Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nasilenie lęków


Rekomendowane odpowiedzi

Piszę żeby trochę się pożalić a trochę może po poradę. Otóż odkąd pojawiły się u mnie pewne dolegliwości fizyczne (stan zapalny, przewlekły stan podgorączkowy, polineuropatie, jestem w trakcie diagnozy: w następnym tygodniu rezonans i ważne badania krwi pod katem m.in tocznia) to też bardzo nasiliły mi się lęki, które miałam fajnie opanowane, bez leków, itp. Od kilku miesięcy miewam bardzo silne ataki paniki, takie których nie daję rady wyciszyć bez leków. Po prostu czuję się pobudzona, telepie mną jest mi zimno, serducho wiadomo, totalny skok adreanliny) I się zastanawiam czy jest to możliwe aby to był typowy atak paniki czy może to jakaś choroba której szukam wywołuje cos takiego. Wczesśniej potrafiłam taki atak wyciszyć oddychaniem po kilku minutach. Jest mi z tym bardzo trudno bo czuje że straciłam nad tym totalnie kontrolę i bez leków nie poradzę sobie. Czy ktoś z was też miewał tak silne lęki ze nie radził sobie chociażby bez doraźnego brania leku podczas ataku. Też wyszło mi w badaniach, że mam blok w sercu co powoduje arytmię, ale lekarz na razie się wstrzymał z wypisywanie leku jeśli nie ma omdleń ani nic z tych rzeczy. I też sie zastanawiam czy to może to serce i nie powinnam tak wszystkiego zwalać na tło nerwowe. Będzie mi miło jeśli jakies słowo wsparcia ktoś napisze lub podzieli się podobnymi doświadczeniami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli masz stwierdzoną nerwice, to objawy mogą być różne, ja na nerwice choruje 2 lata i objawy jakie miałem to bóle somatyczne ramion, brzucha, żeber, klatki piersiowej, pleców, okolice krzyża, kości, stawów, głowy i dużo by wymieniać, a mam dopiero 28 lat a czuję się niekiedy jak stary dziad 😀

Każdego dnia bolało co innego, miewałem takie dni że nic nie boli, i bez względu czy mam dobry humor czy jest ładna pogoda, nerwica potrafi mi zniszczyć cały dzień, w moim przypadku objawia się ona znienacka, pielęgniarka mi kiedyś powiedziała że ludzie z grupą krwi 0 łatwiej radzą sobie ze stresem, w porównaniu z innymi ludźmi którzy mają inną grupę krwi, ale w moim przypadku to się nie sprawdza, chodziłem do psychologa i do psychiatry, przepisywali mi jakieś tabletki ale nigdy ich nie brałem, boję się że się uzależnię od prochów, staram się regularnie uprawiać sport, codziennie cardio po 45 min i 2 dni przerwy sobota i niedziela, to mi pomaga że stresem i z stanem lękowym, bo wtedy nie myślę o tym, tylko mam głowie żeby zrobić ten trening, ale to tylko mój przypadek. 
Idź się przebadaj, porób wszystkie badania,

i jak lekarz wykluczy twoje dolegliwości zdrowotne z innymi chorobami to idź do psychiatry, niestety ale jeśli to nerwica to musisz się z tym liczyć że to będzie długa droga żeby pokonać to dziadostwo. Ale da się! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

24 minuty temu, Grogu napisał(a):

Jeśli masz stwierdzoną nerwice, to objawy mogą być różne, ja na nerwice choruje 2 lata i objawy jakie miałem to bóle somatyczne ramion, brzucha, żeber, klatki piersiowej, pleców, okolice krzyża, kości, stawów, głowy i dużo by wymieniać, a mam dopiero 28 lat a czuję się niekiedy jak stary dziad 😀

