Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Bree

Jak powinna wyglądać psychoterapia?

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć,

Odnalazłam swoje stare konto na tym forum, chyba sprzed 10 lat :)

 

Jak u Was wygląda terapia? Co to jest to "przepracowywanie" Czy zagłębiacie w jakieś historie z dzieciństwa? Chyba na mojej pierwszej terapii bylo takie zagłębianie się ale już nie pamietam

 

 Chodziłam wtedy do wg mnie z perspektywy czasu dziwnej terapeutki. Głównie to ona mówiła, głównie o swoich dzieciach które były w moim wieku więc czułam się z tym dziwnie. Czasem mnie przytulała i to też było dziwne.

Ja tam mało mówiłam, odpowiadałam na pytania, miałam fobie spoleczna, a wg niej osobowość unikającą. Z czasem wyszło na jaw ze przesadzam z używkami, i ta terapeutka powiedziała ze nie jest w stanie mi pomóc.

 

Trochę czasu minęło, doszłam do wniosku, że ona chyba miała rację, i 5 lat temu poszłam na terapię uzależnień na NFZ. Na grupę od początku nie chciałam chodzić, więc chodzilam/chodzę na indywidualną już jakiś czas. Z przerwami bo to NFZ i mają dziwne metody zapisywania, dziwne godziny pracy mojej terapeutki, od 2 lat 90% sesji to teleporady. Dobra bo chyba pisze nie na temat, ten co chcialam 

No więc "chodzę" tam od 4 lub 5 lat-nie pamiętam. Z początku tez mało mówiłam, głównie odpowiadałam na pytania. Ale mają tam tez psychiatre, dostalam leki na fobie spoleczna i z czasem troche sie otworzylam. Teraz terapia wygląda tak że są dwa pytania: czy masz abstynencję i co u ciebie albo jak nastrój.

No i tak przez 45 min mówię co u mnie. Przeważnie mówię krócej, opowiadam wydarzenia z tygodnia, trochę czuje się jakbym rozmawiała z jakąś koleżanką. Bliższą niż wszystkie inne, bo raczej z nikim się tak nie dziele, ale jednak dalej z koleżanką. Czyli mówię np ze w pracy się stresowałam, a matka mnie wkurza. I martwię się o wzrost stop procentowych i tyle. Tak mija ten czas, czasami dostaje jakieś rady, w stylu wyjedź na wakacje, albo zadzwoń do administracji skoro ci cieknie z rury pod zlewem. Niby to jest ok, ale czuję się jak z koleżanką wlasnie, a nie z terapeutka. Kiedyś zapytałam ją, w jakim nurcie odbywa się ta terapia, bo czytając informacje w necie, nie mogłam tego do niczego dopasować. Powiedziała że poznawczo behawioralna, ale ze widzi ze to na mnie nie działa, to skłania się bardziej do terapii schematów. Ale wcale nic się nie zmieniło od tamtego czasu.

Mam nadzieje ze ktoś dotarl do końca, ale chyba wrzucę moje pytanie jeszcze na początek dla tych którym się nie chciało czytać.

 

Jak u Was wygląda terapia? Co to jest to "przepracowywanie" Czy zagłębiacie w jakieś historie z dzieciństwa? Chyba na mojej pierwszej terapii bylo takie zagłębianie się ale już nie pamiętam.

Słyszałam gdzieś od znajomych, lub w mediach, że terapia wzbudzała w nich jakieś wielkie emocje. U mnie tylko tyle, że ciesze się że komuś się mogę wygadać. Ale brakuje mi tu elementu terapeutycznego. A może właśnie mam jakieś błędne wyobrażenie o terapii?

 

Zastanawiam się nad zmianą tej terapeutki, juz od roku się zastanawiam i w sumie decyzja nie jest podjęta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Być może przepracowanie oznacza pogodzenie się, zrozumienie, przeżycie tego na swój sposób,  wyciągnięcie wniosków, zmianę zachowania, wypłakanie się, porzucenie starego lub rozpoczęcie od nowa.

 

Spotkania z psychologami nie przyniosły mi poprawy. Oni oczekują przeżywania emocji i korzystania z uczuć a ja oczekuje dyskusji i analizy.

Dodam, że mam zespół Aspergera.

 

Miłego dnia:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, johnn napisał:

Być może przepracowanie oznacza pogodzenie się, zrozumienie, przeżycie tego na swój sposób,  wyciągnięcie wniosków, zmianę zachowania, wypłakanie się, porzucenie starego lub rozpoczęcie od nowa.

 

Spotkania z psychologami nie przyniosły mi poprawy. Oni oczekują przeżywania emocji i korzystania z uczuć a ja oczekuje dyskusji i analizy.

Dodam, że mam zespół Aspergera.

