Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

1 godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Pewnie chodziło jej jaką ktoś przyjmie postawę wobec wyzwaniom i przeciwnościom. Wątpię że chodziło jej że los czy przypadek na nas nie ma wplywu

Dokładnie o to mi chodziło @MicMic.
Każdy prędzej lub później mierzy się z podobnymi problemami, ale albo siedzisz bezczynnie i czekasz aż "samo" się coś zmieni, albo grasz kartami jakie masz i robisz to co możesz na dany moment, żeby poprawić swoją sytuację. Czy zawsze się udaje? Oczywiście że nie. Ale jeśli coś robisz masz szansę 50/50, albo się uda albo nie. Nie robiąc nic, na pewno się nie uda. Wybór należy już do każdej osoby indywidualnie🤷‍♀️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, Catriona napisał(a):

Każdy prędzej lub później mierzy się z podobnymi problemami, ale albo siedzisz bezczynnie i czekasz aż "samo" się coś zmieni, albo grasz kartami jakie masz i robisz to co możesz na dany moment, żeby poprawić swoją sytuację. Czy zawsze się udaje? Oczywiście że nie. Ale jeśli coś robisz masz szansę 50/50, albo się uda albo nie. Nie robiąc nic, na pewno się nie uda. Wybór należy już do każdej osoby indywidualnie🤷‍♀️

1. Zupełnie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że kazdy prędzej czy później mierzy się z podobnymi problemami. Różni ludzie mają różne problemy ich cięzar jest też inny. Naprawdę muszę dawać oczywiste przykłady? Świat nie jest sprawiedliwym miejscem. Jedni mają chujowo inni mają zajebiście, już od samego początku. Świat jest wręcz ufundowany na nierównościach. Każego rodzaju - materialnych, w potencjale psychicznym, fizycznym, nierównościach związanych z sytuacją geopolityczną itp itd. No chyba, że ogólność swoich stwierdzeń ograniczasz do bańki 10 osób, które znasz, albo do tego co proponuje Ci algorytm mediów społecznościowych, specjalnie w tym celu skonstruowany.

 

2. Ale jeśli coś robisz masz szansę 50/50, albo się uda albo nie - fałszywe stwierdzenie. Jak wyliczyłaś to prawdopodobieństwo? Jaka zbudowałaś przestrzeń zdarzeń elemntarcnych, na której wyliczyłaś to prawdopodobieństwo, he? Idź zagraj w totka, masz szansę 50 na 50 albo się uda albo nie 🙂 Itp itd.

 

3. Nie robiąc nic, na pewno się nie uda - tak, z tym się zgadzam, ale to niczego nie dowodzi.

Edytowane przez MicMic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, MicMic napisał(a):

I co ten screen ma pokazywać? Że jak rozpoznam, że nie ma sensu dyskutować, to to piszę i wielokrotnie to miało miejsce na tym forum? No owszem, tak było, ale co w związku z tym? Czego to dowodzi?

Też nie widzę sensu w dyskutowaniu jak ktoś nie ma na to ochoty. Ale gdy widzę, że to właśnie ta osoba, która nie chce dalej dyskutować robi zaczepki, i to (w moim odczuciu) bezpodstawne (bo jak widać wyżej tylko Ty inaczej zrozumiałeś wypowiedź Catriony) no to czemu mam też milczeć. 

 

Nie chodzi o to czy masz zdanie takie albo inne, bo do tego każdy ma prawo. Tylko jeśli piszesz, że wymagasz precyzji wypowiedzi, gdy sam czegoś nie zrozumiałeś, to nie jest nasz problem tylko Twój. I tylko to chciałem przekazać w moim pierwszym poście. A forma jakiej użyłem to cóż. Twoja forma wypowiedzi też często mi się nie podoba, ale jakoś też muszę to przeboleć. Skoro jesteśmy na forum i każdy może się wypowiadać to jaki jest sens w odpowiadaniu, że się nie będzie tracić czasu na odpowiadanie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Catriona napisał(a):

@MicMic czego nie napiszę Ty i tak "będziesz wiedział lepiej", serio, nie mam nawet potrzeby czegokolwiek Ci udowadniać.
Możesz nie zgadzać - Twoje prawo. Wisi mi to, szczerze mówiąc. 
Wyraziłam swoje zdanie tylko.