Każdego dnia bolało co innego, miewałem takie dni że nic nie boli, i bez względu czy mam dobry humor czy jest ładna pogoda, nerwica potrafi mi zniszczyć cały dzień, w moim przypadku objawia się ona znienacka, pielęgniarka mi kiedyś powiedziała że ludzie z grupą krwi 0 łatwiej radzą sobie ze stresem, w porównaniu z innymi ludźmi którzy mają inną grupę krwi, ale w moim przypadku to się nie sprawdza, chodziłem do psychologa i do psychiatry, przepisywali mi jakieś tabletki ale nigdy ich nie brałem, boję się że się uzależnię od prochów, staram się regularnie uprawiać sport, codziennie cardio po 45 min i 2 dni przerwy sobota i niedziela, to mi pomaga że stresem i z stanem lękowym, bo wtedy nie myślę o tym, tylko mam głowie żeby zrobić ten trening, ale to tylko mój przypadek. 
Idź się przebadaj, porób wszystkie badania,

i jak lekarz wykluczy twoje dolegliwości zdrowotne z innymi chorobami to idź do psychiatry, niestety ale jeśli to nerwica to musisz się z tym liczyć że to będzie długa droga żeby pokonać to dziadostwo. Ale da się! 

Dziękuje Grogu, tak idę robić badania, mega mnie to stresuje. Nerwicę mam stwierdzoną od już bardzo dawna ale sobie z nią radziałam, a teraz kiedy pojawiło się ryzyko choroby to się to wszystko bardzo nasiliło i lęki i depresja, ciągle o tym myślę i już chciałabym wiedzieć w tę lub w tamtą. Ewentualny toczeń to choroba która atakuje różne układy,  też układ nerwowowy i moga się pojawiać depresje, lęki, padaczka, nawet psychozy. Tylko też zastanawiam się czy te nocne duszności to atak paniki czy też może coś z sercem, bo trwa to zbyt długo jak na atak paniki moim zdaniem, ale jestem w tak okropnym stanie psychicznym że już sama nie wiem :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Duszność, nadmierne pocenie i kołatanie serca czy ból w klatce piersiowej, jest to normalny objaw przy nerwicy a zwłaszcza przy ataku paniki, może pojawić się problem z oddychaniem lub hiperwentylacja, przerabiałem to nieraz, także nie martw się bo nie jesteś z tym sama, te objawy które opisujesz są całkiem normalne przy tej chorobie, jak idziesz spać to uchyl sobie okno żebyś miała świeże powietrze w pokoju i spróbuj nie dopuszczać do hiperwentylacji, bo właśnie ona prowadzi do duszności, kontroluj swój oddech ale się na nim nie skupiaj bo wtedy nie zaśniesz 😉 oddychaj spokojnie i dobrze przewietrz pokój przed spaniem. 
Ale tak ja wspomniałem wcześniej, dobrze się przebadaj 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, swiatelko899 napisał(a):

zastanawiam się czy te nocne duszności to atak paniki czy też może coś z sercem, bo trwa to zbyt długo jak na atak paniki moim zdaniem,

Sorry, serce ma w dupie czy jest noc czy dzień i jak coś się "psuje" to dolegliwości pojawiają się o różnych porach dnia i nocy. Jedna i ta sama pora występowania dolegliwości wskazuje raczej na podłoże lękowe. EKG kontrolne można zrobić nawet u lekarza rodzinnego, ale  nie spodziewałabym się w nim jakichś rewelacji.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, acherontia styx napisał(a):

Sorry, serce ma w dupie czy jest noc czy dzień i jak coś się "psuje" to dolegliwości pojawiają się o różnych porach dnia i nocy. Jedna i ta sama pora występowania dolegliwości wskazuje raczej na podłoże lękowe. EKG kontrolne można zrobić nawet u lekarza rodzinnego, ale  nie spodziewałabym się w nim jakichś rewelacji.

