Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

7 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Matka uciekła, bo się mnie bała 🤣

a ciebie to cieszy. to zdanie swietnie podsumowuje twoj podly charakter. ludzie maja jedynie ci kupowac komputery doladowywac prad i dawac kase a jak nie to bedziesz biegal z nozem. na innym temacie pisza ze to tylko islamscy uchodzcy maja takei roszczeniowe podejscie w gb :D jak widac nie trzeba byc islamista :D

 

jeszcze o pary rzeczach zapomniales wspomniec jak napad na sklep i ucieczka do gb etc. ale to tez wina innych ludzie bo cie namowili zeby napasc na sklep twojej winy w tym nie ma :D

 

 

Edytowane przez libed

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Kilka lat później laptopa dostałem, ale w psychiatryku mi kazali wylecieć do Anglii do matki i iść do roboty, a ja kiepsko w pracy i nie nadaje się. Już wtedy zacząłem przegrywać życie. 

 

Ale jak miałem 17 lat i byłem u psychiatry, co sobie nie dawałem rady sam ze sobą, to mu gadałem, że słysze głosy w głowie i potem to w papierach miałem i w psychiatryku widzieli, dlatego mi stwierdzilo schize paranoidalną, a ja gadałem lekarzowi co mogłem, żeby mi leki dał, bo lipe mam no i stwierdził na szczęście, że mój stan jest kiepski i brałem Rispolept 5 dziennie.

 

Kilka mies wczesniej rozjeebałem meble w innym pokoju, bo mi krewni prądu nie chcieli doładować, zebym mógł sobie grać. 16 godzin dziennie wtedy siedziałem sam na mieszkaniu i grałem w path od exile i league of legends xd. non stop granie w gry. Już chyba nie dałem rady dłużej. Zima się kończyła.

 

Matka uciekła, bo się mnie bała 🤣

No to grubo.

Staraj się panować na sobą. Nie jakoś tam spektakularnie ale stopniowo.

Wiem co czujesz jeśli chodzi o uzależnienia. Odchodzisz od kompa i nerwy same się pojawiają pewnie. Czekasz tylko na iskrę zapalną. 

Ja mam coś takiego ale z pracą. Nie potrafię odpocząć. Ciągle jestem w pracy a każde chwilę bez zajęcia są dla mnie okropne. 

Etat, weekendy na wyjazdach i nauce, wziąłem jeszcze robotę w szkole i mam grupę młodzieży a jeszcze swoje muszę ogarnąć na działalności. Wychodzę o 5 a wracam o 20 i później. Najgorsze są wolne dni. Ale jak sobie pracuję to jestem spokojny. Na szczęście wszystkie moje zajęcia są uspokajające. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Fuji napisał(a):

No to grubo.

Staraj się panować na sobą. Nie jakoś tam spektakularnie ale stopniowo.

Wiem co czujesz jeśli chodzi o uzależnienia. Odchodzisz od kompa i nerwy same się pojawiają pewnie. Czekasz tylko na iskrę zapalną. 

Ja mam coś takiego ale z pracą. Nie potrafię odpocząć. Ciągle jestem w pracy a każde chwilę bez zajęcia są dla mnie okropne. 

Etat, weekendy na wyjazdach i nauce, wziąłem jeszcze robotę w szkole i mam grupę młodzieży a jeszcze swoje muszę ogarnąć na działalności. Wychodzę o 5 a wracam o 20 i później. Najgorsze są wolne dni. Ale jak sobie pracuję to jestem spokojny. Na szczęście wszystkie moje zajęcia są uspokajające. 

Ja gdy gram w gry to jakoś leci i gdy słucham muzyki, bo tak to mam depresje i mi smutno w chooy.

 

Psychiatra mi stwierdzil, ze mam zaburzenia psychotyczne lub psychoze, i że 6 tygodni to za krótko w psychiatryku, by mi stwierdzić schizofrenie.

