Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gabbana

Spadek stresu, co dalej?

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie, z nerwica mecze się już kilka lat, raz jest gorzej raz lepiej, radzę sobie bez leków, albo może radziłam... W każdym razie ostatnio miałam bardzo silny lęk (ataki paniki, płacz, drżenie ciała, zawroty głowy itp). Teraz okazuje się że nie ma się czym martwić. Stres niby minął wszystko jest ok... Ale jakoś wcale nie czuje się jakoś "wolna" do tej pory trochę się trzęsę, trochę się boję (oczywiście mniej niż przedtem) ale coś jednak jest nie tak. Czy ktoś tak miał? Czy to minie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, chyba większość z nas miała. To naturalny objaw. Czy masz stresujące życie? Czy może jakieś konkretne wydarzenie, które Cię niepokoi? Jest dużo wyzwalaczy, które budzą nerwicę. Introspekcja jest pierwszym krokiem do radzenia sobie z nerwicą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz ciężko mi to stwierdzić, ale takie ciągłe odczuwanie napięcia to może być tzw. lęk uogólniony. Lęk paniczny z kolei ma to do siebie, że jest to napad bardzo intensywnego lęku, niepokoju, pobudzenia często z przynajmniej jednym objawem somatycznym np. kołatania serca, drżenia, zaburzenia widzenia, zawroty głowy oj cała masa jest takich objawów...

 

Nie wiem na ile ci to napięcie zakłóca bycie "wolną", czy obniża ci się przez to nastrój, na ile jest to poważne ale może zanim pójdziesz z tym do psychiatry i zaczniesz ładować w siebie psychotropy, to spróbuj na początek ziół uspokajających wspomagających walkę z nerwicą np. Ashwagandha, zacznij od 300mg na wieczór, potem możesz zwiększyć sobie dawkę o 300mg na rano. Dobrze jest takie coś połączyć z psychoterapią, bo żadne leki czy zioła nie rozwiążą przyczyny Twojego problemu, a jedynie złagodzą objawy napięcia i lęku. 

 

Ja miałem napady paniki przez jakieś 2 lata bodajże, do tego poważne problemy ze snem. Napadów paniki już nie mam, bo mam dopasowane w miarę leki. Jednak to, co teraz mi pozostało to bardzo intensywne myśli samobójcze, ale wiem skąd się to wszystko brało, znam przyczynę problemu po długotrwałej psychoterapii. Napady paniki szczęśliwie zwykle są przejściowe. Ale też później zauważyłem jeszcze to ciągłe, utrzymujące się napięcie, też takie słabsze niż przy panice, ale mimo wszystko nieprzyjemne. Ostatnio odkryłem, że mam nadciśnienie i tachykardię 150/100, tętno 120. Jeszcze nie wszystko do końca wyrównane. Mam też problemy z cholesterolem i coś zaczyna być z cukrem nie tak. To też skutki długotrwałego stresu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, zabijaka napisał:

Tak, chyba większość z nas miała. To naturalny objaw. Czy masz stresujące życie? Czy może jakieś konkretne wydarzenie, które Cię niepokoi? Jest dużo wyzwalaczy, które budzą nerwicę. Introspekcja jest pierwszym krokiem do radzenia sobie z nerwicą.

To była jednorazowa sytuacja (tym razem). Coś w stylu: zaginęła mi bliska osoba i nie wiadomo czy żyje czy nie i co się z nią dzieje. I dziś się znalazła. A mój lęk jakby pozostał... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Gabbana napisał:

To była jednorazowa sytuacja (tym razem). Coś w stylu: zaginęła mi bliska osoba i nie wiadomo czy żyje czy nie i co się z nią dzieje. I dziś się znalazła. A mój lęk jakby pozostał... 

Wiem, miałem tak w nasileniu nerwicy. Tym się chyba różni osoba zdrowa, od osoby z nerwicą. Pierwsza szybko się otrząśnie ze stresującej sytuacji, u drugiej pozostanie napięcie i lęk bardzo długo po zdarzeniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety u mnie tak się zaczęło. atak paniki po sytuacji stresujacej i gdzieś mi to zostało z tyłu głowy. Później przy wyjściach z domu miałam powtórki, ale slabsze i myślałam, że sobie z nimi radzę... Aż do czasu gdy strach sparalizował mnie już po otwarciu drzwi na zewnątrz. Obserwuj się i jeśli poczujesz, że tracisz kontrolę nad stresem, skonsultuj to z lekarzem. Taki permanentny "lęk przed lękiem" może nieźle skomplikować życie i czasem warto udać się po wsparcie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×