Skocz do zawartości
Nerwica.com

PAROKSETYNA (Arketis, ParoGen, Paroxetine Aurovitas, Paroxinor, Paxtin, Rexetin, Seroxat, Xetanor)


Ania

Ankieta  

5 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy paroksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      4
    • Nie
      0
    • Zaszkodziła
      1


Rekomendowane odpowiedzi

lunatic, rok temu zadziałała po 3 tygodniach, tak, ze mogłam zrobić cos poza siedzeniem w łóżku. Po miesiącu funkcjonowałam juz normalnie. 3 miesiące byłam na 20 potem kolejne trzy juz tylko na 10 i zdała egzamin :-)

Teraz tez tak zrobię. 3 tygodnie bralam 10, od tygodnia jestem na 20 i jest naprawdę ok. Dziś mam gorszy dzień ale to się zdarza nawet zdrowym ludziom. Będę na 20 przez 3 miesiące, potem znowu zejde do 10 do wiosny i znowu będę odstawiac :-)

Spię bardzo dobrze po mirtazapinie. Pewnie za miesiąc, tradycyjnie juz, ja odstawię.

Podobno lepiej płakać u psychoterapeuty niż śmiać się u psychiatry :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Martiszon, jezeli to dzieki paro w dawce 20mg poczulas sie lepiej to na tej dawce pozostan, nie zmniejszaj na 10mg, bo 10mg nie jest dawka terapeutyczna, no chyba ze lakarz ci tak kazal czy karze, pozdrawiam i fajnie ze zdrowiejesz.

"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Patryk29, dzięki! A jak u Ciebie? Lepiej się masz? Jakaś terapia na oku?

Ja po 3 miesiącach nie czułam różnicy pomiędzy 20 a 10. Na 10 lepiej się chodzi na psychoterapię. Lęków nie ma na tyle, żeby nie funkcjonować i żyć normalnie (po wcześniejszym byciu na 20 oczywiście) a bardziej świadomie się odbiera rzeczywistość i się z nią konfrontuje. Terapeuci nawet wolą jak pacjent jest na nieco niższej dawce...

:)

Podobno lepiej płakać u psychoterapeuty niż śmiać się u psychiatry :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Escitalopram nie sprawdził się na lęki. Będę próbował 40mg paro plus 60mg mianseryny na "odmulenie" (fajnie działa na mnie noradrenalinowo) i poprawę libido. Jeśli to też będzie słabe, wracam do niezawodnej sertraliny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lunatic, nie wiem :bezradny: , ale watpie bo nagle miala by zaczac dzialac tym bardziej ze juz kiedys zwiekszalem na 150mg ale wtedy nie zdolalem wytrzymac na tej dawce bo mialem tak potezne uboki ze balem sie o wlasne zycie :pirate:

 

-- 30 paź 2014, 22:09 --

 

Fakt faktem pamietam ze pierwsze dni na wenlafaksynie kiedys to ladnie mnie pozamiatalo :hide:

"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też rzadko śnię teraz. Dzisiaj akurat tak. Ogólnie nie sypiam dobrze, często się wybudzam... Chyba trudno śnić jak nie można porządnie zasnąć :bezradny:

Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co powiecie na paro + alkohol? Jestem na samym początku drogi z paroksetyną (od 3 dni na 20mg) i zastanawiam się czy mogę wypić dzisiaj jakieś piwko? Macie jakieś doświadczenia?

Podobno los zsyła nam tylko takie problemy, z którymi możemy sobie poradzić,

więc są dwie możliwości: albo sobie poradzisz, albo to nie jest Twój problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

funk7, ja bym nie pil :nono:

aczkolwiek zdarzylo mi sie kilka razy wypic oby to bylo tylko jedno piwko :pirate:

 

-- 31 paź 2014, 17:40 --

 

ja generalnie nie potrafie wypic jednego piwka, dlatego nie pije, ale w sumie zastanawiam sie bo w sumie alkohol jest fajny :mrgreen:

"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

funk7, ja bym nie pil :nono:

aczkolwiek zdarzylo mi sie kilka razy wypic oby to bylo tylko jedno piwko :pirate:

 

 

ale nie pił byś, bo..? bo będę się źle czuła? bo paro nie będzie działała?

kuurde nawet dla smaczku jednego nie mogę? :P

Podobno los zsyła nam tylko takie problemy, z którymi możemy sobie poradzić,

więc są dwie możliwości: albo sobie poradzisz, albo to nie jest Twój problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

funk7, napisalem ze ja bym sie nie napil, nie oznacza to ze ty nie mozesz, jezeli chcesz to wypil sobie piwo, tylko w sumie po co ci to piwo??

 

 

bo lubię, bo będę widziała się ze znajomymi którzy będą pili, po prostu dla towarzystwa...

wiem co napisałeś ale chciałam żebyś jakoś to uzasadnił :P

Podobno los zsyła nam tylko takie problemy, z którymi możemy sobie poradzić,

więc są dwie możliwości: albo sobie poradzisz, albo to nie jest Twój problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

funk7, jezeli gdzies wychodzisz ze znajomymi to inna spraw, myslalem ze chcesz w domu na smuty wypic, choc to tez nie bylo by zle :mrgreen:

 

 

nadal nie uzasadniłeś :P

Podobno los zsyła nam tylko takie problemy, z którymi możemy sobie poradzić,

więc są dwie możliwości: albo sobie poradzisz, albo to nie jest Twój problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ale co mam uzasadniac, alkohol nie jest zdrowy sam w sobie, a z lekami oddzialywujacymi na mózg juz tym bardziej, pomysl sama i jeszcze jestes na poczatku leczenia :pirate:

 

 

ehh, no dobra, masz rację...

Podobno los zsyła nam tylko takie problemy, z którymi możemy sobie poradzić,

więc są dwie możliwości: albo sobie poradzisz, albo to nie jest Twój problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej!

miałam dziś pierwszy od bardzo dawna atak. kurcze, przez 4 lata brania seroxatu czułam się rewelacyjnie. teraz ze względu na finanse przeszłam na zamiennik paroxinor - myślicie że to ma znaczenie? że działa gorzej? jest słabszy? za opakowanie seroxatu płaciłam jakieś 60pln, za paroxinor kilka złotych...

Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pablo5HT1 tak, atak lęku miałam. Nie jakiś mega mocny, dość szybko przeszedł, ale niepokój pozostał. Może po kilku latach uodporniłam się już na paro :bezradny:

Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pablo5HT1 tak, atak lęku miałam. Nie jakiś mega mocny, dość szybko przeszedł, ale niepokój pozostał. Może po kilku latach uodporniłam się już na paro :bezradny:

 

możliwe, ja na poprzedni lek też się chyba uodporniłam, po prostu przestał działać, a brałam go 2-3 lata..

Podobno los zsyła nam tylko takie problemy, z którymi możemy sobie poradzić,

więc są dwie możliwości: albo sobie poradzisz, albo to nie jest Twój problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×