi nawet pewnego razu napisać, że miał romans z żonatą kobietą, która z nim zaszła w ciążę i postanowiła ją usunąć... napisał mi to bo 'nie miał z kim o tym pogadać' ale tak naprawdę to był cios poniżej wszelkich moich wyobrażeń - wiedział bowiem, że straciłam kiedyś dziecko, jak bardzo bardzo ciężko mi było i że do dziś nie mogę tego przeboleć i wiedział jak ogromnie pragnęłam dziecka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bethi moj kiedy sie z nim klociłam wyzywał mnie od szmat dzi...k co to jak sie troche napiją to rozkładają nogi przed kazdym,poczym blokował mnie na gadu nie odbierał telefonow a potem błagał o przebaczenie.ja tez straciłam dziecko(przez niego)-wiem jaki to bol i tez bardzo ale to bardzo pragnełam miec następne(co gorsza z nim!)a on potrafił mi mowic ze bardzo chce miec ze mną dziecko po czym po paru dniach mowił ze jednak nie,tak samo było ze wszystkim,koleś robił takie numery ze powinien trafic do księgi guinessa serio.jego przyjaciolka z ktora zastałam go kiedys na jednym(!)fotelu pod jedną kołderką(potem tłumaczył ze to przeciez nic takiego :? ) mogłabym wyliczac bez konca-oczy by ci wyszły ze zdziwienia jakie człowiek potrafi robic rzeczy podobno ukochanej osobie.moj związek był na maxa toksyczny mogłabym spokojnie napisac o tym książke.i tak jak tobie wciąż brakowało mi sił aby uwolnic sie od niego do momentu az wylądowałam z tego wszystkiego w psychiatryku.wtedy podziękowałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Heh, lepiej późno niż wcale - to takie szczęście w nieszczęściu [można powiedzieć], że pomimo chęci nie ma dziecka i nie musi patrzeć na to wszystko... chociaż serce się kroi... Bardzo mnie rozbawiło hasło tego Twojego kolesia, gdy przyłapałaś go z tą... na 'fotelu' - nic takiego :lol: Wybacz, że się śmieję, ale z perspektywy czasu, po przejściach podobnych do Twoich już tylko śmiać mi się chce na wspomnienie takich sytuacji - a śmieję się ze szczęścia, że mam to już za sobą :!:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobno to jest tak że jak ktoś naprawde chce się zabić to robi to pocichu w tajemnicy przed wszystkimi a nie grozi / wymusza coś w ten sposób...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak smiej sie bo to jest smieszne chciarz mi do smiechu jeszcze daleko.ciągle na wspomnienie miedzy innymi tej sytuacji budzi sie we mnie agresor.ale za to smiac mi sie chce z innej rzeczy a mianowicie z tego jak go wtedy sprałam(do dzis zastanawiam sie skąd wzielam tyle siły)w takim amoku i szale jak wtedy nie bylam nigdy.ja tez sie ciesze ze nie udało mi sie zajsc w ciąże drugi raz chyba Ten u gory nademną czuwał.na dzien dzisiejszy moj ex wymysla takie niestworzone rzeczy zebym tylko do niego wrocila ze chyba naprawde zgłosze go do księgi rekordow.a teraz zaczelam studia i mam mnostwo fajnych kolesi na roku( :mrgreen: )w koncu moge z czystym sumieniem sobie zagaić :P

 

misiek no oczywiscie ze tak jest,ale jednak są czasem odstępstwa od reguły( na własnym przykładzie)i poprostu zwyczajnie sie boje.nikt nie chcialby chyba miec nikogo na sumieniu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Na samobójców nie ma reguły. Ale faktycznie, większość historii, które znam zakończonych śmiercią odbyły się 'po cichu', natomiast jest jeszcze kwestia 'wypadków' podczas prób... ehhh, nieprzyjemny temat :? A Ty midzi11, rozpoczynasz nowy rozdział w swoim życiu - koncentruj się głównie na tym, a nie na wyczynach kogoś, kto pozostał w poprzednim rozdziale.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja bym nie mogla komus napisac" to zrob to a nie straszysz"

 

dziwnie bym sie z tym czula anyway

szantaz emocjonalny i znecanie sie psychiczne jest karalne ,moglabym mu zrobic sprawe sadowa na otrzezwienie...;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jaaa jakby cie ktos męczył tak jak mnie to podejrzewam ze predzej czy pozniej tez by ci sie "wypsnoł" taki text.narazie sie zastanawiam nad zgłoszeniem tego na policje i prawdopodobnie tak zrobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hmm nie wiem co by bylo gdyby ;)

 

ale podejrzewam ze prze zmoja nerwice natrectw nie wypsnal by sie;) mniejsza o to

idz na policje- dobry pomysl

 

nie moze cie psychicznie wykaczac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak nad tym tez myslałam ale dlaczego mam zmieniac nr tel i gg przez jakiegos dupka??wkurza mnie to.pozatym ten sam nr tel mam od 3 lat i szkoda mi zmieniac.ehh :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×