Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

12 minut temu, Purpurowy napisał(a):

Czy praca ważniejsza? Konieczna. Robię na czarno, więc w razie czego zrzekam się jakiegokolwiek dochodu na trzy miesiące. Ani grosza na opłaty, jedzenie, dojazdy. Na nic.

Można dorabiać popołudniami, czy wieczorami w trakcie terapii jeśli masz taką sytuację. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
W dniu 20.03.2025 o 15:51, bei napisał(a):

Można dorabiać popołudniami, czy wieczorami w trakcie terapii jeśli masz taką sytuację. 

W sumie i tak najwięcej klientów mam wieczorami i w weekendy. No niestety, będą musieli poczekać.

 

Znajomy kłusownik dzisiaj się utopił. A mówiłem mu, siedź na dupie, jutro razem pójdziemy. No i głupi nie posłuchał...

Edytowane przez Purpurowy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ale sobota jest, 
to piszesz to w takim znaczeniu, że Cię to tak cieszy? xd
Ja też sprzątam, ale zwykle nie lubię, monotonia taka, najgorsze to kurze wycierać i te wszystkie małe ozdoby czasami też tego potrzebują, aż proszą i nie mam na to patentu jak to zrobić żeby było przyjemnie :))

Poczucie humoru czasami tylko pomaga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

56 minut temu, Maat napisał(a):

@bei,dwa razy się przewróciłam, jadąc.Niegroźne upadki,ale to nie zwalnia mnie od większej ostrożności.🙂

Jak ci mija dzień?

Nie wiedziałam, że jazda skuterem jest tak niebezpieczna. Ja zdecydowanie wole samochód, ewentualnie rower, bo nawet jakby mnie przygniótło to nic.

 

Ja jestem u rodziców. Tata obchodził wczoraj urodziny, ale się nie załapałam bo byłam w pracy (napisali mi wczoraj, że zaprosili ludzi na sobotę, a ja już pracowałam). Obiadłam się mega,a jeszcze mam biegać dzisiaj.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam Załogę!

 

Wszystkiego Dobrego Dryagan

 

 

Ja natomiast wkońcu w dużym stopniu dodatkową lamotryginą zaleczyłem doły depresyjne w dwubiegunówce. Ale jeszcze nie tak mało zostało, ba. Za miesiąc mam wizytę u lekarza - może opłacać się będzie zwiększyć dawkę (aktualnie biorę 250mg). Zobaczymy.

 

Ztymże poza dwubiegunówką zostaje jeszcze klasyczna depresja - nie jest lekko 😅 Ale powoli do przodu.

Edytowane przez Hooded Spirit

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 24.03.2025 o 07:58, acherontia styx napisał(a):

@Jurecki,  bez leków żyje się zajebiście o ile ma się przepracowane wszystko na terapii i człowiek zna siebie na tyle, żeby zwracać uwagę na sygnały ostrzegawcze. Polecam 👌

Ja nie mam przepracowane i żyje mi się źle. Leki w sumie nie bardzo mi przeszkadzaly. Ograniczenia jakie wiązały się u mnie z przyjmowaniem leków to:  1.alkohol - i tak nie pije wiec nie ma to dużego znaczenia

2.- ewentualna ciąża, zastanawiałam się jakby wpłynęły na dziecko, ale ciąża też mi na razie nie grozi

Jest takie powiedzenie, że życie jest piekne tylko trzeba brać odpowiednie leki i jak coraz częściej myślę o tym, żeby te leki znaleźć.

W dniu 24.03.2025 o 08:14, Jurecki napisał(a):

@acherontia styx ja już swoją terapie przeżyłem a teraz na nową już za późno.

Ci to znaczy za późno? Na terapie za późno jest jak ktoś umrze.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, acherontia styx napisał(a):

ustaliłyśmy, że przez jakiś czas będziemy się jeszcze widywać profilaktycznie, żeby zobaczyć jak będzie i w razie wu szybko zareagować).

No i fajne. Ja chyba  nie mialam takich ustalen jak odstawiałam leki po 6 latach i tak sie życie potoczyło, że bardzo szybko po odstawieniu czułam się źle, ale do leków nie wrocilam. Zrobilam to dopiero jak zmienilam  terapeutke i ta nowa powiedziała,że bez leków nie będzie prowadzila ze mną terapi, bo sie nie da. 

Potem znowu odstawilam i wrocilam jak nie mogłam wyjść z łóżka i terapeuta powtarzał, że tak sie nie da żyć. Teraz po raz drugi świadomie sama z siebie zgłaszam sie po leki, bez namowy terapeuty. Pierwszy raz był jak zaczynałam leczenie, a teraz wizytę mam za nieco ponad  miesiac, jeśli dotrwam i sie nie wycofam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co na tym fb można robić?

Ja bym chętnie poczytała jak komuś mija dzień, czy ma objawy pod kontrola, jak idzie leczenie, terapia, czy ludzie mają wsparcie u bliskich, trafiają na dobrych specjalistow itd. Może ludzie mało piszą, bo mają spoko życie w realu i wola tam się udzielać niż na forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×