Skocz do zawartości
Nerwica.com

SERTRALINA (ApoSerta, Asentra, Asertin, Miravil, Sastium, Sertagen, Sertralina Krka, Sertranorm, Seraloft, Stimuloton, Zoloft, Zotral)


shadow_no

Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

128 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      76
    • Nie
      32
    • Zaszkodziła
      20


Rekomendowane odpowiedzi

22 godziny temu, shadow_no napisał(a):

Cześć @Pablo18k2, sertralina jest takim dosyć spoko lekiem pod względem skutków ubocznych. Nie ma ich aż tak dużo więc nie spodziewaj się jakiegoś dramatu natomiast może się zdarzyć chwilowe pogorszenie na początku brania. W sensie lęki i samopoczucie może się trochę pogorszyć na ~2 tygodnie po czym powinno być ciut lepiej i lepiej. To nie jest jakoś super mocny lek więc myślę, że docelowa dawka będzie wyższa niż ta, ale to konsultuj z lekarzem prowadzącym. 

 

Mi sertralina pomogła za pierwszym razem gdy inne leki nie dawały rady. Ale po czasie przestała całkiem działać i musiałem zmienić na coś zupełnie innego co biorę do dzisiaj a będzie to już ponad 10 lat. Mam nadzieję, że i Tobie za pierwszym razem pomoże. Tylko daj sobie chwilę aż się rozkręci

Dzięki za te słowa - ja już po prostu boję się leków i skutków ubocznych - przetrzepało mnie przez ponad 3 miesiące i z lekkiej depresji zrobiła się nerwica z napadami paniki i mocniejsza depresja. 
 

Oczywiście nie wiadomo do końca czy to przez leki i po prostu sobie nie poradziły ale teraz to już psychicznie i fizycznie ledwo zipie. A to zaburzenia widzenia a to lęki, a to nic nie cieszy i ledwo człowiek zmusza się żeby zacząć kolejny dzień. A to mam wrażenie jakbym dostał zeza jaknskupiam wzrok widzę swój nos . Przed rozpoczęciem leczenia nie było tego aż tyle . 
 

mam zacząć przez tydzień 25 mg potem podnieść do 50 i dalej mam wolną rękę od doktora lub konsultacja. 
 

dzisiaj skonsultowale się z innym lekarzem dostałem dorocznie xanax i hydroksyzynę - do wyboru. 
 

Naprawdę już nie mam sił psychicznych i fizycznych na to całe leczenie a człowiek jakoś musi funkcjonować na codzień a tak prawie warzywo się zrobił .

 

mi wcześniej britelix też pomógł po 6 miesiącach męczarni na innych lekach (Escitalopram - plus dołączające inne , potem zmiana na wenlafaksyne też było tylko gorzej ) - albo się skończył sam z siebie epizod depresji - nie wiem …

 

dajcie jakieś słowa otuchi… Bo na prawdę mam powoli dość . 

 

Edytowane przez Pablo18k2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Pablo18k2 najlepszym pocieszeniem które nie jest sztuczne jest to, że dobrze dobrany lek sprawi że odzyskasz kontrolę 🙂 tylko nie przestawaj próbować i szukać zarówno leku jak i dawki. Wiem, że to ciężkie bo też to przerabiałem nie raz. Ale tak jak każdy atak kiedyś mija, tak samo można doprowadzić się ponownie do stanu używalności znajdując swoje leki, które znowu nas wyprowadzą na prostą.

Trzymam kciuki żebyś szybko poczuł się lepiej. Tylko daj sobie czas, żeby poczuć się gorzej skoro dopiero zaczynasz wchodzić na ten nowy lek. 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, shadow_no napisał(a):

@Pablo18k2 najlepszym pocieszeniem które nie jest sztuczne jest to, że dobrze dobrany lek sprawi że odzyskasz kontrolę 🙂 tylko nie przestawaj próbować i szukać zarówno leku jak i dawki. Wiem, że to ciężkie bo też to przerabiałem nie raz. Ale tak jak każdy atak kiedyś mija, tak samo można doprowadzić się ponownie do stanu używalności znajdując swoje leki, które znowu nas wyprowadzą na prostą.

