Skocz do zawartości
Nerwica.com

Obsesyjne sprzątanie u matki


gmork

Rekomendowane odpowiedzi

Hej wszystkim, specjalnie założyłam konto, żeby o tym napisać.

W wyniku pewnych wydarzeń od pół roku znów mieszkam z moimi rodzicami w mieszkaniu o średniej przestrzeni. Są 4 pokoje - schludny salon, równie schludna sypialnia rodziców, najmniejszy pokój należący do mnie oraz graciarnia w pokoju po bracie. Kuchnia od dekady czeka na remont, ale jest ok. Mówię o tym, żeby podkreślić, że nie mieszkamy w super klaustrofobicznych zagraconych przestrzeniach, bo to może się czasem przyczyniać do tego, co chcę opisać, mianowicie prawdopodobne natręctwo mojej matuli, polegające na obsesyjnym sprzątaniu.

 

Odkąd pamiętam, w domu sprzątała niemal wyłącznie ona. Z przyczyn, których tylko mogę się domyślać, nigdy nie pozwalała sprzątać ani mnie, ani bratu. Ojciec jest na tyle nieogarnięty, że był większą przeszkodą niż pomocą jeśli o to chodzi. Minęły lata, brat ma prawie 30 lat, ja 23, i oboje raczej nie pomagamy w domu, bo wiemy, jak to się kończy. Wyrosły z nas dwie skrajne sieroty życiowe, ale to inna historia.

 

Matka bardzo łatwa wpada w szał i histerie, a tak się składa, że niemal zawsze wywołane jest to bałaganem. Zwykle po prostu musiałam to przetrwać, a potem i tak wracałam do siebie do innego miasta. Teraz, będąc z nią na co dzień, momentami to ja popadam w jakieś szaleństwo, bo nie mogę patrzeć, co ona robi ze swoim życiem. Wiecznie albo się drze albo ryczy, że nie ma czasu na odpoczynek, że nikt jej nie pomaga, że znajomi sobie gdzieś jeżdżą w weekendy, a ona tylko sprząta i sprząta. Jak się jej powie "to weź dziś nie sprzątaj. Jutro można. Albo idź gdzieś z ojcem, ja zrobię w domu co tam chcesz", to wpada w te swoje błędne monologi, że nie nie, to jest małe mieszkanie, więc wszystko szybciej się brudzi i bardziej to widać (?), że jak nie zrobi tego teraz, to kiedy. Jak się powie, że przecież nie jest źle, jak się nie posprząta raz czy dwa to nawet nie będzie takiej różnicy, to nie dociera. Jak do niej zadzwonią koleżanki (a nie umie asertywnie im odmówić rozmowy), to jak tylko się rozłącza to zaczyna wyć, że ona tak nie może żyć, że przez telefony nie zdąży ze sprzątaniem, że nie ma już czasu. A potem stara śpiewka, że ona nigdy nie może odpocząć. Po prostu nie umie odpoczywać.

 

Jak wraca z pracy to powiedziała w odpowiedzi na moje argumenty z jej obsesją, że ona nie może w spokoju usiąść i np. zjeść, jeśli wie, że jest brudno. Musi wybrać z kuwety, odkurzyć, zetrzec kurze, umyć całą łazienkę i kuchnię... i wtedy coś zje. A potem ZNOWU krzyki, że wiecznie syf i nie może odpocząć. Nie daje mi żyć w moim pokoju, jeśli mam na krześle jakąś bluzkę albo nieułożony grzebień czy cokolwiek. A i tak przyłazi i mi wszystko przekłada po swojemu, bo dla niej dopiero wtedy jest porządek. Ciągle mówi, że gdybyśmy zrobili remont połowy mieszkania to nie miałaby tego wiecznego wrażenia bałaganu. Owszem, przedpokój i kuchnia mają swoje lata, brzydka wykładzina, brzydkie ściany, stare meble... ale o ile na jakiś czas zmiana tego wszystkiego na pewno by mamę uszczęśliwiła, tak nie wierzę, żeby dużo się zmieniło. Właściwie nie wiem, czy nie będzie gorzej, bo jeszcze wpadnie w obsesję dbania o nowe meble i będzie je czyścić jeszcze częściej.

 

Nie mogę z tym wytrzymać, wyżywa się i na mnie, i na ojcu. Ewidentnie jej to utrudnia funkcjonowanie, skoro nie umie nawet się zdrzemnąć w weekend, bo wszystko brudne i ohydne. 

 

Czy to jest sprawa do psychiatry? Terapeuty? Sugerowałam jej, żeby poszła, bo dodatkowo raczej ma depresję, ale ona zawsze tylko kiwa głową i mówi że no musi, musi... ale nie idzie. Bo ona i tak jest zajęta i musi posprzątać. I co ja niby mam z tym zrobić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×