 

Ci co piszą, że mam schizofrenie czy schizol to złośliwcy z kafeteria, żeby mi dopiec, bo sami mają ujemne IQ. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Ci co piszą, że mam schizofrenie czy schizol to złośliwcy z kafeteria, żeby mi dopiec, bo sami mają ujemne IQ. 

tak tak te urojenia ze jakas baba co z toba wymienila dwa zdania bedzie twoja zona i planowanie dzieci  to tez objawy zdrowia albo wedrowki w deszczu 60km po nic i przymus chodzenia to tez pewnie pobudzenie spodowowane herbata a nie objaw choroby. zapomniales ze niektorzy jak sie zachowywales podle to pisali do twojej matki i siostry nawet z bezsilnosci wiec ta schizofrenia to nie wymysl internetow

 

wypieraj dalej to ze jestes chory i sie nie lecz na pewno daleko na tym pojedziesz, juz brakuej naiwnych do dawania ci kasy wiec twoje ataki szalu beda coraz czestsze. 

 

skoro 6 tyg. do za malo to i tak nic nie robisz co za problem isc do spzitala na dluzej. dlaczego nie pojdziesz ? bo nie masz czasu bo grasz w gre zgadlem ?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzeba sobie wiele przewartościować. Stanąć z boku i zobaczyć co nas niszczy a co wspiera. Sam waliłem w mur całe życie. 

Zapomniałem, że poświęcam cześć siebie dla kogoś od dziecka. 

Trzeba pamiętać też o sobie. 

Musisz pomyśleć o tym aby spróbować np pracy. Skoro jesteś w UK to tam na bank znajdziesz coś prostego. To nie musi być nic rewelacyjnego. Czasami prosta praca daje spokój.

Zacznij od małych kroków. 

Dasz radę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie wiele rzeczy szkoda, które popsułem, straciłem przez bezdomność lub mi ukradli, dlatego nie chce już uzależniać swojej radości od tego co mam, a bardziej znaleźć radość w sobie samym.

2 minuty temu, Fuji napisał(a):

Trzeba sobie wiele przewartościować. Stanąć z boku i zobaczyć co nas niszczy a co wspiera. Sam waliłem w mur całe życie. 

Zapomniałem, że poświęcam cześć siebie dla kogoś od dziecka. 

Trzeba pamiętać też o sobie. 

Musisz pomyśleć o tym aby spróbować np pracy. Skoro jesteś w UK to tam na bank znajdziesz coś prostego. To nie musi być nic rewelacyjnego. Czasami prosta praca daje spokój.

Zacznij od małych kroków. 

Dasz radę.

Pracy nie dam rady znaleźć i pracować, a teraz jestem w Polsce do Września.

 

Mi jest dobrze jak jest, tylko że bez pracy nie założę rodziny, nie zakocham się i nie będe miał dzieci, bo mnie nie stać, no trudno xd. Dlatego mam depreche i wolałbym umrzeć.

Edytowane przez KochamBabkęBożą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, KochamBabkęBożą napisał(a):

Ogólnie wiele rzeczy szkoda, które popsułem, straciłem przez bezdomność lub mi ukradli, dlatego nie chce już uzależniać swojej radości od tego co mam, a bardziej znaleźć radość w sobie samym.

Wiesz co jest powodem nieszczęścia? 

Żyjemy w przeszłości, martwimy się o przyszłość a powinniśmy żyć tu i teraz.

Przeszłości nie ma, przyszłości też. Martwimy się więc o coś co nie istnieje. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Fuji napisał(a):

Wiesz co jest powodem nieszczęścia? 

Żyjemy w przeszłości, martwimy się o przyszłość a powinniśmy żyć tu i teraz.

Przeszłości nie ma, przyszłości też. Martwimy się więc o coś co nie istnieje. 

 

Noi tu i teraz gram w gierke i mam radość, gdy mnie chwalą inni, bo wbiłem poziom, łał. Ale szczęście xD.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No żyje przeszłościä, gdy sobie myślę, jakie miałem kiedyś fajnie rzeczy, ubrania markowe, super laptopy thinkpady w super stanie, okulary raybany, aparat fotograficzny, fajne filmy, tysiące zdjęć, fajne znajomości i i wszystko straciłem Xd. Wiele lat kolekcjonowałem płyty CD z muzyką, miałem chyba z 400 płyt w pudełkach, też wszystko potraciłem.