Trzymam kciuki żebyś szybko poczuł się lepiej. Tylko daj sobie czas, żeby poczuć się gorzej skoro dopiero zaczynasz wchodzić na ten nowy lek. 

Ehhh no i wlasnie jest to najgorsze - dać czas - przez ponad 3 miesiące dawałem czas i nic z tego nie wyszło... A nawet jest teraz gorzej ... 

 

Boję sie wlasnie pogorszenia na nowym leku ... raz sie boje dwa nie wiadomo czy pomorze .... ehhhhhh 

 

Na prawdę odechciewa się ... 

 

Jutro wykupię i bedzie zastanawianie się znowu , czy zaczynac czy nie .... 

 

Aż dziwne ze przez 3 miesiące nie było ani jednego dnia lepiej niz przed rozpoczęciem leczenia ... 

 

A jak uważasz- uważacie- przez to ze zle reagowałem z doktorem uzgodniismy żebym wchodził na dawki bardzo powoli ... 

 

Nie wiem ehhhh.... czuję się ze wpadłem w straszne kołow lękowe i w dodatku strachu przed lekiem i skutkami ubocznymi . 

 

3 godziny temu, Piyerekpiyerek napisał(a):

Zależy dla kogo. U mnie miała okropne skutki uboczne. Paroksetyne brałem jak cukierki a działała świetnie i po za zmęczeniem i poceniem nie miałem żadnych skutków ubocznych. A po sertraline i escitalopramie miałem masę skutków ubocznych. Najgorsze miałem właśnie po sertraline. Okropne 5 miesięcy

 Najpierw dwa na 50 potem 3 na 100. Dałem jej szansę bo lekarz mi mówił że to świetny lek. Szkoda że mi nie pomógł bo pokładałem w nim ogromne nadzieje. Cieszę się że tobie pomaga

No i wlasnie to wszystko jest w ch....j trudne , te leki to loteria jak na kogo zadziałają i jak kto zniesie skutki uboczne e , jakie będą i jakie efekty... 

 

Kehhhh ja juz siw boje wszystkich tych leków... 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Pablo18k2 napisał(a):

A jak uważasz- uważacie- przez to ze zle reagowałem z doktorem uzgodniismy żebym wchodził na dawki bardzo powoli ... 

Czasami żeby szybciej wejść na docelową dawkę to lekarze dorzucają benzo np. SR żeby trochę zniwelować negatywne skutki na początku. Ale to już musisz z lekarzem uzgodnić. Jeśli obawiasz się skutków ubocznych to może warto. Ja akurat nie jestem tego zwolennikiem

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, shadow_no napisał(a):

Czasami żeby szybciej wejść na docelową dawkę to lekarze dorzucają benzo np. SR żeby trochę zniwelować negatywne skutki na początku. Ale to już musisz z lekarzem uzgodnić. Jeśli obawiasz się skutków ubocznych to może warto. Ja akurat nie jestem tego zwolennikiem

 

Mam jakieś benzo była też rozmowa o pregabalinie ewentualnie ... narazie biore mirtor 7,5 mg na sen I muszę odczekać po zejście z britelixu. 

 

Wziąłem parę razy z 5-6 lorafen (benzo) no upokaja daje taki większy dystans ale wiadomo to nie jest rozwiązanie. 

 

Nie wiem jestem w jakieś kropce i po prostu mam duże obawy co do kolejnego leku. 

 

Nie wiem jak co niektórzy daja radę przechodzic te skutki uboczne. 

 

Ja jakoś juz nie potrafię 

 

A pamiętam wchodziłem kilka razy na esxitalopram i chyba nie było aż tylu skutków (objawow)...itd. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Pablo18k2 napisał(a):

Nie wiem jestem w jakieś kropce i po prostu mam duże obawy co do kolejnego leku. 

 

Nie wiem jak co niektórzy daja radę przechodzic te skutki uboczne. 

