Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
anna112

kwetiapina czy można na niej schudnąć?

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć! 

Dzisiaj miałam wizytę u psychiatry i przepisał mi Pinexet 25 mg. Przeczytałam, że powoduje ten lek wzrost wagi i się boje go wykupić. Żałuję że nie powiedziałam o tym lekarzowi. Ogólnie jestem w trakcie odchudzania i się boje, że ten lek mi wszystko zniweluje. Nie wiem czy wykupić receptę. Proszę o pomoc.

Edytowane przez anna112

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, anna112 napisał:

Cześć! 

Dzisiaj miałam wizytę u psychiatry i przepisał mi Pinexet 25 mg. Przeczytałam, że powoduje ten lek wzrost wagi i się boje go wykupić. Żałuję że nie powiedziałam o tym lekarzowi. Ogólnie jestem w trakcie odchudzania i się boje, że ten lek mi wszystko zniweluje. Nie wiem czy wykupić receptę. Proszę o pomoc.

Tak przy kwetiapinie jest trudniej schudnąć, ale jak masz dużo samozaparcia, na pewno się uda. Generalnie od większości bezpiecznych leków na sen, chce się jeść. Niestety leki mają wady i zalety.

Jak mam coś poradzić to po prostu spróbuj leku przez 1-2 tygodnie i obserwuj wagę. Jak będzie rosnąć, zapytaj o coś innego. Sama zauważysz czy więcej jesz, czy nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, ProstyUser napisał:

Tak przy kwetiapinie jest trudniej schudnąć, ale jak masz dużo samozaparcia, na pewno się uda. Generalnie od większości bezpiecznych leków na sen, chce się jeść. Niestety leki mają wady i zalety.

Jak mam coś poradzić to po prostu spróbuj leku przez 1-2 tygodnie i obserwuj wagę. Jak będzie rosnąć, zapytaj o coś innego. Sama zauważysz czy więcej jesz, czy nie.

Większe łaknienie nie jest dla mnie problemem. Walczę z tym od zawsze. Ja się boje, że będę tyc po nim od powietrza. Przeczytałam że lek zmniejsza metabolizm, a ja mam tendencje do tycia. Od urodzenia nie jem nic innego niż warzywa, mięso na parze. aby jakoś wyglądać. Dziękuję z góry za odpowiedź 

Edytowane przez anna112

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przykro mi, ale nie da się tyć z powietrza. Jak tyjesz to nie jesteś na deficycie, koniec kropka. Możesz jeść same suchary, ale będziesz przekraczać zapotrzebowanie kaloryczne to będziesz tyć. Brałam swego czasu kwetaplex 2 lata i nie przytyłam ani grama. Nawet na lekach nie tyje się z niczego.

Edytowane przez acherontia styx

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, acherontia styx napisał:

Przykro mi, ale nie da się tyć z powietrza. Jak tyjesz to nie jesteś na deficycie, koniec kropka. Możesz jeść same suchary, ale będziesz przekraczać zapotrzebowanie kaloryczne to będziesz tyć. Brałam swego czasu kwetaplex 2 lata i nie przytyłam ani grama. Nawet na lekach nie tyje się z niczego.

A to nie jest tak że niektóre leki są niekorzystne metabolicznie i przemiana materii po prostu daje większą tendencje do odkładania tłuszczu? Mam na myśli na przykład olanzapinę.

Edytowane przez ProstyUser

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, acherontia styx napisał:

Przykro mi, ale nie da się tyć z powietrza. Jak tyjesz to nie jesteś na deficycie, koniec kropka. Możesz jeść same suchary, ale będziesz przekraczać zapotrzebowanie kaloryczne to będziesz tyć. Brałam swego czasu kwetaplex 2 lata i nie przytyłam ani grama. Nawet na lekach nie tyje się z niczego.

Ale ja mogę nie jeść nic. zero jedzenia.

Ja po prostu chce żyć.... Nie chce być otyła. Chodziło mi oto czy mogę mimo diety, albo  jedzenia niczego mogę przytyć. Bo nie wiem czy jest sens brania leku. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, ProstyUser napisał:

A to nie jest tak że niektóre leki są niekorzystne metabolicznie i przemiana materii jest po prostu bardziej niekorzystna? Mam na myśli na przykład olanzapinę.

Czytalam o tych lekach i sa bardzo pomocne dla osób z schizofrenia. Ja mam jedynie nerwicę lękową. W wększości było mi przepisywane sertalina i tym pochodne. A teraz  coś takiego gdzie tyle skutkow ubocznych:( 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@anna112 zapewne masz to przepisane na sen - dawka 25 mg jest bardzo mała, przy leczeniu schizofrenii stosuje się dużo wyższe, dopiero od 300 mg w górę, nawet do 800 mg. Nie powinnaś mieć z tym problemu. Tak jak napisała @acherontia styx przy niektórych lekach jest większe łaknienie, co powoduje jedzenie ponad miarę i tycie. Kweta może też niby powodować stężenie glukozy we krwi, ale to taka mała dawka, że nie przypuszczam, by miało znaczenie. Zresztą ja nawet na wspomnianej wyżej olanzapinie nie przytyłem ani grama. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@anna112 Jestem przykładem osoby, która bierze 300mg kwetiapiny i nie przybiera na wadze. Biorę ją co prawda zaledwie 10 miesięcy, a to dość krótko, jak na neuroleptyk. Ale najciekawsze jest dla mnie to, że biorąc ją od początku 2022 r. to schudłem na niej 2-3kg, co jest bardzo zadziwiające przy leku zwiększającym masę ciała. Dodatkowo biorę jeszcze lamotryginę i sporo innych leków na nadciśnienie.