 

Miłego dnia:-)

Dzięki za odpowiedź. Ciekawa sprawa z tym Aspergerem. Może też mam, dlatego te terapie na mnie nie działają.

Jakiś czas temu sama sobie zdiagnozowałam autyzm, ale psychiatra mnie wyśmiał, a terapeutka powiedziala ze prędzej Aspergera i chyba uznała to za prawdziwą diagnozę, bo czasem do tego nawiązuje. 

Mialeś jakieś specjalistyczns testy? Ja nie mialam, a z tych internetowych wychodzi mi że nie mam 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Bree napisał:

Jakiś czas temu sama sobie zdiagnozowałam autyzm, ale psychiatra mnie wyśmiał, a terapeutka powiedziala ze prędzej Aspergera i chyba uznała to za prawdziwą diagnozę, bo czasem do tego nawiązuje. 

Mialeś jakieś specjalistyczns testy? Ja nie mialam, a z tych internetowych wychodzi mi że nie mam 

Testy internetowe nie przesądzają wyniku.

Aby zdiagnozować zespół Aspergera badanie musi wykonać zespół specjalistów w tym psychiatra. 

Wykonałem takie badanie odpłatnie (są kosztowne). Potwierdzono zespół Aspergera.

Badanie można wykonać na NFZ (bezpłatnie) ale czas oczekiwania jest długi. Poniżej lista ośrodków

https://docs.google.com/spreadsheets/d/19jxDbEKmCCqI4ukF4pPvMl6SpVkkJn3dszRuG-8kRNk/edit#gid=0

 

Zanim wykonałem badanie opisane powyżej to spotykałem się około pięć lat ze specjalistami. 

 

Zespół Aspergera u kobiet wykazuje pewne różnice niż u mężczyzn przez co ich diagnoza jest trudniejsza niż u mężczyzn. Poniżej film z yt na ten temat pt. "Kobiety w spektrum autyzmu | NEUROATYPOWE"

 

Powodzenia:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 18.06.2022 o 12:18, johnn napisał:

Spotkania z psychologami nie przyniosły mi poprawy. Oni oczekują przeżywania emocji i korzystania z uczuć a ja oczekuje dyskusji i analizy.

 

Nie mam doświadczeń z psychoterapią, ale odnośnie psychologa mam podobne spostrzeżenia. Sytuację utrudniało ponadto to, że jestem trochę oczytany w temacie i psycholog za bardzo nie wiedział, co robić, a w końcu dostałem informację, że nie będzie kolejnych spotkań. Liczyłem na jakąś opinię, żebym miał jakiś punkt odniesienia. Nie bez znaczenia pewnie jest to, że to było w ramach NFZ. Spotkania nie przyniosły poprawy, ale też nie zaszkodziły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 17.06.2022 o 13:08, Bree napisał:

Jak u Was wygląda terapia? Co to jest to "przepracowywanie" Czy zagłębiacie w jakieś historie z dzieciństwa? Chyba na mojej pierwszej terapii bylo takie zagłębianie się ale już nie pamiętam.

Słyszałam gdzieś od znajomych, lub w mediach, że terapia wzbudzała w nich jakieś wielkie emocje. U mnie tylko tyle, że ciesze się że komuś się mogę wygadać. Ale brakuje mi tu elementu terapeutycznego. A może właśnie mam jakieś błędne wyobrażenie o terapii?

 

Ja miałam może takie dwa momenty, kiedy miałam takie wielkie emocje po terapii. Bardziej wynikały z faktu uświadomienia sobie przeze mnie pewnych rzeczy, a pewnych rzeczy wyrzucenia z siebie niż z przepracowywania emocji (z czym mam problem). 

Moje sesje w sumie też zaczynają się od tego, że opowiadam, co tam u mnie. Ale też często wracamy do dzieciństwa, rodziny itp. 

Pytanie, czy Twoja terapia przynosi jakieś wymierne rezultaty? Coś zauważalnie zmienia/zmieniła? Masz ustalone jakieś cele? Mówiłaś terapeutce o swoich wątpliwościach?

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, move napisał:

Nie mam doświadczeń z psychoterapią, ale odnośnie psychologa mam podobne spostrzeżenia. Sytuację utrudniało ponadto to, że jestem trochę oczytany w temacie i psycholog za bardzo nie wiedział, co robić, a w końcu dostałem informację, że nie będzie kolejnych spotkań. 

Powiedziano mi, że relacja z psychologiem jest jednym z głównych źródłem pomocy/wsparcia według badań naukowych. Niestety dla mnie to nie jest najistotniejsze. Być może powodem jest brak relacji z ojcem i resztą rodzinny poza mamą. Stąd mało konkretne rozmowy na każdym spotkaniu wywołuje u mnie niezadowolenie.