Świadomość, że docelowo lek pomoże mi pomagała w przejściu przez ten początkowy czas

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, shadow_no napisał(a):

Świadomość, że docelowo lek pomoże mi pomagała w przejściu przez ten początkowy czas

 

No wlasnie ja jakoś sie zagubiłem i nie mam twgo przekonania ze pomoże... ehhhh 

 

Teraz na poczatku Britelixu naprawdę byłem dobrze nastawiony jak i poprzednio gdzie po wielu próbach i 6 miesięcznej męczarni naprawdę męczarni (miesiac m.in. przeleżałem w łóżku dosłownie zdychając....). 

 

Nie jakoś utraciłem tą wiarę .... 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 godzin temu, shadow_no napisał(a):

Świadomość, że docelowo lek pomoże mi pomagała w przejściu przez ten początkowy czas

 

No wlasnie ja jakoś sie zagubiłem i nie mam twgo przekonania ze pomoże... ehhhh 

 

Teraz na poczatku Britelixu naprawdę byłem dobrze nastawiony jak i poprzednio gdzie po wielu próbach i 6 miesięcznej męczarni naprawdę męczarni (miesiac m.in. przeleżałem w łóżku dosłownie zdychając....). 

 

No jakoś utraciłem tą wiarę .... 

 

A powiedzcie bo mi dwa lata temu na escitalopramie pojawiły sie straszne szumy uszne (brzęczenie w glowie ) potem była zmiana na wenlę i dalej te szumy (brzęczenie) było i zmiana na britelix I pomógł (były ted dodatkowe leki ostatnie Britelix I mirtor na wieczór) i dosłownie książkowo odeszła i depresja i lęki i nawet zeszliśmy z doktorem do zera. 

 

Teraz niestety pojawiły mi sie tez szumy też podobnie gdzieś po około 8 tygodniach brania ale tym razem Britelixu z dołączoną pregabaliną. 

 

Padło ze to moze od pregabaliny odstawiona i zamieniona na mirtazapine na wieczor mala dawka (7,5 mg) szumy (brzęczenie) nadal było, więc ze ezgledu braku poprawy i nawet uczucia pogorszenia decyzja odstawienie Britelixu powoli - szumy (brzęczenie) mam wrażenie ze sie zmiejszylo. 

 

Czy ktoś na Setralinie spotkal sie z takim skutkiem ? 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Pablo18k2 napisał(a):

 

No wlasnie ja jakoś sie zagubiłem i nie mam twgo przekonania ze pomoże... ehhhh 

 

Teraz na poczatku Britelixu naprawdę byłem dobrze nastawiony jak i poprzednio gdzie po wielu próbach i 6 miesięcznej męczarni naprawdę męczarni (miesiac m.in. przeleżałem w łóżku dosłownie zdychając....). 

 

No jakoś utraciłem tą wiarę .... 

 

A powiedzcie bo mi dwa lata temu na escitalopramie pojawiły sie straszne szumy uszne (brzęczenie w glowie ) potem była zmiana na wenlę i dalej te szumy (brzęczenie) było i zmiana na britelix I pomógł (były ted dodatkowe leki ostatnie Britelix I mirtor na wieczór) i dosłownie książkowo odeszła i depresja i lęki i nawet zeszliśmy z doktorem do zera. 

 

Teraz niestety pojawiły mi sie tez szumy też podobnie gdzieś po około 8 tygodniach brania ale tym razem Britelixu z dołączoną pregabaliną. 

 

Padło ze to moze od pregabaliny odstawiona i zamieniona na mirtazapine na wieczor mala dawka (7,5 mg) szumy (brzęczenie) nadal było, więc ze ezgledu braku poprawy i nawet uczucia pogorszenia decyzja odstawienie Britelixu powoli - szumy (brzęczenie) mam wrażenie ze sie zmiejszylo. 

 

Czy ktoś na Setralinie spotkal sie z takim skutkiem ? 

 

 

Sorry za błędy, kurcze w tym wszystkim jeszcze uczucie cofnięcia w rozwoju ... jakby zablokowania mózgu ... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak Ci to w czyms pomoże to u mnie szumy uszne utrzymują się już od dobrych kilku lat. Miałem je na paroksetynie, serotoninie i kilku lekach pomiędzy nimi. Nie będę z tego robił większej afery, bo mam kilka innych ważniejszych rzeczy na głowie. Od tego się chyba nie umiera. 😉

 

Byłem w podobnej sytuacji kiedyś co Ty. Odstawiłem wtedy leki przed zimą. W zimę siedzi się dużo w domu. Tak mnie wtedy dojechała depresja z lękami, że aż ciarki mnie teraz przechodzą. Musisz wierzyć, że lek Ci pomoże i być cierpliwym. Nie ma niestety drogi na skróty.