Przecież to nie ja wiem lepiej, tylko logika. Nie ma zupełnie znaczenia, kto wypowiada to, co napisałem. Równie dobrze by go mógł napisać królik bugs. Liczy się treść i poprawność rozumowania. 

12 minut temu, shadow_no napisał(a):

jak widać wyżej tylko Ty inaczej zrozumiałeś wypowiedź Catriony

Znasz znaczenie słowa 'tylko'? Ile osób przebadałeś? Bo to chyba to jest problem. 

Mniejsza, już pisałem, że nie chcę w to wchodzić, po prostu mnie zablokuj, to nie będziesz widział moich wypowiedzi i nie będą Cię denerwować. Na Twoich nie komentuję. Jak @Catriona będzie miała ochotę, to również mnie zablokuje. 

 

 

12 minut temu, RefleXia napisał(a):

Czy założenie terapia się uda lub nie jest właściwe? 50/50

Oczywiście że nie, tak samo jak to, że jak wyjdę jebne sobie młotkiem w głowę i mnie nie zaboli, to też nie jest 50 na 50.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, MicMic napisał(a):

Znasz znaczenie słowa 'tylko'? Ile osób przebadałeś? Bo to chyba to jest problem. 

Czyli tak podsumowując naszą krótką wymianę zdań*

 

W idealnym świecie**, każdy Użytkownik***, kto pisze na tym forum**** powinien precyzyjnie wypowiadać***** się w zgodzie z logiką******

 

* liczącą 6 postów na stronie 369 wątku dzienne wrony i nocne darki czynne 24h na dobę

** w rozumieniu forum nerwica.com w oczach MicMic

*** użytkownik forum nerwica.com z uprawnieniami do wypowiadania się

**** forum internetowe pod adresem URL: https://www.nerwica.com

***** "wypowiadać" nie dotyczy mówienia z użyciem aparatu gębowego a jest przenośnią zdania "pisać publiczne posty"

****** a i tak się do czegoś dojebiesz bo nie rozmawiasz z profesorami filozofii, prawa, matematyki itp. tylko z ludźmi którzy mają własne problemy i chcą po prostu pogadać na różne tematy. Rozłóżmy teraz mój post na czynniki pierwsze ile błędów logicznych, stylistycznych i w rozumowaniu tu zrobiłem

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, shadow_no napisał(a):

Czyli tak podsumowując naszą krótką wymianę zdań*

 

W idealnym świecie**, każdy Użytkownik***, kto pisze na tym forum**** powinien precyzyjnie wypowiadać***** się w zgodzie z logiką******

 

* liczącą 6 postów na stronie 369 wątku dzienne wrony i nocne darki czynne 24h na dobę

** w rozumieniu forum nerwica.com w oczach MicMic

*** użytkownik forum nerwica.com z uprawnieniami do wypowiadania się

**** forum internetowe pod adresem URL: https://www.nerwica.com

***** "wypowiadać" nie dotyczy mówienia z użyciem aparatu gębowego a jest przenośnią zdania "pisać publiczne posty"

****** a i tak się do czegoś dojebiesz bo nie rozmawiasz z profesorami filozofii, prawa, matematyki itp. tylko z ludźmi którzy mają własne problemy i chcą po prostu pogadać na różne tematy. Rozłóżmy teraz mój post na czynniki pierwsze ile błędów logicznych, stylistycznych i w rozumowaniu tu zrobiłem

 

Gdy ktoś chce po prostu pogadać, albo pisze o swoich emocjach czy problemach nigdy się, jak to ładnie nazwałeś "nie dojebałem". Więc nie gadaj głupot. Jeśli ktoś wielokrotnie, jak @Catriona, wypowiada się ex cathedra, radzi innym co mają robić (na podstawie swoich jednostkowychm ograniczonych doświadczeń), do tego w sposób szalenie uproszczony i schematyczny (moim zdaniem robiąc przy tym złą robotę), to nie zamierzam tego puszczać mimo uszu.

Może na tym zakończmy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ode mnie tylko taka refleksja, że dialog nie jest zero-jedynkowy więc "urywanie go" nagle (jak to "bez odbioru") zawsze  mnie triggerowało. Więc z mojej strony dzięki, że jednak poświęciłeś chwilę na doprecyzowanie swojego rozumowania 🤜🤛 

 

10 minut temu, MicMic napisał(a):

Może na tym zakończmy?