20 godzin temu, move napisał:

Liczyłem na jakąś opinię, żebym miał jakiś punkt odniesienia. 

Na początku prosiłem o opinie psychologa. Ale spotykałem się z odmową. Na moje prośby o ustalenie czemu spotkania nie przynoszą poprawy spotykam się z odmową (wyrażoną wprost lub nie). Niestety czasami muszę powtarzać pytania aż otrzymam odpowiedź. Nie lubię tego gdyż czuje się jakbym wymuszał na kimś odpowiedź.

20 godzin temu, move napisał:

Spotkania nie przyniosły poprawy, ale też nie zaszkodziły.

W mojej ocenie spotkania mi zaszkodziły. Ignorowanie lub lekceważenie moich słów przyczyniło się do późniejszej diagnozy. Ponadto brak odpowiedzi specjalistów na moje zastrzeżenia był traktowany jako ocena negatywnej mojej postawy. A z powodu odmowy podjęcia pracy żyłem z zasiłków w złych warunkach mieszkaniowych. Stąd wielu wnioskowało, że moje trudna sytuacja jest skutkiem mojej postawy a nie zaburzenia lub chorób. 

Edytowane przez johnn

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@johnn rozumiem, a chodziłeś prywatnie czy na nfz? I przez jaki mniej więcej czas chodziłeś na psychoterapię? Widzę, że problem z wystawianiem opinii nie jest odosobniony. Lekarze jak stwierdzą jakąś chorobę, to stawiają diagnozę i człowiek ma jakiś punkt odniesienia, a przede wszystkim taki punkt odniesienia mają inni lekarze. 

 

Teraz jakbym chciał iść na psychoterapię, to musiałbym od nowa mówić to samo, co dotychczas. Bez sensu. To tak jakby jeden lekarz zdiagnozował mi np. astmę, a musiałbym iść do innego i znowu mieć ją diagnozowaną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Magda87 napisał:

Ja miałam może takie dwa momenty, kiedy miałam takie wielkie emocje po terapii. Bardziej wynikały z faktu uświadomienia sobie przeze mnie pewnych rzeczy, a pewnych rzeczy wyrzucenia z siebie niż z przepracowywania emocji (z czym mam problem). 

Moje sesje w sumie też zaczynają się od tego, że opowiadam, co tam u mnie. Ale też często wracamy do dzieciństwa, rodziny itp. 

Pytanie, czy Twoja terapia przynosi jakieś wymierne rezultaty? Coś zauważalnie zmienia/zmieniła? Masz ustalone jakieś cele? Mówiłaś terapeutce o swoich wątpliwościach?

 

 

 

U mnie nie ma żadnego powrotu do przeszłości. Tylko bierzace tematy. Generalnie jest to terapia uzależnień, więc może dlatego tak wygląda?

Nie mówiłam o swoich wątpliwościach wprost. Czasem np mówię że chciałabym coś przepracować. Ale że sama nie wiem na czym to przepracowywania polega, to nie wiem czy się odbywa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 20.06.2022 o 11:38, move napisał:

@johnn rozumiem, a chodziłeś prywatnie czy na nfz?

Prywatnie i na NFZ (najczęściej).

W dniu 20.06.2022 o 11:38, move napisał:

I przez jaki mniej więcej czas chodziłeś na psychoterapię?

Nie umiem odróżnić terapii od psychoterapii. Dla mnie to są po prostu spotkania.

Ale spróbuje to wyróżnić. Przez nie cały rok spotykałem się z psychoterapeutą. Przez prawie dwa lata spotykałem się z psychologiem. Nie wiem czy był psychoterapeutą. 

W dniu 20.06.2022 o 11:38, move napisał:

Lekarze jak stwierdzą jakąś chorobę, to stawiają diagnozę i człowiek ma jakiś punkt odniesienia, a przede wszystkim taki punkt odniesienia mają inni lekarze. 

 Psychiatra stawia diagnozę często na pierwszym spotkaniu i nie zmienia jej. U mnie tak było.

W dniu 20.06.2022 o 11:38, move napisał:

Teraz jakbym chciał iść na psychoterapię, to musiałbym od nowa mówić to samo, co dotychczas. Bez sensu. To tak jakby jeden lekarz zdiagnozował mi np. astmę, a musiałbym iść do innego i znowu mieć ją diagnozowaną.

Te wstępne oceny takimi pozostają stąd ich wiarygodność jest niepewna i pojawia się konieczność powtórzenia oceny u nowego specjalisty. 

Pierwszy psycholog rozpoznał u mnie nieśmiałość a psycholog z ośrodka kryzysowego na drugim spotkaniu odmówił dalszych spotkań (nie miałem wtedy ubezpieczenia zdrowotnego).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×