Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
wanker

Hej

Rekomendowane odpowiedzi

Hej. Dołączam, bo od niedawna korzystam z usług doktora od bólu głowy i mam parę pytań w związku z lekami itd.

Pokrótce - od zawsze (od dzieciństwa): lęki, zamartwianie się, gonitwa myśli, ruminacje, kompulsywne zachowania, gniew, a od lat irytuje mnie dużo rzeczy i ludzie generalnie, potrafię się wkurwić na to, że kabel od odkurzacza mi się gdzieś zawinie, albo że nie mogę rozwiązać reklamówki itp. Tak więc od około 6 tyg. biorę Brintellix 10mg rano + Trittico 75mg wieczorem - przepisane jako lek opcjonalny, jakby były problemy ze spaniem, a były, bo praca mega dołowała, martwiła, wkurzała, powodowała bezsilność.

Mam za sobą jedną wizytę face to face oraz jedną telefoniczną konsultację (koronawirus), oraz jedną konsultację telefoniczną z psychologiem po skierowaniu od psychiatry, aby zrobić kwestionariusz osobowości i też do niego z tym wrócić (póki co niemożliwe, bo korona...). 

Dodam, ze wpisane zostało F.32.


Nie wiem, czy leki działają bo:

- nigdy wcześniej żadnych nie przyjmowałam, nie diagnozowałam się

- mocno zmienił mi się tryb życia na około 3 tygodnie przed rozpoczęciem farmakoterapii

  • zero alko - wcześniej dużo,
  • duuużo ruchu - wcześniej mało,
  • nie pracuję od wspomnianego czasu przed farmakoterapią, więc śpię spokojniej też chyba przez to (nie mielę w głowie w nocy niezrobionych spraw, niedokończonych raportów, niewysłanych maili, zachowań zwierzchników).

 

I tu taka moja refleksja, że pewnie jednak te leki robią robotę, bo nie zamartwiam się, biorę raczej stan rzeczy jakim jest (brak pracy) i działam aby ten stan zmienić.

Nie mam takiej gonitwy myśli, jaką miałam. Ale... dalej mam ten wkurw, chociaż podobno nieco spłycony i że na plus generalnie jest.

 

I mam takie wątpliwości, czy taka irytacja i czasem agresja nie są przypadkiem również przez to, że odstawiony był alkohol, a to dopiero ponad 2 miesiące i to minie, czy jednak po 6 tyg. leki powinny to zniwelować. Z drugiej strony pewnie mnie czeka terapia, ale państwowo słabo to widzę. Z kolei - wracając to leków - nie chcę być zamulona, taka odcięta i żeby mi libido spadało (teraz jest ok, bo też po odstawieniu alko wzrosło, a leki nie mu przeszkadzają).

Aaa! Nawet 1/3 Trittico usypia mnie jak ta lala, ale rano budze się opuchnięta i zmulona jak na mikro-kacu.

To tyle o mnie 🙂

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@wanker witaj na Forum ;)

 

Z tego, co piszesz, to jednak leki działają albo zaczynają działać ;) Z tym poirytowaniem jeszcze bym poczekała- może leki to zniwelują, skoro piszesz, że już jest lepiej.

Co do terapii- najważniejsze znaleźć dobrego psychoterapeutę. To, czy państwowo czy na NFZ ma już mniejsze znaczenie.

13 godzin temu, wanker napisał:

Z kolei - wracając to leków - nie chcę być zamulona, taka odcięta i żeby mi libido spadało

Nie ma się co martwić, skoro do tej pory Cię to nie spotkało ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dzięki @Semir, dzięki @Heledore 🙂

No właśnie tak sobie chciałam polepszyć, a właściwie po prostu porozmawiać z innym psychiatrą, poznać jego spostrzeżenia, bo to dla mnie świeży temat a te wizyty są tak krótkie (około 10-15 minut), że rozmawiałam z owym drugim lekarzem i przepisał mi zamiast Trittico - Pramolan, a zamiast Brintellixu - Escitalopram. Na moje gniewy i złości ten Brintellix jest za słaby - stwierdził.

Będę jednak kontynuować wizyty u pierwszego doktora, bo nie robi psychodramy i jest po prostu ludzki, a ten pan mi tak pojechał, że zdębiałam i się popłakałam do słuchawki (otrzepałam się tego dnia dość szybko, ale mam taki niesmak że ho ho).

