Skocz do zawartości
Nerwica.com

Opadam z sił


buczu9200

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć wszystkim. Mam na imię Piotrek i mam 30 lat. Od okolo dziesięciu lat dzieją się ze mną dziwne rzeczy. Pamiętam że zasłabłem kiedyś w sklepie jadąc na wakacje i kupując po drodze pieczywo. Od tego czasu zaczął się koszmar. Moje objawy występują jak parabola. Tydzień funkcjonuje normalnie a miesiąc umieram dzień w dzień. Nie chcę mi się nawet teraz wstawać rano i z tym walczyć.

 

Moje objawy to:

-wysoki puls i kołatanie serca

-silne zawroty głowy 

-uczucie że tracę przytomność

-wybuchy gniewu (bezsilność)

-silne migreny

-bóle pleców 

-brak energii 

I mnóstwo innych o różnym podłożu jak zalewanie potami, dretwienie rąk, szumy w uszach itd. 

 

Nie mam już siły z tym walczyć powiem wam szczerze. Przeszedłem operacje nosa i ablacje serca rok temu bo miałem migotanie przedsionków. Operacja ledwo się udała, chwilę wcześniej ojczym zmarł i go znalazłem co wywarło u mnie w głowie chore przeświadczenie o tym jak kruchy jest człowiek. W dodatku kolega niedawno sie powiesił który zawsze mnie wspierał. Od tego czasu boję się o swoje zdrowie tym bardziej że codziennie mam różne objawy. Tydzień temu miałem rezonans kręgosłupa i wyszła przepuklina i stenoza oraz lekki ucisk na rdzeń kręgowy. Lekarz od razu stwierdzam że czeka mnie operacja. Szpital sprawia że tracę zmysły dosłownie..  Straciłem pracę i ubezpieczenie bo urząd pracy nie przyjął zaświadczenia o hospitalizacji z powodu serca. Teraz jeszcze mój brat zaczął mieć problemy ze zdrowiem. Od kilku lat nie żyje, dosłownie walczę z każdym dniem. Rexetin brałem ale to była masakra teraz dostałem mozarin i też fatalnie było po nim i odstawiłem. W dodatku za trzy miesiące ma mi się urodzić dziecko. Nie wiem już co mam robić. Czy to nerwica czy może jakiś ucisk w kręgosłupie czy coś że tak źle się czuję. Wątpię że będę kiedyś taki sam jak chłopak z przed dziesięciu lat. Wyprawy w góry, jazda samochodem itp. (Obecnie nie jeżdżę nawet autem po mieście). Coraz częściej myślę o tym Panu w czarnym kapturze z kosą.. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@buczu9200 wygląda na to, że u Ciebie problemy psychiczne (nerwicowe) przeplatają się z somatycznymi. Wiele zbliżonych objawów może być zarówno od serca jak i od nerwicy. Bol pleców od kręgosłupa zapewne. Niestety potrzebna Ci dobra diagnoza i współdziałanie specjalistów.

Dlaczego urząd pracy nie przyjął zaświadczenia o hospitalizacji z powodu serca????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Urząd stwierdził że jeśli nie jestem zdolny do pracy to nie mogę być zarejestrowany i ubezpieczony. Bóle jak bóle ale najgorsze jest to uczucie że zaraz zasłabne. Na lekarzy wydałem wszystkie moje oszczędności a wręcz się zadłużyłem przez nich i nawet jak coś wychodziło w jakimś badaniau "to nic takiego za młody jesteś na to i tamto". Takie podejście jest u nas w mieście i okolicy. To jest najgorsze, że jakby mi badania dobrze wychodziły to bym mógł jakoś z tym walczyć a teraz to ja nie wiem już sam czy wyjdę z domu i walne na ulicy lub w aucie bo jestem chory, czy to tylko nerwica.. 