Staraj się też wychodzić na jakieś spacery chociaż. Ciągłe siedzenie w domu u mnie pogarsza sytuację.

 

Trochę się pogubiłem w tym co piszesz, ale jeśli do tej serotoniny możesz brać pregabaline to ona powinna trochę lęki Ci zmniejszyć. Serotonina niestety dłużej wchodzi od pregabaliny, więc zawsze to trochę lżejszy start będzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 22.01.2026 o 07:56, Carolus napisał(a):

Jak Ci to w czyms pomoże to u mnie szumy uszne utrzymują się już od dobrych kilku lat. Miałem je na paroksetynie, serotoninie i kilku lekach pomiędzy nimi. Nie będę z tego robił większej afery, bo mam kilka innych ważniejszych rzeczy na głowie. Od tego się chyba nie umiera. 😉

 

Byłem w podobnej sytuacji kiedyś co Ty. Odstawiłem wtedy leki przed zimą. W zimę siedzi się dużo w domu. Tak mnie wtedy dojechała depresja z lękami, że aż ciarki mnie teraz przechodzą. Musisz wierzyć, że lek Ci pomoże i być cierpliwym. Nie ma niestety drogi na skróty.

Staraj się też wychodzić na jakieś spacery chociaż. Ciągłe siedzenie w domu u mnie pogarsza sytuację.

 

Trochę się pogubiłem w tym co piszesz, ale jeśli do tej serotoniny możesz brać pregabaline to ona powinna trochę lęki Ci zmniejszyć. Serotonina niestety dłużej wchodzi od pregabaliny, więc zawsze to trochę lżejszy start będzie.

Hej, dzięki za odpowiedź. 

Rozumiem ale u mnie te dzwoniłem w glowie uszach zaczęło sie jak byłem na lekach 2 lata temu, potem Britelix mnie wyprowadził na prostą i przy udziale doktora odstawiliśmy leki i bylo ok na prawdę dobrze. 

 

I teraz znowu poza innymi skutkami, objawami pojawiło się to buczenie w glowie - które naprawdę bylo nie do wytrzymania , teraz jest mniejsze. 

 

Wiem , depresja z lękami te m daje popalić itd  ... ale Kurcze ponad 3 miesiące leki nie pomogły a teraz jestem w rozsypce (wiele skutków ubocznych, objawów) . 

 

I stanąłem trochę- boje sie zaczynac nowy lek , boje się o skutki uboczne etc .  ... 

 

Miałem dołączano pregabaline do Britelixu I miałem wrażenie ze nie pomaga i wtedy zaczęły sie m.in. te szumy (dzwonienie, świerszenie itd). 

 

Kuzwa juz teraz mam taki mętlik w głowie. 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety nic tu się nie da poradzić. Te leki już tak mają. Zawsze trzeba czekać. I to niekiedy bardzo długo zanim zaczną pomagać. Czasem lek jest nietrafiony i trzeba od nowa... Niestety trwanie w zastoju nie pomaga tylko przedłuża tą katorgę. Powinieneś podjąć jakąś decyzję i się jej trzymać, zaciskając zęby. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Pablo18k2 3 miesiące to już dosyć długi czas na to, by zweryfikować czy lek działa czy trzeba zmienić. Jeśli nie działa to lekarz powinien zalecić inny. A Ty powinieneś go posłuchać mimo obaw. Obawy związane z nowym lekiem ma większość z nas

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, shadow_no napisał(a):

@Pablo18k2 3 miesiące to już dosyć długi czas na to, by zweryfikować czy lek działa czy trzeba zmienić. Jeśli nie działa to lekarz powinien zalecić inny. A Ty powinieneś go posłuchać mimo obaw. Obawy związane z nowym lekiem ma większość z nas

Dzięki wiem ja już mam wrażenie że mnie odcina od rzeczywistości ….cora bardziej …. 