 

Znam osobę, która przytyła na kwetiapinie w mniej więcej takiej samej dawce co ja 30-40kg i jeszcze znam inną osobę, która od innego leku olanzapiny przytyła 60kg. Ale to już mogło mieć związek z wieloletnim braniem neuroleptyku. Dlatego mam świadomość, że mimo tego, że udało mi się jakoś schudnąć na kwetiapinie, to mogę powiedzmy gdzieś po 2 latach brania zacząć na niej tyć. Neuroleptyki bierze się latami. 

 

Jednak zauważ, że ty dostałaś zaledwie 25mg, a to jest tyci-tyci daweczka i od niej nie przytyjesz znacznie. Co prawda w tej dawce kwetiapina będzie blokowała receptory H1 i przez to TEORETYCZNIE(!) mogła wpływać na masę ciała. Ale np. taka hydroksyzyna również blokuje receptory H1 i wg raportów nie wpływa na masę ciała, hydroksyzynę podaje się już dzieciom od 6. roku życia.

 

Także wg mnie nie ma co się tym specjalnie przejmować. Jednak jeżeli obawiasz się tej kwetiapiny, to poproś lekarza o hydroksyzynę 25mg, to jest moim zdaniem taki najbezpieczniejszy odpowiednik kwetiapiny 🙂

Edytowane przez MarekWawka01

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@anna112 Jeszcze chciałem spytać, na co ty dostałaś tą kwetiapinę? Bo jeżeli na bezsenność albo jako taki doraźny uspokajający, to od razu mówię, że odradzam ją w takich wskazaniach. Kwetiapina ma wyraźne wskazania w naprawdę poważnych zaburzeniach - w leczeniu schizofrenii, ciężkich epizodów depresji i profilaktyce nawrotów tych chorób. Zwykle stosuje się ją w dawkach 150-800mg i bierze cały czas.

Te malutkie dawki 25mg raczej nie służą do ciągłego brania, a bardziej do miareczkowania dawek, przy powolnym wchodzeniu albo odstawianiu tej kwetiapiny. Ten lek nie ma wskazań w leczeniu stanów lękowych czy bezsenności. I ja się wcale temu nie dziwię!!! Bo nawet patrząc na to czysto teoretycznie, to nie nadaje się do tego - rzeczywiście niby blokuje w pierwszej kolejności receptory H1, co przełoży się na działanie uspokajające, ale niekorzystne się wydaje przy tym blokowanie receptorów alfa-1 adrenergicznych, co może dodatkowo powodować ortostatyczne spadki ciśnienia krwi.

 

Zdecydowanie lepiej do leczenia bezsenności czy stanów lękowych nadaje się hydroksyzyna, którą można podawać już dzieciom od 6. roku życia. Hydroksyzyna blokuje receptory H1 (tak jak kwetiapina) i dodatkowo w mniejszym stopniu także receptory 5-HT2A, co wzmacnia jej działanie przeciwlękowe i nie powoduje dodatkowych działań niepożądanych w postaci choćby tego nieszczęsnego spadku ciśnienia.

 

Ale cóż, jak to lekarze, lubią eksperymentować, bo to oni prowadzą praktykę kliniczną, a nie farmaceuci, którzy opracowują leki, zbierają raporty i bacznie badają całą farmakologię i skuteczność tych leków w leczeniu danych zaburzeń, na jakie zostały stworzone. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, MarekWawka01 napisał:

@anna112 Jeszcze chciałem spytać, na co ty dostałaś tą kwetiapinę? Bo jeżeli na bezsenność albo jako taki doraźny uspokajający, to od razu mówię, że odradzam ją w takich wskazaniach. Kwetiapina ma wyraźne wskazania w naprawdę poważnych zaburzeniach - w leczeniu schizofrenii, ciężkich epizodów depresji i profilaktyce nawrotów tych chorób. Zwykle stosuje się ją w dawkach 150-800mg i bierze cały czas.

Te malutkie dawki 25mg raczej nie służą do ciągłego brania, a bardziej do miareczkowania dawek, przy powolnym wchodzeniu albo odstawianiu tej kwetiapiny. Ten lek nie ma wskazań w leczeniu stanów lękowych czy bezsenności. I ja się wcale temu nie dziwię!!! Bo nawet patrząc na to czysto teoretycznie, to nie nadaje się do tego - rzeczywiście niby blokuje w pierwszej kolejności receptory H1, co przełoży się na działanie uspokajające, ale niekorzystne się wydaje przy tym blokowanie receptorów alfa-1 adrenergicznych, co może dodatkowo powodować ortostatyczne spadki ciśnienia krwi.