Edytowane przez buczu9200

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, buczu9200 napisał(a):

Urząd stwierdził że jeśli nie jestem zdolny do pracy to nie mogę być zarejestrowany i ubezpieczony. Bóle jak bóle ale najgorsze jest to uczucie że zaraz zasłabne. Na lekarzy wydałem wszystkie moje oszczędności a wręcz się zadłużyłem przez nich i nawet jak coś wychodziło w jakimś badaniau "to nic takiego za młody jesteś na to i tamto". Takie podejście jest u nas w mieście i okolicy. To jest najgorsze, że jakby mi badania dobrze wychodziły to bym mógł jakoś z tym walczyć a teraz to ja nie wiem już sam czy wyjdę z domu i walne na ulicy lub w aucie bo jestem chory, czy to tylko nerwica.. 

Zrób test na boreliozę:) 

 

I co Ty rozumiesz przez napisanie zdania ablacja prawie się udała ? bo nie ma czegoś takiego jak prawie udana ablacja, albo jest usunięte podłoże migotania, albo nie, albo jakiś procent, nie ma czegoś takiego jak prawie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisalem że "Operacja ledwo się udała". Trwała ponad 5 godzin było, dużo problemów. Po ablacji w domu już miałem silne migreny i nie mogłem funkcjonować normalnie. Po dwóch miesiącach było lepiej ale jakoś miesiąc temu miałem puls 145 i kołatanie. Skończyłem u kardiologa i znów podejrzewa że mam nawrót ale robili holtera i będę wiedział 18-stego jak wyniki. Narazie nie dudni serce tylko jestem słaby i mam problem z równowagą. 

 

Borelioza się szybko rozwija? Kilka tygodni temu miałem wielkiego kleszcza i go wyrywałem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, buczu9200 napisał(a):

Napisalem że "Operacja ledwo się udała". Trwała ponad 5 godzin było, dużo problemów. Po ablacji w domu już miałem silne migreny i nie mogłem funkcjonować normalnie. Po dwóch miesiącach było lepiej ale jakoś miesiąc temu miałem puls 145 i kołatanie. Skończyłem u kardiologa i znów podejrzewa że mam nawrót ale robili holtera i będę wiedział 18-stego jak wyniki. Narazie nie dudni serce tylko jestem słaby i mam problem z równowagą. 

 

Borelioza się szybko rozwija? Kilka tygodni temu miałem wielkiego kleszcza i go wyrywałem

Borelioza może Cię męczyć 20 lat zanim ją zdiagnozujesz. U mojej kolezanki głównymi objawami była depresja, bóle stawów i chroniczne zmęczenie. Na zakaźnym jak kiedyś leżałem, był chłopak z neuroboreliozą, dostał paraliżu twarzy i mu opadły poliki i usta do dołu, pierwszy raz coś takiego widziałem. W aptece są testy od ręki na boreliozę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem dziś na badaniu krwi ale podstawowe i sercowe bo jutro kardiologa mam i nie pomyślałem żeby zrobić na borelioze.. no nic albo jutro pójdę zrobię albo dziś kupie test o ile znajdę bo u nas w aptekach to większość rzeczy na zamówienie. Tylko dziwne jest to że tak jak teraz byłem w sklepie i na badaniach i było mi tak słabo że ledwo wytrzymałem a wieczorem przed spaniem będę się dobrze czuł jak zawsze 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To uczucie ze zaraz padnę znam doskonale. Za chwilę zemdleje napewno i co dalej... Zaburzenia równowagi, dretwinia, okropne bóle głowy, kołatania serca , plus 200, duszności,  brak tchu wszystko przerobione. Jedno mija myślisz że jest ok a tu coś nowego zaraz się znajdzie mimo tego że od 8 miesięcy jestem na pregabalinie jeszcze uczycie duszenia wraca. Najważniejsze to się nie poddawać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, co roku mam coś innego. Obecnie co chwilę robi mi się dziwnie jakby mnie ktoś na sekundę wyłączał. Oblewają mnie poty jakieś i robi mi się słabo albo mam nagle zaburzenie rowniwagi przez kilka sekund.. Jest coraz gorzej ze mną a kolejne badania wychodzą dobrze. Jutro odbiorę wynik na bolerioze mam nadzieję że jednak coś wyjdzie i będę się leczył bo nie wyobrażam sobie dalej takiego życia 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×