Edytowane przez Pablo18k2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 22.01.2026 o 07:56, Carolus napisał(a):

Jak Ci to w czyms pomoże to u mnie szumy uszne utrzymują się już od dobrych kilku lat. Miałem je na paroksetynie, serotoninie i kilku lekach pomiędzy nimi. Nie będę z tego robił większej afery, bo mam kilka innych ważniejszych rzeczy na głowie. Od tego się chyba nie umiera. 😉

 

Byłem w podobnej sytuacji kiedyś co Ty. Odstawiłem wtedy leki przed zimą. W zimę siedzi się dużo w domu. Tak mnie wtedy dojechała depresja z lękami, że aż ciarki mnie teraz przechodzą. Musisz wierzyć, że lek Ci pomoże i być cierpliwym. Nie ma niestety drogi na skróty.

Staraj się też wychodzić na jakieś spacery chociaż. Ciągłe siedzenie w domu u mnie pogarsza sytuację.

 

Trochę się pogubiłem w tym co piszesz, ale jeśli do tej serotoniny możesz brać pregabaline to ona powinna trochę lęki Ci zmniejszyć. Serotonina niestety dłużej wchodzi od pregabaliny, więc zawsze to trochę lżejszy start będzie.

Mam pregabaline i można powiedzieć że uzgodnione z doktorem żeby ją wprowadzić  - pytanie czy warto przed setralina np już wprowadzić małe dawki trochę się wyciszyć i zacząć setre? 
 

jak uważasz? 
a i mówisz że dłużej wchodzi Setra z pregabaliną co miałeś na myśli? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem powinieneś zrobić tak jak zaleca lekarz. Pregabalina w odpowiedniej dawce powinna wyciszyć lęki i trochę pomóc przy zejściu z leku i wejściu na nowy. Tylko ona też chwilę potrzebuje żeby się rozkręcić. Choć nie tyle co ssri.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 godziny temu, Carolus napisał(a):

Chodziło mi o to, że sertralina dłużej się ładuje od pregabaliny. 

A ok no tak to niby fakt. 
 

nie wiem ja dziś to już tak podle się czuję - mi się wydaje że ta część moich objawów - skutków to jest - „derealizacja” - a przynajmniej część pasuje ….

 

kuźwa widzisz ja biorę jeszcze Mirtor 7,5 mg na noc …. Kurcze teraz to już nie wiem jak powchodzic i  poschodzic na te leki …

Rozmawiałem z doktorem ale już się zakręciłem . 
Mam powoli wchodzić na pregabaline  25 mg co kilka dni ale skąd mam wiedzieć kiedy odstawić ten Mirtor ….
 

Jestem już tak bardzo tym wszystkim zmęczony i fizycznie i psychicznie, ledwo zipie …

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie napisał Ci lekarz na recepcie jak masz brać? Nam tutaj nie wolno doradzać na temat leczenia. Spróbuj się z nim skontaktować i dopytać. 

Mirtoru nie brałem, więc nic nie powiem. Prega jest bezbolesna na wejściu, więc śmiało możesz wchodzić jak lekarz zalecił. Tylko 25 to jest śmieszna dawka. Nawet nie wiedziałem, że taka istnieje. Jaką masz docelową?

Mówiłeś też wcześniej, że masz wchodzić na sertraline. I jak Ci idzie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 23.09.2023 o 06:47, Ewerest napisał(a):

Niewiem dokładnie jak to jest biorę ten lek ponad półtora roku. Kiedyś gdzieś po roku brania egzysty zabrakło mi jej,byłam pewna, że mam w domu.Byl długi weekend . Wpadłam w panikę.Na szczęście Mi nic się nie działo,nic.Mysle, że oprócz nerwów zwiększonych można ją w miarę bezpiecznie odstawić.Najlepiej wraz z lekarzem,bo każdy jest inny.Tak lek ten działa na zasadzie nie weźmiesz to wszystko wraca , nie utrzymuje się w organizmie na tyle długo by po odstawieniu czuć jego działanie.

