Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

2 minuty temu, Grouchy Smurf napisał(a):

A z jakiej przyczyny zaproponowała Ci wyniesienie się z domu? Tak po prostu czy przez jakieś toksyczne relacje? Ja do tej pory nie wyfrunąłem z domu, bo w sumie nigdy nie miałem za co. W dodatku z moim mentalem byłbym sam jak palec i prawdopodobnie skutecznie zakończył ziemską wędrówkę.

Nie mam wspierającego domu. Trudno mi to określić, sama do końca nie wiem, pracuje nad tym na terapii. Mój obecny terapeuta powtarza, że moje OCD jest winą moich rodziców. Jak tamta terapeutka (spotkałam się z nią może 6 razy) mi powiedziała, że nie widzi leczenia jak się nie wyprowadzę to chyba nie miałam pracy, albo miałam na miesiąc na zastępstwo jako ekspedientka. Nie pamiętam. Zatrudniłam się w McDonald's i się wyprowadziłam. Po 3 miesiącach nie przydłużyli mi umowy, było ciężko rodzice nie pomagali nam finansowo, zresztą nawet nie przyszło nam do głowy żeby ich o to prosić. Martwiliśmy się czy będziemy mieć za co kupić jedzenie i opłacić pokój. Potem psychiatra powiedziała, że napiszę mi opinie na komisje o stopień niepełnosprawności. Ze stopniem dostałam umowę o pracę zamiast zleceniówki którą miałam. Od tamtej pory pod względem finansowym miałam spokój. 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, bei napisał(a):

Nie mam wspierającego domu. Trudno mi to określić, sama do końca nie wiem, pracuje nad tym na terapii. Mój obecny terapeuta powtarza, że moje OCD jest winą moich rodziców. Jak tamta terapeutka (spotkałam się z nią może 6 razy) mi powiedziała, że nie widzi leczenia jak się nie wyprowadzę to chyba nie miałam pracy, albo miałam na miesiąc na zastępstwo jako ekspedientka. Nie pamiętam. Zatrudniłam się w McDonald's i się wyprowadziłam. Po 3 miesiącach nie przydłużyli mi umowy, było ciężko rodzice nie pomagali nam finansowo, zresztą nawet nie przyszło nam do głowy żeby ich o to prosić. Martwiliśmy się czy będziemy mieć za co kupić jedzenie i opłacić pokój. Potem psychiatra powiedziała, że napiszę mi opinie na komisje o stopień niepełnosprawności. Ze stopniem dostałam umowę o pracę zamiast zleceniówki którą miałam. Od tamtej pory pod względem finansowym miałam spokój. 

Gdybym miał taką trudną sytuację, niestety nie włączyłby mi się tryb przetrwania tylko tryb autodestrukcji.

💙🧡💛  す  I am naff and a dweeb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Grouchy Smurf napisał(a):

Gdybym miał taką trudną sytuację, niestety nie włączyłby mi się tryb przetrwania tylko tryb autodestrukcji.

Ja też często tak myślałam. Np. nie rozumiałam, jak ludzie w czasie wojny walczą o przeżycie. Ja często myślę, że wolałabym jak najszybciej umrzeć, zamiast np.  być w obozie. Życie mnie nauczyło, że wiemy o sobie tyle, na ile nas sprawdzono. Ja nie dam sobie ręki uciąć, że w danej sytuacji zachowałabym się w określony sposób. Na to, że udało mi się przetrwać, miały wpływ pewnie różne rzeczy. Wtedy po 10 latach zaczęłam się leczyć, dostałam leki itd.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie wierzę, że się wyleczę. Teraz leczę się, żeby mieć większy komfort. Większa część mojego życia to życie z OCD, to sprzed jest już tylko wspomnieniem. Pomimo tego cieszę się, że pamiętam, że kiedyś go nie miałam.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Maat napisał(a):

@Grouchy Smurf,aaa...bo ty pewnie handlujesz i marzniesz 🙁

Herbata z imbirem by się przydała.

(tudzież gorąca niewiasta 🤫)

Herbatę z imbirem piłem ale gorącej niewiasty nigdy nie próbowałem :P

💙🧡💛  す  I am naff and a dweeb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
31 minut temu, Maat napisał(a):

@Purpurowy,za rzucenie terapii należy ci się ochrzan.

A masz gdzie mieszkać?

Z czego będziesz żył?

Toć przecia nie mogę chodzić na terapię do tego typa co dotychczas. Mam do niego teraz prawie 100km. Mieszkać mogę w przyczepie, z resztą kilka lat już w niej kiedyś mieszkałem. A robotę jakoś tu znajdę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy

Dalej ujowo. Dzisiaj przyszedł mi mandat za jazdę bez biletu we Francji (120€) Tylko że nigdy nie byłem za granicą, a tym bardziej we Francji. No ciekawe czyja to robota... Oczywiście pytanie retoryczne, bo doskonale to wiem...

Edytowane przez Purpurowy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnie dni to mordęga której nie chcę pamiętać. Dzisiaj nie myślałam o sobie, a wybiegłam sobie w świat wyobrażeń na temat fajnych miejscówek na ziemi. Globtroterstwo, emigracja, włóczęgostwo, turystyka. Nie w moim własnym kontekście i umiejscowieniu, to nie, bo ja nieżyciowa jestem. W każdym razie nie było zbyt poważnie nawet jeśli widziałam w tych miejscach małą  cząstkę mnie. 

problemy emocjonalne z prywatnej puli astralnej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
3 godziny temu, Maat napisał(a):

@Purpurowy,opowiedz,jak minął ci dzień.Wiem, że to nie ten wątek.

Ale napisz ze dwa zdania.

Z rana zawiozłem babcię do lekarza i na zakupy. Później siedziałem z siostrą. Mimo że ma 12 lat, to widzi że coś nie tak się ze mną dzieje. Wieczorem jeszcze skoczyłem po gaz do piecyka i tak zamulam w przyczepie do teraz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość katrin123

Zlewać głupie zachowania innych ludzi.Tak robić żeby stracili zainteresowanie ,pewnych ludzi nie można się pozbyć .Trzeba umieć w tym funkcjonować .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×