 

Miałam ekg u kardiloga i mam zaburzone przewodnictwo międzykomorowe, ale ja nie o tym. Bardziej martwią mnie tak silne lęki które kiedyś umiałam opanować w kilka minut a teraz muszę wziąć benzo żeby puściło i jestem przerażona że straciłam nad tym kontrolę. Chciałam się tylko wyżalić, bo naprawdę jest mi z tym ciężko i znów zaczynam się bać wychodzić gdziekolwiek :(

17 godzin temu, Grogu napisał(a):

Duszność, nadmierne pocenie i kołatanie serca czy ból w klatce piersiowej, jest to normalny objaw przy nerwicy a zwłaszcza przy ataku paniki, może pojawić się problem z oddychaniem lub hiperwentylacja, przerabiałem to nieraz, także nie martw się bo nie jesteś z tym sama, te objawy które opisujesz są całkiem normalne przy tej chorobie, jak idziesz spać to uchyl sobie okno żebyś miała świeże powietrze w pokoju i spróbuj nie dopuszczać do hiperwentylacji, bo właśnie ona prowadzi do duszności, kontroluj swój oddech ale się na nim nie skupiaj bo wtedy nie zaśniesz 😉 oddychaj spokojnie i dobrze przewietrz pokój przed spaniem. 
Ale tak ja wspomniałem wcześniej, dobrze się przebadaj 

Dziekuje Grogu. Kolejne tygodnie mam najważniejsze badania i coś się wyjaśni a jak się wyjaśni na plus to może i lęki trochę osłabną 🙂 Na tę chwile czuję że straciłąm kontrole nad zdrowiem fizycznym i psychicznym i się zwyczajnie boję tego wszytskiego. Dziękuję za wsparcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, swiatelko899 napisał(a):

Bardziej martwią mnie tak silne lęki które kiedyś umiałam opanować w kilka minut a teraz muszę wziąć benzo żeby puściło i jestem przerażona że straciłam nad tym kontrolę. Chciałam się tylko wyżalić, bo naprawdę jest mi z tym ciężko i znów zaczynam się bać wychodzić gdziekolwiek :(

No to to jest praca na terapię. Widzę ewentualne przyczyny, ale to są moje hipotezy tylko i szybciej i bardziej terapeutycznie dla Ciebie będzie jak sama do nich dojdziesz, np. na terapii właśnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, acherontia styx napisał(a):

No to to jest praca na terapię. Widzę ewentualne przyczyny, ale to są moje hipotezy tylko i szybciej i bardziej terapeutycznie dla Ciebie będzie jak sama do nich dojdziesz, np. na terapii właśnie.

Jestem zapisana na terapię. Czekam na termin. Niestety też ewentualna choroba, czyli toczeń może bardzo nasilać objawy psychiczne i wtedy już trochę trudniej będzie :( 

Edytowane przez swiatelko899

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam lęki napadowe, postaram się Pani pomóc najlepiej jak potrafię.

Proszę postarać się zdiagnozwać stan swoich jelit, bo od jelit też mogą wychodzić różne schorzenia na tle psychicznym. U mnie tak było. Zażywam dużo witamin, probiotyki i lęki się szybko wyciszyły:). Nie polecam i nie zalecam łykać przeciwlękowych leków jak np. Alprox czy Relanium, Fluoxetyna, Trittico CR, Pregabalin Mylan, może u niektórych osób te leki pomagają, ja się zatrułam Fluoksetyną i Pregabalin Mylan - na padaczkę której nigdy nie miałam ten ostatni lek został mi przepisany. Fluoksetyna wywolywala u mnie silne drgawki i nasilenie leków napadowych, drgawki probowalam uspokoić Pregabaliną Mylan, Pregabalin bardzo powoli zwieksza sie dawke - przez jeden tydzien zazywa sie jedna dawke, na drugi tydzien sie ją jakoś zwieksza, ja w jeden dzien potrafilam wziac do 20 tabletek na dzień. Psycholog mi pozniej tlumaczyl, ze organizm bedzie wydalal teraz tę Pregabalinę, wydalał ją 2 miesiące. To był koszmar - odrealnienie, brak czucia w calym ciele, brak odczuwania bodzcow z pracy jelit, ostre biegunki, niewiedza co sie robi, gdzie się jest i jak się nazywa, większość dnia przesypiałam, doszłam do siebie w pierwszej połowie lutego. Z powodu zatrucia tymi lekami do dziś męczę się z zespołem jelita drażliwego. Polecam psychoterapię poznawczo - behawioralną, psychoterapię skierowaną na rozwiązywanie problemów I dużo rozmów z ludźmi którzy mają ten sam problem co Pani oraz dobrą dietę wegetariańską bądź wegańską oraz dużo witamin i probiotyki Sanprobi IBS i coś oslonnego na żołądek:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Nat675486 jesteś lekarzem, że zalecasz jedne leki a odradzasz inne? 