 

Zdecydowanie lepiej do leczenia bezsenności czy stanów lękowych nadaje się hydroksyzyna, którą można podawać już dzieciom od 6. roku życia. Hydroksyzyna blokuje receptory H1 (tak jak kwetiapina) i dodatkowo w mniejszym stopniu także receptory 5-HT2A, co wzmacnia jej działanie przeciwlękowe i nie powoduje dodatkowych działań niepożądanych w postaci choćby tego nieszczęsnego spadku ciśnienia.

 

Ale cóż, jak to lekarze, lubią eksperymentować, bo to oni prowadzą praktykę kliniczną, a nie farmaceuci, którzy opracowują leki, zbierają raporty i bacznie badają całą farmakologię i skuteczność tych leków w leczeniu danych zaburzeń, na jakie zostały stworzone. 

Nie wiemy co lekarz miał na myśli. Może koleżanka będzie wchodzić na dawki przeciwlękowe? (Off-label na GAD chyba 50-150mg).  A że kwetiapinę często stosuje się na sen 25-50mg też off-label, to mnie ten lek wcale nie dziwi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ProstyUser ale nawet jak masz spowolniony metabolizm to bez nadwyżki kalorycznej nie przytyjesz - nie ma szans (mówimy o rzeczywistym zwiększeniu masy ciała, a nie np zatrzymaniu wody). A jak ktoś sobie już wcześniej rozwalał metabolizm dietami, głodówkami, to organizm jest przestawiony w tryb magazynowania i bierze wszystko jak leci przy powrocie do normalnego odżywiania, bo uznaje, że trzeba magazynować zapasy na ciężkie czasy. Jednak jest to pozorny, chwilowy wzrost po którym nastąpi spadek jak organizm ogarnie, że dostaje regularnie to czego mu potrzeba i nie trzeba "chomikować" na później.

Ja mam np. niedoczynność tarczycy, która niby też "predysponuje do tycia", a mimo to biorąc ketrel, olanzapinę, mianserynę czy mirtazapinę nie przytyłam. No nie ma jakiejś odrębnej fizjologii dla osób biorących leki.

 

I jak to mówi moja psychiatra, olanzapina nie powoduje tycia, powoduje to, że człowiek zaczyna podjadać i nagle budzi się 3 miesiące później a tam +15 kg na liczniku.

Edytowane przez acherontia styx

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, zielona-welonka napisał:

Ja biorę Ketrel 25 mg na noc i faktycznie po nim chce się jeść, ale jeśli nic się nie przekasi no to raczej od samej tabletki się nie tyje.

leki mogą zatrzymywać wodę w organizmie jak np mirtazapina, przez co się cholernie po niej tyje. To samo tyczy sie np olanzapiny po której w miesiac przytylem 15-20kg. Kiedyś stosowano stymulanty jak metylofenidat czy fentermine(ktora jest już w Polsce niedostepna) do zmniejszenia apetytu. Drugiego już nie ma, a pierwszego się już na to medycznie nie stosuję. Osobiście mogę polecić l-karnityne która zwiększa metabolizm, i do tego sport, aeroby, jak bieganie. I dieta naturalnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Hooded Spirit napisał:

leki mogą zatrzymywać wodę w organizmie jak np mirtazapina, przez co się cholernie po niej tyje. To samo tyczy sie np olanzapiny po której w miesiac przytylem 15-20kg. Kiedyś stosowano stymulanty jak metylofenidat czy fentermine(ktora jest już w Polsce niedostepna) do zmniejszenia apetytu. Drugiego już nie ma, a pierwszego się już na to medycznie nie stosuję. Osobiście mogę polecić l-karnityne która zwiększa metabolizm, i do tego sport, aeroby, jak bieganie. I dieta naturalnie.

O tym nie pomyślałam. A l karnityna nie podwyzsza ciśnienia?

Ja teraz się zastanawiam czy to właśnie leki na nadciśnienie nie działają na ten metabolizm;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, zielona-welonka napisał:

O tym nie pomyślałam. A l karnityna nie podwyzsza ciśnienia?

 

Nie. Ja choruje na nadciśnienie i brałam swego czasu. Z tego co wiem to raczej obniża ciśnienie krwi.

4 godziny temu, zielona-welonka napisał:

 

Ja teraz się zastanawiam czy to właśnie leki na nadciśnienie nie działają na ten metabolizm;(

W jakim sensie? Jakie leki bierzesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Szczebiotka napisał:

Nie. Ja choruje na nadciśnienie i brałam swego czasu. Z tego co wiem to raczej obniża ciśnienie krwi.

W jakim sensie? Jakie leki bierzesz?

Biore z grupy walsaraty, nebivololum i Lercan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×