Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

7 godzin temu, Lucy32 napisał(a):

Nie poddawaj się @Niewkopomonowana

Trzeba przetrwac gorsze dni.Ja obecnie jestem mocno zagrypiona,smarkam ,kaszle i samopoczucie do dupy.

Ale cóż,trzeba przecierpieć.Nastroj tez obniżony.Trzymaj się.

dziękuję ❤️

Mama wpadła i zostaje na noc i jakoś lepiej jest.

🦋 i don't trust people who fit in. 🦋

you guys are so f***ing boring. 🦋

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Lucy32 napisał(a):

Ja też.

Katar niby przechodzi ale kaszel teraz męczy i coś ucho .Kurwa aby to się na ucho nie przeniosło bo mam zawsze problem z tymi uszami.Czesto w okresie zimowym przynajmniej raz mam zapalenie ucha.

Ponoć ciągle nawraca. Noś wczesnie czapkę lub nauszniki chociaż... może pomoze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z racji wieczornej zamuły popregabalinowej juz mnie to ogłupienie zaczeło wkurwiać i otworzyłem swoje magiczne pudełeczko i odkryłem jakiegos starego xana i medikinet (nie pytajcie skąd się to tam wzieło xD) i dobrze ze przecialem medi na pół. No ewidentnie nie dla mnie, dobrze ze uspokajacze mam we krwi. Ale zaraz przywale kawulca jeszcze i zobaczymy jak mną bedzie miatać xd Ale mine mam jakbym zaraz chciał komuś przypieprzyć hahah

Edytowane przez Trbr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O już mnie ojciec wkurzył. Jako ze kawy nie pijam i wlasnie ją robie wiedzialem ze beda glupie komentarze. Więc na głupie pytanie czy pije kawe z bardzo uniesionym głosem odpowiedzialem ze nie, herbate! xD

Ide grać w mafie bede szczeloł do mafiozów!!!

Edytowane przez Trbr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmm dziś , depresja , rano na cmentarzu jakoś było dobrze , potem okropny dół , jakieś złe wspomnienia ,patrzę na grób ojca myślę ile mi lat zostało na tym padole 

depresja/GAD 2017-

Pregabalina 75-0-75

Trittico 50 sen

Medikinet CR -10mg doraznie 

„there are two kinds of pain in this world  , the  pain that  hurts , the pain that alters"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czuję się w taki sposób, jakby został we mnie rzucony urok. Dzisiaj trochę z dystansem na to patrzę, ale eweidentnie od paru dniu mam koszmary i problemy ze snem, budzę się i zasypiam. Otworzyłam trochę okno o 1 w nocy i spałam już do 9. Czuję się lepiej, jestem cicha, nie gadam jak najęta, jak to miałam zwykle rano i wg mamy byłam pobudzona. Teraz gdy lit jest wyższy, i myslę też, że mógł nieco znowu wzrosnąć, bo mniej piję, a przed badaniem miałam  w pokkoju mnóstwo napojów: wodę, jakieś soki, red bulla, jakieś herbaty ciągle i lit wyszedł i tak dość wysoko: z 0.56 wzrósł do 0.76 i podejrzewam, że może być teraz wyżej. 10 idę do lekarki obgadać jak lit i poproszę o kolejne badanie, by sprawdzić, czy coś się zmieniło, dla pewności. No i ten wzrost litu mógł mnie w pewien sposób "spacyfikować", bardziej przytłumić moje zachowanie, emocje, myśli. Jestem nadal rozdrażniona, bolą mnie mięsnie i najbardziej plecy. Jestem wykończona, nie mam siły nawet, żeby iść do sklepu, do którego mam 3 minuty. No ale pójdę później i może ugotuję zupę pomidorową, ale na szczęście mama wczoraj przywiozła od babci rosół, który zjadłam ❤️ i mam jeszcze na dzisiaj gołąbki, które kocham. Muszę też kupić spray na zatkany nos, który musi u mnie być, bo kwetiapina zatyka mi nos - to jest częsty skutek uboczny, tzn może nie częsty, ale jest taki i ja tak mam. Poza tym mam alergię na różne rzeczy i gdy mam zatkany, no to nie zasnę. Co mogę powiedzieć... jest jakiś zjazd z nastrojem. Nie czuję się najlepiej, ale na pewno lepiej niż wczoraj, bo miałam odjechane myśli rezygnacyjne, że tak to delikatnie ujmę. Po prostu muszę to teraz obserwować, żeby nieco powiedzieć psychiatrze, ale nie liczę na jakiekolwiek zmiany w lekach i w  sumie nie chcę nic zmieniać, bo jednak moja choroba zawsze będzie pełna spięć, napięć i zmian nastrojów i energetycznych. Może musi teraz tak być, może muszę być bez enerrgii życiowej i psychicznej, żeby lit poukładał to i wyciszył wszystkie emocje, bo niekiedy te nastroje są zmienne w ciągu dnia, choć mimo że ja nie uważałam, że jestem pobudzona i dobrze sypiałam (chociaż faktycznie krócej niż zwykle, ale jednak w normie), to mama i tato też zauważyli, że nie jestem sobą. No i ten durny incydent z tą kobietą z oczami demona spowodował, że nie mogłam tego w sobie przetrwaić. No ale mniejsza z tą sprawą. Teraz będzie dużo wolnego, bo po świętach przeważnie mamy po prostu spokój, a w domu są remonty. Ja mam jeszcze problemy ze zdrowiem i musze się wybrać do rodzinnej. Może to ma jakiś związek jeszcze z tym wyczerpaniem. No cóż. Trzeba połazić po lekarzach. Z tego dziurawca rezygnuję, bo nie wiem co to jest w sumie. Wolę już nic nie kombinować. Wypiłam go dwa razy i już nie tykam. Pogadam z lekarką, może pozwoli na trazdon. On fajnie uspokaja i trochę poprawia nastrój.