Leki i suplementy dobieramy widząc pacjenta i mając wyniki badań, nie po 2 zdaniach napisanych w internecie. 

Weźmiesz personalnie odpowiedzialność jak koleżance coś się stanie bo posłucha Twoich zaleceń? Nie. Także hamuj swoją chęć pomocy w kwestii leków i suplementacji.

Edytowane przez acherontia styx

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

54 minuty temu, acherontia styx napisał(a):

@Nat675486 jesteś lekarzem, że zalecasz jedne leki a odradzasz inne? 

Leki i suplementy dobieramy widząc pacjenta i mając wyniki badań, nie po 2 zdaniach napisanych w internecie. 

Weźmiesz personalnie odpowiedzialność jak koleżance coś się stanie bo posłucha Twoich zaleceń? Nie. Także hamuj swoją chęć pomocy w kwestii leków i suplementacji.

Nie życzę sobie takich tekstów to raz, dwa chciałam pomóc i doradzić coś z czego autorka jeśli chce to skorzysta a nie mówić coś co autorka ma robić 😘 Twoje konto zgłaszam użytkowniku "acherontia styx".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

32 minuty temu, Nat675486 napisał(a):

Nie życzę sobie takich tekstów to raz, dwa chciałam pomóc i doradzić coś z czego autorka jeśli chce to skorzysta a nie mówić coś co autorka ma robić 😘 Twoje konto zgłaszam użytkowniku "acherontia styx".

To jak już zgłaszasz to przeczytaj regulamin przy okazji bo widać że zaakceptowałaś bez czytania🙃 powodzenia 👋

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Popieram archetonie - to lekarz stawia diagnozę i wdraża leczenie. Oczywiście są różni lekarze.. ja w końcu trafiłem na wspaniałą Panią doktor. Zanim trafiłem do lekarza ratowałem się lekami zielarskimi (również z medycyny wschodu), na pierwszej wizycie usłyszałem, że mam natychmiast wszystko odstawić i wdrożyć leczenie. Teraz z perspektywy czasu widzę jak niektóre zioła mnie rozchwiały. Leki oczywiście nie wszystkie/ nie na każdego zadziałają. Trzeba trafić na taki który u danej osoby zaklika. Ja w końcu trafiłem i żyję..., tak żyję. Widzę poprawę, widzę wyciszenie silnej depresji i wstrętnych natrętnych myśli. W lipcu prawdopodobnie będę mógł zacząć odstawianie leków.

Światelko - współczuję i rozumiem (też miałem okropne lęki, ataki, w końcu myśli i próbę samob). Jak już się leczyłem na depresję, to przebadałem całe ciało, bo schudłem ponad 20kg, okazało się że jestem zdrowy i dobry lekarz przepisał mi środek na pobudzenie apetytu (taka zawiesina którą przyjmują pacjenci na onkologii)

Czy badałaś hormony/tarczycę? chora tarczyca nasila objawy depresyjne, rozchwianie.

Trzymam kciuki aby było ok. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, Nat675486 napisał(a):

Nie życzę sobie takich tekstów to raz, dwa chciałam pomóc i doradzić coś z czego autorka jeśli chce to skorzysta a nie mówić coś co autorka ma robić 😘 Twoje konto zgłaszam użytkowniku "acherontia styx".

Dziękuję za zgłoszenie, natomiast doniosłaś trochę na samą siebie. Nie doradzamy leczenia na forum od tego jest lekarz. Jako userzy opisujemy jedynie swoje doświadczenia, nie dajemy zaleceń. Nikt z nas nie będzie ponosić odpowiedzialności za zdrowi i życie innych. 

