Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
BratniaDusza

Nie wiem jak to możliwe?

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Witam 🙂

Jestem tutaj nowy i wybaczcie jeżeli ta wiadomość będzie trochę chaotyczna ale chciałbym podzielić się z Wami moją historią i zapytać jak to w ogóle jest możliwe? Mam 34 lata i z nerwicą przyjaźnię się od najmłodszych lat. Na początku były to tiki nerwowe i różne zachowania takie jak przymus obrócenia się lub zrobienia innej absurdalnej czynności. Później gdy poszedłem do gimnazjum i przez całe liceum nerwica jak by trochę dała spokój. Byłem bardzo otępiały według moich znajomych. Muszę tutaj dodać, że jestem dyslektykiem lecz to raczej nie ma dużego wpływu na nerwicę 🙂 Po liceum poszedłem na studia i tutaj zaczyna się problem. Miałem wrażenie, że ludzie się dziwnie na mnie patrzą i komentują co robię. Ciągłe wrażenie, że coś źle robię chociaż nie było to prawdą. Taka jakby ciągła wątpliwość. Przez to między innymi nie dokończyłem studiów i zająłem się pracą. Pracowałem w małej firmie gdzie nie musiałem mieć kontaktu z ludźmi. Najdziwniejsze dla mnie było to, że gdy zrezygnowałem z alkoholu i kawy na jakiś czas wątpliwości i lęki tak jakby się uspokajały. Były ciągle ale nie w takim nasileniu. Byłem u psychologa i zdiagnozował zespół obsesyjno-kompulsywny i nerwicę lękową i zapisał leki których oczywiście nie kupiłem bo chciałem sam z tego wyjść i jak patrzę z biegiem czasu wmawiałem sobie, że to za niedługo minie. Tak jakby to była chwilowa grypa 🙂 Najgorsze chyba były niedziele gdy człowiek wychodził gdzieś na miasto wieczorem i po kilku głębszych byłem rozluźniony i większość z lęków znikała i mogłem czuć się normalnie. Niedziela była straszna... Ciągłe przygnębienie i lęk. Nie mogłem się nawet ruszyć z domu... Po pewnym czasie złapałem się, że od dłuższego czasu codziennie człowiek wypijał alkohol. Niby tłumaczyłem sobie, że to tylko piwko i nie upijam się i spędzałem tak każdy wieczór przez jakiś czas. I tutaj jest może pytanie 🙂 Od początku gimnazjum zacząłem palić ale dopiero gdy miałem jakieś 19-20 lat papierosy zaczęły powodować u mnie lęki. Najgorzej było zawsze z rana. Pierwszy papieros i atak paniki... I tutaj zaczyna się dla mnie coś bardzo dziwnego 🙂  Niecały rok temu rzuciłem palenie i stało się dla mnie coś bardzo dziwnego. Na początku rzucania było ciężko ale udało się rzucić choć nie powiem czasami zapachnie jeszcze. Od około pół roku nerwicy tak jakby nie ma. Dokładniej to nie ma lęków a jeżeli się już jakiś zdarzy to jest on tak malutki, że w ogóle nie warto się nim przejmować. Jedyne co mi zostało jeszcze to nerwica natręctw więc czasami muszę kilka razy sprawdzić czy drzwi są zamknięte i żelazko wyłączone i to wszystko. I tutaj mam do Was pytanie 🙂 Czy jest możliwe, że człowiek może być podatny na nerwicą i coś ją spowoduje? W sensie, że mogły to być papierosy? Wiem jak to dziwnie brzmi ale właśnie po nich czułem się najgorzej. Pamiętam jak rozstałem się z kobietą i po zapaleniu papierosa czułem większego doła psychicznego i gonitwę myśli i nie tylko z tym tak miałem bo w każdym aspekcie życia tak było. Dodatkowo gdy paliłem miałem problemy ze snem. Ciągła analiza jakiegoś wydarzenia i pobudzenie. To tak jak bardzo starasz się o czymś zapomnieć ale czym bardziej się starasz tym bardziej o tym myślisz. Teraz ten problem mam sporadycznie i większość nocy śpię jak dziecko. Co o tym wszystkim myślicie?

Edytowane przez BratniaDusza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×