 

W chuj kasy poszło w błoto ogólnie ;/

Więc mi się nie chce już żyć, bo pewnie lipa będzie. Ostatnie chwile swojego życia chciałbym spęzić grając w grę i może piszāc z Czelsi xD.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet forum swoje miałem i uczyłem się serwerów i w IT wbijałem, miałem założyć swoje forum psychiatryk24.pl i też wszystko poszło w pizdu, przez błędy pod wpływem chwili i emocji i tak sobie zrypałem życie i wszystko. To tyle w sumie xd. 

 

Miałem swoje forum i kanał jutube ludzie pisali i ogladali, jeden kumpel mi kase za filmiki wysylal to tez wszystko skasowalem, bo jestem pi(*(@!nięty xd. Nie nadaje się do życia wśród normalnych ludzi Xd.

Edytowane przez KochamBabkęBożą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

31 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Kilka lat później laptopa dostałem, ale w psychiatryku mi kazali wylecieć do Anglii do matki i iść do roboty, a ja kiepsko w pracy i nie nadaje się. Już wtedy zacząłem przegrywać życie. 

 

Ale jak miałem 17 lat i byłem u psychiatry, co sobie nie dawałem rady sam ze sobą, to mu gadałem, że słysze głosy w głowie i potem to w papierach miałem i w psychiatryku widzieli, dlatego mi stwierdzili schize paranoidalną, a ja gadałem lekarzowi co mogłem, żeby mi leki dał, bo lipe mam no i stwierdził na szczęście, że mój stan jest kiepski i brałem Rispolept 5 dziennie.

 

Kilka mies wczesniej rozjeebałem meble w innym pokoju, bo mi krewni prądu nie chcieli doładować, zebym mógł sobie grać. 16 godzin dziennie wtedy siedziałem sam na mieszkaniu i grałem w path od exile i league of legends xd. non stop granie w gry. Już chyba nie dałem rady dłużej. Zima się kończyła.

 

Matka uciekła, bo się mnie bała 🤣

Ale słyszysz głosy czy oklamales? Bo takto brałeś neurolepa i to takiego o złych opiniach 5 razy dziennie niepotrzebnie. Długo brałeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Ogólnie wiele rzeczy szkoda, które popsułem, straciłem przez bezdomność lub mi ukradli, dlatego nie chce już uzależniać swojej radości od tego co mam, a bardziej znaleźć radość w sobie samym.

Pracy nie dam rady znaleźć i pracować, a teraz jestem w Polsce do Września.

 

Mi jest dobrze jak jest, tylko że bez pracy nie założę rodziny, nie zakocham się i nie będe miał dzieci, bo mnie nie stać, no trudno xd. Dlatego mam depreche i wolałbym umrzeć.

Rozumiem Cię. 

Wiesz... powiem Ci tak. 

Pracę mam

Nie zakocham się

Nie założę rodziny

No i co? 

Myślałem, że to tragedia przez całe życie.

Nie jest tragedią.

Mam co chcę, robię co chcę. Nie martwię się o dzieci ani już o nikogo.

Głupi byłem, że chciałem umrzeć.

Nie..... na umieranie jeszcze zdążę. 

Wiem, że zrobiłem co mogłem. Bolało ale czas jednak pomógł zrozumieć.

Ty nie myśl o rodzinie. Myśl o sobie.

Jak Tobie samemu będzie dobrze to reszta sama przyjdzie.

Nie oddawaj życia za kogoś lub po coś. 

Nie warto.

Do mnie to dotarło i ciężko mi było to zrozumieć.

Spróbuj tylko zadbać o siebie. 

W dzieci nie polecam się pchać. Nie ten czas. Trzeba być gotowym i mieć poukładane życie. 

Na przypale to wkracza tryb " jakoś to będzie" a wtedy to porażka murowana.

Zajmij się tylko rozglądaniem za pracą. Tak się pokręć w okolicy i rozeznaj.

Tyle roboty przy kompie teraz jest.

Może Ci odstąpić z pół mojego etatu? 

Ja już nie wyrabiam logistycznie. 

Nawet niedziele mam pracujące.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Dalila_ napisał(a):

Ale słyszysz głosy czy oklamales? Bo takto brałeś neurolepa i to takiego o złych opiniach 5 razy dziennie niepotrzebnie. Długo brałeś?

