Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Tadeusz_2

jak mam pomóc bratu czy to nerwica?

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry,

Mój brat ma od 2 lat poranne wymioty. Jakiś czas temu, chyba rok temu zaczął mieć koszmarne sny. Do tego od kilku miesięcy

zaczęły trząć mu sie ręce. Zaczął też często zasypiać w ciągu dnia. Wreszcie zaczęła go boleć wątroba i ma nawet stłuszczenie wątroby.

Prawie nic nie je. Jego żona jest przekonana, że to nerwica lękowa. Ja widziałem, że trochę ostatnio nadużywał alkoholu, jednak nigdy

się nie upił. Miał tylko opuchnietą twarz. No i sam mówił, że ostatnio za dużo pije. Ale bardzo się obraża jak się tylko wspomni o alkoholiźmie.

Jego żona również wyklucza alkoholizm. Był u psychiatry, który stwierdził nerwicę lękową i zapisał leki, które brat przyjmuje.

Jednak brat nie chce chodzić na psychoterapie. Co o tym sądzić? Czy to alkoholizm, czy to nerwica? Jak to rozróżnic?

Jaki on może mieć problem? Czy to typowe, że nerwicowcom zaruca się alkoholizm? Spotkaliście się z tym? I czy nadużywanie alkoholu to już alkoholizm?

Co może w nerwicy lękowej powodować, że tak łatwo w ciągu dnia zasypia na kilka godzin i wreszcie, czy lekarz psychiatra nie odróżni nadużywania alkoholu od nerwicy?

Co robic? Widzę, że brat bardzo cierpi i jest bardzo nieszczęśliwy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alkoholizm to często choroba emocji/duszy, więc jest możliwość że ucieka przed problemami  w alkohol. A problemy zdrowotne mogą to potęgować. Tak może zasypiać wciągu dnia przez nerwice ale rownie dobrze, jak mowi Drygan, moga to byc jakies problemy somatyczne. Trzeba wykluczyc choroby fizyczne. Ale najczesciej to jednak sa jakies zaburzenia psychiczne. To że twój brat nadużywa alkoholu oznaza ze ma problem psychiczny, wiec psychiatra odrazu uzna ze twoj brat ma cos, za przeproszeniem, z głową. Mowisz że przyjmuje leki, ale takze pije, w takim wypadku leki mu nie pomagaja a raczej szkodza. Tym bardziej że robi to przewlekle. A najgorsze że nie chce sie leczyć, jak nie chce paychoterapii to pewnie i alkoholu nie bedzie chcial odstawic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lekarz internista powiedział mu, że stłuszczenie wątroby pojawiło się na skutek złego odżywiania, że zbyt szybko chciał schudnąć.

Na pewno nie pije dużo alkoholu, nigdy nie był widziany pijany.

Wydaje mi sie, że masz racje - psychoterapia mogłaby wszystkim uświadomić co jest głównym problemem.

On chce się leczyć, chodzi do psychiatry na nerwicę przecież. Tylko boi się psychoterapii.

To normalne w nerwicy lękowe, że nerwicowcy boją się psychoterapii?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Być może, za dużo tutaj niewiadomych. Za dużo,  Wszystko może być. Przecież jak mało jadł, bo miał silną nerwicę i nie mógł jeść, to również mógł przez złe odżywienie i względnie niewielką ilość alkoholu uszkodzić wątrobę.

Czyli pierwotna mogła być i jest nerwica. Potrzebna byłaby diagnoza całościowa, jak wobec trgo mam rozmawiać z bratem?

Jak rozmawiać z nerwicowcem, który panicznie boi się wszystkiego?

Jestem bezradny. Jak skłonić go, żeby poszedł do psychoterapeuty i powiedział mu, nawet najgorszą, ale prawdę?

Jak go skłonić, żeby się przed kims otworzył?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Internista robił USG i próby wątrobowe. Czy mogł pomylic alkoholowe stłuszczenie wątroby od niealkoholowego stłuszczenia wątroby?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To prawda psychoterapia to opcja raczej długoterminowa, cchoć słyszałem o polrawach po miesiacach terapii. Dla przykladu ja jestem juz 2,5 roku w terapii. A dlaczego twój brat boi sie terapii? Może wstydzi sie zwierzyć ze swoich najgłębszych emocjonalnych ran. Ja na terapii wylądowałem, jak już nie miałem nic do stracenia, bo bylem w tragicznym stanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brat i jego żona nie widzą żadnego problemu z alkoholem. Jego żona, która z nim mieszka jest na 100 % przekonana, że to nerwica

jest problemem brata. On ma stwierdzoną nerwicę lękową. Jest typowym nerwicowcem. Wg. jego żony wcale nie pije więcej niż inni.

Prawdę zna pewnie tylko brat, lecz boi się ją wyznać i męczy się z tym bardzo. Wie, że alkoholizm jest zły.

Być może on sam siebie oszukuje. A być może to sama nerwica z pewnym nadużywaniem alkoholu.

Jak z nim rozmawiać, żeby komuś całą prawdę wyrzucił z siebie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odpowiedź. Rzeczywiście, chory człowiek musi najpierw sam chcieć sobie pomóc.

To jest istota leczenia. Gorzej, jak chory nie jest w stanie  racjonalnie myśleć.

W nerwicy lękowej nie ma w pełni racjonalnego myślenia. To samo w alkoholiźmie.

 Czasami jednak ludzie podejmują leczenie, dlatego moje pytania o pomoc dla niego.

Może jak mu się uświadomi to wszystko, to sam się ogarnie. Co ludzi skłania do przezwyciężenia lęków

i rozpoczęciu psychoterapii? Czy często nerwicowcy unikają psychoterapii, wpadają w panikę?

Mój brat np wpada w panike, że żona go opuści, to jeden z jego nieracjonalnych lęków, o których wiem, ale może są inne lęki

które blokuja mu podjęcie leczenia.  Pzecież nikt nie chce być nazwany psychicznie chorym, nikt nie chce być zaszufladkowany jako uzależniony od czegoś. Jak go namówić na przezwyciężenie tych lęków przed leczeniem, stygmatyzacja itp.

Do tego potrzeba odwagi. Co przekonuje nerwicowców lękowych do przełamania się i podjęcia leczenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 17.06.2020 o 21:24, Tadeusz_2 napisał:

ludzi skłania do przezwyciężenia lęków

i rozpoczęciu psychoterapii? Czy często nerwicowcy unikają psychoterapii, wpadają w panikę?

Ja poszłam na terapię, bo uświadomiłam sobie, że potrzebuję pomocy, że sama nie dam rady. Byłam zmęczona swoim życiem. Podobnie do moich przedmówców powiem, że Twój brat sam musi chcieć sobie pomóc. Musi sobie uświadomić, że potrzebuje pomocy i o nią poprosić. Inaczej nic z tego nie będzie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×