Zapoznaj się z regulaminem, za kolejne takie posty z zaleceniami będą przyznawane punkty. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 5.03.2024 o 19:19, swiatelko899 napisał(a):

Piszę żeby trochę się pożalić a trochę może po poradę. Otóż odkąd pojawiły się u mnie pewne dolegliwości fizyczne (stan zapalny, przewlekły stan podgorączkowy, polineuropatie, jestem w trakcie diagnozy: w następnym tygodniu rezonans i ważne badania krwi pod katem m.in tocznia) to też bardzo nasiliły mi się lęki, które miałam fajnie opanowane, bez leków, itp. Od kilku miesięcy miewam bardzo silne ataki paniki, takie których nie daję rady wyciszyć bez leków. Po prostu czuję się pobudzona, telepie mną jest mi zimno, serducho wiadomo, totalny skok adreanliny) I się zastanawiam czy jest to możliwe aby to był typowy atak paniki czy może to jakaś choroba której szukam wywołuje cos takiego. Wczesśniej potrafiłam taki atak wyciszyć oddychaniem po kilku minutach. Jest mi z tym bardzo trudno bo czuje że straciłam nad tym totalnie kontrolę i bez leków nie poradzę sobie. Czy ktoś z was też miewał tak silne lęki ze nie radził sobie chociażby bez doraźnego brania leku podczas ataku. Też wyszło mi w badaniach, że mam blok w sercu co powoduje arytmię, ale lekarz na razie się wstrzymał z wypisywanie leku jeśli nie ma omdleń ani nic z tych rzeczy. I też sie zastanawiam czy to może to serce i nie powinnam tak wszystkiego zwalać na tło nerwowe. Będzie mi miło jeśli jakies słowo wsparcia ktoś napisze lub podzieli się podobnymi doświadczeniami.

Ja akurat nie mam napadów lęku ale mam toczeń, zdiagnozowany trochę ponad rok temu ale zdrowie zaczęło mi się sypać jakieś 3 lata wcześniej….z tym, że u mnie jednym z objawów było potworne zmęczenie, wręcz codziennie po pracy musiałam się zdrzemnąć a później spałam normalnie całą noc, do tego w weekendy zawsze spanie w dzień etc. W każdym bądź razie cały czas zwalałam to na psychikę bo wyniki ogólnie miałam niezłe, moja psychiatra próbowała dopasować mi leki pod neuropatię, poszłam na terapie itd. Po tych 3 latach szukania przyczyn w końcu nawet moja psychiatra powiedziała że mam znaleźć jakiegoś diagnostę i nie pozwolić się wyrzucić z gabinetu dopóki nie ustali co mi jest (byłam już w stanie skrajnego wycieńczenia i miałam tyle somatycznych objawów, że nie dało się już tego zwalić na psychikę)…w końcu trafiłam do reumatologa i wyszły mi dodatnie dsDNA. Inne wyniki nadal miałam dobre ale włączono mi leczenie plaquenilem - po ok 3-4 miesiącach większość objawów albo całkiem ustąpiła albo się znacznie zmniejszyla. Także toczeń może faktycznie podszywać się pod niemal wszystko i nie trzeba mieć od razu tragicznych wyników czy zajętych nerek…

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej nie martw się napady lęku lubią niestety nawracać mimo że  myślimy że zaczynamy nad tym panować terapia napewno pomoże ja już jedną mam za sobą i długi czas miałam spokój niestety nie poradziłam sobie z dużym problemem i na nowo leki i terapia mnie czeka 🙃 też czekam na termin ( jeśli badasz zdrowie polecam sprawdzić progesteron , prolaktyne , kortyzol) ja mam hiperprolaktynemie i ciągle nawraca depresja mimo leków na nią i leków na hiperprolaktynemie 😏 ale żyje nadzieją że będzie lepiej 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry jestem tu nowy.

Mam problemy z nerwicą natręctw.

Przeczytałem że Dahmer(seryjny morderca) również miał OCD i boję się że jestem taki jak on. Zaczęły mi się pojawiać brutalne sceny w głowie które są niechciane. Tak bardzo się tego boję że cały się trzęsę..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×