Skocz do zawartości
Nerwica.com

O czym teraz myślisz?


Priscilla_126

Rekomendowane odpowiedzi

50 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Jak mi ktoś nie odpowiada „do widzenia” to mówię jeszcze raz, odpowiednio głośniej, tak żeby osoba usłyszała. I czekam na odpowiedź.

Ja też 

W dniu 12.12.2025 o 14:07, Grouchy napisał(a):

 

Składałem dziś to podanie i jedna pani w sekretariacie była jakaś taka niemiła, nawet do widzenia nie odpowiedziała.

Jak dostaniesz pracę to będziesz musiał się tego nauczyć xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, little angel napisał(a):

a jak wam dalej nie odpowiada, to jak długo czekacie? czy idziecie za nią?

Do domu za nią idę powtarzając „do widzenia”. I jeszcze pod prysznic za nią wchodzę. I do toalety. Siadam na kolanach i mówię „do widzenia”.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Kiedyś zastanawiałam się czy wyszedlby dowcip zadzwonić do mieszkania pary jakiejś i udawać że się jest zlekcewazoną kochanką Xd myślę że by wyszedł a para mogłaby mieć problemy 

O tej godzinie takie masz myśli ? Rozbawiłas mnie xd jesteś prze agentka, haha xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

39 minut temu, little angel napisał(a):

Myślę sobie, że niezależnie od tego co zrobię, a czego nie zrobię, w tym wcieleniu nie jest mi pisane czuć się dobrze. Dotychczas żyłam tylko dla rodziców, a teraz zapominam o ich istnieniu, żyję dla kolejnej osoby i obojgu już żyć nam się nie chce. Całymi dniami siedzę w domu, nigdzie nie wychodzę, z nikim nie rozmawiam, nie wiem kto teraz ciągnie za sznurki mojego ciała i umysłu, wymiotować mi się chce i eksplodować. Do dupy wszystko. Niedobrze. Bardzo niedobrze.

Powinnaś żyć przede wszystkim dla siebie. I dla forumowiczów xd bo potrzebujemy tu małego aniołka jak Ty!

Mówisz o mężu i tobie, że wam się nie chce żyć? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, little angel napisał(a):

To nie takie proste, nie mamy pieniędzy i takiej wolności, żeby sobie pozwolić na zamknięcie się w jakimś ośrodku z jakimiś jeszcze gorzej uzależnionymi ludźmi, kiedy my jesteśmy anty-ludzie. Też otoczenie nas dobitnie dobija, najpierw musielibyśmy je zmienić, co próbujemy, ale kiepsko jest... Poradzimy sobie, tylko po prostu mnie załamało wszystko. Wiem, że to minie.

Mam nadzieję że tak. Wiesz w monarze jest reżim, kogoś złapią to wywalą i już nie przyjmą. Niekiedy nadchodzi moment że trzeba poświęcić pracę i swój komfort żeby się nie przejechać... trzymam za Was kciuki👍

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, little angel napisał(a):

złość niczego dobrego nie przynosi, wyraziłam ją i wszystkim źle, mnie jeszcze gorzej, lepiej się wypłakać, co też uczyniłam

mam tylko 5 min i zaraz znowu się popłaczę, znowy okropna noc to będzie

 

dupa przypomina mi gdzie wszystko się kończy i zaczyna. mam to w dupie!

Przytul się do męża i śpij. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, little angel napisał(a):

dziwny wniosek, ale whatever

 

Przykro mi, Aniołku. Fajna z Ciebie babka. Smutek, czy depresja i w ogóle negatywne emocje wyniszczają człowieka. Wtedy przeżywa codziennie ceirpienie. Wszystko jest czarne, a dookoła ludzie nie rozumieją i nie chcą zrozumieć. Jesteś z tym sama. NIe umiem udzielać rad. Nie jestem w tym dobra, no bo co można na to poradzić. Żyjemy na tej planecie, nie wiedząc po co. Wszędzie zło. Niespełnione pragnienia. Miało być tak pięknie. A trzeźwy świat jest nie do zniesienia. I po co to wszystko? Żyjemy, żeby umrzeć? Często mam myśli egzystencjalne, które zawsze wprowadzają mnie w w melancholię. Dobrze, że masz faceta, ale on Cię nie uratuje. I co dalej? Czy będzie już tak zawsze? Czy może los będzie łaskawszy. Chociaż na chwilę. Najpiękniejsze są tylko momenty. I dla nich warto żyć. Mam nadzieję, że Ci się polepszy. Bądź dzielna! ❤️ 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Verinia napisał(a):

 

Przykro mi, Aniołku. Fajna z Ciebie babka. Smutek, czy depresja i w ogóle negatywne emocje wyniszczają człowieka. Wtedy przeżywa codziennie ceirpienie. Wszystko jest czarne, a dookoła ludzie nie rozumieją i nie chcą zrozumieć. Jesteś z tym sama. NIe umiem udzielać rad. Nie jestem w tym dobra, no bo co można na to poradzić. Żyjemy na tej planecie, nie wiedząc po co. Wszędzie zło. Niespełnione pragnienia. Miało być tak pięknie. A trzeźwy świat jest nie do zniesienia. I po co to wszystko? Żyjemy, żeby umrzeć? Często mam myśli egzystencjalne, które zawsze wprowadzają mnie w w melancholię. Dobrze, że masz faceta, ale on Cię nie uratuje. I co dalej? Czy będzie już tak zawsze? Czy może los będzie łaskawszy. Chociaż na chwilę. Najpiękniejsze są tylko momenty. I dla nich warto żyć. Mam nadzieję, że Ci się polepszy. Bądź dzielna! ❤️ 

Ładnie napisane. Umiesz pisac;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Ładnie napisane. Umiesz pisac;)

Dziękuję Ci śliczne, laska!

 

3 godziny temu, little angel napisał(a):

właśnie chciałam napisać, że Verinia potrafi wciągnąć czytelnika pięknie ułożonymi zdaniami, ale mnie uprzedziłaś :D

Mega dziękuję ❤️ 

 

3 godziny temu, little angel napisał(a):

Dzisiaj jestem lepszym człowiekiem i wiem, że stać mnie na jeszcze więcej, jestem swoim własnym terapeutą, tylko jeszcze musimy ze sobą popracować. A z myślami egzystencjonalnymi... staram się nie myśleć, bo bardzo mnie dobijają i oddalają od rzeczywistości. Dla pięknych momentów warto żyć.

Rozwijasz się. Myślę, że musisz przejść przez pewien etap, a potem będzie lepiej. Tego Ci Życzę!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, little angel napisał(a):

dziękuję, ja Tobie też życzę, że z czasem będzie tylko lepiej, i nie przestawaj pisać, bo otulasz słowami, zawsze ciepło piszesz, może raz czy dwa zdarzyło się odwrotnie wobec tam kogoś, ale mnie też, tak mi się przypomniało, że bywały różne burzliwe sytuacje, ale minęły, nie każdy ma dobry dzień, ważne by być dla siebie wyrozumiałym 🙂 

dokkladnie. Jeśli ktoś potrafi przyznać się do błędu, to już jest dobrze. Jesteśmy tylko ludźmi zdarza się swą frustrację wylać na innych. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×