Tzn to ja gadałem sam do siebie mój głos i że to glosy słyszę, ale mi pomogły te leki, bo po miesiącu już się super czułem. Fakt, że przestałem do szkoły chodzić kilka miechow pozniej, pozrywalem znajomosci i nawet mature olałem, bo gry komputerowe i spanie do 11 ważniejsze 🤣

 

2 minuty temu, Fuji napisał(a):

 

Zajmij się tylko rozglądaniem za pracą. Tak się pokręć w okolicy i rozeznaj.

Tyle roboty przy kompie teraz jest.

Może Ci odstąpić z pół mojego etatu? 

Nic to nie da, a to że inni mają sens w pracowaniu i zarabianiu kasy to nie znaczy, że ja też muszę. Nie lubię, gdy mi inni ludzie mówią co mam robić :D . Nieważne czy to szef, kierownik czy osoba losowa w internecie :D

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

No żyje przeszłościä, gdy sobie myślę, jakie miałem kiedyś fajnie rzeczy, ubrania markowe, super laptopy thinkpady w super stanie, okulary raybany, aparat fotograficzny, fajne filmy, tysiące zdjęć, fajne znajomości i i wszystko straciłem Xd. Wiele lat kolekcjonowałem płyty CD z muzyką, miałem chyba z 400 płyt w pudełkach, też wszystko potraciłem.

 

W chuj kasy poszło w błoto ogólnie ;/

Więc mi się nie chce już żyć, bo pewnie lipa będzie. Ostatnie chwile swojego życia chciałbym spęzić grając w grę i może piszāc z Czelsi xD.

To są wszystko rzeczy. 

Wiesz, że za kilkadziesiąt lat, gdybyś miał te rzeczy to i tak by ktoś je wyrzucił?

Ubrania markowe wywalił do śmietnika i nawet komputer wyrzucił bo już za stary.

Naucz się nie przywiązywać do rzeczy.

Trzeba nie żyć przeszłością.

Mi chwilami wraca ale już prawie wcale.

Przeszłość nie istnieje. Zostaw ją.

Jest tu i teraz.

Ucz się tego a będzie Ci lżej.

Powoli i bez pośpiechu.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No rzeczy, które mi sprawiały radość, a wszystko straciłem i z czego mam się cieszyć? W życiu już nic nie ma, co mnie cieszy. Wszystko mi się znudziło. 

 

Na pewno dla mnie nie jest powód do radości, żeby iść do pracy a potem opłaty i rachunki 🙄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Tzn to ja gadałem sam do siebie mój głos i że to glosy słyszę, ale mi pomogły te leki, bo po miesiącu już się super czułem. Fakt, że przestałem do szkoły chodzić kilka miechow pozniej, pozrywalem znajomosci i nawet mature olałem, bo gry komputerowe i spanie do 11 ważniejsze 🤣

 

Nic to nie da, a to że inni mają sens w pracowaniu i zarabianiu kasy to nie znaczy, że ja też muszę. Nie lubię, gdy mi inni ludzie mówią co mam robić :D . Nieważne czy to szef, kierownik czy osoba losowa w internecie :D

 

Robisz co chcesz. To ty sam masz zrozumieć. W sumie nie powinienem ci dawać rad bo się nie znam. Wiek co mi pomogło. Miejsce do którego trafiłem wiele zmieniło. Jeśli masz wsparcie w grupie ludzi to dasz radę. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Fuji napisał(a):

Robisz co chcesz. To ty sam masz zrozumieć. W sumie nie powinienem ci dawać rad bo się nie znam. Wiek co mi pomogło. Miejsce do którego trafiłem wiele zmieniło. Jeśli masz wsparcie w grupie ludzi to dasz radę. 

 

Ja sobie pracuję grając w gierki, a to że nie mam z tego kasy to la vie es brutale. 😎👋

Edytowane przez KochamBabkęBożą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Fuji napisał(a):

Goście grają i niezły hajs na tym kręcą. 

 

No ale ja nimi nie jestem, poza tym przez moje choroby umysłowe chyba nie przywiązuje się do pieniędzy, bo hajs jest jak baby. Teraz są, a za chwilę ich nie ma xD. 

Pocieszam się tym, że gdybym faktycznie musiał iść do pracy albo wrócić do szkoły, to zawsze mogę uciec, kładąc się na tory xD. 

Edytowane przez KochamBabkęBożą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×