Yes sir

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@MicMic gdzie w moim poście była rada? Czy ja napisałam komuś, ze ma do tego podchodzić jak ja? Lub że jest to jedyny słuszny sposób? Bo albo ja czegoś nie widzę, albo ktoś inny ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Wypowiedziałam się ze swojego punktu widzenia, nikomu nie narzucam takiego podejścia. Wręcz mam gdzieś kto jakie ma podejście do nowego roku, czy robi postanowienia czy nie, jakie i ogólnie czy cokolwiek robi. Nie moje życie, nie moja sprawa. Każdy niech sobie żyje jak chce.
Czekanie biernie na cokolwiek nie jest dla mnie. Jak komuś tak pasuje, niech sobie czeka. Nic mi do tego, bo to jego życie 🤷‍♀️ Ja wychodzę z założenia, że jak sobie coś założę to na osiągnięcie niektórych rzeczy potrzebuję po prostu  więcej czasu i/lub więcej pracy. Nic mi w życiu samo z nieba nie spadło i jak sobie coś założę to zrobię wszystko co będzie trzeba, żeby to osiągnąć. Ba, sprzedam delfinowi wodę jeśli będzie trzeba, ale nikomu nie narzucam takiego podejścia.
Każdy niech sobie żyje w swojej bajce. Mi w mojej żyje się całkiem nieźle i nie mam zamiaru czegokolwiek udowadniać nikomu 🤷‍♀️ 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

10 godzin temu, Verinia napisał(a):

Tyle na wczoraj. Rozpoczynam 1 styczna normalnie, bez zbędnych postanowień. Bo jakoś nigdy dotrzymać mi się nie udało, wszystko zrobię po kolei, to co zaczęłam już w tym roku 😉

 

Ja w sumie nie dotrzymałam żadnego z trzech postanowień. Dwa z nich przenosze na ten rok bo nadal chciałabym je zrealizować,  a z jednego rezygnuję bo w sumie już pół roku temu zrezygnowałam z niego.

 

5 godzin temu, Catriona napisał(a):

Ja chyba się domyślam... chodzi o jakiś nowy początek i wiarę w to, ze nowy rok będzie lepszy. 

Nie jestem ani trochę za tym podejściem bo moje jest zupełnie inne. Na zasadzie że nowy rok nie będzie lepszy, nie będzie gorszy, będzie taki sam lub może i cięższy. To jak go dana osoba przeżyje zależy tylko od niej, ale kluczowym pytaniem jest "czego się nauczyłeś. czy doceniasz to co masz? czy uczysz się na swoich błędach i wyciągasz wnioski?" - o to chodzi w tej grze, a nie żywienie złudnej nadziei, że coś "samo" magicznie się zmieni wraz ze zmianą daty 🤷‍♀️

Ja uważam że nie wiadomo jaki bedzie, nie wiadomo z jakimi trudnościami przyjdzie nam się mierzyć.

Są rzeczy na ktore nie mamy wpływu. 

Co innego życzyć sobie dobrze, robić postanowienia, a co innego świętowanie na zaś.

 

3 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Źle zrozumiałaś, bo napisałam jak debil. Ja się zgadzam z tą panią od bei.

To nie była pani, konkretnie to ksiądz 😉.

 

Edytowane przez bei

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

58 minut temu, MicMic napisał(a):

Oczywiście że nie, tak samo jak to, że jak wyjdę jebne sobie młotkiem w głowę i mnie nie zaboli, to też nie jest 50 na 50.

Rozumiem zatem co chciałeś powiedzieć. 

Jeżeli chodzi o terapię to pewnie możemy określić wiele czynników typu: rodzaj terapii, osoba terapeuty itp itd. Czyli prawdopodobieństwo jest różne ale na pewno nie 50%.

Co więcej myślenie dychotomiczne czyli tzw czarno-białe to zniekształcenie poznawcze. 