Naszła mnie taka refleksja też, że psychiatrzy, szczególnie ci bardziej utytułowani są bardzo wrażliwi na to, jak ktoś przychodzi do nich spod opieki innego kolegi po fachu, nawet z zachowaniem pełnej kultury i absolutnie nie krytykując innego lekarza, czy ZOZ-u. Temu pierwszemu nie mogę nic zarzucić i nic złego nie mogę powiedzieć, co kilkakrotnie powtórzyłam w odpowiedzi na "tamten lekarz pani nie odpowiada, nie jest pani zadowolona z tamtego lekarza i to dlatego pani do mnie przyszła?".

No nic, liczyłam się z tym (intuicja?) i może to jest niedopuszczalne, nie wiem, ale sądziłam, że skoro mogę iść do innego stomatologa, to podobnie to działa wśród lekarzy tej specjalizacji i nie będzie ataku czy drastycznych metod "leczenia" czy "diagnozowania" 🙂

Drugiego w sumie polecił mi kolega, który chodzi do niego od zeszłego roku i mówił, że też miał jakieś akcje z nim na pierwszej wizycie, jakby sprawdzał, jak pacjent reaguje itd. (wtf?).

 

W każdym razie zobaczę, co mi przepisze, ewentualnie co zadecyduje mój pierwszy doktor (jutro będę z nim rozmawiać). Może warto też podkreślić, że w kontakcie profesjonalnym (lekarz, praca, uczelnia) nie wpadam w żadne gniewy czy furie, jestem spokojna, konkretna, nigdy roszczeniowa), bo po prostu uważam, że nie ma powodu i podchodzę do tego bardzo zadaniowo - jest coś do zrobienia/problem do rozwiązania - skupiamy się na tym.

Edytowane przez wanker

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@wanker to, że drugi lekarz tak Cię potraktował świadczy o braku profesjonalizmu. Stanowczo nie powinien się tak zachować, a doprowadzanie pacjentki do płaczu jest w ogóle karygodne. Masz przecież święte prawo do zasięgnięcia drugiej opinii. Psychiatria nie jest pod tym kątem inna od pozostałych dziedzin medycyny!

 

Daj znać co tam Twój lekarz wymyśli po kolejnej konsultacji ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Heledore napisał:

Daj znać co tam Twój lekarz wymyśli po kolejnej konsultacji ;)

Hej!

No więc wciąż trzymamy się Brintellixu, ale 20mg i zobaczymy. Trittico przepisał, żeby brać w razie potrzeby, jakby były problemy ze snem, więc myślę, że nie będę brać (chyba, że naprawdę będę musiała).

Ciekawa jestem jak to będzie, jak zwiększę dawki B. - czy z dnia na dzień może być odczuwalna różnica...

Z tego, co czytałam, B. nie wpływa negatywnie na funkcje poznawcze (nie mam żadnych problemów z koncentracją, pamięcią itd - miałam w pracy bez leków, teraz nie), więc ciesze się w sumie, że dajemy mu jeszcze szansę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i biorę ósmy dzień po 20 mg Brintellixu, z Trittico chyba zrezygnuję, bo serio mam w ciągu dnia (tak do późnego popołudnia) stany porównywalne z lekkim kacem i czuję się zapuchnięta (uda, brzuch, twarz, palce).

 

Wciąż mam te wkurwy i stan, który mogę porównać do zjazdu po speedzie (w mniejszym stopniu, ale podobne uczucie). Mówiłam o tym na pierwszej wizycie u psychiatry, że to co mi najbardziej przeszkadza, to permanentny stan taki, jakbym była na 20-25% zjeździe po amfetaminie. No i póki co ten Brintellix na to nie pomaga.

Dziś już byłam bliska płaczu z tego wewnętrznego wkurwu.

Kolega mówi "Dopaminy ci brakuje!" :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@wanker 8 dni to trochę mało jak na tego typu leki, żeby ocenić ich działanie 🙂 Potrzeba jeszcze trochę cierpliwości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Heledore tylko ja prawie dwa miesiące go biorę, a tę dawkę od tych 8 dni. Może się coś jeszcze zmienić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, wanker napisał:

@Heledore tylko ja prawie dwa miesiące go biorę, a tę dawkę od tych 8 dni. Może się coś jeszcze zmienić?

Stan stacjonarny tego leku ustala się po dwóch tygodniach. Ja bym jeszcze trochę poczekała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i tak... właśnie jestem po rozmowie z panem doktorem i Trittico wyłączamy (obecnie śpię bez tego). Na wkurv dostałam Egzystę, mam brac codziennie rano, a jak będzie irytacja wieczorem - to i wieczorem. Brintellix działa bez zmian (te 20 mg) czyli nijak na tę moją agresję, irytację itd. Nadmieniłam panu doktorowi (już drugi raz), że czasem ten stan przypomina - w małym natężeniu - zjazd po amfetaminie. Wszystko drażni aż do trzewi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×