 

Ja pierdolę. Właśnie się dowiedziałam, że dziadek przychodzi zaraz na kawę xD A nie chciecie wiedzieć, co się dzieje w salonie. xD

🦋 i don't trust people who fit in. 🦋

you guys are so f***ing boring. 🦋

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój dziadek do herszt. Jest ledwo po operacji przepukliny, wcześniej miał wymianę biodra. Ciągle coś robi. Nawet u mnie zaczął wszystko naprawiać xD Ja zaczęłam sprzątać. Kawka, ciasteczko, herbatka, gadka. No, on to ma energię i lubi coś robić ciągle. Nawet tańczy w zespole ludowym ;-D No ale w końcu już nie pracuje. Nawet nie wiem ile ma lat, ale myślę, że 76. Idę zapytać, ale nie wiem czy mi powie 😮 

Drugi dziadek jest bardzo szczupły, lubi spacerować i czytać książki po nocach. Ma już chyba z 84 lata 😮 

🦋 i don't trust people who fit in. 🦋

you guys are so f***ing boring. 🦋

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, Trbr napisał(a):

Poszedlem umówiony na 9:30 na rekrutacje a koles o 10:55 mi oddzwonił!!

I co powiedział?

Edytowane przez bei

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziadzio ma 79 lat i naprawił mi wszystko w mieszkaniu. Nawet drzwi wyjęliśmy z zawiasów i podnieśliśmy wyżej. To było fajne zadanie. I teraz drzwi się normalnie zamykają, bo wcześniej były za nisko i ciężko było. Naprawił mi umywalkę, bo coś tam było nie tak i założył prysznic, bo loktorzy zjebali i wanna też była w opłakanym stanie xD No i płytka indykcyjna pęknięta i trzeba będzie coś wymyślić, albo wymienić, ale na razie działa. No ale lokatorzy nic nie mówili o uszkodzeniach, jednak zapłacili z kaucji chyba 1300zł xD

🦋 i don't trust people who fit in. 🦋

you guys are so f***ing boring. 🦋

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a czuję się lepiej

ten cały wkurw na wszystko wyszedł ze mnie

chill.

Jutro chcę się wybrać na miasto. Musze też się umówić do lekarza rodzinnego.

Teraz w ciul wolnego i coś trzeba zorganizować, jakieś codzienne spacery, żeby nie siedzieć w czterech ścianach cały czas.

🦋 i don't trust people who fit in. 🦋

you guys are so f***ing boring. 🦋

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Średnio. Zawsze gdy wychodzę do ludzi, to źle się wśród nich czuję. Nie chce mi się w ogóle z nimi rozmawiać, a oni ględzą i dziwią się, że ja nie ględzę. Czuję się wypruta, wolę nie wychodzić z domu, chyba że sama gdzieś do lasu... Kurczę, a lubię oglądać ludzi w internecie, czytać ich wypociny, tylko na żywo jest to nie do zniesienia...

mucha.gif.a7a30592dde3f5402afba05f58d839ba.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jakos tez nie lubie ludzi,zwlaszcza gdy jestem w tlocznych miejscach Kreca sie łaza bez celu, ględzą.Nawet jednej ławki w parku nie mozna znalezc w spokoju zeby ktos sie nie kręcił.Za duzo mi ludzi wokoł.

Drażnią mnie okropnie.Czy to juz fobia spoleczna?

Edytowane przez Lucy32

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×