Mam kontrolę nad emocjami lub nie. Tutaj wychodzi dychotomia i etykietowanie bo kontrola emocji to umiejętność stopniowania i jest zależna w zasadzie od kontekstu 💪😃

 

Edytowane przez RefleXia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

31 minut temu, shadow_no napisał(a):

Ode mnie tylko taka refleksja, że dialog nie jest zero-jedynkowy więc "urywanie go" nagle (jak to "bez odbioru") zawsze  mnie triggerowało. Więc z mojej strony dzięki, że jednak poświęciłeś chwilę na doprecyzowanie swojego rozumowania 🤜🤛 

 

Yes sir

Nie ma problemu, nie wiem jak mam inaczej przerwać rozmowę, gdy czuję, że zaraz polecą bluzgi z mojej strony i dostanę bana. Mnie też niektóre rzeczy triggerują, dlatego się właśnie wycofuję, póki jeszcze moja racjonalna część mózgu funkcjonuje. 

Nie wiem, może ja odbieram świat i język inaczej niż inni ludzie. 

Może brzmię jakoś wyniośle czy coś, a ja się czuję tylko malutkim sługą świata wiecznych idei xd

42 minuty temu, Catriona napisał(a):

@MicMic gdzie w moim poście była rada? Czy ja napisałam komuś, ze ma do tego podchodzić jak ja? Lub że jest to jedyny słuszny sposób? Bo albo ja czegoś nie widzę, albo ktoś inny ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Wypowiedziałam się ze swojego punktu widzenia, nikomu nie narzucam takiego podejścia. Wręcz mam gdzieś kto jakie ma podejście do nowego roku, czy robi postanowienia czy nie, jakie i ogólnie czy cokolwiek robi. Nie moje życie, nie moja sprawa. Każdy niech sobie żyje jak chce.
Czekanie biernie na cokolwiek nie jest dla mnie. Jak komuś tak pasuje, niech sobie czeka. Nic mi do tego, bo to jego życie 🤷‍♀️ Ja wychodzę z założenia, że jak sobie coś założę to na osiągnięcie niektórych rzeczy potrzebuję po prostu  więcej czasu i/lub więcej pracy. Nic mi w życiu samo z nieba nie spadło i jak sobie coś założę to zrobię wszystko co będzie trzeba, żeby to osiągnąć. Ba, sprzedam delfinowi wodę jeśli będzie trzeba, ale nikomu nie narzucam takiego podejścia.
Każdy niech sobie żyje w swojej bajce. Mi w mojej żyje się całkiem nieźle i nie mam zamiaru czegokolwiek udowadniać nikomu 🤷‍♀️ 

W tym poście nie była to rada sensu stricto, ale w mojej opinii mocne postawienie sprawy tak, jakby to była jakaś objawiona Prawda. Do tego używać słów które mają dosyć mocne znaczenie jak właśnie "tylko". Tylko od nas wszystko zależy, co jest nieprawdą. Gdybyś napisała: 'wydaje mi się, że sporo zależy od nas. Nie wszystko, na wiele rzeczy nie mamy wpływu, ale też nie musimy być bezradni, czasem trzeba działać, a czasem lepiej odpuścić.' - to by była wyważona wypowiedź i nie miał bym na co spruć mordy 😛

Ja czasem z Twoich wypowiedzi wyczuwam pogardę dla tych, którzy z różnych powodów są bierni, albo nie mają już w sobie nadziei czy też sił. Na co się zwyczajnie nie zgadzam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, MicMic napisał(a):

Nie wiem, może ja odbieram świat i język inaczej niż inni ludzie. 

Może brzmię jakoś wyniośle czy coś, a ja się czuję tylko malutkim sługą świata wiecznych idei xd

Jak rozmawiamy szczerze, to w moich oczach odbierasz słowa innych ludzi zbyt dosłownie. Ludzie często* wplatają nadprogramowe słowa, do których łatwo się przyczepić jeśli będziemy bardzo precyzyjni i dokładni w ich interpretacji. I tak jak powyżej możesz się przyczepić do słowa "często" to >większość ludzi< nawet tego nie zauważy. Więc z mojej perspektywy masz tu dużą wrażliwość na wyłapywanie takich smaczków, które inni często* ignorują.

 

A co do bycia wyniosłym to ja tak Cię nie odbieram. Bardziej wydajesz mi się często* dosyć wulgarny i czepialski. Ale już po ostatnim poście widzę, że "normalnie" (wg moich kryteriów normalności) też można z Tobą pogadać. Więc szacun bo właśnie o to chodzi w dyskusji (wg mnie) 🤜🤛

 

* - nie wiem jak często, nie mam na to badań, ale używam tego słowa bez większego zastanowienia, a Ty na takie coś zwracasz uwagę ^^

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×