 

W dniu 25.08.2008 o 20:40, kitty341 napisał(a):

hihii adam, Ty tez jestes kochany:)..przenioslam sie na moj dzisiejszy dzien i nikt mi nie odpisal!! wiec wrocilam, ale nawet zadnych postów tutaj nie czytalam.. zauwazylam ze Ciebie tez dawno nie bylo wiec sprawdzilam na Twoim koncie gdzie ostatnio cos pisales i znalazlam ze tutaj wiec postanowilam przerwac ten zazarty spór!:)

 

W dniu 26.01.2016 o 21:00, horr napisał(a):

Mały update co do mojego stanu. Ostatnie dwa dni czułem się już zupełnie dobrze, jakbym nigdy nie brał. A dziś wstałem po baaardzo długim śnie, zalany potem, i znowu dreszcze, otępienie, cały zestaw. Czy fakt, że przez dwa dni było dobrze to dobry znak, czy może się to tak ciągnąć jeszcze przez długi czas: raz w porządku, a potem nawroty - i tak w koło Macieju?

 

W dniu 30.01.2026 o 08:06, Carolus napisał(a):

Nie napisał Ci lekarz na recepcie jak masz brać? Nam tutaj nie wolno doradzać na temat leczenia. Spróbuj się z nim skontaktować i dopytać. 

Mirtoru nie brałem, więc nic nie powiem. Prega jest bezbolesna na wejściu, więc śmiało możesz wchodzić jak lekarz zalecił. Tylko 25 to jest śmieszna dawka. Nawet nie wiedziałem, że taka istnieje. Jaką masz docelową?

Mówiłeś też wcześniej, że masz wchodzić na sertraline. I jak Ci idzie?

Hej, narazie schodzę z Mirtoru i wchodzę znowu na pregabaline - narazie jestem na 50 mg pregabaliny rano i 75 mg wieczorem (od wczoraj) i 3,75 mg mirtoru .

 

setraliny jeszcze nie zacząłem 

 

pregabaline mam dostosować do samopoczucia ale jak ja mam odczuć ja cały czas źle …

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, AnnoDomino34 napisał(a):

pregabelina ładuje się od 1 tabletki

Niby tak - ale ja już teraz mam tyle skutków objawów - i już nie wiadomo co od czego. Kuźwa. 
narazie wchodzę na tą pregabaline chodź to już kolejne podejście. 
 

Ja jakoś szczególnie źle reaguje na te leki wszystkie - chodź kiedyś sam Escitalopram pomógł parę razy. 
 

 

narazie pregabalina 50 mg rano i 75 mg wieczorem. Dziś chyba wyzeruje Mirtor bo brałem ostatnie dwie noce 3,75 mg. 
 

nie wiem nadal mam wrażenie że źle śpię - nie regeneruje się - ciężko zwlec się z łóżka - strasznie chrapie zatyka nos itd …

 

I chyba nadal trzyma mnie odrealnienie albo coś tego typu - gdzieś od października - wtedy był Britelix 10 mg i mnie właśnie „odrealniło” 

i dla mnie to jest największym problemem teraz - z tego powodu się denerwuje i wmawiam sobie że nie daję rady - dziś w sklepie (już nie pierwszy raz) - bez leków tak nie maiłem - gubię się jakaś dezorientacja , pustka w głowie ….

 

ehhhhhh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zmieniasz leki, dawki- różne perturbacje mogą być niestety.

Te derealizacje może miałeś pierwszy raz na leku, ale to nie znaczy, że lek ją wywołał. Ja dawniej często miałem dd i to akurat nerwica mi robiła takie psikusy.

Jednak jak rzeczywiście nie dajesz rady to może zgłoś się na oddział dzienny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Verinia napisał(a):

derealizacja występuje często z borderline. Warto sobie zbadać potencjalne zaburzenia osobowości. Sama mam to w planie.

Hej, dzięki za odpowiedź jestem po pierwszych spotkaniach z psychoterapeutą, która jest też diagnosto ale narazie tylko dwa spotkania więc nic nie mogła powiedzieć . 
 

teoretycznie mam zdiagnozowaną depresję nawracającą ale teraz co się wyprawia to wszystko jakieś dziwne tragiczne - nie czuję się totalnie sobą i te dziwne odbieranie świata (widzenie ) …. Ehhhhh 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×