Skocz do zawartości
Nerwica.com

Powrót...


Lilith

Rekomendowane odpowiedzi

@Lilith Witaj ponownie, cieszę się, że znów jesteś z nami – naprawdę. Choć szkoda, że wracasz w trudnym momencie, to mam nadzieję, że Forum znów okaże się dla Ciebie miejscem wsparcia i zrozumienia. Życzę Ci siły i spokoju, i z całego serca trzymam kciuki, żebyś wyszła z tej walki zwycięsko. Dużo dobrych myśli dla Ciebie.

Nikt nie przyjdzie cię uratować. Nowy partner czy awans nie naprawią twojego wnętrza, bo masz 100% odpowiedzialności za swój własny umysł

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lilith, witamy ponownie na Forum Nerwica 🙂 Składam najserdeczniejsze życzenia, pozdrawiam.

Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty [Panie Boże] jesteś ze mną. [Ps 23, 4]

Bądź mi skałą schronienia i zamkiem warownym, aby mnie ocalić, boś Ty opoką moją i twierdzą. [Ps 71, 3

Skrót Ps → Księga Psalmów [Stary Testament → Biblia]

Nie możemy się bać, bo tracimy zbyt wiele. Nasz strach jest siłą innych. (cytat za: Michał Kord, "Prawo ojca")

F20.0, Clopizam → 100mg [1-1-1], Asentra → 50mg [1-0-0]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, Lilith napisał(a):

Długo się zastanawiałam czy napisać, czy się ponownie zarejestrować. Tak, to ja. Exadminka... witajcie po latach...

Hej Lilith 😀 nie zdążyłam poznać szybciej. Przyszłam na forum gdy niestety ty odeszłaś. Miło cię widzieć (chociaż wiem że pewnie wróciłaś tutaj z problemami. Ale masz nas)

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lilith hejka 🌺 Witaj znów u nas 🍻 Ja trochę Cię pamiętam, choć chyba ze sobą nie pisałyśmy. Fajnie, że jesteś 🙂

Albo znajdziesz drogę, albo ją zbudujesz

Pamiętaj, zawsze znajdzie się ktoś, kto Ci kibicuje

Naucz się doceniać to, co masz, zanim czas sprawi, że docenisz to, co miałeś

Pamiętaj, że po każdej burzy kiedyś wyjdzie słońce. Ale tylko od Ciebie zależy, czy będziesz chciał je dostrzec

Myśl to, co prawdziwe, czuj to, co piękne, kochaj to, co dobre

W wielu rzeczach są plusy, których nie dostrzegamy

Czasem przyczyna jest ważniejsza, niż efekt

Bardzo późno zdobywamy się na odwagę wiedzenia tego, co wiemy

Myśląc pozytywnie przyciągasz pozytywne zdarzenia

Pierwszym warunkiem szczęścia jest rozsądek

Postrzegasz rzeczy i osoby nie takimi, jakimi one naprawdę są, ale takimi, jakimi Ty je uczyniłeś

Rozwój i zmiany bywają bolesne, ale nic nie jest tak bolesne, jak tkwienie w miejscu, w którym Ci bardzo źle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Lilith napisał(a):

niezbyt dobrze. Ostatnio jest mi bardzo ciężko. A co u Ciebie?

Muszę powiedzieć, że miałem ogromny problem ze znalezieniem pracy. Ale już do jednej mnie zaprosili na rozmowę. Plus szukam sobie kierunku studiów. Myślę o studiach w innym mieście.

Fluwoksamina 100mg

Kwetiapina 150mg

Memantyna 20mg

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lilith u mnie to różnie. Ale staram się czymś zajmować ciągle, żeby nie rozmyślać o moich problemach.

 

Z tych dobrych rzeczy u mnie, to do września będę już mieszkała w nowym miejscu 😊 Założyłam też sporo różnych ciekawych kanałów na YouTube 🙂

Albo znajdziesz drogę, albo ją zbudujesz

Pamiętaj, zawsze znajdzie się ktoś, kto Ci kibicuje

Naucz się doceniać to, co masz, zanim czas sprawi, że docenisz to, co miałeś

Pamiętaj, że po każdej burzy kiedyś wyjdzie słońce. Ale tylko od Ciebie zależy, czy będziesz chciał je dostrzec

Myśl to, co prawdziwe, czuj to, co piękne, kochaj to, co dobre

W wielu rzeczach są plusy, których nie dostrzegamy

Czasem przyczyna jest ważniejsza, niż efekt

Bardzo późno zdobywamy się na odwagę wiedzenia tego, co wiemy

Myśląc pozytywnie przyciągasz pozytywne zdarzenia

Pierwszym warunkiem szczęścia jest rozsądek

Postrzegasz rzeczy i osoby nie takimi, jakimi one naprawdę są, ale takimi, jakimi Ty je uczyniłeś

Rozwój i zmiany bywają bolesne, ale nic nie jest tak bolesne, jak tkwienie w miejscu, w którym Ci bardzo źle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Fobic napisał(a):

Pamiętam cię płommienna @Lilith, bo w czasach, gdy ja zaczynałem zabawę, ty ją właśnie kończyłaś i się rozminęliśmy. Może nadać by tobie jakąś symboliczną rangę?

 

4 godziny temu, Lilith napisał(a):

@Fobicto miłe, ale to już od Ekipy zależy:)

Rzucam propozycje 😅 ale to i tak zależy od reszty zarządu. 

 

Cień przeszłości, echo pamięci, ta która powróciła, noszę chaos szukam światła, wracam choć trudno, ta która zna ciemność, rozbita nie zagubiona, powracająca z ciszy, zraniona ale idącą dalej 🙈

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Lilith napisał(a):

Zacznijmy od tego, że w ogóle nie powinnam stąd odchodzić...

Sama chęć odejścia i zaczęcia nowego życia (wolnego od tematyki zaburzeń psychicznych) to nic złego, ale domyślam się, że nie był to Twój całkowicie autonomiczny wybór i wtedy faktycznie, to mogło nie być najlepsze wyjście. 
W każdym bądź razie nie wyrzucaj sobie tego, potraktuj to bardziej jako doświadczenie, którego nie będziesz chciała powtórzyć (nie mówię stricte o odejściu z forum ale raczej o tym aby nie robić dla kogoś czegoś do czego nie ma się pełnego przekonania)

Trzymam kciuki, że już nie będziesz musiała w ogóle dokonywać takich wyborów 🙂

Inhale, exhale, repeat...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, nieprzenikniona napisał(a):

W każdym bądź razie nie wyrzucaj sobie tego, potraktuj to bardziej jako doświadczenie, którego nie będziesz chciała powtórzyć (nie mówię stricte o odejściu z forum ale raczej o tym aby nie robić dla kogoś czegoś do czego nie ma się pełnego przekonania)

Ja już kompletnie się pogubiłam w tym, co było, a co nie było moim wyborem. Tak, jakby nagle odebrano mi własne zdanie i osąd i ktoś podejmował za mnie najważniejsze decyzje a ja się tylko podporządkowywałam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×