Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
drefenvy

Jak nie myśleć o popełninych błędach?

Rekomendowane odpowiedzi

Zatruwa mi to życie... Mam fobię społeczną, wyjdę gdzieś do ludzi, czy chociażby pójdę do pracy i popełniam wtedy zawsze masę błędów (tak sądzę). Zastanawiam się czy jest może jakiś sposób, żeby się tym tak nie zadręczać? 🤔 Bo nieraz naprawdę nie jestem w stanie przez to funkcjonować, bo cały czas myślę, że nie powinnam tego mówić, tego robić, że to powinnam w ogóle zrobić inaczej i powiedzieć to, to i tamto, i tak to trwa godzinami, w niektórych przypadkach nawet dniami, nieraz nie mogę przez to spać, bo rozpamiętuję, co zrobiłam źle. Ogólnie gdzieś tam w głębi zdaję sobie sprawę, że na ludziach tak naprawdę nie robi to aż takiego wrażenia, o ile w ogóle! Ale dla mnie i tak urasta to do tak niebywałych rozmiarów, że nie mogę tego wyrzucić z głowy. Czy ktoś ma taki problem? Czy ktoś wie jak sobie z tym poradzić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmm...mnie paradoksalnie pomogło złamanie nogi. Mówię poważnie. Wieloodłamowe podkrętarzowe złamanie kości udowej. Ludzie, którymi tak się przejmowałam zostawili mnie, ponieważ przestałam być potrzebna, użyteczna. Większość o mnie zapomniała. Nawet nie odpisywali na wiadomości z pytaniem "co słychać". Bardzo mnie to zabolało, bo zawsze starałam się pomóc, być, kiedy ktoś mnie potrzebował. Nawet kosztem siebie. Bardzo się wszystkim przejmowałam - błędami w pracy - własnymi bądź innych, sytuacją w pracy i tak dalej. Teraz myślę, że po prostu nie warto się przejmować ludźmi, którzy tak naprawdę mają Cię gdzieś. Niech sobie myślą, co chcą. Kogo to obchodzi? Mnie? W żadnym razie. Jest naprawdę o wiele więcej rzeczy, którymi należy się przejmować. A opinia innych jest na szarym końcu. Wierz mi - naprawdę wiem, co mówię. Szkoda czasu i energii na przejmowanie się takimi rzeczami. Jak powinie Ci się noga - mało kto się przejmie Tobą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lilith tez doszłam do takiego wniosku, ale i tak jestem nadal głupia i zamiast myśleć o sobie myślę o innych. Nie raz jechałam po kogos o północy bo nie miał jak wrócić z imprezy lub wyświadczałam inne (podkreślam - darmowe) "usługi" ..a gdy ja po kogoś zadzwoniłam to nigdy nie mieli czasu, a to zepsuł się samochód, a to brakło paliwa, no albo cóż napili się już piwa. Raz obdzwoniłam wszystkich znajomych którym minimum raz udzieliłam swojego czasu paliwa i samochodu, nikt nie przyjechał ... jedyną osobą która się zlitowała była moja siostra ... a nadal jak ktoś zadzwoni bo czegoś potrzebuje nie mam odwagi powiedzieć :"a pamiętasz jak ja potrzebowałam pomocy?, co wtedy zrobiłe/aś"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przestałam juz wierzyć naiwnie w przyjaźń, i wiara w ludzi też już mi przeszła ... a naprawdę chce wierzyć w ludzi ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×